Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?

02 Lis 2016 21:35 501 8
  • Poziom 6  
    Witam. Mam za zadanie stworzyć płytkę pod zasilacz. Chciałbym się dowiedzieć czy wszystko jest dobrze połączone.

    "D1,D2,D3,D4" to mostek Graetza.
    "V+" i "V-" to wyprowadzenia pod woltomierz.
    "+" i "-" to oczywiście wyjście całego układu.

    Dioda LED oraz potencjometr zostaną wyprowadzone kabelkami na obudowę.
    Przedłużone ścieżki przy 230V są po prostu po to, aby lepiej było przylutować przewód zasilający.

    Reszta chyba dosyć zrozumiale opisana.

    Tak jak wyżej napisałem, chcę się dowiedzieć czy wszystko jest dobrze połączone. Pozdrawiam!

    EDIT: Zapomniałem jeszcze dodać, że "sercem" będzie transformator zalewany 10.0VA 230V/2x15V, który oczywiście ma znajdować się na płytce.
  • HelukabelHelukabel
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Mam wrażenie, że kolega to w jakimś programie graficznym rysował.
    Ogólnie płytka nie wygląda źle...choć do ideału to jej daleko i chyba są błędy.
    Nie do końca rozumiem gdzie są punkty lutownicze do wejścia z przewodem 230V do transformatora. Przydał by się też może jakiś bezpiecznik.
    Ogólnie pogrubił bym ścieżki...miejsce na to jest.
    Nie jestem pewien ale wydaje mi się, iż masz pomylony rozkład pinów na LM317 (twoje to chyba bardziej stabilizatory 78..).
  • HelukabelHelukabel
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Steryd3 napisał:
    masz pomylony rozkład pinów na LM317
    Dokładnie:
    http://pdf.datasheetcatalog.com/datasheet/nationalsemiconductor/DS009063.PDF
    Poza tym dość trudno sprawdza się układ połączeń nie widząc elementów na nim.
    A tak w ogóle - rozumiem, ze to pierwszy "projekt" - co widać po nadmiernie długich ścieżkach... Zasada podstawowa KAŻDEGO projektu płytki jest taka, żeby połączenia były jak najkrótsze. Nawet kosztem dodania zworek. Szerokość ścieżek powinna być możliwie największa - zwłaszcza w wypadku zasilacza. Kolejna uwaga:Jeśłi stabilizacja szeregowa (czyli układ o którym mowa) - należy się zastanowić jaka moc będzie się wydzielać w układzie regulacyjnym (LM317) - zwłaszcza gdy zasilacz miałby pracować przy małym napięciu z maksymalnym prądem to ważne. A jak się okaże, że wyjdzie nam moc tracona powyżej 2-3W trzeba się zastanowić nad radiatorem... czyli należałoby umieścić na płytce radiator. Na płytce, a nie osobno, bo nie musi on być (przeważnie!) aż tak wielki i się spokojnie zmieści, a dwa, ze można go do płytki przykręcić, przylutować (są z kołkami do lutowania lub z możliwością przykręcenia).
    Dobrze też zastosować pojemność główną (zaraz za mostkiem) większą niż by to wynikało z wyliczeń. Większy spokój i pewność, ze nie będzie tętnień przy dużym napięciu wyjściowym i sporym prądzie obciążenia.
    Na plytce też nie widzę pojemności zapobiegającym wzbudzeniom. Na wejściu (jak najbliżej LM'a) powinno być 0,1uF (najlepiej tantal, lub "masowy" (monolityczny) a na wyjściu 1uF - oczywiście prócz normalnie stosowanego na wejściu (czyli po mostku) elektrolita).

    Dodano po 2 [minuty]:

    Aha - faktycznie - jeśli na płytce ma być też transformator to wypadałoby założyć na zasianie (czyli wlutować w płytkę) złącze (np typu ARK) lub kołki lutownicze. Lutowanie przewodów bezpośrednio do ścieżek (a zwłaszcza zasilających) jest kiepskim pomysłem - może się urwać wraz ze ścieżką; A tam masz 230V~...
  • Poziom 6  
    Steryd3 napisał:
    Mam wrażenie, że kolega to w jakimś programie graficznym rysował.


    Rysowałem to w MS Visio

    .
    Steryd3 napisał:
    Nie do końca rozumiem gdzie są punkty lutownicze do wejścia z przewodem 230V do transformatora. Przydał by się też może jakiś bezpiecznik.


    Mam zamiar przylutować je tylko do ścieżki, gdyż na inne rozwiązanie nie mam zbytnio miejsca. Bezpiecznik mam zamiar zrobić poza płytką, tak samo włącznik.

    Steryd3 napisał:
    Nie jestem pewien ale wydaje mi się, iż masz pomylony rozkład pinów na LM317 (twoje to chyba bardziej stabilizatory 78..).


    Teraz powinno być dobrze.
    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?

    398216 Usunięty napisał:
    A jak się okaże, że wyjdzie nam moc tracona powyżej 2-3W trzeba się zastanowić nad radiatorem... czyli należałoby umieścić na płytce radiator. Na płytce, a nie osobno, bo nie musi on być (przeważnie!) aż tak wielki i się spokojnie zmieści, a dwa, ze można go do płytki przykręcić, przylutować (są z kołkami do lutowania lub z możliwością przykręcenia).


    Posiadam taki radiator z odzysku. Myślałem aby wyciąć go tak jak zaznaczyłem i przykręcić do LM317 bez dodatkowych mocowań. Posiadam też takie małe radiatorki, ale wydają mi się za małe.
    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany? Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?

    398216 Usunięty napisał:
    Dobrze też zastosować pojemność główną (zaraz za mostkiem) większą niż by to wynikało z wyliczeń. Większy spokój i pewność, ze nie będzie tętnień przy dużym napięciu wyjściowym i sporym prądzie obciążenia.

    Na plytce też nie widzę pojemności zapobiegającym wzbudzeniom. Na wejściu (jak najbliżej LM'a) powinno być 0,1uF (najlepiej tantal, lub "masowy" (monolityczny) a na wyjściu 1uF - oczywiście prócz normalnie stosowanego na wejściu (czyli po mostku) elektrolita).


    Robiłem to ze schematu, który narysował nam nauczyciel. Tam były tylko takie elementy jakie ja posiadam. Oczywiście mogę dodać, jeżeli ma to polepszyć pracę zasilacza. Choć w sumie czy jest to specjalnie potrzebne? Zasilacz będzie miał za zadanie zasilać układy (wcześniej była to bateria 9V), które budujemy na uniwersalnej płytce stykowe (np. klaskacz itp). Poza tym to raczej się do niczego innego nie nadaje, przy tak małym prądzie jaki daje transformator.

    398216 Usunięty napisał:
    ha - faktycznie - jeśli na płytce ma być też transformator to wypadałoby założyć na zasianie (czyli wlutować w płytkę) złącze (np typu ARK) lub kołki lutownicze. Lutowanie przewodów bezpośrednio do ścieżek (a zwłaszcza zasilających) jest kiepskim pomysłem - może się urwać wraz ze ścieżką; A tam masz 230V~...


    Wiem, że byłoby to bezpieczniejsze no i ogólnie bardziej profesjonalne, ale obawiam się, że nie zmieści mi się to wszystko na płytce, którą posiadam. Nauczyciel dał nam płytkę o rozmiarze 8,2x5,6cm. Teoretycznie może i jest to możliwe tak wszystko ścisnąć, żeby zmieścić to złącze ark... Ale mi osobiście jest ciężko, choćby dlatego, że robię to pierwszy raz.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Adis99 napisał:
    Robiłem to ze schematu, który narysował nam nauczyciel.
    Widocznie Nauczyciel (z całym szacunkiem do Niego) nie czytał noty katalogowej tego układu.
    Te kondensatory o których pisałem być powinny. To, że w większosci wypadków LM będzie pracować poprawnie i bez nich nie znaczy, że lepiej dmuchać na zimne.
    Adis99 napisał:
    Wiem, że byłoby to bezpieczniejsze no i ogólnie bardziej profesjonalne, ale obawiam się, że nie zmieści mi się to wszystko na płytce, którą posiadam.

    A obudowa? Mocowanie w niej płytki? Nie zamarzasz chyba używać tego zasilacza bez niej?
    Adis99 napisał:
    płytkę o rozmiarze 8,2x5,6cm.
    Po pierwsze - można to "upakować" znacznie lepiej i zaoszczędzić miejsce na ARK zasilania. Po drugie - o ile układ będzie w obudowie, można od biedy transformator umocować poza płytką.
    Adis99 napisał:
    Posiadam taki radiator z odzysku.
    OK. ale uważam, że dobrze jednak zabezpieczyć się przed możliwością urwania się nóżek od takiej masy jaką będzie radiator. Ostatecznie stosunkowo spory ciężar jest trzymany (bez dodatkowego mocowania) na trzech cienkich nóżkach...
    Radiator zawsze powinien być dopasowany do maksymalnej mocy jaką może wytracić LM. To, że układy jakie będziesz robić są mało prądożerne nie znaczy że z czasem zaczniesz robić coś bardziej skomplikowanego.
    Uważam, że jeśli już coś robić, to robić porządnie, a nie na zasadzie prowizorki, bo ta może się zemścić w najmniej odpowiednim momencie.
  • Poziom 6  
    398216 Usunięty napisał:
    A obudowa? Mocowanie w niej płytki? Nie zamarzasz chyba używać tego zasilacza bez niej?

    Wszystko mam zamiar zapakować w obudowę Z2A ( http://lispol.com/uploaded/products_files/1400067450_46009600.pdf )

    398216 Usunięty napisał:
    Po pierwsze - można to "upakować" znacznie lepiej i zaoszczędzić miejsce na ARK zasilania. Po drugie - o ile układ będzie w obudowie, można od biedy transformator umocować poza płytką.


    Ehh, no spróbuję to bardziej wszystko upakować, ale to dopiero w piątek/sobotę, bo na razie nie mam do tego głowy. Co do umieszczenia transformatora poza płytką, to myślałem żeby zrobić coś takiego:

    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?

    Tam gdzie są linie połączyć normalnie kablem. A transformator umieścić uzwojeniem wtórnym na płytce. Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. Co myślisz o takim rozwiązaniu?

    Dodano po 50 [sekundy]:

    A i co do radiatora to wymyślę jakiś "patent" do przymocowania go do płytki.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Adis99 napisał:
    Co myślisz o takim rozwiązaniu?
    O ile wymyślisz sposób na mocowanie transformatora, żeby nie wyrwały mu się wyprowadzenie (ciężki!) do amatorskich zastosowań - może być.
    Obudowa spora, więc nie powinno być problemu z mocowaniem i ładnym zaprojektowaniu płyty czołowej. Polecam jako wyjście zaciski laboratoryjne lub gniazda bananowe. Gniazdo bezpiecznika może być na tylnej ściance wraz z wyjściem kabla zasilającego. Wyłącznik zmieści się z przodu z zaciskami i potencjometrem. Dobrze by było na płycie pod potencjometrem nanieść skalę - co by z grubsza chociaż zaznaczyć w jakim położeniu potencjometru jakiego napięcia się spodziewać - chyba, że dasz jeszcze jakiś mierniczek (magnetofonowy? Albo "fabryczny" już z naniesioną skalą V).
    Co do "upakowania" - zrobiłem kiedyś podobny zasilacz (też potrzebny był "na szybko" i w miarę mały) na LM 723 - udało się zmieścić wszystko w dużo mniejszej obudowie - a ponieważ prąd większy (do 1A) musiałem zadbać o dobre chłodzenie - zmieścił się nawet wentylator od karty grafiki...
    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany? Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany? Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany? Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?
    Działa do dziś.
  • Poziom 6  
    398216 Usunięty napisał:
    O ile wymyślisz sposób na mocowanie transformatora, żeby nie wyrwały mu się wyprowadzenie (ciężki!) do amatorskich zastosowań - może być.


    Myślałem, żeby zrobić mu taką podstawkę między nóżkami.

    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?
    398216 Usunięty napisał:
    Obudowa spora, więc nie powinno być problemu z mocowaniem i ładnym zaprojektowaniu płyty czołowej.


    Płytę czołową taką zaprojektowałem:

    Projekt płytki do zasilacza jest dobrze wykonany?

    Skali nie wiem czy będę robił, bo skoro jest woltomierz to nie wiem czy jest tak potrzebna.
    Jako wyjście chce zastosować gniazdo głośnikowe.
    A włącznik znajdzie się albo z przodu albo z tyłu, jeszcze zobaczę.
    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
  • Poziom 43  
    Adis99 napisał:
    Myślałem, żeby zrobić mu taką podstawkę między nóżkami.
    Rozumiem, że grubość jej ma być taka jak długość nóżek trafa? Według mnie - niezły pomysł (jak na tak ograniczone środki) Potem wystarczy tylko przymocować transformator do spodu obudowy i dać jakiś dystans pod płytkę.
    Adis99 napisał:
    Skali nie wiem czy będę robił, bo skoro jest woltomierz to nie wiem czy jest tak potrzebna.
    No, oczywiście, skoro będzie woltomierz nie ma po co. Jedynie mozna zaznaczyć skrajne położenia potencjometru. W razie czego jednym rzutem oka można się będzie zorientować, czy napięcie zgadza się mniej więcej ze wskazaniem woltomierza, czy może powstało jakieś zwarcie (przy zwarciu LM317 ogranicza on napięcie wyjściowe do minimalnego jakie może być, żeby nie przekroczyć prądu maksymalnego - dość skuteczny układ zabezpieczeń).
    Adis99 napisał:
    Jako wyjście chce zastosować gniazdo głośnikowe.
    Trochę to ogranicza z jednej strony stosowanie podłączeń tylko gołymi drutami, ale z kolei nie trzeba kupować/robić przewodów z banankami... :) Ja mam przewody bo i wygodniejsze w użyciu i nie ma kłopotu ze znalezieniem "kawałka druta, żeby to podłączyć" ;) .
    Adis99 napisał:
    A włącznik znajdzie się albo z przodu albo z tyłu, jeszcze zobaczę.
    Upierałbym się na przód. Wygodniej - nie trzeba macać po omacku i szukać go, zwłaszcza w wypadkach awaryjnych lepiej mieć go pod ręką.
    Powodzenia. Ciekaw jestem jak Ci wyjdzie ten zasilaczyk...