Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Opel Meriva - zanik wspomagania kierownicy po uruchomieniu silnika

koras1988 03 Nov 2016 14:05 22140 4
  • #1
    koras1988
    Level 10  
    Witam, jestem posiadaczem Opla Merivy 1.4 z 2007 roku w benzynie z elektrycznym wspomaganiem kierownicy. Przeszukiwałem znaczne zasoby internetu i nie znalazłem porady na mój problem więc postanowiłem założyć nowy wątek.

    W moim samochodzie po odpaleniu silnika następuje zanik wspomagania zaraz po uruchomieniu. Samochód jest po wymianie akumulatora i regulatora napięcia.

    Przed wymianą od razu po uruchomieniu silnika zaświecała się kontrolka EPS i nie było wspomagania. Metodą prób i błędów doszedłem do takiej zależności, że aby mieć wspomaganie musiałem włączyć światła i nadmuch (na zimnym silniku). Po przejechaniu 2-3 km mogłem wyłączyć światła i nadmuch a wspomaganie było.



    Po wymianie regulatora i akumulatora problem zaczyna się gdy odpalę silnik i ruszę z miejsca bez świateł (najczęsciej podczas zmiany biegu z 1 na 2). Gdy zaniknie wspomaganie i zaświeci się kontrolka EPS, włączam światła i w sekundzie pojawia się wspomaganie i gaśnie kontrolka. Ładowanie mierzyłem na luzie i wynosi ono 14,4V niezależnie od obrotów silnika.

    Dodam, że w momencie odcięcia wpomagania słychać jakby cyknięcie spod zegarów.

    Czy ktoś z Państwa spotkał się z podobnym problemem albo domyśla się co może być przyczyną takiego stanu rzeczy?

    EDIT:Wczoraj tj.4.11.2016 po nocy zmierzyłem napięcie na akumulatorze i wynosiło ono zaledwie 12,36V, ale silnik bez problemu uruchomiłem. Czy to możliwe, że z dobrym ładowaniem (14,4V przy włączonych światłach mijania, radiu i czasami nadmuchu), na krótkich odcinkach średnio do 10-15 km akumulator może nie otrzymywać z powrotem energii zużytej na uruchomienie silnika? Czy może rozrusznik pobiera za duży prąd podczas uruchomienia? Dodam, że akumulator wymieniłem jakieś 10 dni temu.

    I jeszcze jedno pytanie. Czy to możliwe, że "braki prądu" w pierwszych 5 minutach po uruchomieniu spowodowane są tym, że akumulator pobiera za duży prąd z alternatora chcąc odzyskać utraconą moc z uruchomienia silnika na niekorzyść odbiorników, którym tego prądu brakuje? Zawsze wydawało mi się, że alternator jakby priorytetowo ma w pierwszej kolejności zasilać odbiorniki a dopiero jak jest "rezerwa prądu" to ładuje akumulator.
  • #2
    grzechu40
    Level 21  
    Jeśli nie ma odpowiedniego napięcia to nie będzie pracowała pompa wspomagania. Przyczyny z jakimi się spotkałem w tego typu awariach to brudne zaśniedziałe połączenia prądowe i masowe, niesprawny akumulator, alternator, poślizg paska napędowego alternatora lub uszkodzenie koła napędowego na silniku ponieważ ma ono warstwę gumy na tym samym kole między dwoma elementami koła, uszkodzenie bezpiecznika 60 A, nieszczelność pompy w skutek czego woda robi robotę wewnątrz elektronicznych elementów pompy. Musisz dokładnie przeanalizować co napisałem i wyciągnąć wnioski.
  • #3
    koras1988
    Level 10  
    Dziś podjechałem do elektryka. Miernikiem sprawdził, że nic nie pobiera prądu w czasie postoju, więc dziwi mnie fakt tak niskiego napięcia akumulatora (dziś o 7 rano przed uruchomieniem silnika - 12,36 V. Na komputerze wyskoczył jeden błąd napięcia zasialania. Zrobiliśmy test - przy włączonym silniku bez włączonych świateł kręciłem kierownicą na postoju. Podczas kręcenia gdy czuć było na kierownicy zrywanie, zaświecała się kontrolka EPS (błąd elektrycznego wspomagania) a napięcie łądowania na ułamek sekundy spadało do 13,6 V. Przy włączonych światłach wszystko było OK. Powiedział mi elektryk, że wina leży po stronie alternatora albo sterownika wspomagania. Najpierw polecił wykręcenie alternatora i wysłanie do Rzeszowa w celu diagnozy a to może potrwać z 3 dni. Jak to nie pomoże to zostaje serwis Opla. Na razie nie mogę oddać samochodu na tak długo więc będę jeździł i testował jeszcze.
  • #4
    koras1988
    Level 10  
    Witam po dłuższej nieobecności. Problem rozwiązał się się przy okazji innej awarii. Pewnego dnia zauważyłem na kostce brukowej pod domem lekki wyciek oleju. Olej wyciekał z bagnetu i z czujnika ciśnienia oleju. Po podjechaniu do mechanika okazało się, że przyczyną jest zatkana odma. Przy okazji mechanik wymienił uszkodzoną uszczelkę pod klawiaturą i uszkodzony czujnik ciśnienia oleju. Po naprawie problem z eps jeszcze sporadycznie występował ale po parokrotnym wyjechaniu na autostradę i "przepaleniu rury" problem ustąpił. Nauczka na przyszłość to częściej wyjeżdżać na dłuższe trasy (bo często mój samochód nawet nie rozgrzewał się podczas jazdy-do pracy mam jakieś 4 km).
  • #5
    koras1988
    Level 10  
    Przyszedł okres niskich temperatur i problem powrócił. Przez całe lato problem praktycznie nie występował. Zanik wspomagania powrócił około miesiąca temu, najpierw sporadycznie miałem zaniki wspomagania w postaci szarpnięć kierownicą na parkingu lub na rondzie. Potem problem występował już za każdym razem ale nauczony doświadczeniem, włączałem jakiś odbiornik prądu ( światła mijania). Po ok 2 tygodniach problem powiększył się do tego stopnia, że oprócz świateł musiałem włączyć nadmuch żeby mieć wspomaganie. Około tygodnia temu w trasie wyłączyło mi się całkiem wspomaganie i nie pomagało uruchamianie kolejnych odbiorników prądu. Pomogło dopiero wyłączenie silnika i włączenie go na nowo. Zaniepokojony zaistniałą sytuacją udałem się do elektromechanika. Po podłączeniu komputera ukazał się błąd alternatora, lecz po jego sprawdzeniu okazało się, że jest on sprawny. Finalnie problem był skutkiem uszkodzenia sterownika wspomagania. Elektryk zaobserwował na płytce sterownika jakieś zimne luty, które naprawił. Na razie problem zniknął od ręki a nie tak jak wcześniej dopiero po pewnym czasie więc pewnie to było powodem awarii.