Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dysk Seagate ST31000340NS ES.2 Spalona elektronika

ogrodnik6006 03 Lis 2016 19:02 348 4
  • #1 03 Lis 2016 19:02
    ogrodnik6006
    Poziom 8  

    Witam, podczas podłączania przejściówki molex z molexem-sata zrobiłem to odwrotnie - choć nawet bym się nie spodziewał, że to możliwe - ale jednak(złośliwość rzeczy martwych). Podpiąłem niczego nieświadomie dysk - uruchamiam kompa a tu nic, robię to po raz kolejny i znowu nic. Mówię sobie coś nie tak - rozłączam wtyczkę i wyczuwam spaleniznę - odkręcam płytkę dysku i pod spodem widzę trzy elementy spalone chyba tzw diody transil. U gościa u którego nabyłem dysk - prawie nie używany otrzymałem drugi dysk (dużo bardziej wysłużony ale działający) wydawałoby się identyczny - mimo że wyprodukowali go tylko kilka dni po tym pierwszym różni się elektroniką (sterowaniem) - chociaż spalone elementy ma jak się wydaje identyczne.

    Po pierwsze ponieważ chciałbym mieć dwa dyski działające i nie koniecznie niszczyć elektronikę jedną by naprawiać drugą - czy jest ktoś kto mógłby mi pomóc nazwać i wytypować spalone elementy lub łatwo dostępne zamienniki (tak by to miało ręce i nogi - by elektronika dalej była chroniona przed nieumiejętnym użytkowaniem czy skokami napięcia)

    Po drugie czy istnieje możliwość postawienia elektroniki z usunięciem spalonych elementów (bez zabezpieczeń) - np żeby sprawdzić czy reszta się nie spaliła..? Prośba o łopatologiczne wyjaśnienie.

    Po trzecie czy jest nadzieja i na ile procent, że tylko te trzy elementy się spaliły.

    Po czwarte czy człowiek techniczny sprawny manualnie jednak lutujący raz do roku (czyli ja) dałby radę wylutować i wlutować te elementy za pomocą zwykłej lutownicy - jeśli tak prosiłbym o szczegółowe wskazówki bo elementy są dość małe i tolerancja błędu nieznaczna

    Uprzejmie proszę o pomoc za co z góry dziękuję!!!

    Ps. Ta drabinka z 4 szczeblami lub 8 nóżkami ma oznaczenie PA4AC FDFS 2P102A natomiast te pojedyncze diody - jedna 5L 9C a druga KVP 01A

  • #2 03 Lis 2016 19:47
    kokapetyl
    Poziom 42  

    ogrodnik6006 napisał:

    Po drugie czy istnieje możliwość postawienia elektroniki z usunięciem spalonych elementów (bez zabezpieczeń)

    Jest taka możliwość, ale przy 100% pewności zasilacza (i prawidłowym podłączeniu )
    Mozna tak dysk przetestować, ale nie polecane jest takie działanie.
    ogrodnik6006 napisał:
    Po trzecie czy jest nadzieja i na ile procent, że tylko te trzy elementy się spaliły.

    Nikt takiej pewności nie da, trzeba to sprawdzić.
    Wylutowanie i wlutowanie sprawnych elementów, nie jest takie trudne, to tylko dwa punkty na element.
    Uszkodzone diody, ta z lewej strony to "transil" 12V, szukaj coś o oznaczeniu
    1SMB13AT3G, lub SMBJ13.
    Ta druga to transil 5V, nie znam modeli.

  • #3 03 Lis 2016 22:40
    ogrodnik6006
    Poziom 8  

    Koledzy może ktoś jeszcze może coś wnieść do tematu (chciałbym jak najbardziej zgłębić temat by naprawić a nie popsuć bardziej tego co już popsute) zwłaszcza jeśli chodzi o tę drugą diodę oraz o tę spaloną/zwęgloną drabinkę z drugiego zdjęcia - zwłaszcza chodziło mi o to czy ją da się wylutować i wlutować bez specjalistycznego sprzętu - czym ona jest i jakie parametry powinna mieć oraz czy rzeczy te są ogólnie dostępne w sklepie elektronicznym (może wie ktoś czy w okolicach podwarszawskiego Raszyna lub Piaseczna znajduje się jakiś dobrze zaopatrzony sklep z tego typu częściami..?) Czy dla sprawdzenia dysku drabinkę tą również można jakoś obejść..? (założenie zasilacz jest ok)




    Ponieważ ku mojemu zaniepokojeniu po kolejnej analizie spalonych elementów zauważyłem, że na kontrolerze silnika SMOOTH spalonej elektroniki na wysokość cyfry 9 występuje mała czarna kropka (podejrzenie nadpalenia/nadwęglenia - nie wiem czy słuszne..?), powstają kolejna pytania i mętlik w głowie:

    po pierwsze jeżeli spalenie elektroniki zaszło aż tak daleko czy elektronika wewnętrzna dysku na tym nie ucierpiała..?

    po drugie - ponieważ odważyłem się i podłączyłem sprawną elektronikę z drugiego dysku (nie zmieniając w niej nic) - uszkodzony dysk ruszył, głowice też - w Gparted widoczne jest 4gb z hakiem - oczywiście wyskakuje komunikat błąd wejścia/wyjścia (podejrzewam, że jest to partycja serwisowa) - czy po podmianie pamięci ROM dysk ten będzie działał poprawnie..?

    po trzecie martwi mnie, że dysk po uruchomieniu szuka danych (pozycjonuje się) po ok pół minucie zaczyna stukać (podejrzewam i chce w to wierzyć że nie może się odnaleźć w nowych realiach - z inaczej skonfigurowanym ROM-em) a po kolejnych 15-30 sekundach milknie.

    Ponieważ podjąłem decyzję ratować w pierwszej kolejności dysk który nie był prawie używany a dopiero potem martwić się o drugi bardziej wysłużony dysk oraz biorąć pod uwagę to, że obie elektroniki mają ten sam firmware a ich wnętrze w zasadzie różni się tylko ostatnimi literkami/cyferkami na czterech podzespołach (zamieszczam zdjęcia) czy po podmianie pamięci ROM dysk przestanie stukać i zacznie normalnie funkcjonować..?

    Rozumiem, że ten ROM to w moim przypadku WINBOND 25x40ALS27 1004 ..?

  • #4 08 Lis 2016 22:29
    PitD

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ta drabinka z 4 szczeblami lub 8 nóżkami o oznaczeniu PA4AC FDFS 2P102A to mosfet.

    Przelutuj ROM z tej drugiej elektroniki i dysk powinien ruszyć.
    Najlepiej przelutować to hotem. Jeżeli nie ruszy to sam już dalej nic nie zrobisz.

    O częściach w sklepach zapomnij. Jedyne źródło części do dysków to inne sprawne lub uszkodzone.

  • #5 27 Lis 2016 21:11
    ogrodnik6006
    Poziom 8  

    Dałem elektronikowi do przelutowania pamięć ROM z jednej elektroniki na drugą i dysk ożył - sprawdziłem jego kondycję programem GsmartControl i wszystko jest ok.

    Jedyny niesmak to to że za usługę przelutowania tego jednego elementu skasował mnie 40zł

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME