Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pytanie za 35 miliardów: Qualcomm + NXP i co dalej?

ghost666 05 Lis 2016 19:40 1683 0
  • Pytanie za 35 miliardów: Qualcomm + NXP i co dalej?
    Po tym jak Qualcomm oficjalnie potwierdził nabycie NXP warto jest się przyjrzeć konsekwencjom tej transakcji. CEO obu firm są jednogłośni i wielokrotnie podkreślają symbiotyczny charakter spółek oraz ich wspólne dążenia. Jednakże powstanie wartej ponad 35 miliardów dolarów firmy półprzewodnikowej nie może obejść się bez wpływu na rynek, zwłaszcza rynek układów dla przemysłu motoryzacyjnego. Jakie zatem skutki dla tego segmentu będzie miała transakcja?

    Głównymi wspólnymi obszarami obu firm jest technologia półprzewodnikowa dla przyszłych układów typu System-na-Chipie, dedykowanych do nowych aut wyposażonych w rozbudowane systemu komunikacji V2X (samochód z otoczeniem). Technologicznie wygrywa chyba technika CMOS, wykorzystywana przez Qualcomma, więc nakłady na rozwijanie FD-SOI NXP mogą ulec zmniejszeniu. W kwestii interfejsu telekomunikacyjnego dla komunikacji V2X nie jest to takie jasne: NXP wspiera nowy standard DSRC, a Qualcomm opowiada się za rozwiązaniami opartymi o LTE.

    Podobnym punktem zapalnym może być wybór pojedynczej architektury procesorów na rynek motoryzacyjny (Snapdragon vs i.MX8). Ma to także istotny wpływ np. na opracowanie technologii uczenia maszynowego. Jakkolwiek NXP jest wiodącym producentem układów na rynek motoryzacyjny sam dotychczas nie pracował nad układami do uczenia maszynowego, które mają ogromną przyszłość w sektorze pojazdów autonomicznych.

    Przyjrzyjmy się kilku kluczowym kwestiom, związanym z tą transakcją bliżej.

    Wiodąca pozycja

    Bez wątpienia, po zakończeniu łączenia obu firm (pod koniec roku 2017) Qualcomm będzie posiadał wiodącą pozycję na rynku układów scalonych dla przemysłu motoryzacyjnego. Suma przychodów z tego sektora obu firm wynosi 3,7 miliarda dolarów. Jak mówi Ahad Ahmed Buksh, analityk z IHS Markit, to "o miliard więcej niż Infineon, drugi w tym sektorze przemysłu dostawca układów".

    'Kariera' Qualcomma na rynku układów dla motoryzacji w ostatnich latach to rzecz bardzo znamienna. Jeszcze w 2014 roku IHS klasyfikowało go na 41 pozycji rankingu, a już rok później na 20 pozycji. Teraz firma sięga bez problemu po niekwestionowanej miejsce pierwsze. A wraz ze zwiększaniem się ilości elektroniki w nowoczesnych samochodach, pozycja Qualcomma będzie się tylko umacniać. "Qualcomm wszedł na szczyt rynku motoryzacyjnego zaledwie w ciągu dwóch lat" podsumowuje Buksh.

    Nadchodzące cięcia?





    Analitycy przewidują, że połączone firmy nie będą skore do natychmiastowych cięć w ofercie i sprzedawanych produktach. Jakkolwiek spodziewać można się pewnej reorganizacji, na co wskazuje analityk Kevin Krewell z Tirias Research, to raczej nie będzie ona opierała się wycofywaniu całych linii produktów. I to mimo posiadania różnych technologii w swoim portfolio: np. procesory NXP oparte są o standardowe rdzenie ARM, a układy Qualcomma, na opracowanym przez firmę rdzeniu ARM, jak zauważa Krewell. Jak zauważa Mike Demler, analityk Linley Group, interesy obu firm nie nachodzą na siebie zbytnio - "rynek motoryzacyjny jest czymś nowym dla Qualcomma". Jednakże mimo to, obie firmy opracowują i produkują wielordzeniowe układy ARM, więc będą musiały wspólnie opracować plan rozwoju, który uwzględni ich połączenie się. Tylko to pozwoli na uniknięcie wewnętrznych sporów w firmie, podsumowują analitycy.

    Pytanie za 35 miliardów: Qualcomm + NXP i co dalej?


    Chris Webber, wicedyrektor pionu motoryzacyjnego w Strategy Analytics, powiedział "Ponieważ rynek motoryzacyjny generuje bardzo niewielką część dochodów Qualcomma (ok. 2%) i dużą NXP (64%) to powolny wzrost udziałów na rynku motoryzacyjnym, może doprowadzić do naprężeń w nowej strukturze organizacyjnej firmy".

    "Ograniczone doświadczenie pionu menedżerskiego Qualcomma na rynku motoryzacyjnym, a ogromne doświadczenie NXP na tym polu mogą być kluczem do skutecznego rozwiązywania problemów i scysji w firmie po połączeniu z NXP" zauważa analityk. "Z pewnością Qualcomm zdaje sobie sprawę z doskonałej pozycji NXP na rynku motoryzacyjnym i zamierza to wykorzystać" podsumowuje Webber.

    Pytanie za 35 miliardów: Qualcomm + NXP i co dalej?


    Procesory dla systemów motoryzacyjnych

    Ten dział może być źródłem szeregu konfliktów pomiędzy Qualcommem i NXP. Jak sądzi Demler "Qualcomm może chcieć przystosować swojego Snapdragona do zastosowań w samochodowych systemach multimedialnych, gdzie aktualnie pracują i.MX6 NXP". Póki co te układy nie pracują w żadnym samochodzie, ale firma może chcieć to zmienić. I każdy z tych kroków ma swoje wady i zalety.

    Jak wymienia Krewell, układy i.MX8, następcy i.MX6, mogą słabo sprawdzać się w multimediach, ale mają lepsze możliwości podłączania sensorów etc. Z kolei Snapdragony mają lepsze GPU, co daje im przewagę w systemach multimedialnych. Analitycy zgodni są, że ten ostatni czynnik może dać procesorom Qualcomma przewagę w tym konflikcie. Demler spekuluje nawet, że spowodować to może przejście całej produkcji na Snapdragony w pewnym momencie. Niestety ma to swoje wady, ponieważ układy te nie są wyposażone np. w port CAN.

    Z kolei układy NXP, takie jak rodzina i.MX8 to mikrokontrolery zaprojektowane dokładnie na potrzeby przemysłu półprzewodnikowego, jak zauważa analityk. NXP wielokrotnie podkreślał niezawodność tych układów, niezwykle istotną przy zastosowaniach w samochodach. Układy te posiadają sprzętowo wspartą wirtualizację i ochronę domen, co nie jest bez znaczenia dla bezpieczeństwa pojazdu, szczególnie w dobie gdy pomysł kokpitu definiowanego programowo nabiera rozpędu. Wielu producentów układów proponuje ten model, w którym to jeden układ będzie obsługiwał tak systemy multimedialne jak i kluczowe systemy kokpitu w aucie. Procesory z rodziny i.MX8 zostały stworzone właśnie pod kątem takiej aplikacji.

    Jak informuje Kyle Fox, menedżer linii procesorów i.MX8 w NXP, kilka rzeczy odróżnia te układy od konkurencji w aplikacjach cyfrowego kokpitu. "Oferowany przez nas poziom bezpieczeństwa jest o wiele wyższy niż w innych procesorach, produkowanych dotychczas" mówi Kyle. Z uwagi na niepełne bezpieczeństwo oferowane przez hyperwizory w systemach tego rodzaju, inżynierowie z NXP zakodowali sprzętowo uprawnienia dostępowe do poszczególnych bloków procesora i.MX8 - od GPU do portów szeregowych. Qualcomm nie ma w ofercie żadnego procesora, który mógłby się równać.

    Komplementarne role

    Tak Steve Mollenkopf, CEO Qualcomma, jak i Richard Clemmer, NXP CEO , podkreślają, że firmy wzajemnie się uzupełniają i pełnić będą rolę komplementarną w nowym bycie. Na przykład wielordzeniowe procesory ARM - każda z firm ma zasadniczo swój docelowy segment rynku, gdzie sprzedaje swoje produkty. Tak Qualcomm jak i NXP posiada w ofercie procesory dla urządzeń elektroniki noszonej, ale Qualcomma są lepsze w urządzeniach komunikacyjnych. Z kolei NXP ma większe doświadczenie w systemach wbudowanych, gdzie Qualcomm dopiero wkracza.

    Nie inaczej jest nawet na rynku motoryzacyjnym - każda z firm ma swoje mocniejsze strony, jak zauważają analitycy.

    NXP będzie najpewniej pełnić wiodącą rolę w systemach bezpieczeństwa. Po zakupie przez Qualcomma dodać może do swojego portfolia technologie telemetryczne i komunikacyjne. Główną siłą NXP, jak mówi Buksh, są "systemy radia definiowanego programowo, NFC, układy cyber bezpieczeństwa, radary w technologii CMOS oraz procesory dla motoryzacji". Z kolei domeną Qualcomma są "technologie 5G, uczenia maszynowego, komunikacji V2X oraz bezprzewodowego ładowania".

    FD-SOI vs. objętościowy CMOS

    Najbardziej niejasną kwestią jest technologia, jaka wykorzystywana będzie przez połączoną firmę do fizycznej realizacji procesorów dla segmentu motoryzacyjnego. Freescale, który nabyty został przez NXP jakiś czas temu, zgromadził ogromne doświadczenie w projektowaniu i wytwarzaniu układów korzystając z technologii FD-SOI, oferujące procesory o bardzo niskim poborze prądu. W 28 nm technologii FD-SOI produkowane mają być procesory i.MX8 firmy NXP. Z uwagi na mniejszą czułość na np. promieniowanie w procesorach produkowanych w tej technologii generuje się mniej błędów niż w układach CMOS. Czyni je to o wiele mniej zawodnymi, co nie jest bez znaczenia w sektorze motoryzacyjnym. Qualcomm z kolei nie ma żadnego doświadczenia w innych niż CMOS technologiach produkcji układów scalonych. Mimo to nie jest znane stanowisko firmy względem procesu FD-SOI.

    Podczas konferencji prasowej Mollenkopf mówił o wiodącej technologii systemów-na-chipie Qualcomma. CEO wierzy, że uda się ją zintegrować z "wiodącymi w przemyśle kanałami dystrybucji NXP oraz jego pozycją w sektorze IoT, motoryzacyjnym i bezpieczeństwa". Informacje na temat detali technologii układów nie zostały podane. Wielu analityków spodziewa się, że ogromne zamówienia Qualcomma u producentów struktur krzemowych, będą miały wpływ na ceny układów, ale niewiele mówi to o samej technologii. Póki co układy tej firmy, cieszące się ogromną popularnością w smartfonach etc, produkowane są w technologii CMOS. Jak zauważają analitycy integracja tych firm przynieść może przyśpieszenie rozwoju nowych procesów. "Z punktu widzenia kosztów połączenie się firm może sprawić, że opracowywanie nowych technologii, poniżej 16 nm, stanie się bardziej opłacalne, bo koszty dzielić będą się na więcej branż" mówi Buksh z IHS. "Dzisiejsze firmy segmentu motoryzacyjnego muszą starać się produkować coraz mocniejsze procesory o coraz mniejszym zużyciu prądu. Jednakże zapotrzebowane na te układy jest ograniczone, co oznacza, że rozwój ich jest droższy. Połączenie NXP z Qualcommem sprawić może, że koszty projektowania nowych masek będą bardziej opłacalne, bo dzielić będą się na więcej układów - nie tylko dla segmentu motoryzacyjnego" tłumaczy analityk.

    Docelowo jednak to klienci Qualcomma zdecydują co zostanie przyjęte. Jak zauważa Webber z Strategy Analytics "aplikacje motoryzacyjne to głównie tanie układy, więc nie ma wielkiego zainteresowania najnowszymi technologiami, szczególnie jeśli ich zalety nie są tak istotne". Jednakże wybór FD-SOI do układów NXP nie był przypadkowy 0- Qualcomm powinien wyraźnie zanalizować tą technologię pod kątem niezawodności - niezwykle istotnego czynnika w układach tego rodzaju.

    Uczenie maszynowe

    Opóźnienie NXP w kwestii uczenia maszynowego jest sporym zaskoczeniem dla rynku. Szczególnie, że nie chodzi tutaj tylko o uczenie maszynowe, chodzi o analizę obrazów i sztuczną inteligencję. "Sztuczna inteligencja, widzenie maszynowe i uczenie maszynowe, to technologie z tego samego koszyka" podsumowuje Demler. Zauważa on, że w swojej ofercie NXP posiada procesor S23V234 zaprojektowany przez Freescale. Układ ten posiada blok Cognivue (firma zakupiona przez Freescale, zanim ten został nabyty przez NXP), dedykowany do tego rodzaju aplikacji. Z kolei Qualcomm ma swoją platformę Zeroth, integrującą CPU, GPU i DSP w jednym. ?Cognivue i Freescale są już rozpoznawalnymi markami na rynku motoryzacyjnym, który chętnie przyjął układ S32V234" dodaje Demler.

    Jednakże porównując NXP i Qualcomma, to ten drugi przoduje w projektach rozwijania uczenia maszynowego. Firma dużo wcześniej niż NXP zauważyła potencjał w systemach dedykowanych docelowo do samochodów autonomicznych etc. Jak obawia się Krewell "transakcja ta może opóźnić prace Qualcomma, bo więcej zasobów zostanie zaangażowanych w scalenie z NXP".

    Jeśli chodzi o systemy wizyjne, to Qualcomm milczy. Jednakże w zeszłym roku na konferencji deweloperskiej Google Qualcomm prezentował swój referencyjny projekt systemu dedykowanego do analizy głębi obrazu, co wykorzystane ma być w procesorach Snapdragon w smartfonach. Systemy rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej są jednak głównymi obiektami zainteresowania Qualcomma, nie segment motoryzacyjny.

    Jednakże analitycy pozostają optymistyczni. Trend do integracji modułów wizyjnych w procesorach ogólnego przeznaczenie nie słabnie, a coraz więcej z nich wyposażane jest w dedykowane akceleratory dla tego typu analiz. Teraz, jak zauważa Demler, firma będzie mogła korzystać z najlepszych bloków NXP i Qualcomma.

    Wojna radiowa w systemach V2X

    W tej aplikacji są obecnie dwa obozy - Ci, którzy korzystać chcą z IEE 802.11p (DSRC) i Ci którzy wolą LTE. Konflikt o to, który standard będzie wiodący narasta tak w Azji jak i w Europie. Giganci technologii telefonicznych, tacy jak Nokia, Ericsson, Huawei czy Qualcomm popierają technologie oparte o LTE, ale ich starania nie spotykają się z dużym zainteresowaniem władz. FCC już w 1999 roku przydzieliła pasmo 5,9 GHz komu innemu. Wizja V2X opartego o technologię LTE, jaką roztacza Qualcomm, może być zupełnie sprzeczna z tym co jest możliwe. Z drugiej strony, w inteligentnych pojazdach jest sporo miejsca na LTE. Mimo tego mało prawdopodobne jest to, aby rządy i inne firmy miały nagiąć się do wizji Qualcomma, jak sugeruje Demler.

    Innego zdania jest Roger Lanctot, dyrektor Strategy Analytics. Walka o systemy V2X jest kwestią mocno dyskusyjną. Szczególnie z uwagi na zawiłe relacje, łączące wszystkie zainteresowane podmioty. Jako przykład Lanctot podaje: "Qualcomm związany jest z Cisco w kwestii podziału pasma DSRC na poszczególne kanały. Firma Qualcomm posiada Atherosa i tera kupiła NXP - adwokatów interfejsu DSRC". NXP jest szczególnie mocno związane z IEEE 802.11p/DSRC na skutek inwestycji w Cohda Wireless - producent systemów DSRC pracujących tak w aucie, jak i na poboczu. Z drugiej strony, jak informuje Lanctot, "Cohda testuje też systemy 5G, które wspiera Qualcomm".

    Niezależnie jakie kroki podejmą władze w kwestii V2X, to technologia pójdzie do przodu. Te systemy mogą wykorzystywać 5G czy LTE, ale nie muszą. I różnica jest tak na prawdę w lobbingu tych pomysłów, a nie w samej technologii. To która technologia wygra, nie będzie miało realnego wpływu na przemysł motoryzacyjny.

    Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1330695