Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Unitra Fonica - PW9013, zabezpieczenie przed DC, niepozwierane tranzystory

Mac3k 07 Lis 2016 17:54 363 2
  • #1 07 Lis 2016 17:54
    Mac3k
    Poziom 20  

    Dzień dobry

    trafił do mnie tytułowy wzmacniacz.
    Problem jest następujący - załącza się zabezpieczenie przed DC na wyjściu.
    Pomiar DC pomiędzy rezystorami emiterowymi a masą (na wyjściu) wskazał +38VDC. Tranzystory końcowe wyglądają okej jeśli chodzi o pomiar pod kątem przebić. Po odpięciu rezystorów emiterowych od wyjścia wzmacniacza pojawia się tam +28VDC. Na płycie zwęglone są rezystory 1K (R145 R245) oraz 39R (152,252) co sugerowało by uszkodzenie pary różnicowej na T106 T107 - tranzystory nie są zwarte.

    Pomimo, że rezystory zwęgliło "symetrycznie" w obu kanałach to tylko w kanale z elementami o numerach 1xx jest DC na wyjściu.
    Na diodzie D10 jest 15V zaznaczone w schemacie, na węźle R145/144 oraz R245/244 jest +15V pomimo ewidentnego przegrzania rezystorów 1K.

    Proszę o sugestię na co zwrócić uwagę - czy może po prostu założyć że tranzystory źle pracują po uruchomieniu i wymienić je wszystkie bądź co bądź dość tanie są - razem z elektrolitami typu C134 - czy może szukać w stronę przedwzmacniacza?

    Na bazie T107 jest to co na wyjściu, na bazie T106 jest 13,5V . W drugim kanale nie ma takich cudów.

    Po wylutowaniu T107 T108 na bazie T108 nie ma już DC ale na wyjściu wzmacniacza żadnych zmian. Za kondensatorem C134 na węźle z R149 jest 31V na sprawnym kanale i 36,8V na uszkodzonym - z tym że nadal mam odłączone emiterowe - ale skądś to DC się bierze na tym wyjściu. Kondensator C134 zmierzyłem, pokazało 68uF ale nie zakładam że jest sprawny.

    Wymiana nie pomogła, następny trop prowadzi w kierunku T116, i faktycznie coś się zaczyna dziać, od strony druku kondensator 10n sprytnie rozwaliło z jednej strony tak że nie było widać - w zasadzie na 1 rzut oka wyglądał że jest okej a z drugiej strony odpadła cała ceramika. Przyjrzę się bliżej tej sekcji T115/T116, bo wszystko wskazuje na problem w tym miejscu.

    Załączam fotkę co się biedakowi stało : Unitra Fonica - PW9013, zabezpieczenie przed DC, niepozwierane tranzystory

    Odłączenie sekcji zabezpieczającej przed zwarciem rozwiązało problem napięcia DC na końcówce, i usłyszałem upragniony "klik" przekaźnika.

    Na kolektorach stopni końcowych mam kolejno 30 i 36V (rezystory dalej wiszą w powietrzu).

    Wlutowanie pary różnicowej powoduje pojawienie się 2V na wyjściu i zadziałanie zabezpieczenia DC.

    Po wlutowaniu emiterowych mam 70V na złączu E-C tranzystora T114. Pomiar E-C T113 wskazał 0,79V.

    W drugim kanale na tych złączach występuje symetria napięć zasilania około +/-35V na każdym z nich. Problem zawęził się do darlingtona T111/T113 -
    na bazach T111 /T112 mam +37V co by tłumaczyło dlaczego jeden tranzystor jest całkowicie odetkany a drugi zatkany. W prawidłowo działającym kanale napięcia na bazach są ~0.65V. A więc znowu uwagę trzeba przenieść na T109 który steruje darlingtonami.

    Napięcie BE na tym tranzystorze ~0.50V.

  • #2 07 Lis 2016 19:48
    remot
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tak na początek to warto by było zmienić nazwę sprzętu w temacie postu.
    No chyba, że to taka podpucha dla zainteresowania przeglądających forum była. :D

  • #3 07 Lis 2016 20:07
    Mac3k
    Poziom 20  

    Literówka :-)

    Dodałem dość dużo istotnych informacji do opisu problemu. W skrócie baza układu darlingtona w każdej z par jest na potencjale dodatniego napięcia zasilania. Tak jakby T109 miał problem się otworzyć. W sprawnym kanale EB jest 0,63V w uszkodzonym ~0.5V. Więc jakby spadek na R142 był za mały. Może to ma związek z przypaleniem tych 2 rezystorów przez co ograniczył się prąd płynący przez T106 a tym samym potencjał bazy T109 ?

    I prawdopodobnie mam rację. Mierząc spadek poprzez R152 otrzymałem wynik 42V (0,5V na sprawnym kanale), a więc potencjał emitera jest strasznie podniesiony i wnioskuję że przez to ten tranzystor nie ma prawa się odetkać.

    Wymienię jutro popalone rezystory i zobaczę co się będzie działo. Jeśli ktoś może coś zasugerować to chętnie wysłucham. Najbardziej mnie interesuje możliwa przyczyna przegrzania tych rezystorów.


    Wzmacniacz został naprawiony:
    - spalone rezystory o których wspominałem co powodowało otworzenie się jednego tranzystora w kanale i pojawienie napięcia zasilania na wyjściu co z kolei uruchamiało zabezpieczenie DC, ponadto przestrzelony kondensator w tymże zabezpieczeniu.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME