Witam,
Któregoś dnia zgubiłam mój telefon, wyżej wspomniany lg k10. Okazało się, że wypadł na dworze i leżał całą noc. Prawdopodobnie ktoś go nadepnął, bądź przejechał, ponieważ szybka była pęknięta. Oddałam go do naprawy, do sklepu GSM. Okazało się, że trzeba wymienić cały wyświetlacz, ponieważ jest on sklejony z szybką. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że po tym wydarzeniu od czasu do czasu przestaje działać przycisk blokady (nawet po samym wypadku chodził). Normalnie cały dzień wszystko jest w porządku, aż w pewnym momencie chcę odblokować telefon i nie mogę nic zrobić. Dopiero po kilku minutach wszystko wraca do normy. Byłam z tym tam, gdzie naprawiałam, ale oni próbowali go wyczyścić jeszcze raz w środku. Nic to nie dało. Reset też. Mówili, że jeszcze ewentualnie można spróbować aktualizację telefonu.
Po tej naprawie przycisk był też trochę jakby niedociśnięty, co zauważyłam, ale spokojnie dało się go wcisnąć, więc raczej nie był to powód.
I teraz mam pytanie: co może być przyczyną tych momentalnych braków reakcji? Czy może trzeba oddać go na gwarancję do salonu?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Któregoś dnia zgubiłam mój telefon, wyżej wspomniany lg k10. Okazało się, że wypadł na dworze i leżał całą noc. Prawdopodobnie ktoś go nadepnął, bądź przejechał, ponieważ szybka była pęknięta. Oddałam go do naprawy, do sklepu GSM. Okazało się, że trzeba wymienić cały wyświetlacz, ponieważ jest on sklejony z szybką. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że po tym wydarzeniu od czasu do czasu przestaje działać przycisk blokady (nawet po samym wypadku chodził). Normalnie cały dzień wszystko jest w porządku, aż w pewnym momencie chcę odblokować telefon i nie mogę nic zrobić. Dopiero po kilku minutach wszystko wraca do normy. Byłam z tym tam, gdzie naprawiałam, ale oni próbowali go wyczyścić jeszcze raz w środku. Nic to nie dało. Reset też. Mówili, że jeszcze ewentualnie można spróbować aktualizację telefonu.
Po tej naprawie przycisk był też trochę jakby niedociśnięty, co zauważyłam, ale spokojnie dało się go wcisnąć, więc raczej nie był to powód.
I teraz mam pytanie: co może być przyczyną tych momentalnych braków reakcji? Czy może trzeba oddać go na gwarancję do salonu?
Z góry dziękuję za odpowiedź.