logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat Grande Punto1.4,77 2008 - Nie działa wyłącznik świateł

rudyyn 10 Lis 2016 12:32 4575 6
REKLAMA
  • #1 16052279
    rudyyn
    Poziom 14  
    Dzień dobry,
    Światła postojowe i mijania nie reagują na położenie włącznika/wyłącznika. Po przekręceniu kluczyka, bez względu na położenia włącznika, świecą się postojowe i mijania. Po ustawienia włącznika na 0 świecą się cały czas. Uruchomienie silnika musi następować z włączonymi światłami. Nie są "odcinane" na czas rozruchu. Po cofnięciu kluczyka na 0 światła gasną, bez względu na położenie włącznika.
    Światła długie ok.
    Pozostałe funkcje elektryczne i mechaniczne działają poprawnie.
    Poproszę o sugestie.
    Jakieś propozycje...?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 16052684
    Kalefiks
    Poziom 9  
    Czyli światła gasną jak gasisz silnik, a jak go uruchamiasz to muszą być włączone ? Niewiem czy to jest rozwiązanie fabryczne, ale to dla mnie dziwne...Moim zdaniem albo wymiana przełącznika, albo przekaźnik nawalił
  • REKLAMA
  • #3 16054623
    rudyyn
    Poziom 14  
    Potwierdzam.
    Światła gasną, gdy wyłączam silnik a zapalają się bez mojej zgody tj. bez ustawienia włącznika świateł na włączone, podczas rozruchu silnika.
    To nie jest rozwiązanie fabryczne i nie można zmienić tego poprzez zmianę ustawień komputera. Usterka nastąpiła nagle w maju br. a samochód kupiłem w sierpniu. (od dobrego kolegi z pracy, który dbał o auto, jak o własne dziecko:)) Nic nie było przerabiane, tym bardziej w elektryce.
    Podwórkowi naprawiacze typują włącznik oraz, co gorsze jest finansowo - zaprogramowany układ (body). Jak czytałem, trzeba taki układ zdobyć z odzysku, dać do zaprogramowania pod kątem danego egzemplarza Fiata i zamontować. Koszt ponad 700 zł - dla mnie to dużo. Stąd moja prośba o wypowiedzi znawców, bo o elektryce samochodowej nie mam bladego pojęcia.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #6 17869147
    rudyyn
    Poziom 14  
    Niestety, jeżdżę z tym problemem. Po roku, czy nawet dwóch nic więcej nie padło. Wnioskuję z tego, że można jeździć.
    Wolałbym się nie narażać na utratę siedmiu stówek.
    Gdybyś znalazł odpowiedź na nasze troski daj, proszę, znać
    Pozdrawiam
    rudy
REKLAMA