Duży kłopot sprawiło mi odkrycie obudowy starego Mediona, od komputera znajomego.
W teście OCCT temperatura sięgnęła 78 st. C, nie jestem pewien, czy na codzień jest ona osiągalna. W idle 37 stopni C.
Obudowa z przodu ma panel, przerwa, na dole dyski, wentylator, i duży radiator (z miedzianymi rurkami dwiema bodajże), pod którym mamy C2D E6300. I tyle na temat chłodzenia w tym komputerze.
Co ciekawe, ale i na szczęście, znajomy pracował nawet po kilka godzin przy obróbce grafiki, przy otwartej "budzie". Dyski grzeją się już na starcie ponad 40 stopni. Wentylator od dysku słabo kręci.
Czy jest sens robić tu wentylację, czy jest sens wymienić ten klockowaty radiator na stockowy cooler s. 775

W teście OCCT temperatura sięgnęła 78 st. C, nie jestem pewien, czy na codzień jest ona osiągalna. W idle 37 stopni C.
Obudowa z przodu ma panel, przerwa, na dole dyski, wentylator, i duży radiator (z miedzianymi rurkami dwiema bodajże), pod którym mamy C2D E6300. I tyle na temat chłodzenia w tym komputerze.
Co ciekawe, ale i na szczęście, znajomy pracował nawet po kilka godzin przy obróbce grafiki, przy otwartej "budzie". Dyski grzeją się już na starcie ponad 40 stopni. Wentylator od dysku słabo kręci.
Czy jest sens robić tu wentylację, czy jest sens wymienić ten klockowaty radiator na stockowy cooler s. 775