Witam wszystkich
Poszukuje porady odnośnie zbudowania troszkę lepszego audio w samochodzie Toyota Yaris z 2005 roku. Ale od początku.
Przygodę z amatorskim car audio rozpocząłem jakieś 7 lat temu, wtedy posiadałem Nissana Almerę 3d i zmontowałem zestawik składający się z subwoofera, raczej podstawowego radia Pioneer z mp3, nowych przewodów i porządnego wytłumienia drzwi (do dzisiaj jestem pod wrażeniem, że zawiasy to utrzymały). Głośniki mimo, że współosiowe Lanzar VX620 były dla mnie zupełnie wystarczające. Co więcej - skończyło się na tym, że subwoofer wylądował w garażu a przewody ze wzmacniacza poszły zasilać bezpośrednio głośniki i to był właściwie najlepszy rezultat który mi na długo wystarczał..
Ok to wracamy do tego Yarisa. Auto niebawem odkupie od rodziny jako sprawdzone miejskie autko, którym będę sobie śmigał do pracy. Yaris ma już fabryczne radio, z którego mógłbym zrezygnować i w miejsce półki wsadzić jakieś inne obsługujące mp3. I teraz do rzeczy. Fabrycznie są 4 głośniki (2 na podszybiu 10 cm i 2 w drzwiach 13 cm ale można wrzucić na dystansach rozmiar 16,5).
Budżet na początek koło 600 zł bez suba, myślałem nad czymś takim:
Radio Pioneer MVH-190UB (220 zł)
Głośnik 10 cm PIONEER TS-G1031 (85zł)
Jakieś maty (100 - 150 zł)
jakiś wzmacniacz? jak tak to coś tylko na te 2 ewentualnie 4 głośniki.
No i jakieś głośniki 16,5cm. Oczywiście każdy powie, że zestaw odseparowany jest lepszy ale pytanie czy te 2 głośniki na podszybiu i tak nie przejmą trochę roli sopranów i po prostu wybrać współosiowe?
Poszukuje porady odnośnie zbudowania troszkę lepszego audio w samochodzie Toyota Yaris z 2005 roku. Ale od początku.
Przygodę z amatorskim car audio rozpocząłem jakieś 7 lat temu, wtedy posiadałem Nissana Almerę 3d i zmontowałem zestawik składający się z subwoofera, raczej podstawowego radia Pioneer z mp3, nowych przewodów i porządnego wytłumienia drzwi (do dzisiaj jestem pod wrażeniem, że zawiasy to utrzymały). Głośniki mimo, że współosiowe Lanzar VX620 były dla mnie zupełnie wystarczające. Co więcej - skończyło się na tym, że subwoofer wylądował w garażu a przewody ze wzmacniacza poszły zasilać bezpośrednio głośniki i to był właściwie najlepszy rezultat który mi na długo wystarczał..
Ok to wracamy do tego Yarisa. Auto niebawem odkupie od rodziny jako sprawdzone miejskie autko, którym będę sobie śmigał do pracy. Yaris ma już fabryczne radio, z którego mógłbym zrezygnować i w miejsce półki wsadzić jakieś inne obsługujące mp3. I teraz do rzeczy. Fabrycznie są 4 głośniki (2 na podszybiu 10 cm i 2 w drzwiach 13 cm ale można wrzucić na dystansach rozmiar 16,5).
Budżet na początek koło 600 zł bez suba, myślałem nad czymś takim:
Radio Pioneer MVH-190UB (220 zł)
Głośnik 10 cm PIONEER TS-G1031 (85zł)
Jakieś maty (100 - 150 zł)
jakiś wzmacniacz? jak tak to coś tylko na te 2 ewentualnie 4 głośniki.
No i jakieś głośniki 16,5cm. Oczywiście każdy powie, że zestaw odseparowany jest lepszy ale pytanie czy te 2 głośniki na podszybiu i tak nie przejmą trochę roli sopranów i po prostu wybrać współosiowe?