Amerykański system patentowy z pewnością wymaga pewnych reform. Jak wynika z badania tak zwanego "trollingu patentowego", jakie przeprowadziła Federalna Komisja Handlu w Stanach Zjednoczonych, Kongres musi podjąć szybkie działania w tym zakresie. Opracowany przez Komisję Handlu raport dostarcza dokładnego obrazu tego zjawiska z USA. Jak wynika z dokumentu zjawisko to jest nadzwyczaj częste, a najpopularniejsze w sektorze systemów bezprzewodowych i komputerowych. Przyjrzyjmy się bliżej pewnym wnioskom z dokumentu.
Badania udokumentowane w raporcie prowadzone były przez dwa lata. Jedną z motywacji do podjęcia tego zagadnienia była częsta praktyka firm, które wykupywały i przejmowały patenty. Ostatnie zmiany w systemie patentowym, jakie Kongres USA wprowadził w 2011 roku wcale nie naprawiły amerykańskiego systemu, który nadal sprawia bardzo wiele problemów. System patentowy jest źródłem wielu nadużyć, stąd właśnie zjawisko trollingu.
Jak wynika z przeprowadzonej przez Komisję Handlu ankiety istnieje cała klasa firm, które 'generują' sporo patentowych niejasności i związanych z nimi pozwów. Zazwyczaj pozwy te rozstrzygane są ugodą na poziomie około 300 tysięcy dolarów. Wartość ta jest mniej-więcej na poziomie kosztów sporządzenia odpowiedzi na pozew. Firmy te posiadają bardzo niewiele patentów, bardzo często w ich portfolio jest mniej niż 10 patentów, a mimo to generują one 96% pozwów patentowych w USA i odpowiedzialne są za wydawanie 91% licencji. Nie idą za tym zyski - stanowią one jedynie 20% zysków w sektorze, łącznie około 800 milionów dolarów.
Inną klasą firm, są te, które skupiają w swoim portfolio setki czy nawet tysiące patentów. Firmy te - wydające zaledwie 9% badanych licencji - odpowiedzialne są za transakcje licencyjne warte setki milionów; zyski tych firm to pozostałe 80% sektora licencjodawców w badaniu. Ich zyski wynoszą około 3,2 miliarda dolarów. Firmy te rzadko pozywają innych w związku z nadużyciami patentowymi.
Federalna Komisja Handlu zarekomendowała sądom, aby wykorzystała w swojej praktyce wyniki opisywanej powyżej ankiety. Jedną z sugestii jest redukcja kosztów odpowiedzi na pozew. Spowoduje to zmniejszenie ciśnienia na pozwanego, aby odpowiadał na pozew na drodze polubownej. Redukcja kosztów sądowych spowoduje, że więcej firm może chcieć wykorzystać inną drogę, niż polubowne załatwienie sprawy. Dodatkowo, jak sugeruje Komisja, sądy powinny wymagać mocniejszego materiału dowodowego od pozywających firm, które musiałyby mocniej wykazać, że rzeczywiście ich patenty są naruszane. Pozwoli to w istotny sposób zredukować trolling ze strony tych przedsiębiorstw.
Komisja wzywa Kongres do stworzenia procedur, które pozwoliłyby na zawieszenie postępowań przeciwko użytkownikom i sprzedawcom urządzeń do czasu, gdy postępowania przeciwko producentom się nie zakończą. Jak pokazuje raport około 10..17% patentów, posiadanych przez firmy było przejęte właśnie w celu wykorzystania ich przeciwko sprzedawcom urządzeń. "Uzbrojony w nowe informacje, Kongres musi dopasować legislację tak, aby zatrzymać tych, którzy nadużywają systemu patentowego i drenują przemysł technologiczny na miliardy dolarów rocznie, ograniczając innowacyjność i spowalniając gospodarkę" komentuje Ed Black, szef Stowarzyszenia Przemysłu Komputerowego i Komunikacyjnego.
Jedna z firm prawniczych z Maine na swojej stronie opublikowała oświadczenie, w którym zauważa, po analizie raportu, że "wnioski zawarte w raporcie nie są ani nowe ani zaskakujące dla nikogo kto zaangażowany jest w spory prawne z trollami patentowymi w ostatnich latach; jednakże to bardzo dobrze, że obserwacje te potwierdzane są przez Federalną Komisję Handlu, która opiera się także na niejawnych danych". Firma zauważa, że może pozwolić to na wprowadzenie zmian do systemu, które utrudnią działanie firmom opierającym swoje działanie na trollingu patentowym.
Komisja Handlu zanalizowała dane pochodzące z ponad 2500 spółek zajmujących się patentami i licencjami i prześledziła ich poczynania od stycznia 2009 roku do połowy września 2014. Analiza wykazała, że 88% posiadanych patentów dotyczyła rynku elektronicznego, komputerowego i komunikacyjnego. Ponad 75% patentów dotyczy kwestii związanych z oprogramowaniem. Niezależne badania przeprowadzone przez komisję wykazały, że najbardziej agresywne przejmowanie i wykorzystanie patentów związane jest z sektorem komunikacji bezprzewodowej.
Producenci systemów komunikacji bezprzewodowej, a także firmy związane z trollingiem patentowym w tym sektorze, wysłały trzy razy więcej wezwań niż wszystkie inne firmy razem wzięte. Naruszenia patentowe związane z tym sektorem zgłaszane przez firmy licencjonujące były dwa i pół raza częściej niż przez firmy produkujące ok. 90% układów scalonych na całym świecie.
Licencje udzielane przez firmy produkujące układy komunikacji bezprzewodowej często obwarowane są dozwolonymi obszarami wykorzystania, zależnościami z innymi licencjami czy skomplikowanymi systemami naliczania opłat licencyjnych. Dla kontrastu, większość licencji udzielanych przez inne firmy jest prosto skonstruowana, a płatności są z góry ustalane na okrągłe sumy i tyle.
Jeszcze w 2014 roku wiele firm, w tym gigantów takich jak np. Qualcomm, wypowiadało się bardzo negatywnie o próbach zmian systemu patentowego w USA. Jednakże ten skomplikowany system ma wielu innych udziałowców, często o sprzecznych interesach, więc ciężko byłoby na podstawie tych głosów próbować wprowadzać zmiany - nie da się w ten sposób dogodzić wszystkim.
Reforma systemu patentowego aczkolwiek konieczna, może być bardzo trudna. Dotyczy ona nie tylko sektora technologicznego, ale także np. farmaceutycznego. Poglądy na zmiany przedstawicieli każdego z tych sektorów są diametralnie różne, tak jak i różne są potrzeby poszczególnych przedsiębiorstw i inwestorów.
Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1330598
Badania udokumentowane w raporcie prowadzone były przez dwa lata. Jedną z motywacji do podjęcia tego zagadnienia była częsta praktyka firm, które wykupywały i przejmowały patenty. Ostatnie zmiany w systemie patentowym, jakie Kongres USA wprowadził w 2011 roku wcale nie naprawiły amerykańskiego systemu, który nadal sprawia bardzo wiele problemów. System patentowy jest źródłem wielu nadużyć, stąd właśnie zjawisko trollingu.
Jak wynika z przeprowadzonej przez Komisję Handlu ankiety istnieje cała klasa firm, które 'generują' sporo patentowych niejasności i związanych z nimi pozwów. Zazwyczaj pozwy te rozstrzygane są ugodą na poziomie około 300 tysięcy dolarów. Wartość ta jest mniej-więcej na poziomie kosztów sporządzenia odpowiedzi na pozew. Firmy te posiadają bardzo niewiele patentów, bardzo często w ich portfolio jest mniej niż 10 patentów, a mimo to generują one 96% pozwów patentowych w USA i odpowiedzialne są za wydawanie 91% licencji. Nie idą za tym zyski - stanowią one jedynie 20% zysków w sektorze, łącznie około 800 milionów dolarów.
Inną klasą firm, są te, które skupiają w swoim portfolio setki czy nawet tysiące patentów. Firmy te - wydające zaledwie 9% badanych licencji - odpowiedzialne są za transakcje licencyjne warte setki milionów; zyski tych firm to pozostałe 80% sektora licencjodawców w badaniu. Ich zyski wynoszą około 3,2 miliarda dolarów. Firmy te rzadko pozywają innych w związku z nadużyciami patentowymi.
Federalna Komisja Handlu zarekomendowała sądom, aby wykorzystała w swojej praktyce wyniki opisywanej powyżej ankiety. Jedną z sugestii jest redukcja kosztów odpowiedzi na pozew. Spowoduje to zmniejszenie ciśnienia na pozwanego, aby odpowiadał na pozew na drodze polubownej. Redukcja kosztów sądowych spowoduje, że więcej firm może chcieć wykorzystać inną drogę, niż polubowne załatwienie sprawy. Dodatkowo, jak sugeruje Komisja, sądy powinny wymagać mocniejszego materiału dowodowego od pozywających firm, które musiałyby mocniej wykazać, że rzeczywiście ich patenty są naruszane. Pozwoli to w istotny sposób zredukować trolling ze strony tych przedsiębiorstw.
Komisja wzywa Kongres do stworzenia procedur, które pozwoliłyby na zawieszenie postępowań przeciwko użytkownikom i sprzedawcom urządzeń do czasu, gdy postępowania przeciwko producentom się nie zakończą. Jak pokazuje raport około 10..17% patentów, posiadanych przez firmy było przejęte właśnie w celu wykorzystania ich przeciwko sprzedawcom urządzeń. "Uzbrojony w nowe informacje, Kongres musi dopasować legislację tak, aby zatrzymać tych, którzy nadużywają systemu patentowego i drenują przemysł technologiczny na miliardy dolarów rocznie, ograniczając innowacyjność i spowalniając gospodarkę" komentuje Ed Black, szef Stowarzyszenia Przemysłu Komputerowego i Komunikacyjnego.
Jedna z firm prawniczych z Maine na swojej stronie opublikowała oświadczenie, w którym zauważa, po analizie raportu, że "wnioski zawarte w raporcie nie są ani nowe ani zaskakujące dla nikogo kto zaangażowany jest w spory prawne z trollami patentowymi w ostatnich latach; jednakże to bardzo dobrze, że obserwacje te potwierdzane są przez Federalną Komisję Handlu, która opiera się także na niejawnych danych". Firma zauważa, że może pozwolić to na wprowadzenie zmian do systemu, które utrudnią działanie firmom opierającym swoje działanie na trollingu patentowym.
Komisja Handlu zanalizowała dane pochodzące z ponad 2500 spółek zajmujących się patentami i licencjami i prześledziła ich poczynania od stycznia 2009 roku do połowy września 2014. Analiza wykazała, że 88% posiadanych patentów dotyczyła rynku elektronicznego, komputerowego i komunikacyjnego. Ponad 75% patentów dotyczy kwestii związanych z oprogramowaniem. Niezależne badania przeprowadzone przez komisję wykazały, że najbardziej agresywne przejmowanie i wykorzystanie patentów związane jest z sektorem komunikacji bezprzewodowej.
Producenci systemów komunikacji bezprzewodowej, a także firmy związane z trollingiem patentowym w tym sektorze, wysłały trzy razy więcej wezwań niż wszystkie inne firmy razem wzięte. Naruszenia patentowe związane z tym sektorem zgłaszane przez firmy licencjonujące były dwa i pół raza częściej niż przez firmy produkujące ok. 90% układów scalonych na całym świecie.
Licencje udzielane przez firmy produkujące układy komunikacji bezprzewodowej często obwarowane są dozwolonymi obszarami wykorzystania, zależnościami z innymi licencjami czy skomplikowanymi systemami naliczania opłat licencyjnych. Dla kontrastu, większość licencji udzielanych przez inne firmy jest prosto skonstruowana, a płatności są z góry ustalane na okrągłe sumy i tyle.
Jeszcze w 2014 roku wiele firm, w tym gigantów takich jak np. Qualcomm, wypowiadało się bardzo negatywnie o próbach zmian systemu patentowego w USA. Jednakże ten skomplikowany system ma wielu innych udziałowców, często o sprzecznych interesach, więc ciężko byłoby na podstawie tych głosów próbować wprowadzać zmiany - nie da się w ten sposób dogodzić wszystkim.
Reforma systemu patentowego aczkolwiek konieczna, może być bardzo trudna. Dotyczy ona nie tylko sektora technologicznego, ale także np. farmaceutycznego. Poglądy na zmiany przedstawicieli każdego z tych sektorów są diametralnie różne, tak jak i różne są potrzeby poszczególnych przedsiębiorstw i inwestorów.
Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1330598
Fajne? Ranking DIY