Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Skuter ZIPP nie odpala po uzupełnieniu oleju

cckonpd 13 Nov 2016 21:20 3378 5
  • #1
    cckonpd
    Level 6  
    Witam, mam problem z moim skuterem 4t Zipp, otóż byłem u mechanika z miesiąc temu, dałem 130 zł za regulację zaworów, przestawienie rozrządu o jeden ząbek i, i w sumie to wszystko co zrobił bo skuter dalej nie palił, pozniej coś pogrzebał, odpaliłem go na podwórku po katowaniu kopką i rozrusznikiem i mechanik urwał mi przewód od gaźnika (niby od ekologii - wg niego niepotrzebny). Jeździłem nim, skakał strasznie na obrotach ale po czyszczeniu gaźnika i naprawieniu tego przewodu (dałem taką prowizoryczną przedłużkę z innego przewodu :D ) działał coraz lepiej i jeździłem spokojnie do pracy, dodam że wcześniej jak mi zaślepił ten przewód od "ekologii" to często mi podczas jazdy ta zaślepka wypadała i skuter gasł, jest to przewód ze strony przeciwnej niż ten co idzie do filtru paliwa (taki okrągły aparacik obok filtru paliwa), od razu nadmienię że zaczynam dopiero z mechaniką skutera ;D Do rzeczy, gdy ostatnio zalałem skuter na cpnie MOYA, skuter po przejechaniu 2 km zaczął wariować, tj. dławił się i jakby gasł, po pracy gdy chciałem go odpalić był problem (nowa świeca kupiona) a gdy odpalił to po wciśnięciu gazu stał w miejscu i nie miał mocy z miejsca ruszyć, gdy tak go gnębiłem na pełnym gazie to lekko ruszał ale bez skutku, dopiero przy małym gazie ruszył i jechał elegancko, tylko do 1 skrzyżowania, znów z miejsca brak mocy, i tak całą drogę do domu, następny dzień to samo ale rano ruszył normalnie, dojechałem 3 km do skrzyżowania i po dochamowaniu zgasł. Nadmieniam ze z 3 razy czyściłem gaźnik i była w nim woda. jakoś dotarłem do domu, musiałem wolne wziąć, wymieniłem mu olej i zagapiłem się i nalałem prawie cały litr oleju i było prawie 2 razy za dużo niż max na miarce, próbowałem go odpalić, ruszył i zgasł, odlałem olej do połowy miarki i teraz od tygodnia wgl nie odpala. Teraz po tak długiej lekturze chyba każdy mi pomoże :D więc proszę o pomoc i możliwe przyczyny, to że nie miał mocy to może rolki na wariatorze? nie dałem rady odkręcić bo nie mam pneumata ani klucza takiego żeby zatrzymać tą zębatkę i odkręcić wariator.
  • #2
    Staszek49
    Level 35  
    Kolego tak na początek - wlałeś za dużo oleju ( ok. 0,6 l wg normy), co może być szkodliwe dla silnika. Sprawdź rolki, pasek napędowy a także sprzęgło, bo mogą być zużyte. Jeśli nie masz specjalnych blokad umożliwiających demontaż wariatora i sprzęgła, to kup je, albo wykonaj samodzielnie. Przykłady znajdziesz na forach. Może ktoś z Twoich znajomych ma klucz pneumatyczny, którym bez problemu zdemontujesz w/wym. podzespoły.
    Gaźnik dokładnie przeglądnij tj. opróżnij z zanieczyszczeń i udrożnij dysze.
  • #3
    cckonpd
    Level 6  
    a co mogę zrobić teraz żeby odpalił? bo jak był przelany to pokręciłem trochę i po odlaniu dalej zero reakcji, coś mogę rozebrać sam i wyczyścić?

    Dodano po 1 [minuty]:

    pasek jest nowy, postaram się jak znajdę czas rozebrać ten wariator i sprzęgło, ale co będzie świadczyć o zużytym sprzęgle?

    Dodano po 33 [sekundy]:

    bo jak był odpalony to wariator, pasek i magneto wszystko śmigało normalnie wg mnie
  • #5
    pusty20
    Level 25  
    Świeca iskrę ma?
    Po tych próbach odpalania mokra?
    Kompresja,iskra we właściwym momencie,paliwo i odpalić musi.
    Napisz czego mu brakuje.
  • #6
    cckonpd
    Level 6  
    urwałem tylko przewód od powietrza wychodzący z pokrywy tam gdzie zawory są, on idzie do wylotu filtra powietrza, nie odpala bo chyba olejem się cały zalał, kolega mi mówił żebym wykręcił świecę i zatkał palcem dziurę od świecy i kopał długo aż olej wypluje, spróbuję jutro, iskra jest, konia by zabiła :D nowa świeca, po jej wymianie palił na dotyk, kompresję sprawdzałem miesiąc temu jak miałem problemy ze skaczącymi obrotami i jak mi z miejsca sam ruszał i jechał :P i była idealna, paliwo jest pół baku, odlewałem je do butelek i była w nim woda :/ mało bo kilka kropel na dnie ale była, co świadczy pewnie o cpn'ie (MOYA w wałczu) po próbach odpalania nie czuć paliwa, są tylko śladowe ilości oleju :/ więc kolega ma rację i może to trzeba zrobić, chciałem się dowiedzieć czy dam radę sam rozebrać silnik żeby go z tego oleju wyczyścić