Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra G Classic, opinia na temat tego auta-wady i zalety

mamutekpt 21 Lis 2016 04:45 819 15
  • #1 21 Lis 2016 04:45
    mamutekpt
    Poziom 8  

    Witam.
    Na początek się przedstawię:
    Jestem 31 letnim mężem i ojcem już prawie dwójki dzieci.
    Z tego też powodu myślę nad zmianą auta i tak się trafiło, że mam okazję wziąć opla astrę G classic z 2007r. Pierwsza rejestracja 2008r, silnik 1.4 niezagazowany. Praktycznie golas, jedynie klima manualna. Auto ma przejechane 72000km i cały czas jest regularnie serwisowane-bezwypadkowe. W aucie są nadal oryginalne części - jedynie tarcze, klocki i płyny zmieniane. No i przednia szyba bo strzeliła od kamienia. Auto posiada mój wujek-starszy pan, jeździ spokojnie ale nie po dziadkowemu-jak trzeba to i przyciśnie. Jak odemnie to za auto chce 7000zł.
    Cena jest atrakcyjna moim zdaniem a stan auta tylko kusi. Moje pytanie kieruję do użytkowników takiego samochodu:
    Czy warto?
    Przecież to opel, rdzewiak i psuje się na potęgę-taka opinia o oplach w moim regionie.
    Ale części tanie.
    Znowu nie chciałbym cały czas pod nim leżeć.
    Chciałbym posłuchać opinii na temat tego auta-wady i zalety które wyszły podczas eksploatacji.
    Tym którzy zechcą się podzielić swoimi doświadczeniami bardzo dziękuję za wszystkie informacje-będą dla mnie bardzo ważne.
    Pozdrawiam.

    0 15
  • #2 21 Lis 2016 07:41
    ociz
    Moderator Samochody

    Prawdziwa Astra G nie rdzewieje jak nie walona, ale to Classic czyli nie Opel a jego tandetna polska podróbka...

    0
  • #3 21 Lis 2016 07:44
    mamutekpt
    Poziom 8  

    Czyli rdza lubi go? Wprawdzie z zewnątrz nie ma oznak ale pod spód nie zaglądałem.

    0
  • #4 21 Lis 2016 08:03
    LBJ
    Poziom 14  

    Cytat:
    Przecież to opel, rdzewiak i psuje się na potęgę-taka opinia o oplach w moim regionie.

    Posiadam astrę G z 1999r , przebieg 250 tys. z tego ja przejechałem przez 12 lat 170tys. Mit o rdzewieniu to z astry F i kadeta. Moja Astra miała 10 lat gwarancji na nadwozie. W tym aucie nie ma co się psuć poza rzeczami eksploatacyjnymi. Ważne - aby była 4/5 drzwiowa (dzieci). Być może są różnice w zależności od wersji miejsca produkcji. Poza tym masz auto z pewnego źródła.

    0
  • #5 21 Lis 2016 08:08
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Porównaj sobie to, co stoi w ogłoszeniach za 7000 zł, zwłaszcza uwzględniając historię pojazdu (od dziadka-lekarza z Niemiec na przykład, czyli w rzeczywistości z placu od jakiegoś Mustafy) i stan techniczny. Wątpliwe, byś łatwo i szybko znalazł jeszcze jeden egzemplarz od pierwszego właściciela, ze znaną historią i w dobrym stanie.
    Opinia o marce czy modelu w twojej okolicy najwyraźniej nadal tkwi w latach 80., o japończykach też pewnie słyszałeś, że mają drogie i niedostępne części, a niemieckie buble są bezawaryjne? Zresztą podobno Opel się psuje i rdzewieje, a ten którego oglądałeś ani nie popsuty, ani nie zardzewiały, ot zagadka. Oczywiście jak to przy używanym samochodzie nikt nie da żadnej gwarancji na cokolwiek, ale nawet gdyby coś miało klęknąć, to Astra G z 1.4 Twinportem nie jest jakoś kosmicznie skomplikowana ani kosztowna w naprawie. Poczytaj jakie są typowe usterki tego modelu i silnika oraz co najdroższego może ci grozić - wymiana silnika? Skrzyni biegów? Remont zawieszenia?
    Tutaj są opinie użytkowników, w sam raz lektura na deszczowy wieczór.

    0
  • #6 21 Lis 2016 09:58
    mamutekpt
    Poziom 8  

    No fakt że wujo nie narzekał na awaryjność ale auto brał nowe z salonu a teraz auto ma prawie 10lat i fabryczne części które zapewne zaczną padać powoli. Racja że nie kupię auta z tak pewną historią i w takim stanie dlatego też wezmę to ale chciałbym wiedzieć mniej więcej co może zacząć już padać? Rozrusznik? Alternator? Wydech? Sprzęgło?
    Kupno auta to jedno a utrzymanie to drugie - jako że powiększa mi się rodzina i buduję dom to nie bardzo stać mnie na drogie naprawy.

    0
  • #7 21 Lis 2016 11:46
    voyytas
    Poziom 15  

    Cena i pochodzenie kusi...ale 4 osoby w 1.4? A jak włączysz jeszcze latem klimę? Będzie czym jechać?

    0
  • #8 21 Lis 2016 11:52
    robokop
    Moderator Samochody

    voyytas napisał:

    Cena i pochodzenie kusi...ale 4 osoby w 1.4? A jak włączysz jeszcze latem klimę? Będzie czym jechać?

    Idź stąd i nie zabieraj więcej głosu. To ma jechać, a nie służyć do wyścigów na 1/4mili - 90KM wystarczy i do 4 -rech osób i do klimy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    mamutekpt napisał:
    No fakt że wujo nie narzekał na awaryjność ale auto brał nowe z salonu a teraz auto ma prawie 10lat i fabryczne części które zapewne zaczną padać powoli. Racja że nie kupię auta z tak pewną historią i w takim stanie dlatego też wezmę to ale chciałbym wiedzieć mniej więcej co może zacząć już padać? Rozrusznik? Alternator? Wydech? Sprzęgło?
    Kupno auta to jedno a utrzymanie to drugie - jako że powiększa mi się rodzina i buduję dom to nie bardzo stać mnie na drogie naprawy.

    Więc albo zrezygnuj z auta w ogóle, albo kup nówkę z salonu - każdy samochód w końcu się psuje i wymaga sezonowych regularnych obsług, napraw i wymian. Masz 9 letnie auto, z minimalnym, prawdziwym przebiegiem za 7 tysięcy złotych. Zobacz co za te 7 tysięcy kupisz na wolnym rynku.

    0
  • #9 21 Lis 2016 11:56
    voyytas
    Poziom 15  

    robokop napisał:
    Idź stąd i nie zabieraj więcej głosu. To ma jechać, a nie służyć do wyścigów na 1/4mili - 90KM wystarczy i do 4 -rech osób i do klimy.

    Nawet jeśli nie zgadzasz się ze mną to zachowaj trochę kultury w swych wypowiedziach. Nie pisałbym, gdybym sam nie przerabiał opla w podobnej sytuacji i nie mówię tu o wyścigach nascar tylko o normalnej jeździe.

    0
  • #10 21 Lis 2016 12:01
    robokop
    Moderator Samochody

    voyytas napisał:
    Nie pisałbym, gdybym sam nie przerabiał opla w podobnej sytuacji i nie mówię tu o wyścigach nascar tylko o normalnej jeździe.
    I do normalnej jazdy auto się jak najbardziej nadaje. Wypadało by wiedzieć o czym się pisze i nie spodziewać się cudów po niewielkim silniku.

    0
  • #11 21 Lis 2016 12:11
    voyytas
    Poziom 15  

    Przerabiałem Vectrę B 1.6 101 KM. Przy jeździe z rodziną i przy klimie do dobrego wyprzedzenia lub innych sytuacjach na drodze trzeba było się nieźle pozbierać - a są sytuacje że wyprzedzanie to nie tylko szybkość ale i czasami bezpieczeństwo. Nie widzę sensu spierania się dalej - niech autor postu sam to sobie oceni.

    0
  • #12 21 Lis 2016 12:32
    robokop
    Moderator Samochody

    voyytas napisał:
    Przerabiałem Vectrę B 1.6 101 KM. Przy jeździe z rodziną i przy klimie do dobrego wyprzedzenia lub innych sytuacjach na drodze trzeba było się nieźle pozbierać - a są sytuacje że wyprzedzanie to nie tylko szybkość ale i czasami bezpieczeństwo. Nie widzę sensu spierania się dalej - niech autor postu sam to sobie oceni.

    Krótko - bredzenie bez sensu, porównywanie Astry i Vectry. Sposób i styl jazdy trzeba dopasować do tego czym się dysponuje, a nie wymagać nie wiadomo czego. Jeżdżą Astry G 1.7, mające "aż" 68KM, czy już naprawdę dychawiczne 1.2 czy 1.6/75KM i nie słychać do tej pory o masowych zgonach w trakcie wypadków przy wyprzedzaniu - to samo dotyczy innych samochodów se słabymi silnikami. Do pirackiej jazdy nawet silniki z górnej półki będą zbyt słabe.

    0
  • #13 21 Lis 2016 12:44
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Jak od wuja z 1 ręki to bierz tylko zweryfikuj podwozie,reszte ogarniesz za grosze. 2 bańki bitexu po porządnym myciu dla pewności co jakiś czas plus olej w drzwi i profile i będzie ok . Do spokojnego latania z rodzinka ci styknie.

    0
  • #14 21 Lis 2016 12:44
    pusty20
    Poziom 22  

    mamutekpt napisał:
    No fakt że wujo nie narzekał na awaryjność ale auto brał nowe z salonu a teraz auto ma prawie 10lat i fabryczne części które zapewne zaczną padać powoli. Racja że nie kupię auta z tak pewną historią i w takim stanie dlatego też wezmę to ale chciałbym wiedzieć mniej więcej co może zacząć już padać? Rozrusznik? Alternator? Wydech? Sprzęgło?
    Kupno auta to jedno a utrzymanie to drugie - jako że powiększa mi się rodzina i buduję dom to nie bardzo stać mnie na drogie naprawy.

    Ceny części nie rujnują budżetu.Wręcz bym je określił jako tanie.Dosępność wszędzie.W razie czego bogata oferta używek.Przy tym przebiegu i jeśli nie katowana do do np.usterek skrzyni jeszcze dłuuuga droga.
    W moim przypadku co prawda w 1.6 ale 99r skrzynia padła po 360tys przebiegu.Koszt nowej-używanej 500 zł.
    W Twoim przypadku:pewny pierwszy właściciel z rodziny,niski przebieg do tego jeśli z korozją problemów nie ma to pomyśl poważnie nad tym autem.

    0
  • #15 21 Lis 2016 14:45
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Wybrzydzać na temat silnika można przy fabrycznie nowym egzemplarzu, na etapie konfiguracji przy filiżance kawy. Pojazd ze znaną historią od pierwszego właściciela to coś rzadko spotykanego w dobie masowo ściąganych zwłok typowo na handel. Jeśli podłoga nie gnije i nie trzeba kombinować przy przeglądach, to gdybym szukał prostego i taniego w naprawach samochodu, poważnie zastanowiłbym się nad tą konkretną Astrą. 1.4 ma 90 KM, nie jest to wersja OPC i dynamicznie wyprzedzać się tym prawdopodobnie nie da. Ale może nie każdy potrzebuje czegoś do dynamicznego wyprzedzania. Za 7000 zł naprawdę trudno oczekiwać rakietowych przyspieszeń i jednocześnie niskich kosztów utrzymania.
    A jeśli wejdą nowe stawki akcyzy za sprowadzane samochody, to ceny krajowych lub już sprowadzonych pójdą w górę albo przynajmniej przestaną spadać. To też jakiś argument "za".

    0
  • #16 21 Lis 2016 14:57
    mamutekpt
    Poziom 8  

    Czyli auto jeszcze pośmiga bez wielkich nakładów finansowych-liczę się z naprawami bo wiadomo auto swoje lata ma i mimo niskiego przebiegu coś może już szwankować. Niechciałbym poprostu na początek wywalić 2-3 tys na naprawe.
    Teraz śmigam lanosem 1.5 8v ale on nadaje się już tylko na budowe. Na dynamikę bardzo nie narzekam-wiadomo, to nie wyścigówka ale z przyczepką z dużą plandeką jako tako sobie radzi. Dlatego też nie oczekuję cudów od astry.
    Chcę poprostu mieć drugie tanie auto którym nie będzie wstyd pojechać do ludzi. Lanos zostanie jako wół roboczy.
    Myślę, że wystarczająco dowiedziałem się na temat autka:
    Jeżeli dobrze utrzymane i nie pognity to brać bo jest tani w utrzymaniu i nie przesadnie awaryjny.
    Wszystkim dziękuję za opinie.
    Temat uważam za zamknięty.
    Pozdrawiam.

    0