Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Liczniki energii elektrycznej (cyfrowy i mechaniczny) - Przekłamanie?

24 Lis 2016 18:13 1794 12
  • Poziom 32  
    Witam. Nie wiem czy to dobry dział, jak nie to proszę o przeniesienie. Miałem praktykę miesięczną w zakładzie produkcyjnym. Odczytuje się tam wskazanie z cyfrowego i mechanicznego (analogowego czy jak to się tam nazywa, po prostu tradycyjnego licznika) licznika energii elektrycznej. I tu mam pytanie. Różnica między wskazaniami była w niektóry miesiącach dosyć spora. Przykładowo na podstawie odczytów z licznika cyfrowego wychodziło zużycie energii elektrycznej w ciągu miesiąca 300 MWh podczas gdy ze wskazań tradycyjnego licznika wynosiło 320 MWh (oczywiście ten sam miesiąc). Ten co nas oprowadzał mówił, że im jest zimniej tym różnica między wskazaniami tych dwóch liczników jest większa i ten tradycyjny licznik przekłamuje. Nie mam już praktyk a zapomniałem się o to zapytać i liczę na Waszą odpowiedź. Dlaczego tak się dzieje?
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    Różnice mogą wynikać z tego, że liczniki indukcyjne trzeba odczytywać dokładnie w godzinie zamknięcia okresu rozliczeniowego.
    Elektroniczne mają możliwość zapamiętywania wskazań w konkrentym momencie. Najczęściej jest godzina 00:00 na przełomie miesiąca.
    Gdy licznik indukcyjny odczytasz z opóźnieniem, to różnice mogą być spore.
  • Poziom 32  
    Z tego co pamiętam to liczniki są w zakładzie odczytywane 3 razy dziennie o stałych porach. Co to jest ten rozliczeniowy okres zamknięcia? Przykładowo tak od 1 stycznia do 31 stycznia czyli miesiąc?
  • Poziom 35  
    A one na pewno mierzą to samo?
    Jeśli tak, to po co?
  • Poziom 32  
    No właśnie nie wiem po co. Chyba dlatego, że zakład ma ustalone limity, że nie może zużyć więcej energii niż jest w umowie (w ciągu 15 minut nie może więcej niż w umowie, w ciągu 1 godziny i w ciągu 1 dnia też jest limit)
    Na pewno to samo. Widziałem kartkę z odczytami liczników. To znaczy to jest taki dziennik gdzie są zapisywane dzienne zużycia energii i sumowane za każdy miesiąc.
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    cxzcxz123 napisał:
    No właśnie nie wiem po co.

    Kolego, byłeś na praktyce to mogłeś pytać. Na forum nie mamy szklanej kuli.
    Nie można odpowiedzieć na Twoje pytania nie znając układu pomiarowego.
    Tym bardziej, że pomiarów może być więcej - na przykład oddzielne wewnętrzne opomiarowanie linii produkcyjnych lub oddziałów firmy.
  • Poziom 32  
    zbich70 napisał:
    Kolego, byłeś na praktyce to mogłeś pytać.

    No nic. Wiem, mogłem i szkoda, że nie zapytałem.

    zbich70 napisał:

    Nie można odpowiedzieć na Twoje pytania nie znając układu pomiarowego.

    Pytanie brzmiało dlaczego licznik elektroniczny jest bardziej dokładny od indukcyjnego a wraz ze spadkiem temperatury dokładność odczytu się licznika indukcyjnego się zmniejsza (bo przynajmniej to usłyszałem od naszego opiekuna na praktykach). Myślałem, że da się na to odpowiedzieć nie znając układu pomiarowego, bo dotyczy to tylko licznika ale jak mówisz, że się nie da no to trudno.
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    cxzcxz123 napisał:
    Pytanie brzmiało dlaczego licznik elektroniczny jest bardziej dokładny od indukcyjnego

    Ponieważ konstrukcja i zasada działania licznika indukcyjnego, mimo udoskonaleń, pamięta XIX wiek. Tak samo jak z telefonu na korbkę nie wyślesz smsa i nie zrobisz nim filmiku w HD.
    Co do temperatur - jakaś pomijalna zależność jest, ale to raczej liczniki elektroniczne są bardziej podatne. Ale objawia się to jedynie w czytelności wyświetlacza, bo na działanie ustroju pomiarowego i dane zapisywane w rejestrach wpływu nie ma.
  • Poziom 3  
    Dzieje się tak dlatego, że zazwyczaj w zakładach przemysłowych są takie urządzenia, które oprócz energii czynnej pobierają energię bierną, a z energią bierną idzie w parze indukcyjność. W liczniku analogowym liczniku energii masz tarczę aluminiową oraz dwie cewki. Tarcza się kręci w zależności od tego ile prądu jest pobierane. Np. 750obr/kWh czyli jeśli w ciągu godziny obróci się 750x to zużyto 1kW energii. W momencie kiedy w układzie masz indukcyjność (bo takie maszyny jak silniki trójfazowe itd potrzebują energii biernej do prawidłowego działania) to moc bierna a w niej indukcyjność, która sobie zasuwa w układzie zakłóca pracę cewek znajdujących się w mierniku. Co za tym idzie? Indukcyjność pochodząca z układu hamuje aluminiową tarczę licznika analogowego i tym samym mimo zużycia energii licznik ten wskazuje zakłamaną wartość. Pozdrawiam :D
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Dlaczego w tym konkretnym przypadku była taka znaczna różnica (prawie 7%) tego się zapewne nie dowiemy. Może magnes licznika indukcyjnego uległ częściowemu rozmagnesowaniu i jego właściwości hamujące osłabły? Trudno powiedzieć.

    Pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 17  
    Sądząc po wielkości zużycia miesięcznego rzędu 300MWh, na pewno był tam zainstalowany układ pomiarowy co najmniej półpośredni ( z przekładnikami prądowymi) , o ile nie pośredni, jeżeli zakład miał w swojej eksploatacji trafo i pomiar był na średnim napięciu. Moc zamówiona dla takiego zakładu na pewno przekraczała 40 kW a w takim przypadku niezbędny jest pomiar mocy maksymalnej za którą jak się przekroczy to się słono płaci. W starych analogach była sobie taka wskazówka, którą po odczycie energetyka cofała do zera. W nowych licznikach elektronicznych odczyt takiej mocy się programuje i jej odczyt jest zapisywany w pamięci licznika. W energetyce najczęściej w umowach operuje się mocą 15-minutową. Prawdopodobnie w tym przypadku energetyka zabudowała nowy obowiązujący układ pomiarowy, pozostawiając stary na wszelki wypadek. W praktyce zdarzało mi się, że liczniki elektroniczne ulegały awariom, szczególnie po jakichś burzach lub poważnych awariach sieciowych a wtedy pomagały stare układy pomiarowe, żeby jakoś wyliczyć zużycie energii przez zakład. Dodatkowo przy mocach powyżej 40 kW buduje się układy pomiarowe do pomiaru energii biernej indukcyjnej i jeżeli tg fi >0,4 to się płaciło karę za nadwyżkę. tg fi=energia bierna/ energia czynna. Jeżeli zakład miał jeszcze jakieś urżądzenia napędzane silnikami synchronicznymi lub posiadał baterię kondesatorów do kompensacji mocy biernej to był montowany układ pomiarowy do pomiaru energii biernej pojemnościowej. A tu już płaciło się za wszystko jak za zboże (bardzo drogo). Jak wiadomo każde ustrojstwo ma jakąś tolerancję+-, im bardziej rozbudowane układy tym większe uchyby i stąd mogły brać się te różnice określone w pierwszym poście.

    Dodano po 6 [minuty]:

    cyganmaciej napisał:
    W momencie kiedy w układzie masz indukcyjność (bo takie maszyny jak silniki trójfazowe itd potrzebują energii biernej do prawidłowego działania) to moc bierna a w niej indukcyjność, która sobie zasuwa w układzie zakłóca pracę cewek znajdujących się w mierniku. Co za tym idzie? Indukcyjność pochodząca z układu hamuje aluminiową tarczę licznika analogowego i tym samym mimo zużycia energii licznik ten wskazuje zakłamaną wartość.


    Kolego sam to wymyśliłeś?
  • Poziom 3  
    tadgra napisał:
    Kolego sam to wymyśliłeś?


    Nie wiem czy interesował się Pan jak zbudowany jest taki licznik, jeśli nie to proszę to zrobić i jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Pozdrawiam. (nie jest to uszczypliwa odpowiedź)