Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Artykuł] Nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki.

28 Lis 2016 14:59 14292 215
  • Poziom 33  
    Ponad 120 tys. zł zadośćuczynienia ma zapłacić elektryk bliskim sprzątaczki, która zginęła porażona prądem, bo nierzetelnie dokonał przeglądu instalacji elektrycznej w szkole.
    Kobieta pracowała jako sprzątaczka w jednym z liceów w Zabrzu. W czerwcu 2010 r., aby umyć kaloryfer w jednej z sal lekcyjnych, odsunęła postawiony przy oknie stolik, na którym stał podłączony do sieci komputer. Wsparła się jednym łokciem o kaloryfer, a drugim o obudowę komputera. W tym momencie doszło do zamknięcia obwodu elektrycznego i śmiertelnego porażenia jej prądem.
    Przyczyną napięcia na obudowie komputera było niewłaściwe podłączenie przewodów odpływowych do gniazd elektrycznych przez firmę, która 12 lat wcześniej wykonywała instalację elektryczną w sali. Biegli ustalili, że napięcie na obudowie komputera nie miała związku z przepięciem w sieci lub wyładowaniami atmosferycznymi.
    Prokuratura winą za zdarzenie obarczyła elektryka, który w 2007 r. dokonywał pomiarów kontrolnych ochronnych instalacji elektrycznych w szkole. Zarzuciła mu, iż niezgodnie z zasadami sztuki stwierdził, że zerowanie dla gniazd wtykowych jest skuteczne, a tym samym instalacja spełnia wymogi bezpieczeństwa, co poświadczył w protokole. Naraził tym kobietę, a także nieustalone osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Rejonowy w Zabrzu skazał mężczyznę na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby.
    Mąż, syn i matka zmarłej wystąpili z roszczeniem cywilnym, domagając się od elektryka wysokiego zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy w Gliwicach stwierdził, że odpowiedzialność elektryka za śmierć kobiety przesądzona została wyrokiem karnym, którym sąd jest związany w procesie cywilnym. Zachowanie mężczyzny miało charakter bezprawny i zawiniony. Odpowiada zatem czynowi, o którym mowa w art. 415 kodeksu cywilnego, a ten stał się podstawą prawną roszczenia.
    Sąd stwierdził, że nie można sprzątaczce przypisać odpowiedzialności za wypadek z tego powodu, że nie miała gumowych rękawic, stanowiących element jej odzieży roboczej. Takie rękawice nie zabezpieczają bowiem przed porażeniem prądem, mają chronić jedynie przed zagrożeniami związanym z działaniami czynników chemicznych.
    Mężczyzna ma zapłacić bliskim zmarłej 120 tys. zł zadośćuczynienia.
    Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Gliwicach.
    sygnatura akt: III Ca 552/16
    Źródło: http://www.rp.pl/Dobra-osobiste/311289972-Nie...lacji-przyczyna-smierci-sprzataczki.html#ap-1
  • Napad.pl
  • Poziom 39  
    I prawidłowo. Takie lipne pomiary to plaga naszych czasów. W jednym z zakładów naszego klienta elektryk podpiął w gniazdkach zasilających nasze urządzenie fazę pod bolec ochronny i uparcie się kłócił, że wszystko jest dobrze, i że były wykonywane pomiary tego uziemienia! Gdyby nie telefony od klienta, że nasza maszyna "kopie" i szybka interwencja z naszej strony, to kto wie jakby się to skończyło. Z kolei w nowej siedzibie mojej firmy po pomiarach znalazłem 2 gniazdka zupełnie bez uziemienia pomimo bolca ochronnego, a w innym bolec ochronny był spięty zworką z N. I też wszystkie pomiary przy gniazdkach podobno były wykonane i żaden bez zastrzeżeń. Powinni mu jeszcze wrąbać 5 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci. Może wtedy ludzie zaczną poważnie traktować swoje obowiązki w tym zakresie.
  • Poziom 31  
    12 lat temu i zerowanie w gniazdkach? 8-O


    excray napisał:
    Powinni mu jeszcze wrąbać 5 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci

    Nie można tak twierdzić. Plaga jest ale by się wypowiedzieć rzetelnie należałoby zrobić oględziny i pomiary na miejscu i stwierdzić czy przy tym gnieździe były wykonywane jakieś naprawy od czasu przeglądu. Przy tych szczątkowych informacjach możemy tylko dyskutować o ....pladze.
  • Poziom 41  
    Żona pracuje w szkole. Jest kierownikiem administracyjnym więc częściowo odpowiedzialna za takie rzeczy a z kolei ja jako domowy doradca wiem co się dzieje w takich placówkach. Co z tego że był robiony przegląd? Od tego czasu dzieciaki mogły gniazdo pięć razy polamac a takie naprawy zazwyczaj wykonuje Pan Kazik. Człowiek orkiestra, niby dozorca a trawnik skosi, kibel przetka i gniazdo też wymieni...
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Plaga jest. Jakość wykonywanych usług i ich zakres oraz weryfikacja nie do końca idzie w parze ze sztuką nawet w ZE. Pracowałem w kilku firmach i wiem jak to wygląda - jeżeli nie ma osoby weryfikującej, która nadzoruje dane roboty to zawsze jest się czego przyczepić.
    Swoją drogą przez czyjąś głupotę by mnie kiedyś powalił łuk elektryczny DC przy zabezpieczeniu 1000A.
  • Napad.pl
  • Poziom 34  
    Czyli ostatni przegląd instalacji był wykonany w roku 2007 i wszystko jest niby w porządku ?.
  • Poziom 31  
    Zdarzenie było w 2010 r.
  • Poziom 43  
    Ryszard49 napisał:
    Czyli ostatni przegląd instalacji był wykonany w roku 2007 i wszystko jest niby w porządku ?.
    Jest w porządku,
    Magister_123 napisał:
    W czerwcu 2010 r., aby umyć kaloryfer w jednej z sal lekcyjnych,
    Magister_123 napisał:
    Prokuratura winą za zdarzenie obarczyła elektryka, który w 2007 r. dokonywał pomiarów kontrolnych
    tylko kolega nieuważnie czytał.
  • Poziom 42  
    Zauważcie, że jest to wyrok sądowy II instancji wiec sprawca albo słabo się bronił, albo obronić się nie mógł.

    Ja wiem i Wy "obrońcy" też wiecie jak badania niestety są w większości wykonywane, więc zamiast bronić złej sprawy może należy ten wyrok w ramki oprawić i zawiesić w widocznym miejscu by codziennie przypominał, że kasa (łatwa) za pomiary to nie wszystko.

    A moim zdaniem po takim wyroku gość powinien być dożywotnio pozbawiony prawa do wykonywania zawodu elektryka.
    Wiem, że to mrzonka ale takie jest moje zdanie.
  • Poziom 43  
    Ale widocznie biegli stwierdzili że jednak nie było tam w ogóle trzeciej żyły albo mostka.
    Ot tak z przypuszczeń by gościa nie skazali, i to grubo.


    A gość faktycznie się doigrał.

    Po trzecie sama sprzątaczka mogła wylać coś na zasilacz , bo ot tak sobie komputery nie zabijają ludzi, a że prąd rażenia był duży to i zmarła.

    Przez moje ręce przewinęło się tysiące uszkodzonych zasilaczy AT ATX i żaden nie zabijał.

    Dodano po 4 [minuty]:

    kkas12 napisał:
    A moim zdaniem po takim wyroku gość powinien być dożywotnio pozbawiony prawa do wykonywania zawodu elektryka.


    A co to jest, elektryk nie jest zawodem chronionym , co najwyżej nie przedłużą mu świdectwa kwalifikacji.

    Bo pewno w środowisku plotki są .
  • Moderator Samochody
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    A gość faktycznie się doigrał.

    Panowie, w ciągu 3 lat, które upłynęły od momentu pomiaru, do zdarzenia, zarówno instalacja elektryczna jak i osprzęt mogły być wymienione 10 razy. W takich obiektach zawsze jest pan Henio, "złota rączka", który trudni się drobnymi naprawami, niezależnie czy ma do tego kwalifikacje i kompetencje, czy nie - a wielokrotnie zdarzało mi się widzieć ułamanego na krawędzi puszki gniazdka/wyłacznika DYT-a, przedłużanego cienkimi drucikami, na "okrętkę".
    kkas12 napisał:
    A moim zdaniem po takim wyroku gość powinien być dożywotnio pozbawiony prawa do wykonywania zawodu elektryka.
    Wiem, że to mrzonka ale takie jest moje zdanie.
    Dopóki się Tobie taka sytuacja nie przytrafi.
    Cygan zawinił, kowala powiesili?
    W dodatku kwiatek:
    Magister_123 napisał:
    Przyczyną napięcia na obudowie komputera było niewłaściwe podłączenie przewodów odpływowych do gniazd elektrycznych przez firmę, która 12 lat wcześniej wykonywała instalację elektryczną w sali.
    Więc dlaczego firmy nikt nie pociągnął do odpowiedzialności? W końcu od nich też ktoś protokół odbioru podpisał w takim razie?
  • Poziom 39  
    robokop napisał:
    Panowie, w ciągu 3 lat, które upłynęły od momentu pomiaru, do zdarzenia, zarówno instalacja elektryczna jak i osprzęt mogły być wymienione 10 razy. W takich obiektach zawsze jest pan Henio, "złota rączka", który trudni się drobnymi naprawami, niezależnie czy ma do tego kwalifikacje i kompetencje, czy nie - a wielokrotnie zdarzało mi się widzieć ułamanego na krawędzi puszki gniazdka/wyłacznika DYT-a, przedłużanego cienkimi drucikami, na "okrętkę".
    Próżne dywagacje. Skoro obiło się aż o dwie instancje sądu i obie były zgodne co do wyroku, to z pewnością było wystarczająco dużo dowodów obciążających tego elektryka. Każdy pierwszy lepszy by się bronił tym, że ktoś inny grzebał w instalacji po jego pomiarach. Najwyraźniej jednak zebrane dowody temu zdecydowanie przeczyły.
  • Poziom 35  
    To w księgowości jest rachunek. Chyba że dyrektor z własnej kieszeni opłacił złotą rączkę.
    Problem jest w zderzeniu techniki przewidzianej dla prostych liniowych odbiorników z odbiornikami które potrzebują "czystego" uziemienia dla zrzucenia potencjału. No i znalazł się łącznik między komputerem a kaloryferem. A pamiętać trzeba, że np choroba wieńcowa diametralnie zmienia reakcję organizmu na udar prądu.

    Morał dla elekktryków jest taki, że warto wykupić sobie takie OC na swoje prace.
    Poza tym, słabo się bronił. Instalacja w świetle obowiązujących przepisów mogła być sprawna. Użytkujący instalację nie doczytał instrukcji komputera :/
  • Poziom 39  
    15kVmaciej napisał:
    Morał dla elekktryków jest taki, że warto wykupić sobie takie OC na swoje prace.

    Albo sumiennie się przykładać do swojej roboty.
  • Moderator Samochody
    excray napisał:
    Skoro obiło się aż o dwie instancje sądu i obie były zgodne co do wyroku, to z pewnością było wystarczająco dużo dowodów obciążających tego elektryka
    Sąd jest zwierzęciem ślepym, głuchym i w sumie głupim - ma rozsądzić wagę dowodów, na czyją korzyść przemawiają. Biegli - bardzo często wypisują idiotyzmy w opiniach, które niestety dla sądu są wiążące. A każda opinia biegłego nie dość że wymaga czasu do jej stworzenia, to jeszcze kosztuje - podobnie jak dobry adwokat, reprezentujący stronę.
    15kVmaciej napisał:
    Problem jest w zderzeniu techniki przewidzianej dla prostych liniowych odbiorników z odbiornikami które potrzebują "czystego" uziemienia dla zrzucenia potencjału

    Zasilacz impulsowy ma z reguły filtr złożony z dwu kondensatorów połączonych szeregowo i wpiętych równolegle do zasilania - ich punkt środkowy połączony jest z obudową, która powinna być skutecznie uziemiona. Wystarczy teraz że komputer podłączysz do gniazdka bez bolca, bądź brak będzie styku z nim i będzie Ciebie prąd z obudowy pieścił.
    15kVmaciej napisał:
    To w księgowości jest rachunek. Chyba że dyrektor z własnej kieszeni opłacił złotą rączkę
    Rachunek za co, skoro takowa "złota rączka" jest z reguły na etacie konserwatora?
  • Poziom 34  
    Cytat:
    Przyczyną napięcia na obudowie komputera było niewłaściwe podłączenie przewodów odpływowych do gniazd elektrycznych przez firmę, która 12 lat wcześniej wykonywała instalację elektryczną w sali.

    Czyli elektryk raczej podpisał protokół pomiarów w ciemno. Gdyby zrobił pomiary na pewno wychwyciłby nieprawidłowość w wykonanej instalacji.
  • Poziom 35  
    robokop napisał:
    Rachunek za co, skoro takowa "złota rączka" jest z reguły na etacie konserwatora?

    No to w imię czego pracownik "złota rączka" ma być sądzony zamiast pracodawcy?
  • Moderator Samochody
    15kVmaciej napisał:

    No to w imię czego pracownik "złota rączka" ma być sądzony zamiast pracodawcy?
    robokop napisał:
    Panowie, w ciągu 3 lat, które upłynęły od momentu pomiaru, do zdarzenia, zarówno instalacja elektryczna jak i osprzęt mogły być wymienione 10 razy. W takich obiektach zawsze jest pan Henio, "złota rączka", który trudni się drobnymi naprawami, niezależnie czy ma do tego kwalifikacje i kompetencje,
  • Poziom 31  
    Magister_123 napisał:
    Przyczyną napięcia na obudowie komputera było niewłaściwe podłączenie przewodów odpływowych do gniazd elektrycznych przez firmę, która 12 lat wcześniej wykonywała instalację elektryczną w sali.

    Czyli podano fazę na bolec i ten stan istniał przez tyle lat. Popatrzcie, firma kiedyś spieprzyła robotę a ostatni który miał z tą instalacją styczność odpowiada. Odpowiedzialność pomiarowca jest ogromna a kasa gorsza jak przy montażu.
  • Admin Elektroenergetyka
    15kVmaciej napisał:

    No to w imię czego pracownik "złota rączka" ma być sądzony zamiast pracodawcy?

    Bo na wiele prac etatowego pana konserwatora od wszystkiego nie ma dowodów, szczególnie po latach. Wiem na jakiej zasadzie to wszystko działa od środka. Panie Waldku, pan podłączy choinkę, panie Mietku pan dokręci gniazdko, bo wisi.
    Kto po latach skojarzy fakty, jak wszystkie polecenia są na gębę.
    Najłatwiej jednak osądzić kogoś, kto swoim podpisem kilka lat wcześniej dopuścił instalacje do użytku.
    Nie bronię pomiarowca, jeśli to jego wina powinien ponieść konsekwencje ale daleki jestem od zdania niektórych kolegów.
  • Poziom 43  
    Łukasz-O napisał:
    Najłatwiej jednak osądzić kogoś, kto swoim podpisem kilka lat wcześniej dopuścił instalacje do użytku
    jann111 napisał:
    Odpowiedzialność pomiarowca jest ogromna a kasa gorsza jak przy montażu.


    No nie wiem, w mojej miejscowości gość za szkołę podstawową i gimnazjum kasuj ponad 2kPLN więc nie tak mało.

    Ale robi co trzeba.

    I nie uwierzę że przez x lat w szkole dzieci nie miały porażenia z tego tytułu.
    Przecież cała obudowa i monitor były pod napięciem, czemu różnicówka nie zadziałała.
  • Poziom 31  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    kasuj ponad 2kPLN więc nie tak mało.

    To nic nie mówi. Nie wiemy ile jest tam roboty.


    Tam nie było RCD, było zerowanie, wykonane 12 lat temu. 8-O
  • Admin Elektroenergetyka
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    czemu różnicówka nie zadziałała.

    Bo było zerowanie?

    Dodano po 1 [minuty]:

    jann111 napisał:

    Tam nie było RCD, było zerowanie, wykonane 12 lat temu. 8-O


    Fakt, to dziwne ale nie znamy szczegółów oraz zakresu prac, po za dziennikarską relacją.
  • Poziom 31  
    Łukasz-O napisał:
    To dziwne ale nie znamy szczegółów oraz zakresu prac, po za dziennikarską relacją.

    Łukasz, znamy.
    Wystarczy wejść na sygnaturę akt i wyszukać w bazie orzeczeń. Nie chcę takiego linku wklejać.
  • Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci
    Dlatego trzeba w protokole jasno zaznaczać takie rzeczy (tzw. du*ochrony), wtedy oceniający rzeczoznawca mają trochę "związane ręce", gdyż pomiarowiec może się wybronić, że przez "ileś tam lat to ktoś mógł pozmieniać"

    I przykładowo ja mam takie dopiski do protokołów:

    W przypadku modernizacji instalacji należy ją doprowadzić do stanu zgodnego z obecnymi przepisami prawnymi (ustaw, rozporządzeń i wymagań polskich norm).
    W przypadku modernizacji, wymiany, naprawy, modyfikacji w instalacji elektrycznej należy przeprowadzić ponowne sprawdzenie instalacji.
    Każda zmiana/modyfikacja/modernizacja/naprawa lub ingerencja osób trzecich w instalację elektryczną powoduje zmianę warunków jej pracy i tym samym skutkuje unieważnieniem niniejszego protokołu.
    Niniejszy protokół stwierdza zgodność z przepisami oraz dopuszczenie instalacji elektrycznej do dalszej eksploatacji w dniu wykonania oględzin, badań i pomiarów.
  • Specjalista elektryk
    Witam.

    Jest na Portalu orzeczeń :
    III Ca 552/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Gliwicach z 2016-06-08.