Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

vw passat b6 2,0 tdi dsg - auto nie odpala na zimnym po wizycie w warsztacie

29 Nov 2016 16:34 2862 16
  • Level 5  
    Witam! Kupiłem Passata z 2008r z przebiegiem 283,000km. Auto sprowadzone z Danii. Od początku paliło na dotyk zarówno ciepłe jak i zimne, nawet po kilku dniach postoju pod chmurką. Nauczony doświadczeniem swoim i znajomych, że nie zwłocznie po zakupie powinno się wymienić rozrząd, filtry i oleje, oddałem auto do poleconego mi przez brata warsztatu. W książce zapis o wymianie paska rozrządu znalazłem tylko przy przebiegu 140,000km więc nie chcąc ryzykować przejechałem się autem w sumie może 3 razy na krótkich odcinkach.
    Cała akcja serwisowa zajęła mechanikom jeden dzień. Auto odebrałem z warsztatu następnego dnia rano. Było rozgrzane po jeździe próbnej i testach. Pojechałem nim na miasto załatwiać dalsze sprawy związane z firmą oraz pojechałem w krótką trasę ok 100km w dwie strony. Wyjeżdżając z miasta popołudniu w lekkim korku poczułem lekkie szarpnięcie jakby zadławienie i zapalił się check engine oraz kontrolka świec żarowych zaczęła migać. Jak zgasiłem silnik na stacji benzynowej a później go odpaliłem to świece zniknęły ale check pozostał. Wróciłem do domu postawiłem auto na parkingu na noc i jak chciałem je rano odpalić to spotkało mnie niemiłe rozczarowanie. Wcześniej wystarczyło wsunąć kluczyk, podgrzać świece i nacisnąć start. Auto odpalało bez zastanowienia a tego ranka odpalił dopiero po czwartym kręceniu. Od razu pojechałem do w/w warsztatu i po podpięciu do kompa okazało się że błąd pochodził z przepływomierza( takie padło stwierdzenie). Dodatkowo "na gorąco" mechanik stwierdził, że elektrozawór sterujący otwarciem klap w dolocie nie przesyła do nich podciśnienia, dlatego auto jak zimne to ma za mało otwarte klapy i dostaje zbyt ubogą mieszankę (później sami się z tego wycofali podpinając ów elektrozawór na krótko i stwierdzając iż jednak działa)
    Reasumując: auto stoi już tydzień w warsztacie i panowie nie umieją stwierdzić co się stało, że się z......ło. Podobno: sprawdzili wszystko jeszcze raz co robili, wyeliminowali zapowietrzanie się układu paliwowego, wymienili pompę vacum albo tandem(raz twierdzą że tą pierwsza a innym razem że tą druga i tak na zmianę tzn każdy mówi o innej). Dzisiaj wpadli na pomysł sprawdzenia uszczelniaczy pompowtrysków ale nie wyraziłem na to formalnej zgody bo tak naprawdę nie wiem na czyj koszt ta zabawa.

    Nie wiem co mam zrobić. Nie wiem czy to z ich winy czy zbieg okoliczności, że tak się stało akurat po odebraniu auta z warsztatu.
    Pojutrze zabieram auto bo mam termin na oklejenie auta i zastanawiam się czy je wstawiać z powrotem. Nie ufam im po prostu już. Auto jest mi niezbędne do pracy i życia prywatnego zwłaszcza że moja stara polówka też zaniemogła i jestem zupełnie pozbawiony możliwości sprawnego poruszania się.
    Pomóżcie proszę. Zarówno w kwestii ustalenia przyczyn takiej nagłej usterki jak i tego czy winę może ponosić warsztat.
  • User removed account  
  • Level 5  
    o jaką synchronizację chodzi?
  • Level 17  
    Dołu z górą (wału z wałkiem/wałkami).
  • Level 5  
    Zadzwonili do mnie że podobno usterka usunięta. Powiedzieli, że wyregulowali pompowtyskiwacze. Jutro odbiorę auto i zobaczymy. Napiszę czy rzeczywiście wszystko ok.

    Dodano po 3 [minuty]:

    pytanie pozostaje czy mam się z nimi kłócić że to ich wina czy po prostu samo się tak mogło stać. Auto 20000km wcześniej ponoć przeszło akcję serwisową w Danii dotyczącą wymiany tych pompowtrysków. To było we wrześniu ubiegłego roku.
  • Level 36  
    83raaf wrote:

    pytanie pozostaje czy mam się z nimi kłócić że to ich wina czy po prostu samo się tak mogło stać. Auto 20000km wcześniej ponoć przeszło akcję serwisową w Danii dotyczącą wymiany tych pompowtrysków. To było we wrześniu ubiegłego roku.


    Przy wymianie konieczne jest ustawienie, NIKT Ci nie odpowie czy ustawiono prawidłowo . Tak jak nikt nie stwierdzi czy obecna regulacja miała sens czy była niezbędna. Chyba Ciebie interesuje sprawne auto ? Czy okazja do zabicia nudnej codzienności?
  • Level 5  
    Jak najbardziej interesuje mnie sprawne auto. Nie chciałbym jednak płacić dodatkowo za coś co wynika być może z czyjegoś niedbalstwa lub niedopatrzenia. To chyba normalne.

    Dodano po 11 [minuty]:

    domyślam się że nikt na to nie wpadł że wykonać taką regulację kiedy auto pierwszy raz zostało postawione na wymianę rozrządu.
  • Level 43  
    Sprawdzić synchro i poprawić trzeba.
  • Level 5  
    przepraszam, może pytanie zabrzmi głupio ale czy ustawienie prawidłowe rozrządu i synchronizacja to dwie różne kwestie czy chodzi o to że poszczególne elementy rozrządu przy montażu się komuś delikatnie przesunęły( na znakach )
  • Level 43  
    83raaf wrote:
    elementy rozrządu przy montażu się komuś delikatnie przesunęły( na znakach


    To nie ma znaków po prostu popuszczasz pewne śruby zakładasz pas bo paskiem tego nazywać nie należy i składasz , po złożeniu podpinasz komputer i patrzysz co i jak, ale jak się robi po łebkach, znaczy na odwal lub tanio bez weny to tak jest.
  • Level 5  
    tak to jest jak się zrobi skok technologiczny o 12 lat. moje poprzednie auto to vw polo classic `96
    dziękuję za lekcje poglądową.
  • Level 36  
    83raaf wrote:
    tak to jest jak się zrobi skok technologiczny o 12 lat.

    Mowa o dwu różnych konstrukcjach , tylko zasada pracy silnika taka sama

    83raaf wrote:
    przepraszam, może pytanie zabrzmi głupio ale czy ustawienie prawidłowe rozrządu i synchronizacja to dwie różne kwestie czy chodzi o to że poszczególne elementy rozrządu przy montażu się komuś delikatnie przesunęły( na znakach )


    Nie wiem czy duńczycy zmienili pasek rozrządu, jak go ustawili i jak wykonali regulację. Po akcji serwisowej auto pokonało trochę kilometrów, zmieniają się luzy zużywają współpracujące części. Luzy pompowtrysków , bipy to tylko część zagadnienia, ciśnienie paliwa i wiele innych czynników może mieć wpływ na problem z którym się borykasz
  • Level 5  
    ok...tylko wszystko działało dopóki auto nie trafiło do serwisu. wstawiłem je wieczorem dnia poprzedniego przed umówionym żeby mogli działać już od samego rana. Oni sami powiedzieli że rano passat odpalił normalnie.

    Dodano po 4 [minuty]:

    ja nie chcę robić sztucznego dymu żeby wykpić się od płacenia za czyjąś pracę ale jak wspomniałem wcześniej nie chcę ponosić kosztów za czyjeś niedoróbki. I tak jestem w plecy bo auto w serwisie stoi tydzień zamiast na siebie zarabiać.
  • Level 41  
    Aby nie ponieść kosztów to teraz chyba tylko biegły zostaje...
  • Level 36  
    83raaf wrote:

    ja nie chcę robić sztucznego dymu żeby wykpić się od płacenia za czyjąś pracę ale jak wspomniałem wcześniej nie chcę ponosić kosztów za czyjeś niedoróbki. I tak jestem w plecy bo auto w serwisie stoi tydzień zamiast na siebie zarabiać.


    Więc zleć sprawdzenie regulacji pompowtrysków i ustawienia synchro. Jeżeli po prawidłowej regulacji ustąpi, siłą rzeczy wypada uznać Twoją reklamację. Jeżeli nie ustąpi , może to oznaczać problem który się ujawnił po wymianie rozrządu.
    Trafiały się przypadki gdzie słabszą kompresję "modyfikowano" odpowiednim ustawieniem układu wtrysku.
    Nie bronię tego serwisu, potrzebujesz po prostu a raczej Twoje auto rzetelnej weryfikacji problemu.

    Życzę powodzenia.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ireneo wrote:
    Aby nie ponieść kosztów to teraz chyba tylko biegły zostaje...


    Biegły "altruista"? Weźmie tyle co mechanik za regulację. Więc na jedno wychodzi.
  • Level 5  
    podobno wyregulowali pompowtryski i jest ok. dziwne że wcześniej na to nie wpadli.