Zakup auta to nie wszystko. Musisz się liczyć z kosztami na start: tablice, OC, przegląd, płyny, poprawki itp. itd.
Sam w zeszłym roku szukałem taniego auta. Przeglądając oferty zdecydowałem się na passata B5. Kupiłem go za 6tys. Wyglądał w miarę OK, a przedewszystkim nie miał rdzy. Jako, że lubię gdy wszystko jest sprawne i chcę jeździć bezpiecznie to zrobiłem/poprawiłem elementy zużyte. Kosztowalo mnie to 8tys.
Jak kupiłem auto to sie trzymał drogi itd. Fajnie się jeździło, ale teraz jest bajka
W dzisiejszych czasach to nie jest pytanie czy stać Cię na auto. Pytanie czy stać Cię auto utrzymać.
Może jestem dziwny jakiś, ale jak jadę na przeglad swoimi autami to żądam porządnych oględzin auta. Zawsze Panowie patrzą na mnie jak na wariata i praktycznie zawsze słyszę "jak zrobimy porządny to coś znajdziemy i po co to panu?" A ja zawsze odpowiadam "dla mojego bezpieczeństwa"