Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego baterie litowe w ogóle wybuchają?

ghost666 07 Gru 2016 19:36 12906 38
  • #31
    marcin.ciosek
    Poziom 10  
    CMS napisał:
    Nie widzę powodu, żeby "ubijać" temat. Widzę natomiast, że kolega dysponuje obszerną wiedzą w tym aspekcie. Bardzo by mnie ucieszyło, gdyby wątek się rozwinął, a kolega uczestniczyłby aktywnie w tym procesie. Może z tego wyjść niezła baza wiedzy o ogniwach Li-Ion/Li-Poli.

    Pozdrawiam.
    CMS

    Dziękuję za słowa uznania.
    Jednak za "ubiciem" przemawia wymieszanie informacji - mitów, faktów i wierzeń.
    Jeśli coś miałoby być wartościowym, trzeba by zawrzeć to w jakimś kompendium.

    Mam tę przyjemność, że swoją wiedzę czerpię i rozwijam przez pracę nad produkcją ogniw litowo-jonowych oraz pojazdów elektrycznych. Dla większości firm samochodowych to jest ciągle czarna magia i pomieszanie z poplątaniem spraw technicznych z tzw. "urban legend". Dlatego nauczyłem się cierpliwości.
  • Fabryka Prądu
  • #32
    Micolo1
    Poziom 2  
    A czy jest ktoś w stanie przeliczyć ile ciepła w Dżulach jest w stanie wygenerować pojedynczy naładowany akumulator li-ion w przypadku pożaru?
    Powiedzmy, że pojedynczy aku to 3,6V i 3500mAh.
  • Fabryka Prądu
  • #33
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #34
    Micolo1
    Poziom 2  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Micolo1 napisał:
    A czy jest ktoś w stanie przeliczyć ile ciepła w Dżulach jest w stanie wygenerować pojedynczy naładowany akumulator li-ion w przypadku pożaru?
    Powiedzmy, że pojedynczy aku to 3,6V i 3500mAh.

    12,6Wh czyli 45360J, zakładając że jest naładowany do 3.6V, i nie rozładowujemy go do 0 tylko do bezpiecznej granicy (niektóre mają wbudowaną taką elektronikę). Jeżeli brać pod uwagę ogień, to materiały z którego zrobione są same ogniwa podczas spalania wydziela sporo ciepła.

    Czyli teoretycznie ~13ml wody jest w stanie odebrać tę energię zamieniając się w parę...
    Dzięki za odp.
  • #35
    marcin.ciosek
    Poziom 10  
    Kraniec_Internetów napisał:
    12,6Wh czyli 45360J

    Kolega tutaj przelicza energię elektryczną ogniwa na J (1Wh to 3600J) a ta akurat się nie pali. Należałoby przeliczyć wartość energetyczną palnych komponentów ogniwa - elektrolitu, grafitu, separatora, tlenków, aluminium etc. oraz dodać ciepło z uwolnienia zmagazynowanej energii elektrycznej np. w wyniku zwarcia. Wtedy dopiero wiadomo będzie, ile wody "ugasi" taki pożar.
  • #36
    Micolo1
    Poziom 2  
    marcin.ciosek napisał:
    Kraniec_Internetów napisał:
    12,6Wh czyli 45360J

    Kolega tutaj przelicza energię elektryczną ogniwa na J (1Wh to 3600J) a ta akurat się nie pali. Należałoby przeliczyć wartość energetyczną palnych komponentów ogniwa - elektrolitu, grafitu, separatora, tlenków, aluminium etc. oraz dodać ciepło z uwolnienia zmagazynowanej energii elektrycznej np. w wyniku zwarcia. Wtedy dopiero wiadomo będzie, ile wody "ugasi" taki pożar.

    Ugasić płomienie jest stosunkowo łatwo, chodzi mi o chłodzenie ogniw w przypadku pożaru, żeby zabezpieczyć przed kolejnymi odpaleniami sąsiadujących ogniw.
    Jest jakieś opracowanie, wzór, gdzie w sposób prosty lub skrajnie przybliżony :) możnaby podstawić wartości konieczne do wyliczenia rzeczywistej energii cieplnej w przypadku zwarcia?
  • #37
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #38
    barondary
    Poziom 16  
    To, że niebezpieczne są zaawansowane ogniwa Li-ion mogę zrozumieć, ale miesiąc temu wybuchła mi zwykła bateria guzikowa LR44. Była częściowo rozładowana, leżała na regale w pokoju. Bez żadnych ostrzeżeń był duży huk, trochę dymu. Rozpadła się na dwie części, które poleciały na kilka metrów. Pierwszy raz w życiu coś takiem się mi zdarzyło.
  • #39
    maniek1979
    Poziom 11  
    Problemy z samochodami elektrycznymi zasilanymi akumulatorami Li-ion dopiero się zaczną gdy podczas większego wypadku osoba zostanie zakleszczona w pojeździe, a on zacznie płonąć. To, że teraz jakiś samochód się zapali, a pasażerowie zdąża go opuści to ok. Problemy się zaczną za kilka lat gdy pojazdów i wypadków przybędzie. Dlatego moim zdaniem tych ogniw nie powinno się używać w motoryzacji.