Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Soft start do żarówek 230V.

And! 04 Gru 2016 18:58 21924 63
  • Soft start do żarówek 230V.
    Dawno temu gdy źródła światła LED nie były tak popularne a świetlówki kompaktowe nie wytrzymywały pracy w pomieszczeniach bez ogrzewania najprostszym rozwiązaniem było oświetlenie żarowe. Niestety częste włączenia i wyłączenia oraz drgania w pomieszczeniu gospodarczym powodowały częste przepalanie żarówek. Dla testu został zastosowany bardzo prymitywny układ powolnego startu oświetlenia żarowego. Oczywiście prowizorka trzyma najdłużej i układ przez wiele lat zwiększał żywotność żarówek. Wymiana żarówek na wstrząsoodporne również zwiększała ich żywotność.
    Poniżej materiał o tym prostym układzie, który powstał wiele lat temu. Obecnie układ może przedłużyć żywotność popularnych żarówek halogenowych z trzonkiem E27.


    Soft start do żarówek 230V.

    Uwaga napięcie sieciowe obecne w układzie jest niebezpieczne dla życia i zdrowia. Podczas uruchamiania układu należy zachować szczególną ostrożność. Prace bez pomocy osób posiadających odpowiednie uprawnienia są zabronione. Autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za efekty prac z napięciem sieciowym, podejmujesz je na własną odpowiedzialność.

    Aby przedłużyć działanie często włączanych i wyłączanych żarówek żarowych 230V warto zastosować układ miękkiego startu.
    Układ soft start podczas załączania żarówki lub grupy żarówek, stopniowo zwiększy doprowadzoną do nich moc, pozwoli to zapobiegać udarom prądowym jakie występują przy zimnym włóknie żarówki. Zimne włókno żarówki 100W posiada rezystancję około 33-50om co przy 230V odpowiada mocy 1-1.6kW. Układ softstart dla oświetlenia żarowego warto zastosować tam, gdzie oświetlenie ręcznie zapala i gasi się dość często, lub gdzie automaty czasowe, zmierzchowe, czy też wykrywające ruch często przełączają zasilanie żarówek.
    Załączenie grup żarówek przez układ miękkiego startu pozwoli także na zmniejszenie wpływu udaru prądowego na sieć, co może np. zmniejszyć ryzyko zadziałania zabezpieczeń nadprądowych. Bardzo prosty układ soft start można wykonać wykorzystując podstawową aplikację układu U2008B. Przy realizacji miękkiego startu funkcja regulacji mocy potencjometem nie zostanie wykorzystana, działać będzie jedynie układ soft start. W układzie znajdują się elementy, które pozwolą w razie potrzeby na rozbudowanie układu o potencjometr, do sterowania mocą układu zgodnie z aplikacją U2008B. Mimo że zastosowany układ 2008B posiadający bardzo dobre parametry użytkowe jest nieco na wyrost, znacznie upraszcza aplikację miękkiego startu i daje rozwiązaniu dużą elastyczność.
    Soft start do żarówek 230V.
    Czas narastania mocy zależy od pojemności kondensatora C3, dla 1uF uzyskujemy szybki start, dla 4,7uF standardowy soft start, dla 10uF długi czas soft start. Wybrałem pojemność 10uF, pojemność 4,7uF również może być użyteczna.
    Do złącz J1 i J2 podłączamy dotychczasowe zasilanie lamp, lampy podłączamy do złącz J3,J4 oznaczonych jako LOAD.
    Do połączeń zostały wykorzystane złącza śrubowe ARK.
    Przy sterowaniu żarówkami o mocy 200W radiator dla triaka był zbędny.
    Układ został testowo zmontowany na płytce uniwersalnej, i mieści się w puszce instalacyjnej.
    Kolejnym czynnikiem mogącym wpływać na szybkie zużywanie się żarowych źródeł światła są wstrząsy.
    W przypadku lamp warsztatowych, lub lamp zainstalowanych na ścianach przenoszących drgania (np. ściana z suporeksu posiadająca drzwi),
    warto zastosować żarówki wstrząsoodporne, posiadają one więcej wsporników dla żarnika dzięki czemu są bardziej odporne na drgania.
    Układ soft startu nadaje się dla typowych żarówek żarowych 230V jak również halogenów zasilanych bezpośrednio z 230V,
    układ nie nadaje się do źródeł światła posiadających elektroniczne układy zasilające oraz transformatory.
    Poniżej film prezentujący działanie układu oraz porównanie zapalania żarówki halogenowej 100W zasilanej bezpośrednio z sieci:

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektronika cyfrowa, mikrokontrolery, transmisja i przetwarzanie danych
    And! napisał 7866 postów o ocenie 458, pomógł 174 razy. Jest z nami od 2002 roku.
  • flexghzflexghz
  • #2
    adamb575
    Poziom 2  
    Wykonałem kiedyś coś podobnego z czasopisma EdW i sprawowało się to dobrze.Wydaje mi się, że temat jest trochę spóźniony.Generalnie wcześniej jakość żarówek ,halogenów wcześniej była dużo lepsza i bez soft startu działały lata.Dziś jeśli przetrzymają deklarowane 1000h to cud, a i kończą swój żywot przez zwarcie i zadziałanie wyzwalacza.Mimo to jeśli ma to przedłuźyć czas pracy żarówek bądź halogenówzawsze warto spróbować.Pozdrawiam
  • #3
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Tak to dość stary temat, kiedyś materiał był umieszczony na niedostępnej już stronie and.elektroda.eu, ponieważ materiał był dość popularny przerzuciłem na forum, być może komuś się przyda. Dzisiaj dostępne są znacznie lepsze źródła niż żarowe, natomiast może się przydać do "halogenów" 230V.
  • flexghzflexghz
  • #4
    netotron
    Poziom 26  
    Jakieś 6.. 7lat temu kupiłem żarówki 100W ozdobne kule. W celu ich ochrony licząc się z tym
    że w razie spalenia nowych już nie kupie, na znanej aukcji zakupiłem
    Soft start do żarówek 230V.
    Żarówki mają się dobrze do dziś. Koszt to 10zł, przy tej cenie nie opłaca się budować samemu.
    Ponieważ kupiłem kilka szt to następny zamontowałem w szlifierce kątowej. W efekcie szlifierka startuje bez "kopa" :)
  • #5
    pawel1029384756
    Poziom 21  
    Moim zdaniem kiedyś takie układy powinny być stosowane w wszystkich przedpokojach klatkach schodowych i łazienkach. Żarówka przeważnie się przepala podczas załączenia, a w takich pomieszczeniach załącza się światło tylko na chwilę i przed LEDami żarówka żarowa była najlepszym rozwiązaniem. Warto jest publikować takie artykuły, żeby ludzie nie zapomnieli jak to powinno działać.
  • #6
    An-2
    Poziom 11  
    Świetny układ tylko żeby działał w dwie strony tzn. rozjaśniał i ściemniał z regulowanym narastaniem. Może ma ktoś pomysł?
  • #7
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Podejrzewam że dla takiego układu należałoby wyprowadzić odrębne przewody do włącznika oświetlenia oraz zapewnić stałe zasilanie dla układu ściemniacza. Być może to przesada, ale taki soft start/stop można by zrealizować na jakimś małym mikrokontrolerze (chyba że jest coś dedykowanego). W takim rozwiązaniu przycisk sterujący mógłby być chwilowy, co mogłoby się przydać np. przy sterowaniu kilkoma przyciskami w korytarzu (włącz wyłącz) klatce schodowej (włączenie na określony czas).
  • #8
    Krzys55
    Poziom 23  
    Moim zdaniem wystarczy najprostszy detektor przejścia przez zero. Działanie to samo, tylko w krótszym czasie, a prostszy do wykonania. Nawet na pająka.
  • #9
    SylwekK
    Poziom 30  
    A testowaliście termistory ? :) Kiedyś w lampie przy łóżku, którą zmodernizował mi ojciec miałem zwykły termistor większej mocy do żarówki wolframowej (prawdopodobnie stosowany w telewizorach lampowych) i po włączeniu żarówka bardzo płynnie się rozjaśniała. Tak, grzał się, ale na tej zasadzie to działało - czym bardziej się grzał tym mniejszy opór przez co jaśniej świeciło i działało to bezawaryjnie z żarówką 100W (z korzyścią dla niej) przez lata(!)
  • #10
    Marian B
    Poziom 35  
    Można stosować skomplikowane układy, a można też bardzo prosto, bez wysiłku i skutecznie, po prostu kupić i zamontować w gniazdo typowy wyłącznik ze ściemniaczem. Mam taki już ponad 30 lat (jeszcze produkcja PRL), zawsze w ramach oszczędności jest ustawiony na minimum co daje wystarczające oświetlenie na "co dzień" oraz zapewnia łagodny start. Przez te 30 lat użytkowania z 5 żarówkowym żyrandolem (5x100W) chyba tylko raz był wymieniony triak, i oczywiście już zamiast ozdobnego klawisza jest "dopasowany" patyczek po lizaku.
    Soft start do żarówek 230V. Soft start do żarówek 230V.

    Schemat jest od innego ściemniacza, ale oryginał jest podobny, i zawiera jeszce dodatkowo bezpiecznik rurkowy z możliwością wymiany bez rozkręcania (wsuwka na górze obudowy).
  • #11
    HD-VIDEO
    Poziom 40  
    Krzys55 napisał:
    Moim zdaniem wystarczy najprostszy detektor przejścia przez zero.Działanie to samo tylko w szybszym czasie a prostszy do wykonania.Nawet na pająka.


    Nie będzie działało w taki sposób aby chroniło żarówkę.


    Wadą przedstawionego rozwiązania jest to, że musi być dostąp do L i N.
  • #12
    Krzys55
    Poziom 23  
    Do Mariana B .Ten układ nie zapewnia łagodnego startu ,nie ma detektor zera.Chyba nie będziesz za każdym razem siedział przy potencjometrze i rozjaśniał po każdym załączeniu.
  • #13
    aftys6
    Poziom 19  
    Dzsiaj problemem jest celowe obniżanie żywotności żarówek i innego sprzętu.
    U rodziców w domu w piwnicy jeszcze świeci żarówka z oznaczeniem CCCP.
    A jak wiadomo zwiążek radziecki nie istnieje już pół wieku.
    Z drugiej strony działa ona może 1-2 godziny na miesiąc ale za to zapalana jest często na kilkadziesiąt sekund do kilku minut.
  • #15
    freebsd
    Poziom 37  
    W domu stosuję z powodzeniem termistory, ale zaproponowany układ zastosuję do lampy halogenowej z czujnikiem ruchu - bardzo się przyda...
  • #16
    kortyleski
    Poziom 42  
    Proste rozwiązanie do pomieszczeń gospodarczych jakie stosuję od lat to żarówka większej mocy, 150-200 W A w oprawie zabudowana dioda prostownicza. Jakbym dobrze poszukał to BYP 401 pewno gdzieś bym znalazł 😀
    Żarówki działają naprawdę długo. Niestety ten patent nie nadaje się do halogenów
  • #17
    SylwekK
    Poziom 30  
    Patent z diodą dwukrotnie ogranicza napięcie ( wykorzystana tylko jedna połówka okresu) i faktycznie drastycznie wydłuża żywotność żarówki tylko wadą jest jej widoczne migotanie. W domu miałem tak realizowane przyciemnianie na jednym kablu z podwójnym wyłącznikiem i świetnie się sprawdzało mimo wszystko :-)
  • #18
    kortyleski
    Poziom 42  
    Żarówka 200W ma już sporą bezwładność cieplną włókna. Nie widać migotania. Świeci jak setka a żyje jak pięć setek😉
  • #19
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    SylwekK napisał:
    A testowaliście termistory ? :)
    Kiedyś słyszałem nawet o termistorze w kształcie dysku/pastylki, który umieszczało się w oprawie żarówki i mocowany był przez przykręcenie żarówki. Im większa temperatura tym mniejsza rezystancja.
  • #20
    Marian B
    Poziom 35  
    Krzys55 napisał:
    o Mariana B .Ten układ nie zapewnia łagodnego startu ,nie ma detektor zera.Chyba nie będziesz za każdym razem siedział przy potencjometrze i rozjaśniał po każdym załączeniu.

    No właśnie tak jest w rzeczywistości. Potencjometr zawsze z nawyku jest ustawiony na minimum i żarówki są włączane mniejszym napięciem. Praktyka pokazuje że rzadko kiedy jest potrzebne maksymalne oświetlenie, na jakieś "specjalne okazje", z reguły na codzień wystarcza światło przyciemnione.
  • #21
    ledioda
    Poziom 14  
    Dawno temu pomysł z diodą realizowałem w ten sposób, ze zamiast pojedynczego tradycyjnego wylącznika, stosowałem podwójny z zamontowaną diodą.
    Jest to także rodzaj najprostszego ściemniacza. Na jednym klawiszu z pominięciem diody zawsze pełna moc żarówki, a na drugim przez diodę połowa mocy zastosowanej zarówki.
    Zalecałem załączanie przez diodę, co przy dobranej mocy żarówki często wystadczało jako optymalne oświetlenie, ale w każdej chwili można było przełączyć się na maksimum.
    Problemem stało się to rozwiązanie z chwilą nadejścia "fali" żarówek energoodzczędnych.
    Jednak wiem, że jeszcze w niejednym domu to nadal funkcjonuje.
    Oczywiście zastosowanie diody jednoamperowej pozwalało na stosowanie jako maksimum -zarówki 200 -watowej. Zalecałem często 100W. Stosowana dioda to najczęściej BYP 401/1000V.Wówczas diody o większym ( np. 3 A ) prądzie w małej plastikowej obudowie nie były łatwo dostępne.
    Dziś nie ma z tym najmniejszego problemu i można z diodą trzyamperową zrobić zasilanie całego żyrandola.
  • #22
    An-2
    Poziom 11  
    Ciekawe jak to było rozwiązane kiedyś i teraz jest w kinach, że światło się rozjaśniało i ściemniało.
  • #23
    And!
    Admin grupy Projektowanie
    Triaki i tyrystory znane były od dawana. Moment ściemniania i rozjaśniania trwał zapewne dość krótko więc moc tracona była przez krótki czas. W starych instalacjach teatralnych pewnie udałoby się znaleźć rozwiązania oparte o duże opornice suwakowe, szybki ruch ograniczał pewnie nadmierne nagrzewanie.
  • #24
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #25
    Krzys55
    Poziom 23  
    DO R-MIK.Mylisz się kolego.Ten patent był kiedyś opisywany w "radioelektroniku" i dla żarówki wystarcz aby się zapaliła w "zerze"aby wydłużyć jej życie kilkakrotnie.Poczytaj troszkę.
  • #26
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #27
    freebsd
    Poziom 37  
    Sprawdzałem kiedyś zasadność użycia termistora jako soft startu do żarówki. Największy udar następował w czasie do 10 ms, więc zastosowanie detekcji zera też ma sens (stabilizacja pobieranego natężenia przez żarówkę następowała w czasie około 3 okresów ). Mam oscylogramy, gdzie przy włączeniu żarówki w zerze zarejestrowane natężenie jest tylko około dwukrotnie większe - a, to jest dobry wynik.
  • #28
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #29
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    Popełniłem kiedyś kilka układzików miękkiego startu do żarówek opartych o dwa ułożone przeciwnie tranzystory polowe. Żarówka była podłączona pomiędzy tranzystorami. Każdy tranzystor miał oddzielne wyzwalanie w postaci kondensatora ładowanego przez diodę i rezystor. Jedyna wada tak prostego układu, to że w pierwszej chwili po włączeniu żarówka nie świeci wcale.
  • #30
    And!
    Admin grupy Projektowanie