Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

- Niska temperatura kotła

07 Gru 2016 22:08 1227 8
  • Poziom 9  
    Witam, posiadam pieco-kuchnie Kalvis - Niska temperatura kotła .
    Nie jest to szczyt techniki aczkolwiek za rok będę przerabiał instalacje na eko-groszek.
    Do rzeczy do tej pory stosowałem sposób palenia sypałem węgiel do połowy ruszt potem troche drewna papier i rozpalałem od góry. Po rozpaleniu gdy temperatura osiągała 60 stopni zamykałem szuflade popielnika przez co zamykałem dopływ powietrza i kocioł "trzymał" te 60 stopni, nawet zdarzało mu się, że podnosił temperature o pare stopni.
    Ostatnio po wyczyszczeniu komina w kotle bardzo słabo się pali. Ciężko go rozpalić, nawet jak rozbujam go do 60stopni i zamknę dopływ powietrza to po kilku minutach znów jest ok 40 stopni. Czym to może być spowodowane ?
    Czy możliwe, że jak komin był przed czyszczeniem to był mniejszy upływ powietrza i cug tak nie wyciągał ciepła ?
    Czy wręcz odwrotnie, może po czyszczeniu coś się zatkało i cug jest zbyt słaby, żeby podbijać temperature ?
  • Poziom 9  
    Może źle się określiłem. Komin jako taki czyszczyony był przez kominiarza przed sezonem grzewczym. Ja czyściłem teraz rurę która wychodzi z pieca do komina (czopuch ?) Nie było tam dużo zabrudzeń, wyczyściłem a następnie wciągnąłem ten syf odkurzaczem do popiołu sadzy. Ogień furkocze przy rozpalaniu a jak się w piecu nie pali i dołoże ręke to czuje cug. Dziś zauważyłem, że gdy otworzę popielnik zwiększe ilość powietrza a później zamkne następuje nie wiem jak to opisać "buchnięcie" taki mini wybuch w piecu tak jakbym opalał miałem. Podejrzewałbym zła jakość węgla ale pale tym samym węglem od początku sezonu grzewczego.
  • Poziom 29  
    gwiazda90 napisał:
    Może źle się określiłem. Komin jako taki czyszczyony był przez kominiarza przed sezonem grzewczym. Ja czyściłem teraz rurę która wychodzi z pieca do komina (czopuch ?) Nie było tam dużo zabrudzeń, wyczyściłem a następnie wciągnąłem ten syf odkurzaczem do popiołu sadzy. Ogień furkocze przy rozpalaniu a jak się w piecu nie pali i dołoże ręke to czuje cug. Dziś zauważyłem, że gdy otworzę popielnik zwiększe ilość powietrza a później zamkne następuje nie wiem jak to opisać "buchnięcie" taki mini wybuch w piecu tak jakbym opalał miałem. Podejrzewałbym zła jakość węgla ale pale tym samym węglem od początku sezonu grzewczego.


    W pierwszej kolejności doradzam sprawdzenie drożności komina. Bo sezon grzewczy trwa już koło 2 miesiące. Chyba nie chcesz się "zaczadzić"? Być może masz do czynienia z wybuchem tlenku węgla. Szczelne zamknięcie dopływu powietrza do rozpalonego pieca powoduje duszenie spalania i uwalnianie się tlenku węgla, a później gwałtowne jego zapalenie. Być może palisz węglem z dużą ilością kamienia albo z dużym udziałem miału, co powoduje jego wolniejsze spalanie niż poprzednio albo uszczelniłeś drzwiczki w piecu. Spróbuj poeksperymentować z regulacją dopływu powietrza podczas spalania, tzn. zwiększ jego ilość jak chcesz osiągnąć większą temperaturę, ale rób te eksperymenty pod kontrolą, czyli w czasie twojej obecności... i z otwartym oknem. A może wymieniałeś okna? I ograniczyłeś dopływ powietrza do pomieszczenia w którym stoi piec? To może być również przyczyna...
  • Poziom 32  
    gwiazda90 napisał:
    Ogień furkocze przy rozpalaniu

    A jak podczas palenia otwierasz dopływ powietrza to tez zaczyna furkocze ? To by wskazało że drożność komina jest raczej OK.
    Czy kominiarz wybierał sadzę ? Skomentował jakość komina ?

    i właśnie zobacz czy płomień się zmienia jak tylko otworzysz okno w pomieszczeniu (jak pisał SStalone)
  • Poziom 9  
    Szczelnie tego pieca zamknąć się nie da ponieważ u góry znajdują się "fajerki". Jak dodam mu większy dopływ powietrza to temperatura wzrasta nawet do 70 stopni, ale jak zamknę to spada w ok 40. Wcześniej gdy już go "rozbujałem" do 60 i zamknąłem dopływ to "trzymał" tą temperaturę dopóki się węgiel nie wypalił. W pomieszczeniu nie ma okna jest to malutka część wydzielona z kuchni. okno mam w kuchni W sumie czekam tylko na wiosnę i przenoszę to wszystko do piwnicy zakładam eko-groszek i będzie spokój. Co do owego "wybuchania" ma miejsce tylko raz i też nie zawsze, niedługo po tym jak zamknę dopływ powietrza, potem już jest ok. Mam czujkę czadu, nie włączyła się jeszcze nigdy ani razu, i nie kupowałem jakiejś za 20zł na Allegro. Co do drożności komina, jak na wygaszonym kotle dołożyłem gazetę i podpaliłem to od razu dym zaciągało i jak rękę dołożę to też czuć zimny cug więc myślę, że powinno być ok.
  • Poziom 29  
    gwiazda90 napisał:
    Szczelnie tego pieca zamknąć się nie da ponieważ u góry znajdują się "fajerki". Jak dodam mu większy dopływ powietrza to temperatura wzrasta nawet do 70 stopni, ale jak zamknę to spada w ok 40. Wcześniej gdy już go "rozbujałem" do 60 i zamknąłem dopływ to "trzymał" tą temperaturę dopóki się węgiel nie wypalił. W pomieszczeniu nie ma okna jest to malutka część wydzielona z kuchni. okno mam w kuchni W sumie czekam tylko na wiosnę i przenoszę to wszystko do piwnicy zakładam eko-groszek i będzie spokój. Co do owego "wybuchania" ma miejsce tylko raz i też nie zawsze, niedługo po tym jak zamknę dopływ powietrza, potem już jest ok. Mam czujkę czadu, nie włączyła się jeszcze nigdy ani razu, i nie kupowałem jakiejś za 20zł na Allegro. Co do drożności komina, jak na wygaszonym kotle dołożyłem gazetę i podpaliłem to od razu dym zaciągało i jak rękę dołożę to też czuć zimny cug więc myślę, że powinno być ok.


    Kolego, jeżeli jest tak jak piszesz, to wyraźnie problem leży w dopływie odpowiedniej ilości powietrza podczas palenia, otwieranie drzwiczek okazuje się nieefektywne, musi być bardziej dokładniejsze dawkowanie dopływu... drzwiczki w piecu do przeróbki...

    A jak powietrze dostaje się do pomieszczenia gdzie jest piec? Przez okno, specjalny kanał nawiewny, ???
  • Poziom 9  
    Zrobiłem konkretne czysczenie, piec, komin, wyczystki, wsszystko, nie było za dużo "syfu" Mam coraz większe obawy, że winny tutaj jest słabo kaloryczny węgiel.
  • Poziom 29  
    gwiazda90 napisał:

    Zrobiłem konkretne czysczenie, piec, komin, wyczystki, wsszystko, nie było za dużo "syfu" Mam coraz większe obawy, że winny tutaj jest słabo kaloryczny węgiel.


    Być może, ale pamiętaj co napisałeś wcześniej.

    gwiazda90 napisał:

    Jak dodam mu większy dopływ powietrza to temperatura wzrasta nawet do 70 stopni, ale jak zamknę to spada w ok 40. Wcześniej gdy już go "rozbujałem" do 60 i zamknąłem dopływ to "trzymał" tą temperaturę dopóki się węgiel nie wypalił.


    Więc rozwiązanie obecnego problemu za niskiej temperatury leży w regulacji dopływu powietrza lub pozbyciu się słabo kalorycznego węgla i zakupie bardziej kalorycznego. :D Wybieraj...