Witam, posiadam pieco-kuchnie Kalvis
.
Nie jest to szczyt techniki aczkolwiek za rok będę przerabiał instalacje na eko-groszek.
Do rzeczy do tej pory stosowałem sposób palenia sypałem węgiel do połowy ruszt potem troche drewna papier i rozpalałem od góry. Po rozpaleniu gdy temperatura osiągała 60 stopni zamykałem szuflade popielnika przez co zamykałem dopływ powietrza i kocioł "trzymał" te 60 stopni, nawet zdarzało mu się, że podnosił temperature o pare stopni.
Ostatnio po wyczyszczeniu komina w kotle bardzo słabo się pali. Ciężko go rozpalić, nawet jak rozbujam go do 60stopni i zamknę dopływ powietrza to po kilku minutach znów jest ok 40 stopni. Czym to może być spowodowane ?
Czy możliwe, że jak komin był przed czyszczeniem to był mniejszy upływ powietrza i cug tak nie wyciągał ciepła ?
Czy wręcz odwrotnie, może po czyszczeniu coś się zatkało i cug jest zbyt słaby, żeby podbijać temperature ?
Nie jest to szczyt techniki aczkolwiek za rok będę przerabiał instalacje na eko-groszek.
Do rzeczy do tej pory stosowałem sposób palenia sypałem węgiel do połowy ruszt potem troche drewna papier i rozpalałem od góry. Po rozpaleniu gdy temperatura osiągała 60 stopni zamykałem szuflade popielnika przez co zamykałem dopływ powietrza i kocioł "trzymał" te 60 stopni, nawet zdarzało mu się, że podnosił temperature o pare stopni.
Ostatnio po wyczyszczeniu komina w kotle bardzo słabo się pali. Ciężko go rozpalić, nawet jak rozbujam go do 60stopni i zamknę dopływ powietrza to po kilku minutach znów jest ok 40 stopni. Czym to może być spowodowane ?
Czy możliwe, że jak komin był przed czyszczeniem to był mniejszy upływ powietrza i cug tak nie wyciągał ciepła ?
Czy wręcz odwrotnie, może po czyszczeniu coś się zatkało i cug jest zbyt słaby, żeby podbijać temperature ?