Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moje pierwsze mikrofony piezo - brak sygnału

07 Gru 2016 22:49 642 4
  • Poziom 2  
    Dobry wieczór :)

    Mam nadzieję, że znajdę jakiegoś specjalistę-praktyka od mikrofonów piezo (kontaktowych).

    UPRZEDZAM. Nie znam się nawet na podstawach elektroniki, jestem totalnie początkująca.

    Jestem kompozytorką. Przygotowuję projekt muzyczny. Polega on na tym, że buduję własny instrument (czysta mechanika i akustyka, drewno plastik itp.), z którego będę zbierać wibracje przez mikrofony kontaktowe, które następnie podłączę do zewnętrznej karty dźwiękowej (Lexicon Omega), ta z kolei prześle sygnał do kompa, w którym sygnał będzie elektronicznie przetwarzany (MAX?MSP) i przez kartę wypuszczony na głośniki.
    Taki mikrofonik wygląda na przykład następująco:
    Moje pierwsze mikrofony piezo - brak sygnału
    Dziś sobie trochę polutowałam (były to moje pierwsze próby EVER EVER, ale podszkoliłam się przed przystąpieniem do procesu)
    i po tym eksperymencie mam do Was kilka pytań:

    1. Czy możliwe jest zrobienie mikrofonu piezo na kablu, który NIE jest dwużyłowy?
    Innych nie miałam, więc zrobiłam takie (na wzór identycznego obrazka znalezionego w sieci):
    Moje pierwsze mikrofony piezo - brak sygnału

    2. DLACZEGO NIE DZIAŁA? Nie mam sygnału. Pomóżcie mi, proszę, rozpatrzyć scenariusze:
    a) czy dlatego, że kabel NIE jest dwużyłowy? Muszę zainwestować w inny?
    [dla jaj rozwaliłam nawet jedne słuchawki z jackiem i kablem dwużyłowym, żeby "przepisowo" przylutować dwie żyłki kabla, ale dalej nie działało. (tak, wiem, to nie był kabel mikrofonowy... nie znam się, intuicja podpowiada mi, że kabel to kabel.) Przylutowałam też "na odwrót" i nie pomogło],

    b) czy dlatego, że takie domoróbki piezo potrzebują preampa (przedwzmacniacza), zanim zostaną podpięte do karty?
    [czytałam na zagranicznych forach, że NIEKTÓRZY potrzebowali preampa, ale mój profesor też korzystał z domoróbki i nie potrzebował. Wpinał prosto w kartę. Ja podłączyłam po prostu jacka do wejścia mikrofonowego w karcie, dałam wszystko na max, dałam ustawienia do monitorowania tego wejścia na max, włączałam nawet phantoma, i zero sygnału. Zero najdrobniejszej reakcji na wibracje],

    c) może powinnam używać złącza XLR zamiast jacka? A może powinnam jednak używać złącza jack STEREO, a nie MONO (Wszystkie obrazki i tutoriale w necie były z jack mono, więc kupiłam kabelki z jackami mono),

    d) a może Youtube ma rację i nie powinnam w ogóle się tym zajmować, bo wszystko robię źle? Moje pierwsze mikrofony piezo - brak sygnału

    Czekam na odpowiedź, pozdrawiam ;-) .
  • Poziom 39  
    K8D napisał:
    Czy możliwe jest zrobienie mikrofonu piezo na kablu, który NIE jest dwużyłowy?

    On jest 2 żyłowy tylko jedna żyła jest w postaci ekranu i to dobrze jeśli idzie o podłączanie mikrofonu.
    Mikrofon piezo to najgorszy sort mikrofonów nawet chyba węglowy jest lepszy. Trzeba przedwzmacniacz i to ze specjalną charakterystyką. Można poszukać jakiegoś przedwzmacniacza do gramofonu z wkładką piezoelektryczną.
    Mikrofony pojemnościowe też są bardzo małe 7-10 mm średnicy. Co prawda wymagają do działania zasilania ale to do przeskoczenia. Można je podłączać do kart dźwiękowych standardowo montowanych w komputerze. Taki kompletny mikrofon z przewodem kosztuje od 10 złotych.
    Moje pierwsze mikrofony piezo - brak sygnału
    Jest jeszcze opcja zebrania drgań przystawką gitarową elektromagnetyczną tak jak w gitarach elektrycznych i organach Hammonda.
  • Poziom 40  
    Taką blaszkę piezo trudno nazwać mikrofonem, bo nie do tego ona została przystosowana.

    To tak samo jak z dowolnego głośnika dynamicznego można zrobić mikrofon dynamiczny ale z uwagi na uzyskane bardzo słabe parametry tego się nie robi.



    Nie wiem czy w tym projekcie nie chodzi o nie same uzyskanie naturalnego dźwięku tego instrumentu, którego dźwięk normalnie powinien być zbierany normalnym mikrofonem a informacji o wyzwoleniu - uderzeniu w instrument; np. tak jak w mechanicznej elektronicznej perkusji.

    W drugim przypadku, takie właśnie blaszki używa się w amatorskich konstrukcjach.
  • Poziom 36  
    K8D napisał:
    2. DLACZEGO NIE DZIAŁA? Nie mam sygnału. Pomóżcie mi, proszę, rozpatrzyć scenariusze:
    a) czy dlatego, że kabel NIE jest dwużyłowy? Muszę zainwestować w inny?


    Kabel z jedną żyłą w ekranie jest ok, w sensie że będzie to działać jako źródło "unbalanced". Robiąc to bardziej profesjonalnie używa się dwóch żył w ekranie. Ale to tylko w wypadku gdy kabel musi być długi, gdy obok są urządzenia wytwarzające znaczne zakłócenia itp. Ale różnica dotyczy wyłącznie odporności na zakłócenia a nie poziomu sygnału z przetwornika czy kwestii działa, nie działa. Tak że na razie kablem się nie przejmuj.

    Wydaje mi się, że jeśli nie uszkodziłaś tych przetworników (np. przez silne przegrzanie albo potraktowanie napięciem phanthoma), ani nie masz żadnego zwarcia czy przerwy, to cały Twój problem jest teraz w samym podłączeniu do tego miksera.

    Ważne! Phantoma nie włączaj jeśli podłączasz piezo do wejść mikrofonowych. Nie ma to żadnego sensu i możesz przy okazji coś uszkodzić.


    K8D napisał:
    Ja podłączyłam po prostu jacka do wejścia mikrofonowego w karcie, dałam wszystko na max, dałam ustawienia do monitorowania tego wejścia na max, włączałam nawet phantoma, i zero sygnału.


    Czy piszesz o Omedze?
    Dziwi mnie to bo Omega nie ma wejść mikrofonowych na jackach, a wyłącznie na XLR.
    Gniazda jack w pobliżu wejść mikrofonowych są tylko do insertów. Co prawda teoretycznie można też tam na upartego wejść z sygnałem (jako sygnałem wyjściowym insertu) ale przy jack mono to i tak nie wyjdzie, na pewno, bo wyjście insertu wypada na styku, którego w mono jack nie ma. Tak że nie tędy droga.

    Zresztą nie bardzo polecam używania tych wejść mikrofonowych bo mają małą impedancję (600Ω), tak że przy bezpośrednio podłączonym piezo (które jest wysokoimpedancyjne), będzie ono silnie obciążone, co nawet uwzględniając wysoką czułość wejść mikrofonowych, może nie przynieść zadowalającego rezultatu. Choć nie jestem w stanie definitywnie stwierdzić
    jak naprawdę będzie.

    W tej Omedze możesz od biedy podłączyć piezo do wejścia liniowego (choć też ma nieciekawą impedancję 10kΩ) i tryb balanced.

    Ale najodpowiedniejsze wydaje mi się wejście Instrument (gitarowe) z przodu Omegi. Ma 1MΩ impedancji (bardzo ładnie dla piezo), jest unbalanced i konkretnie na jack mono. Czyli powinno ładnie zagrać (na kanale od wejścia liniowego 3).


    K8D napisał:
    czytałam na zagranicznych forach, że NIEKTÓRZY potrzebowali preampa


    Z góry trudno powiedzieć czy akurat w Twojej sytuacji potrzeba preampa.

    Zwykle jeśli przylepia się taki przetwornik np. do gitary akustycznej, to daje się preamp, którego tak właściwie główną rolą, jest zwiększenie impedancji widzianej przez piezo (sam preamp ma zwykle małe wzmocnienie, pojedyńcze dB).

    Ale z takim preampem dużo zależy od tego, gdzie ktoś podłącza takie piezo, czy do wejścia liniowego (mniej czułego, ze stosunkowo niską impedancją), czy do dedykowanego, wysokoimpedancyjnego wejścia jak np. Instrument w tej Omedze.

    Z tego powodu, możliwe jest w przypadku Omegi (i użycia wejścia Instrument), preamp może okazać się zbyteczny, wręcz nadmiarowy.

    Inna sprawa, że jakieś bardzo długie kable mogą wymagać preampa przy instrumencie, bo sam kabel obciąży piezo swoją pojemnością. Ale przy długości metr dwa, trzy, może nie być to istotne.

    Tak że jeśli dobrze połączysz, to stukając w tą blaszkę musisz usłyszeć stuki. Nawet na wejściu liniowym, bo piezo daje relatywnie duże napięcia.
    A to w jakim stopniu drgania Twojego instrumentu przełożą się na drgania blaszki, czyli w konsekwencji napięcie wyjściowe, to w tej chwili nie da się przewidzieć, czyli kwestia prób i ewentualnie modyfikacji, jeśli rzeczywiście będzie taka potrzeba.
  • Poziom 2  
    Cześć. Dzięki za odpowiedzi.

    Rozwiązanie było banalne:
    okazało się, że mikrofoniki DZIAŁAJĄ PERFEKCYJNIE i ładnie nagłaśniają moje instrumenty, tylko że musiałam podłączyć je do LINE IN, a nie do gniazda MIC.

    Wszystko dobrze zrobiłam, juhuuu ;)

    Częstotliwości też bardzo ładnie przenoszą. To moja wina, nie wypróbowałam wszystkich gniazd. Pozdrawiam