Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

- Co na pierwsze auto, moje propozycje.

Kacper312 08 Gru 2016 14:06 732 11
  • #1 08 Gru 2016 14:06
    Kacper312
    Poziom 1  

    Cześć, wam mam problem odnośnie wybrania pierwszego auta...Dokładniej oto są moje propozycje co o nich sądzicie?
    Ogólnikując cena nie gra roli, szukam auta do dosyć spokojnej jazdy coś pokroju limuzyny albo suva.

    1. Audi A6 IV (C7) 2.0 TDI

    2.Audi A4 IV (B8) 2.0 TDI

    I numer 3 i tu niespodzianka

    3.Fiat Freemont 2.0 Multijet

    Co wybrać ?

    0 11
  • #2 08 Gru 2016 14:59
    KondradElektryk
    Poziom 8  

    Audi to jak już to A4 (B6) 1.8 najmniej wadliwe silniki. Ewentualnie jak byś chciał suwa to w dobrych pieniądzach jest Ford Maverick :)

    0
  • #3 08 Gru 2016 15:12
    eurotips
    Poziom 35  

    Za taką kasę kup sobie nowy i szrotem doopy sobie nie zawracaj.
    Nowy Fiat Tipo z dobrym silnikiem za taką kasę będzie.

    1
  • #4 08 Gru 2016 15:40
    kortyleski
    Poziom 41  

    Na pierwszy to wbrew wielu opiniom duże auto. Ale i niedrogie. Początkującym dzwony się zdarzają... Land rover freelander. Jeep cherokee ale to tępa kanapa. Volvo od s60 po xc90. Byle nie w automacie. Pojeździć 2-3 lata i sam będziesz wiedział czego chcesz od auta

    1
  • #5 08 Gru 2016 16:04
    osiniak75
    Poziom 30  

    Zamiast Fiata Freemont wolałbym Ładę Nive siermiężny i tani, na ognisko do lasu można wyskoczyć. Jakoś nie widzę na tym forum wielu użytkowników tego modelu.

    0
  • #6 08 Gru 2016 17:05
    gsekulski
    Poziom 16  

    Unikaj silników 2.0 TDI. Polujesz na pierwsze generacje z tych silników a były dosyć bardzo awaryjne. Jesli upierasz sie na diesla to wybiez 1.9 TDI sa to bardzo trwałe silniki. Co do audi polecam b6 1.8T. Silnik bardzo wytrzymały i mało awaryjny.

    0
  • #7 08 Gru 2016 20:44
    Zdzichu93
    Poziom 11  

    Pierwszy samochód? Polonez. Z gazem oczywiście.
    Można tanio kupić w ładnym stanie, wszędzie nim wjedziesz, ale najważniejsze - nauczy pokory i podstaw mechaniki.
    Pozdrawiam

    0
  • #8 08 Gru 2016 21:14
    zed71
    Poziom 22  

    jeżeli kasa nie gra roli to już lepiej kup sobie volvo t5 lub d5 lub coś japończyków: subaru Levorg to są super autka

    0
  • #9 08 Gru 2016 21:40
    brofran
    Poziom 37  

    Zdzichu93 napisał:
    Pierwszy samochód? Polonez.....nauczy pokory i podstaw mechaniki.


    Zwłaszcza tego drugiego . Więcej będzie przy nim grzebał niż jeździł . Odradzam . :cry:

    0
  • #10 09 Gru 2016 16:00
    Zdzichu93
    Poziom 11  

    brofran napisał:
    Więcej będzie przy nim grzebał niż jeździł . Odradzam .

    Oj tam, trochę przesadzasz. Jeżdżę polonezem 4 lata i jedyne co musiałem reperować, to hamulce (4 zacisku + linka ręcznego), układ kierowniczy, elektrykę, mechanizm otwierania szyb, pompkę paliwa, termostat, linkę od gazu... chyba tyle. A do zrobienia zostały jeszcze tylko uszczelniacze zaworowe, UPG, alternator i chyba też tyle. No i progi będę zmieniał, ale to już inna kategoria.

    0
  • #11 09 Gru 2016 21:19
    arekb81
    Poziom 25  

    Ja bym brał Fiata Freemont. Prawdopodobieństwo, że był klepany z 3 innych jest znikome w przeciwieństwie do "kultowego"i prestiżowego" Audi, gdzie prawdopodobieństwo trafienia na minę wynosi 95%. W najlepszym wypadku będzie to cofnięty sporo licznik.

    Bierzesz pod uwagę ceny OC?

    1
  • #12 09 Gru 2016 21:49
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Freemont to "zeuropeizowany" dodge journey, plastikowy w środku, że aż strach. To raczej klasa van, nie suv. Jak już to silnik 3,6 i jest jazda.
    Jak budżet jest nie najważniejszy w życiu nie kupiłbym oklepanego "ałdi" z jednym wyjątkiem A8 D2 z jedynie słusznym motorem 4,2. Jest tyle fajnych oryginalnych aut do wzięcia. Osobiście szukałbym zadbanego youngtimera , jakiegoś japońca z górnej półki, typu lexus gs, maxima, legend, acura itp. z wolnossącymi silnikami, żadnego wyjeżdżonego diesla. Na audi nikt nie spojrzy nawet, a zadbany wóz sprzed 20lat robi wrażenie.
    Zakładam, że koszty OC również nie sa priorytetem. Co prawda obiegowa opinia mówi by pierwszy wóz przeznaczyć na "naukę jazdy", ale wcale ne oznacza, ze go od razu rozbijesz :D .

    0