Cześć,
Jakiś czas temu zauważyłem w moim stilo deficyt prądu. Objawiało się to niedoładowywaniem akumulatora. Z czasem odpalał coraz gorzej. Czasami po odpaleniu napięcie w instalacji spadało do poziomu kiedy wyłącza się ABS. Po przegarowaniu zwykle wracało do normy. Z czasem dodanie gazu przestało pomagać. Naładowanie akumulatora do pełna rozwiązywało sprawę na kilka dni więc winą został obarczony alternator. Niestety po jego wymianie na zupełnie nowy problem nie został rozwiązany.
Po uruchomieniu silnika alternator wzbudza się, napięcie na zaciskach akumulatora dochodzi do 14V. W losowym momencie (po ok minucie) jakby przestaje ładować. Napięcie spada poniżej 13V i leci w dół wraz ze zużyciem prądu w akumulatorze. Po czym w zupełnie losowym momencie (niezależnie od obrotów) sytuacja wraca do normy. Na ciepłym silniku po przejechaniu 20-30 km zazwyczaj problem ustępuje.
Kiedy napięcie jest niższe (alternator nie ładuje? ładuje słabiej? coś nie styka?) to w trakcie zwiększania obrotów można zauważyć wzrost napięcia (nawiew dmucha mocniej, światła minimalnie się rozjaśniają).
Po wczorajszej wizycie u kolejnego mechanika usłyszałem, że powinienem wymienić akumulator na nowy (zdziwiło mnie to trochę, bo poprzedni po naładowaniu był OK). Podobno mógł mieć zwarcie i być przyczyną spadków napięcia. Niestety po dzisiejszej wymianie akumulatora na fabrycznie nowy nic nie uległo poprawie...
Dodam, że kontrolka ładowania działa cały czas prawidłowo, gaśnie po dopaleniu silnika i nie zapala się w trakcje pracy. Podobno komputer stilo sygnalizuje błędem problem z alternatorem, ale u mnie nie zaobserwowałem.
Będę wdzięczny za wszelkie możliwe sugestie/podpowiedzi czym może to być spowodowane.
Jakiś czas temu zauważyłem w moim stilo deficyt prądu. Objawiało się to niedoładowywaniem akumulatora. Z czasem odpalał coraz gorzej. Czasami po odpaleniu napięcie w instalacji spadało do poziomu kiedy wyłącza się ABS. Po przegarowaniu zwykle wracało do normy. Z czasem dodanie gazu przestało pomagać. Naładowanie akumulatora do pełna rozwiązywało sprawę na kilka dni więc winą został obarczony alternator. Niestety po jego wymianie na zupełnie nowy problem nie został rozwiązany.
Po uruchomieniu silnika alternator wzbudza się, napięcie na zaciskach akumulatora dochodzi do 14V. W losowym momencie (po ok minucie) jakby przestaje ładować. Napięcie spada poniżej 13V i leci w dół wraz ze zużyciem prądu w akumulatorze. Po czym w zupełnie losowym momencie (niezależnie od obrotów) sytuacja wraca do normy. Na ciepłym silniku po przejechaniu 20-30 km zazwyczaj problem ustępuje.
Kiedy napięcie jest niższe (alternator nie ładuje? ładuje słabiej? coś nie styka?) to w trakcie zwiększania obrotów można zauważyć wzrost napięcia (nawiew dmucha mocniej, światła minimalnie się rozjaśniają).
Po wczorajszej wizycie u kolejnego mechanika usłyszałem, że powinienem wymienić akumulator na nowy (zdziwiło mnie to trochę, bo poprzedni po naładowaniu był OK). Podobno mógł mieć zwarcie i być przyczyną spadków napięcia. Niestety po dzisiejszej wymianie akumulatora na fabrycznie nowy nic nie uległo poprawie...
Dodam, że kontrolka ładowania działa cały czas prawidłowo, gaśnie po dopaleniu silnika i nie zapala się w trakcje pracy. Podobno komputer stilo sygnalizuje błędem problem z alternatorem, ale u mnie nie zaobserwowałem.
Będę wdzięczny za wszelkie możliwe sugestie/podpowiedzi czym może to być spowodowane.