Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto I - Gaśnie w czasie jazdy

20 Gru 2016 20:13 525 8
  • Poziom 5  
    Proszę o pomoc. Posiadam Punto I z gazem. Zdarza się, że samochód gaśnie podczas jazdy- całkowicie, jakby odcięło prąd. Akumulator nowy, klemy ok. Nie palą się wtedy żadne kontrolki, nie da się kręcić rozrusznikiem, jedynie świecą się awaryjne. Pomogło, gdy znajomy uderzył od dołu w kolumnę kierowniczą/stacyjkę. Mechanik mówi, że trzeba wymienić stacyjkę i chce 600 zł., dla mnie to nierealna kwota, samochód jest wart niewiele więcej. Może macie jakies pomysły co się może dziać?
  • Poziom 30  
    Jeżeli wyrobiona jest kostka stacyjki to nic nie poradzisz . Możesz zrobić wcinkę w wiązkę stacyjki i założyć dodatkowy włącznik za kilka zł. do obwodu "zapłon" . Pozostałe funkcje jak , rozruch , blokada kier. itp. będą bez zmian .
  • Poziom 5  
    Nic nie poradzę? Tzn. trzeba wymienić całą stacyjkę? nie można tylko tej kostki?
  • Poziom 18  
    600 zl ?
    Uzywana kompletna stacyjka kosztuje 20-30zl , nowa kostka stacyjki ok 100zl
    Wiec patrzac na wartosc samochodu najlepiej kupic uzywana stacyjke i przelozyc tylko wkładke, zeby byl jeden klucz, no chyba ze Ci nie przeszkadza to bedą dwa
    Twój mechanik liczy chyba w ojro :D :P
    Sciagnij oslone kierownicy i zobacz czy kostka jest wpięta do konca.
  • Poziom 5  
    hmm pytałam w sklepie motoryzacyjnym- stacyjka 370 zł nowa. Można by na "szrocie" używaną kupić, ale czy jest pewność, że też coś z nią nie będzie? Kostka o wiele tańsza, to wiem. Ale wiadomo, że mechanicy naciągają zawsze na najdroższą naprawę... A ja pewnie się zgodzę, potrzebuje na gwałt samochodu, by dojeżdżać do pracy
  • Poziom 10  
    W stacyjce wyrobiły się styki. Kup na szrocie drugą i możesz zmieniać. Żebyś koleżanko mieszkała bliżej mnie to bym ci taką stacyjkę od nas ze szrotu przywiózł i wymienił ze free.
  • Poziom 5  
    Dziś się wyjaśniło. Kable od świateł i kontrolek były pognite, czy poprzerywane. Za jednym zamachem wymienili mi świece zapłonowe, żarówki, filtry gazu, czyścili przepustnice. Najdziwniejsze, że nie zapytali czy chcemy to w ogóle robić, a cena była dość wysoka- 500zł... Teraz za to nie działa prędkościomierz- muszę znów tam pojechać. Koszmar.


    Zdecydowanie nie mieszkam blisko :) Jak tu nie dać się nabijać w butelkę? a jeśli ja sobie nie życzę takiej drogiej naprawy? co wtedy? kazać im to rozmontować??
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    Po prostu naciągacze. Jestem ciekawy ile założyli z tego co ci mówili. Dla mnie to złodziejstwo. Porządny mechanik robi diagnozę i dzwoni do klienta i mówi co się dzieje i pyta co ma robić czy wymieniać czy nie. Trochę mnie dziwi co światła mają do zapłonu. Będziesz jeszcze tam u nich to nie płac za naprawę tego licznika niech robią to w ramach reklamacji.
  • Poziom 5  
    Też mi się tak wydaje. Chodziło o to, że nie działała np. tylna wycieraczka, na desce rozdzielczej nie było kontrolek świateł, nie paliła się lampka w kabinie itp. I dlatego rzekomo gasło. Stacyjka jest podobno ok.

    Jeszcze kilka takich "napraw" i miałabym nowe takie auto :-o