Witam serdecznie
Znajomy podrzucił mi kilka dni temu sterownik j/w Sirius 32. wymontowany z jego Laguny IphII 1,6 16V przez warsztat w jego okolicy, Stwierdzili brak iskry na 2 i 3 garczku wzięli się za rozbieranie tego ale poddali próbując wyrwać spalony "tranzystor" znajomy przywiózł do mnie.
Nie mam przykrywki zewnętrznej z numerem części spece z warsztatu mają mu ją odnaleźć pewnie wkrótce mi podrzuci.
Sytuacja o tyle dramatyczna że grzali pewnie jakaś kolbo albo transformatorówką nie mówiąc już ze uszkodzone pole bramki (wogóle go nie ma wraz z rezystorem SMD 102) to chyba próbowali podważyć obudowęi oderwali kawał druku.
Próbowałem to jakoś ratować izolować warstwy.
Na próbę wsadziłem 10NB37LZ dziś autko dojechało do mnie laweta po zamontowaniu sterownika w aucie okazało się że o dziwo żyje pali na wszystkie garczki jednak po gwałtownym przygazowaniu nie jest w stanie wejść ponownie na obroty. Po ponownym dodaniu gazu silnik gaśnie, dławi się.
Natomiast jeśli nie przekroczę 2 tys rpm autko pracuje nawet można jeżdzić. Po ponownym odpaleniu znowu jest dobrze do chwili mocniejszego przygazowania. Podejrzewam uszkodzenia w druku, może jakieś przebicie przy większym przepływie prądu.
Posiadam podobny sterownik Sirius 32 S110030054 A który pozostał mi ze Scenika anglika którego kiedyś miałem na części.
wewnętrznie wygląda tak samo. Być może jutro będę miał dekielek z tego oryginalnego to porównam numery ale czy to będzie miało jakieś znaczenia w przypadku tego samego silnika.
Zastanawiam się czy nie najprościej było by przerzucić eeprom i darować sobie dodatkowa robotę z łataniem jego sterownika.
Znajomy podrzucił mi kilka dni temu sterownik j/w Sirius 32. wymontowany z jego Laguny IphII 1,6 16V przez warsztat w jego okolicy, Stwierdzili brak iskry na 2 i 3 garczku wzięli się za rozbieranie tego ale poddali próbując wyrwać spalony "tranzystor" znajomy przywiózł do mnie.
Nie mam przykrywki zewnętrznej z numerem części spece z warsztatu mają mu ją odnaleźć pewnie wkrótce mi podrzuci.
Sytuacja o tyle dramatyczna że grzali pewnie jakaś kolbo albo transformatorówką nie mówiąc już ze uszkodzone pole bramki (wogóle go nie ma wraz z rezystorem SMD 102) to chyba próbowali podważyć obudowęi oderwali kawał druku.
Próbowałem to jakoś ratować izolować warstwy.
Na próbę wsadziłem 10NB37LZ dziś autko dojechało do mnie laweta po zamontowaniu sterownika w aucie okazało się że o dziwo żyje pali na wszystkie garczki jednak po gwałtownym przygazowaniu nie jest w stanie wejść ponownie na obroty. Po ponownym dodaniu gazu silnik gaśnie, dławi się.
Natomiast jeśli nie przekroczę 2 tys rpm autko pracuje nawet można jeżdzić. Po ponownym odpaleniu znowu jest dobrze do chwili mocniejszego przygazowania. Podejrzewam uszkodzenia w druku, może jakieś przebicie przy większym przepływie prądu.
Posiadam podobny sterownik Sirius 32 S110030054 A który pozostał mi ze Scenika anglika którego kiedyś miałem na części.
wewnętrznie wygląda tak samo. Być może jutro będę miał dekielek z tego oryginalnego to porównam numery ale czy to będzie miało jakieś znaczenia w przypadku tego samego silnika.
Zastanawiam się czy nie najprościej było by przerzucić eeprom i darować sobie dodatkowa robotę z łataniem jego sterownika.