Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TespolTespol
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki mikrokontroler wybrać do...?

Tomcio7 17 Aug 2011 11:48 255793 1285
  • #631
    piotrva
    VIP Meritorious for electroda.pl
    No i dobrze że nie dasz uciąć, bo Tiny13 ADC posiada.
    Żebyś głową nigdy nie musiał sprawdzić korzystaj z google: http://www.google.pl/search?q=attiny13 i pierwszy link, pierwsza strona pdf'a ;-)
  • TespolTespol
  • #633
    nsvinc
    Level 35  
    E... są lepsze za j.w. 9zł lub nawet 6zł. LPC11(x)xx. Nie potrzebny JTAG - wystarczy zwykły rs232 na początek. Nie trzeba kupować żadnego programatora, ani nawet kawałeczka hardware, dysponując UARTowym donglem na usb (mam w ofercie koszt 13zł). Do tego jest darmowe środowisko LPCXpresso. Duzo opisów, niezły manual, no i na forum też ktoś Ci pomoże, sporo nas pracujących z tymi prockami.

    Gdzie się pchać w AVR, skoro zaczynasz, przesiądź się na ARM. Pod każdym względem po prostu lepsze (tylko stwierdzam oczywisty fakt), No, tylko obudowy odstraszają ale jest na to rozwiązanie (mam w ofercie LPC1113FHN33 na DIPpłytce :D )
  • TespolTespol
  • #635
    sweter_007
    Level 13  
    Przepraszam, że się wtrącam. Nie napisałeś czy wcześniej zajmowałeś się elektroniką czy dopiero zaczynasz. Jeśli już się zajmowałeś to stacja lutownicza ci się przyda. Jeśli zaczynasz to inwestowanie na początek w stacje lutowniczą mija się z celem. Bo co będzie jeśli stwierdzisz, że to wszystko nie dla ciebie...kasa w błoto. Kolejna sprawa. Zanim bierzesz się za zakupy rozeznaj się w terenie. Poznaj plusy i minusy dostępnych układów i są odpowiednie wątki na elektrodzie. Wg. mnie kupowanie 5 czy 10 takich samych układów(na zapas) to kompletna strata pieniędzy. Jak będziesz uważał, czyli czytał dokumentacje, zawsze sprawdzał schematy dwa razy to nic nie uszkodzisz. A jak uszkodzisz to i tak zazwyczaj jedne pin. O wiele lepszym rozwiązaniem było by kupienie np. po sztuce różnych układów. Kupiłeś stacje, czyli masz zamiar lutować. Wg. mnie najlepszym rozwiązaniem na początek jest płytka uniwersalna, ale nie ta z polami lutowniczymi czy wiercona ale STYKOWA. Gdzie masz możliwość szybkiego i łatwego demontażu. I była by ci potrzebna lutownica tylko do "robienia" kabelków i złącz, za jedyne 15 zł. Pozdr
  • #636
    mirekk36
    Level 42  
    poorchava wrote:
    Atmel to chyba chce zbankrutować...


    To tylko w twojej wyobraźni ;)

    poorchava wrote:
    Za 7 zł można kupić STM32F100. A różnica w możliwościach atmegi/attiny i takiego taniego ARMa jest kosmiczna.


    nsvinc wrote:

    Gdzie się pchać w AVR, skoro zaczynasz, przesiądź się na ARM. Pod każdym względem po prostu lepsze (tylko stwierdzam oczywisty fakt),


    Halo, halo - panowie obudźcie się ;) kto z początkujących będzie się pchał w te wasze super lepsze ARM'y ? Co z tego, że lepsze ? są przecież jeszcze lepsze jak np procki w PC'tach firmy Intel czy AMD ;)

    A kto z początkujących będzie się pchał w LPC czy STM itp ... gdy nawet zasilania do zwykłego AVR-a nie potrafi dobrze zrobić a tu do jednego procka trzeba nieraz kilka rodzajów zasilania podawać, buforować piny, brak dobrych opisów jak się za to zabrać ale w języku polskim. I najważniejsze ....

    .... jak tu zabrać się początkującemu za zrobienie jakiegoś byle prostego sterowniczka np do sterowania przekaźnikiem, diodami, no byle czym ale we własnym zakresie ;) .... nie dość, że nie potrafi jeszcze dobrze lutować to wy polecacie mu obudowy TQFP. Środowiska których sama konfiguracja i przygotowanie do pracy to już dla niego kosmos. Pokażcie gdzieś ale na polskich stronach przykłady opisów jak to prosto zrobić - tak krok po kroku ....

    No i w końcu pokażcie chociażby tu na elektrodzie jakieś projekty DIY ale wykonane na ARM'ach .... ile ich jest ??? da się je zliczyć chociaż na palcach jednej ręki ??? A zastanawialiście się z czego to wynika ??? Z tego, że niejednokrotnie, ci którzy próbują zacząć na ARM'ach - kończą swoją przygodę na jakiejś płytce ewaluacyjnej, coś tam poprogramują i idzie to w kąt - bo samemu już trudno coś dalej zrobić ;)

    Inaczej jest z małymi PIC'kami czy AVR'ami - przede wszystkim setki tysięcy opisów, w tym po polsku, mnóstwo przykładowych projektów na różnych forach i blogach. Policzcie projekty w DIY na elektrodzie z prockami PIC i AVR.

    Reasumując - ARM'y są bardzo dobre ale dla zaawansowanych, dla firm i do produkcji urządzeń gdy stać firmy na zakup specjalistycznych narzędzi w tym także programistycznych. Więc przestańcie bajać o tych niskich cenach samych procków - jakby to było jedynym kryterium wyboru. Wszystko to co jest wokoło - dla początkującego jest za to drogie i trudne do opanowania. I znacznie przewyższa to koszty startu w porównaniu do tego, że można....

    ... wziąć w rękę słynny już ATmega8, do tego programator STK200 czy USBASP oraz Bascom lub AVR GCC zaglądając byle gdzie do internetu - i od razu jedziemy. A co najważniejsze uczymy się podstaw - po to aby później już ze spokojem ducha i z ogładą wejść w ARM'y jeśli jest taka potrzeba. Wtedy to nie problem.
  • #637
    tymon_x
    Level 30  
    I tak się nie zgadzam, ale i tak umieszczę tu małe sprostowanie:
    mirekk36 wrote:
    a tu do jednego procka trzeba nieraz kilka rodzajów zasilania podawać, buforować piny, brak dobrych opisów jak się za to zabrać ale w języku polskim.

    Dla mikroprocesorów to z reguły tak, ale mikrokontrolery te z rdzeniami Cortex-Mx wymagają jedno, większości wypadków 3.3V.
    mirekk36 wrote:
    Środowiska których sama konfiguracja i przygotowanie do pracy to już dla niego kosmos. Pokażcie gdzieś ale na polskich stronach przykłady opisów jak to prosto zrobić - tak krok po kroku ....

    Po co jak ktoś nie chce, jak można Sobie zainstalować i działa od razu np: www.coocox.org
  • #638
    piotrva
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Cóż, moim zdaniem taka a nie inna popularność wspomnianych rodzin wynika (patrząc w korzenie popularności rodzin AVR i PIC) z łatwości montażu. Mimo wszystko dla początkujących jakiekolwiek elementy SMD to katorga - brak sprzętu i doświadczenia poskutkować może jedynie zszarganymi nerwami i ciśnięciem całej zabawy w kąt. Mimo wszystko ceny zestawów z innymi procesorami (np. STM32: http://arduinosolutions.com/index.php?route=product/product&product_id=90 ) i stosunek tej ceny do możliwości jest nieporównywalny z AVR...
  • #639
    mirekk36
    Level 42  
    tymon_x --> I kolega uważa, że taka odpowiedź wszystko wyjaśnia ? Proszę odpowiedzieć chociaż na jedno zadane tam pytanie. Bo można się nie zgadzać, tyle tylko, że jakoś wszyscy zwolennicy ARM'ów dla początkujących mają jedną wspólną cechę - rzucą jakiś tam link jak np www.coocox.org i to ma wszystko wyjaśnić - dzięki temu początkujący od razu rzuci się na ARM'y ...

    A sprostowanie dobre odnośnie zasilania, że część z nich można zasilać 3,3V tylko co z tego? Może by się kolega odniósł, poradził coś ale tak konkretnie początkującemu - jeśli uważa że każdy hobbysta powinien splunąć przez lewe ramię gdy ktoś mu proponuje AVR'ka - i wystartować z ARM.

    Dodano po 14 [minuty]:

    piotrva wrote:
    Mimo wszystko ceny zestawów z innymi procesorami (np. STM32: http://arduinosolutions.com/index.php?route=product/product&product_id=90 ) i stosunek tej ceny do możliwości jest nieporównywalny z AVR...


    Pewnie, zgadzam się, że jest to dobry stosunek ;) albo i lepszy....

    Tylko teraz co, jako zielony początkujący, który nie wie w ogóle co wybrać, od czego zacząć - posłuchałem porad , że ARM to jest ideał dla mnie, że za chwilę zrobię na tym wszystko albo i więcej. A moim skromnym celem jest zrobienie sobie np lampki RGB, jakiegoś pierwszego własnego zegarka - może nawet nixie, we własnej obudowie. Chciałbym zrobić wszystko od początku do końca sam. W tym płytkę metodą żelazkową. Patrzę więc jak sroka w kość w taki np zestaw:

    Jaki mikrokontroler wybrać do...?

    (nawiasem mówią bardzo fajny zestaw) .... ale co z tego - teraz chciałbym sobie kupić luzem taki procek i zrobić jak wspominałem żelazkowo małą płytkę PCB, polutować i mieć jedno z wyżej wymienionych urządzeń ....

    .... i co??? pytam i co ????

    (owszem jeśli ktoś już zna podstawy pracy z mikrokontrolerami, zna choćby podstawy C dla mikrokontrolerów obojętnie jakich. I chce się np uczyć obsługi systemów typu FreeRTOs, pisać aplikacje na telefony komórkowe, programować routery czy inne gotowe urządzenia, albo bawić się programowaniem kodeków, przetwarzaniem obrazów, wykorzystaniem w zaawansowany sposób DSP - to taki zestaw może być nieoceniony.... (Bo chyba nikt nie użyje go jako gotowej płytki sterującej np lampą RGB ;) - żeby była schowana na stałe w obudowie, a do kolejnych prób można sobie co? kupić nową - bo procek tani i ma duże możliwości? ) Zawsze powtarzam - nauczmy się dobierać narzędzia do odpowiednich potrzeb.

    Tylko zwróćcie panowie uwagę jakich użytkownikach ja mówię. Bo wy zdaje się zapomnieliście już jak to było gdy stawialiście pierwsze kroki albo w jakim wieku stawialiście te pierwsze kroki. Hobbysta to nie zawsze student, to nie zawsze młoda osoba, to nie zawsze osoba z doświadczeniem w elektronice, to w końcu nie zawsze osoba, dla której celem jest zawodowe traktowanie takiego hobby.
  • #640
    tymon_x
    Level 30  
    mirekk36 wrote:
    tymon_x --> I kolega uważa, że taka odpowiedź wszystko wyjaśnia ? Proszę odpowiedzieć chociaż na jedno zadane tam pytanie. Bo można się nie zgadzać, tyle tylko, że jakoś wszyscy zwolennicy ARM'ów dla początkujących mają jedną wspólną cechę - rzucą jakiś tam link jak np www.coocox.org i to ma wszystko wyjaśnić - dzięki temu początkujący od razu rzuci się na ARM'y ...

    A sprostowanie dobre odnośnie zasilania, że część z nich można zasilać 3,3V tylko co z tego? Może by się kolega odniósł, poradził coś ale tak konkretnie początkującemu - jeśli uważa że każdy hobbysta powinien splunąć przez lewe ramię gdy ktoś mu proponuje AVR'ka - i wystartować z ARM.

    Jakiś ciężki poranek ?
    Czy ja komuś coś narzucam, był post co wprowadza nieprawidłowości, to się do niego odniosłem, proste. Mimo, że jest ich więcej, ale nie chce robić flame-war między mikrokontrolerami, bo to bezsens. Nie rozumiem pierwszego zarzutu, pisałeś o konfiguracji środowiska, czyli jak rozumiem podpięcie kompilatora, napisanie makefile'a, linker i inne pierdółki jak można zainstalować np. CoIDE dla rdzeni Cortex z podanej strony, gdzie obsługa będzie taka sama jak np. z AVRStudio (New Project -> Write -> Compile -> Load to device).

    Nic nie pisałem o początkujących, i zależny jak to słowo definiujesz, bo od tego trzeba zacząć. Według mnie to każdy "zielony" powinien się zabrać od tej "oldschool'owej" elektroniki, wzmacniacze, tranzystory, TTL, polutować troszkę itp.. to nic nie spali :D i nabierze wprawę. A później wybrać się w świat mikroklocków.
  • #641
    piotrva
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Cóż, powiedzmy sobie otwarcie, że do lampki RGB nikt rozsądny nie wpakuje takiego układu jak podałem w linku - kwestia doboru packi na muchę. Także wszystko (i wybór rodziny) zależeć powinien od wymagań co do układu, bo na m2560 też da się dużo zrobić, ale renderowanie grafiki kolorowej to raczej płynnie nie przejdzie...
  • #642
    gaskoin
    Level 38  
    Korci mnie żeby wywołać wojnę, ale dam sobie siana :P

    mirekk36 wrote:
    Środowiska których sama konfiguracja i przygotowanie do pracy to już dla niego kosmos. Pokażcie gdzieś ale na polskich stronach przykłady opisów jak to prosto zrobić - tak krok po kroku ....


    http://www.freddiechopin.info/ konfiguracja eclipse wytłumaczona tak, że nawet wół to skonfiguruje. Z kosmosem przesadziłeś, wszystko sprowadza się do ściągnięcia dwóch wtyczek do eclipsa. Mirku mam prośbę - najpierw sprawdź sobie ten "kosmos" a potem ewentualnie krytykuj. Bo jeżeli kosmosem jest ściągnięcie eclipsa i dociągnięcie do niego wtyczek, to nie wiem jak sobie poradziłeś z konfiguracją AVR studio.

    mirekk36 wrote:

    Reasumując - ARM'y są bardzo dobre ale dla zaawansowanych, dla firm i do produkcji urządzeń gdy stać firmy na zakup specjalistycznych narzędzi w tym także programistycznych. Więc przestańcie bajać o tych niskich cenach samych procków - jakby to było jedynym kryterium wyboru. Wszystko to co jest wokoło - dla początkującego jest za to drogie i trudne do opanowania. I znacznie przewyższa to koszty startu w porównaniu do tego, że można....


    I tu po raz kolejny moja prośba do Ciebie - najpierw sprawdź, a potem mów, bo do procków wystarczy darmowy eclipse (kompilator też jest darmowy) i dwużyłowy kabel do zaprogramowania. STK200 jest trudniejszy do ogarnięcia z gniazdem ISP niż dwa druty :)

    Jednakże argumentu obudowy DIP nic nie pobije dla początkujących. Sam zaczynałem od AVR właśnie z tego powodu - bo na płytce można sobie kabelkami pomachać, jak się coś spali to jednym ruchem ręki się to wyciąga i wymienia :) Fakt, że można zrobić sobie moduły/moduliki, no ale dla początkujących to jakaś nędza.

    A jak ktoś chce się nauczyć to i na FPGA będzie migał diodą.
  • #643
    mirekk36
    Level 42  
    gaskoin wrote:

    Jednakże argumentu obudowy DIP nic nie pobije dla początkujących. Sam zaczynałem od AVR właśnie z tego powodu - bo na płytce można sobie kabelkami pomachać, jak się coś spali to jednym ruchem ręki się to wyciąga i wymienia :)


    To mi się podoba ;) ....

    Po co zaraz jakieś wojny rozpoczynać. Ja wiem co mówię i broń boże nie zaczynam żadnej wojny o wyższości jednych mikrokontrolerów nad drugimi !!! Czy ktoś tu nie potrafi czytać.

    A strona kolegi FreddieChopin jest SUPER!!! - po prostu świetne opracowanie.... Tyle że dla początkującego w ARM'ach - który ma już spore doświadczenie w programowaniu .... więc nie opowiada kolega tu bajek - że na podstawie tej (skąd innąd świetnej strony) - totalnie początkujący ruszy z kopyta , że w ogóle zrozumie o co tam chodzi.

    Reasumując skoro zaczynałeś od AVR'ków to po co teraz bajasz, że każdy bez wyjątku powinien startować od ARM - toż sam stajesz się mało wiarygodny w tym co piszesz/mówisz.

    Tak jak pisał (słusznie zresztą kolega tymon_x) najpierw trzeba zdefiniować o jakich początkujących mówimy. Ja wywołałem ten temat i jasno piszę o totalnie zielonych i początkujących, którzy jeszcze praktycznie nie mieli nic do czynienia z mikrokontrolerami. Więc jeśli odnosisz się do moich wypowiedzi to bierz to pod uwagę a nie opisuj swojej rzeczywistości - gdy już siedzisz po uszy albo i nie po uszy w ARM'ach albo jeszcze 100 innych rodzinach procków.

    Więc twoja porada, że diodą można migać i na FPGA jest jak przysłowiowa kula w płot, bo diodą to można migać i na przekaźnikach ze stycznikami na 50A.... i co z tego ma wynikać?

    Dodano po 2 [minuty]:

    gaskoin wrote:

    Jednakże argumentu obudowy DIP nic nie pobije dla początkujących.


    No i właśnie - zamiast tak pisać - może pokaż , pochwal się jakimiś zrealizowanymi projektami na ARM'ach, które wykonałeś już samodzielnie - po zakońćzeniu testów na zestawach uruchomieniowych ????? NIE PISZĘ tego ani nie zadaję pytania złośliwie albo ironicznie.
  • #644
    tronics
    Level 38  
    ARMy są fajne, LPC111x z dość dużym flashem, i SRAM, b. szybki zegar, dobre ADC a wcale nie taki drogi wydatek. Tyle, że początkujących może odstraszać inny programator (od usbasp/stk500/stk200) czy też 3.3V właśnie. Tutków, gotowych procedur też na polskich stronach sporo dla AVR, mniej dla ARM. Początkujący weźmie Atmegę, napisze łatwo termometr z LCD albo 7seg w BASCOM AVR i zaprogramuje układ choćby STK200. Dlaczego? Bo najtaniej? Nie. Bo najłatwiej. Jak już będzie bardziej ambitny przejdzie na WinAVR, potem pobawi się xmegami, a jak już dojdzie do wniosku, że AVR mu nie wystarcza to bierze ARMa i zabawa zaczyna się od początku. Życie. Nie ma co się kłócić, który procek lepszy dla początkującego gdy każdy dyskutant ma już za sobą bardziej ambitne projekty na kilku różnych architekturach.

    Drogi mirku - ja na ubunciaku dowiedziałem się, że dobrym środowiskiem do programowania AVR będzie Eclipse. Zainstalował się dziad z masą zależności, ok... sekund pięć na google i już dodają się pluginy AVR. Potem tylko nowy projekt, wejście w preferencje, wybranie target machine i zegara, wybranie programatora w opcjach avrdude i dziękuję. Można pisać, kompilować, ładować do uC. Zero tutoriali, pierwsze spotkanie z Eclipse. Jedyna rzecz, która też mnie w WinAVR zdziwiła to, że zostawał reset po programowaniu (przez co myślałem jakiś czas, że coś nie śmiga).
  • #645
    gaskoin
    Level 38  
    Reset może nie mieć nic wspólnego z WinAVR. Przecież to tylko toolchain, który jest portem gcc na windowsa.

    mirekk36 wrote:
    Reasumując skoro zaczynałeś od AVR'ków to po co teraz bajasz, że każdy bez wyjątku powinien startować od ARM -


    Nie napisałem tak nigdzie, więc czemu bajasz, że bajam?

    Jakbym zaczynał dzisiaj, to zacząłbym chyba od ARMów, ze względu na cenę. Duża część początkujących, ze względu na "lenistwo" i właściwie chęć "niech działa, nie ważne dlaczego i jak" kupuje i tak gotowe zestawy startowe. Nie każdy chce wiedzieć jak coś działa, dużo ludzi chce tego po prostu używać. Więc co za różnica czy kupią płytkę ewaluacyjną z ARMem czy AVRem?

    Wiem, że jest dużo materiałów po polsku do AVR, większość projektów i postów na tym forum to właśnie jakieś pomoce do AVR, ale ja jako samouk nie boję się używać dokumentacji ani języka angielskiego i przynajmniej mam pewność, że to co tam jest napisane na pewno zadziała i będzie zawsze na topie (bo w 50 wydaniu procesora przecież nie będą pisali rzeczy sprzed 300 eonów co się czasem zdarza u niektórych uczących się, gdy trafią na jakiś tutorial w necie powstały jeszcze w epoce lodowcowej).

    A zacząłem od AVRa chociażby dlatego, że polecił mi je kolega, kiedy trzeba było wykonać projekt w kilka tygodni a ja byłem kompletnie zielony w temacie.

    Jeśli chodzi o projekty na ARM to nie ma się czym za bardzo chwalić, pierwsze dwa jakie zrobiłem to chronologicznie:

    - "coś" co odczytywało sygnał z mikrofonu elektretowego, filtrowało sygnał, liczyło transformate fouriera z sygnału, widmo i posyłało to do kompa. Służyło mi to jako wskaźnik tego, czy struna w gitarze jest dobrze nastrojona. Po stronie PC prosty program w niepamiętam czym, w C# albo w Javie, który tylko wyświetlał widmo i dominującą częstotliwość + wybór struny i ile trzeba ją podciągnąć i w którą stronę żeby była dobrze nastrojona. Nic skomplikowanego, aczkolwiek stroik gitarowy można zrobić trochę inaczej i chyba dokładniej niż za pomocą FFT.

    - projekt inżynierski dot. sterowania prędkością obrotową wirnika zawieszonego na łożyskach magnetycznych. Też niby nic skomplikowanego. Odczyt sygnałów z enkodera kwadraturowego, obliczanie prędkości, regulacja PID, wystawianie sygnałów do regulatorów ciśnienia, sterowanie napędem i obciążeniem (symulacja podłączania czegoś pod napęd) + zabawa z dopasowywaniem poziomów sygnałów bo były 3 różne :). To tak pokrótce, projekt moim zdaniem ciekawy, ze względu na budowę samego wirnika który lewituje i napędu, zrealizowanego pneumatycznie. Do tego logowanie prędkości i obciążeń do pliku + transmisja po RS do komputera (na usb już nie starczyło czasu) na którym online były różne wartości z regulatora i inne pierdoły.


    To, że ktoś się nie chwali, nie znaczy, że nic nie robi.
  • #646
    McMonster
    Level 32  
    Panowie, zaśmieciliście temat powtarzaną przez was już od długiego czasu dyskusją. Siebie nawzajem nie przekonaliście, początkującym namieszaliście w głowach, czy warto do tego wracać? Dorośli ludzie powinni już dawno przyjąć, że nie wszyscy myślą tak samo i zakończyć taką bezcelową przepychankę.
  • #647
    nsvinc
    Level 35  
    Te przepychanki to jest pewna... tradycja tego forum ;] Mimo, że taka dyskusja nic konkretnego nie wnosi, to nie jestem temu przeciwny; dodatkowo - można zauważyć że dyskutanci często mają coś nowego do powiedzenia. Zmienają się technologie i zmieniają się ceny. Tego typu dyskusje często naświetlają za i przeciw najnowszych rozwiązań ;)

    Ja też zaczynałem od AVR, bo w tamtych czasach, ARM to był tzw. kosmos - drogie, ciężko kupić, nigdzie konkretnych informacji jakie procki, jakie środowisko, jaki programator... Obecnie gdybym miał zaczynać, to tylko z ARM; taki LPC11xx nie ma sobie równych jeśli chodzi o cenę, prostotę i możliwości sprzętowe. Dlaczego więc nadal spora grupa fachowców na tym forum ciągnie biednych początkujących w AVR na siłę? Po co? AVR nie jest ani prostszy, ani lepszy od obecnych konkurencyjnych rozwiązań...

    Czemu nikt nie namawia na PICe? Srodowisko za free, kompilator za free, pełnomocny debugger za stówkę. Tylko procki nie są najtańsze.

    Co z zapomnianym przez wszystkich MSP430? Producent udostępnia miniaturowy eval board za kilkanaście $. Środowisko, o możliwościach wystarczających dla początkującego, za free.

    Długo jeszcze mógłbym wymieniać tanie i dobre NIE-AVR owe możliwości dla początkujących. Ci, którzy już AVR znają, to ich używają. Po co pchać przyszłych konstruktorów w procki, które, oprócz tego że drogie, to jeszcze bardzo nielubiane przez firmy zajmujące się masową produkcją.
    Miałem okazję rozmawiać z kilkoma poważnymi firmami, które na hasło "AVR" dziękują prosto z wejścia.

    Kiedyś AVRy były fajne, bo nie było dla nich żadnego zamiennika. Obecnie ten rynek trzyma się z rozpędu, bo jest spora grupa dobrych fachowców od AVR, i jest jeszcze bardziej spora grupa początkujących którzy są naciągani na AVR przez tych fachowców...
  • #648
    dondu
    Moderator on vacation ...
    KOMPROMIS - tak, to zawsze jest kompromis:
    - ceny,
    - dostępności układu,
    - dostępności wiedzy jego dotyczącej (przykładów, ilości tematów na forum, itp.),
    - poziomu znajomości angielskiego,
    - czasu na poznanie nowej rodziny,
    - wymagań stawianych przed projektowanym układem,
    - technologi montażu,
    - poziomu wiedzy z zakresu elektroniki,
    - przyzwyczajeń,
    - i pewnie jeszcze wielu innych cynników.
  • #649
    McMonster
    Level 32  
    Wnoszę więc o utworzenie podforum "Nowości ze świata" dla dobra nas, początkujących i hobbystów. Z alternatywnych nazw może też być "Krucjaty", "Wojny architekturalne", lub "Sami swoi". ;)
  • #650
    piotrva
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Cóż, za równowartość 45 zł mamy od TI: Launchpad (debugger + programator + USB<>UART + płytka testowa do MSP430G2XXX + 2 14-nózkowe procesory z rodziny z 4kB flasha) oraz Booster Pack (płytka z sensorami pojemnościowymi i kolejny 20 nóżkowy procesor z 16kB flasha.
    Za 160 kupujemy sobie STM32 z 256kB flasha i częstotliwością max 72MHz + 3,2" wyświetlacz LCD z panelem dotykowym + czytnik kart SD + USB<>UART + HW USB
    Podobne zestawy do AVR niestety są dużo kosztowniejsze...
  • #651
    mirekk36
    Level 42  
    O jakich wojnach między platformowych piszą tutaj niektórzy? Proponuję czytać temat uważniej a potem się wypowiadać.

    nsvinc wrote:
    T.. Mimo, że taka dyskusja nic konkretnego nie wnosi, to nie jestem temu przeciwny; dodatkowo - można zauważyć że dyskutanci często mają coś nowego do powiedzenia. Zmienają się technologie i zmieniają się ceny. Tego typu dyskusje często naświetlają za i przeciw najnowszych rozwiązań ;)


    Bardzo dobrze powiedziane. Np kolega tymon_x podał ciekawy link dla tych, którzy usilnie szukają informacji jak szybko zacząć z ARM'ami. www.coocox.org

    Jest to luźna dyskusja od czego warto zacząć a nie który procesor czy rodzina jest lepsza.

    Każdy ma prawo mieć własne zdanie - a czytający to sam sobie oceni, od czego zacznie. Przynajmniej pozna różne opinie...
  • #652
    poorchava
    Level 18  
    Wg. mnie dla początkujących najlepsze są AVR albo MSP430. Dlaczego? Już tłumaczę.

    AVRy są w necie bardzo dobrze opisane. Programowanie jest banalne. Dla leniwych jest BASCOM, dla bardziej ambitnych (albo już po prostu znających C) jest C i asm. ASM prosty i przyjemny na tyle, na ile asm może być. Najtańszy programator kosztuje 1.50 + wtyczka LPT. Z rzeczy odstraszających to możliwość zablokowania procka przez złe ustawienie fusebitów

    MSP430 jest o tyle dobre, że Launchpad kosztuje $4.30, przesyłka za darmo. Dostajemy za free debugger pod usb. Procki te programuje się bardzo podobnie jak AVR i moim zdaniem są dopracowane (mało bugów w krzemie). ASM w MSP jest łatwy i przyjemny podobnie jak w AVR. Do programowania jest IAR, który jest do nauki za darmo i działa z Launchpadem od pierwszego kopa.

    PICe i ARMy nie są moim zdaniem najlepsze do nauki. Dlaczego?

    PICe mają wkurzającego asma. Z kompilatorami jest straszny bajzel (zależnie od rodziny jest dostępnych od 3 do 6 różnych chyba) i łatwo się pogubić, a kod nie jest przenośny między nimi. Ponadto są jak na nasze pieniądze stosunkowo drogie. Kolejną wadą są TONY bugów w krzemie. Ile razy to miałem tak, że zachodziłem nad czymś w głowę "czemu to nie działa" a tu się okazuje, że to bug krzemowy. Moc obliczeniowa niższa od równorzędnych AVRów. Dodatkowo PICkit 2 lub 3 na nasze pieniądze nie jest taki tani jak by się mogło wydawać, a konstrukcje programatorów DIY notorycznie stwarzają problemy (wystarczy popatrzeć, jaki procent wszystkich wątków w dziale 'PIC' na tym forum dotyczy niedziałających programatorów). Z plusów mogę wymienić to, że dostępne jest w necie jeszcze więcej materiałów niż na temat AVR. Ponadto nie da się zbrickować mikrokontrolera tak łatwo jak AVR.

    ARMy są moim zdaniem zbyt skomplikowane jak dla początkującego. Taki STM32 za 7zł zawiera 10x tyle peryferiów itp itd niż taka na przykład ATMega16. Materiałów w necie jest od groma, ale często są sprzeczne. Skompletowanie toolchaina jest często problematyczne ze względu na znaczne skomplikowanie samych procków. Konfiguracja ARMa żeby w ogóle wystartował jest znacznie bardziej skomplikowana niż takiego AVR
  • #653
    mirekk36
    Level 42  
    poorchava --> przyznaję, że bardzo fajne podsumowanie. Sam lepiej bym tego nie ujął. Dodam dla kolejnych czytających, że wcale nie chodzi tu o kłótnię, który procesor czy rodzina jest lepsza. Sam już nie chciałem pisać o starcie z PIC'ami - bo zaraz wszyscy krzyczą na mnie, że ja tylko AVR'y i AVR'y. Tymczasem - fajnie to wypunktowałeś.

    A do kogoś tam wcześniej dodam też sprostowanie, że do PIC'ów wcale nie ma darmowego kompilatora do C. Są jakieś tam darmochy ale z tak durnymi ograniczeniami że szok! Np nie można korzystać z typów 32bitowych w wersji DEMO, bzdura!

    A o MSP430 nawet nie wiedziałem - ale jeśli tak jest jak piszesz to fajnie to wygląda ;)
  • #654
    piotrva
    VIP Meritorious for electroda.pl
    No ja właśnie się zabieram za msp430g2 na launchpadzie i za stm32. Co do msp430 to wszystko działa od kopa, jak piszesz, dokumentacja też wygodna i raczej przejrzysta.
  • #655
    poorchava
    Level 18  
    Z przejrzystością dokumentacji msp430 to bym się tak do końca nie zgodził. Jak jakieś 2 miesiące temu zaczynałem się nimi bawić, to przez ładnych kilka godzin szukałem właściwego datasheetu od procka. W odróżnieniu od AVR czy PICów jeśli googlujemy 'datasheet to dostaniemy dokument zawierający głównie parametry czasowe i elektryczne procka. Natomiast właściwy datasheet z opisem rejestrów, peryferiów, etc znajdziemy jako 'family reference' (albo jakoś tak, dokładnie w tej chwili nie pamiętam).

    Wydaje mi się, że wyższe modele procków (MSP430F43xx na przykład) nie są już takie proste w programowaniu, ale nie miałem jeszcze z nimi praktycznej styczności.

    Same MSP z dolnej półki mają znacznie mniejszy zasób peryferiów niż AVRy. Po prostu jeden model ma ADC sigma-delta, drugi ma 2 DAC-e, trzeci ma cośtam innego. Z reguły najtańsze procesory mają jeden główny "ficzer" (np. wspomniany przetwornik sigma-delta) oraz typowe elementy komunikacyjne (SPI/I2C/UART, GPIO, timery etc.).

    Moim zdaniem taka konstrukcja procków powoduje mniej konfliktów pomiędzy modułami. Przykładem odwrotnej sytuacji może być dsPIC30F5013, z którym ostatnio pracuję. Okazało się, że PORTB nie działa. PO przeglądnięciu bodajże 5 różnych dokumentów okazało się, że port ten jest multipleksowany z wejściami analogowymi i nie wiadomo po jakiego grzyba domyślnie jest skonfigurowany jako analogowy. Jest to o tyle ciekawe, że w opisie portów IO nie ma żadnej wzmianki o tym, że domyślnie PORTB jest wyłączony.

    Ponadto wydaje mi się, że w MSP430 kod będzie bardziej przenośny. Na razie pracowałem tylko z 3 modelami procków z najniższej półki, ale mam wrażenie, że nazwy rejestrów itd. są bardziej kompatybilne i umożliwiają lepsza przenośność kodu.
  • #657
    mirekk36
    Level 42  
    McMonster wrote:
    Na razie najpiękniejszą dokumentację, a właściwie ściągawki z niej, jaką widziałem, to mają mikrokontrolery NEC:

    http://www2.renesas.com/maps_download/pdf/U17518EJ1V0IF00.pdf
    http://www2.renesas.com/maps_download/pdf/U17987EJ2V0IF00.pdf

    Gdybym miał okazję korzystać z tych mikrokontrolerów, to bym sobie oprawił te manuale i powiesił nad biurkiem.


    O kurczę! na prawdę świetnie to wygląda - bombowe opracowanie, aż się chce sięgnąć po taki procek.
  • #658
    robif
    Level 11  
    Jest jakiś prosty i tani sposób na połączenie obudowy nie-DIP i np. płytki stykowej. Takie rozwiązanie wydaje mi się przyjemniejsze do zabawy niż ciągłe wytrawianie płytek. Nie chce się w tym babrać, bo na razie nie mam żadnych konkretnych projektów do wykonania, które zostałyby na dłużej. Łączenie takie jest szybsze i łatwiej naprawić jakiś błąd, co wyjdzie dopiero po uruchomieniu. Jak zajmujecie się czymś na poważnie to robicie projekt w komputerze, sprawdzacie na symulatorach i od razy lutujecie "na czysto" na świeżo-wytrawionej płytce czy może sprawdzacie "jakoś" to wcześniej w praktyce?
  • #659
    mirekk36
    Level 42  
    tak jak piszesz - ja zwykle w 99% przypadków najpierw sprawdzam oprogramowanie do nowego projektu najchętniej na jakimś zestawie uruchomieniowym a w ostateczności na płytce stykowej a dopiero potem robię płytkę.

    Płytka stykowa ma to do siebie, że po kilku projektach też ci się odechce ciągłego przekładania kabelków albo błędów tym spowodowanych - podobnie jak lutowania ;)

    A w zestawie - masz zawsze elektronikę sprawną , gotową i bez ew baboli. Więc można cały swój wysiłek skoncentrować na stworzeniu prototypu programu do procka.
  • #660
    McMonster
    Level 32  
    Prostego i wygodnego rozwiązania nie ma. Są specjalne adaptery do programatorów, w które wkłada się scalaki SMD i które mają wyprowadzenie na DIPopodobne, ewentualnie co najmniej na jakiś układ goldpinów, ale to drogie i dość niepraktyczne. Można też dostać specjalne PCB, do których lutuje się scalaka i goldpiny i można to wkładać do płytki stykowej, ale tu już trzeba scalaka przylutować. Sprytni ludzie z amerykańskich blogów wymyślili nawet metody używania małych elementów pasywnych, jak rezystory i kondensatory SMD, na płytce stykowej, ale dla dobra doznań estetycznych i w obawie przed zakrzyczeniem przez kolegów nie przytoczę tutaj konkretów. :)

    Ja przy płytce stykowej zostałbym przy DIP, sam niedługo będę musiał hot aira kupić, bo SMD są wszędzie, a wolę dla wprawy, treningu i własnej satysfakcji robić własne minimoduły pod scalaki.

    Swoją drogą ciekawe, czy ktoś wymyśli (lub wymyślił) praktyczny odpowiednik płytki stykowej dla SMD, to urządzenie i tak ma ciekawą historię rozwoju.