Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zaczynam budować...

17 Lip 2005 10:16 1815 9
  • Poziom 23  
    Zamiarzam w końcu zrobić wzmacniaczyk na lampach. Wczoraj prawie, że zmajstrowałem zasilacz taki jak na stronie http://www.republika.pl/audioton/preamp-wk.html do preampu. Właściwie to nie ma w nim jeszcze rezystorów bo te i tak trzeba dobierać do konkretnego układu żeby napięcie anodowe odpowiednie było. Trafo mam ts 30/1/676, które daje 194V i 0,09A oraz 6,3V i 1,7A. Po zmianie na 230V będzie pewnie troszke więcej. Wzmacniacz będzie pewnie na jakichś pcl86 (stereo, więc dwie). I teraz pierwsze pytanie:
    -czy potrzebny będzie jeszcze przedwzmacniacz czy może triody z tej pcl będą pełnić funkcje preampu,
    -wolałbym opcje z oddzielnym preampem bo chciałbym żeby wzmacniacz miał wyjście liniowe i wejście z dużym wzmocnieniem tak aby mógł np być wysterowany gitarą ale czy to ma sens?
    -czy ten zasilacz pociągnie mi w takim przypadku 2x pcl86 i 2x jakaś ECC w preampie przy założeniu że pclki będe żarzył z oddzielnego trafo, zresztą one wymagają innego nap żarzenia
  • Specjalista-oldradio
    Konsul napisał:
    Trafo mam ts 30/1/676, które daje 194V i 0,09A oraz 6,3V i 1,7A. Po zmianie na 230V będzie pewnie troszke więcej. Wzmacniacz będzie pewnie na jakichś pcl86 (stereo, więc dwie). I teraz pierwsze pytanie:
    -czy potrzebny będzie jeszcze przedwzmacniacz czy może triody z tej pcl będą pełnić funkcje preampu,
    -wolałbym opcje z oddzielnym preampem bo chciałbym żeby wzmacniacz miał wyjście liniowe i wejście z dużym wzmocnieniem tak aby mógł np być wysterowany gitarą ale czy to ma sens?
    -czy ten zasilacz pociągnie mi w takim przypadku 2x pcl86 i 2x jakaś ECC w preampie przy założeniu że pclki będe żarzył z oddzielnego trafo, zresztą one wymagają innego nap żarzenia


    Zasilacz pociągnie, dobrze jest tylko wymienić R1 na dławik - mniej ciepła dostaniesz, a i filtrację lepszą.

    Co do czułości - zależy jaka ci jest potrzebna, zasadniczo triody z PCL wystarczą aby układ wysterować z typowego wyjścia liniowego, jak potrzebujesz lepszą czułość (nie wiem jaki jest poziom sygnału z gitary) to musisz mieć jeszzce jeden stopień. Albo zrezygnować z triod na rzecz pentod - np. EF86, da się uzyskać i dwustukrotne wzmocnienie na jednym stopniu.
  • Poziom 23  
    A jaką indukcyjność powinien mieć ten dławik bo jakieś tam dławiki mam np rdzeniowe 2x 470mH na grubym drucie ale to pewnie za małe. No sygnał z gitary jest słabiutki, jakieś miliwolty pojedyncze chyba. A gdyby to miało grać przy podłączeniu przez zwykłe wejście liniowe to sygnał byłby zbyt mocny :( jeżeli szedłby jeszcze przez dodatkowe triody ecc, więc nie wiem jak to rozwiązać. Zrobić triody na jakimś przełączniku, który włączałoby się jak bym chciał podłaczyć gitare pod wejśćie o bardzo dużej czułości? Czy jest to możliwe i ma sens?
    p.s. Ten R1 to chyba z R2 robią za dzielnik napięcia, więc jak zmienie R1 na dławik to zbijaniem nap zajmie się R3 tak?
  • Specjalista-oldradio
    Konsul napisał:
    A jaką indukcyjność powinien mieć ten dławik bo jakieś tam dławiki mam np rdzeniowe 2x 470mH na grubym drucie ale to pewnie za małe.


    Dużo za małe. Dławik powinien mieć sporą indukcyjność - 10H i więcej.

    Konsul napisał:
    No sygnał z gitary jest słabiutki, jakieś miliwolty pojedyncze chyba. A gdyby to miało grać przy podłączeniu przez zwykłe wejście liniowe to sygnał byłby zbyt mocny :( jeżeli szedłby jeszcze przez dodatkowe triody ecc, więc nie wiem jak to rozwiązać. Zrobić triody na jakimś przełączniku, który włączałoby się jak bym chciał podłaczyć gitare pod wejśćie o bardzo dużej czułości? Czy jest to możliwe i ma sens?


    Zrób oddzielne wejście wysokoczułe z przedwzmacniaczem na ECC83 lub EF86 (tańsza), z odpowiednio dobranym wzmocnieniem i wejście liniowe sterujące od razu PCL86, z przełącznikiem pomiędzy wejściami. Albo wzmacniacz z regulowaną czułością (np. poprzez zwieranie opornika połączonego w szereg z kondensatorem katodowym), wtedy przedwzmacniacz musi mieć odpowiednią czułość. Oczywiście cały czas mówię o linowym wzmacniaczu, bez rzadnych efektów.

    Konsul napisał:
    p.s. Ten R1 to chyba z R2 robią za dzielnik napięcia, więc jak zmienie R1 na dławik to zbijaniem nap zajmie się R3 tak?


    Do końcówki mocy nie musisz redukować napięcia - PCL86 spokojnie z 250V na anodzie zadziała. A do stopnmi wstępnych, gdzie małe prądy płyną, można spokojnie użyć większych oporników, bo i moc tracona duża nie będzie.

    Możesz też sprawdzić żarzenie prądem zmiennym, nie musi wcale dawać przydźwięku, zwłaszcza przy lampach typowych do czułych wzmacniaczy audio (ECC83, EF86), a konstrukjcę uprości. Sam mam radio (z 1938 roku) które nie ma przydźwięku do tego stopnia, że jak jest ściszone to w ogóle nie słychać że jest włączone, a żarzenie nie jest nawet symetryzowane.
  • Poziom 23  
    Z tym dławikiem to będe musiał troche pokombinować. Trzeba będzie ewentualnie samemu coś nawinąć tylko z rdzeniem może problem być. Mam co prawda jakiś dławik filtru zasilacza z telewizora typ dfzk-2 ale on ma chyba tylko 0.75H. Z tym przełącznikiem wejść to nie głupi pomysł. Tylko zastanawiam się czy to odłączanie i dołączanie lamp nie będzie wpływało na nap anodowe zbytnio. Przecież będzie się zmieniać obciążenie zasilacza. Rozumiem, że ten drugi pomysł z odłączanym rezystorem katodowym czyli zmienianym wzmocnieniem oznaczałby że stopień na ecc byłby zawsze włączony tylko ew za pomocą tego rezystora jego wzmocnienie byłoby znacznie redukowane. I jeszcze jedno jak wyprowadza sie wyjście liniowe?
  • Specjalista-oldradio
    Konsul napisał:
    Z tym dławikiem to będe musiał troche pokombinować. Trzeba będzie ewentualnie samemu coś nawinąć tylko z rdzeniem może problem być. Mam co prawda jakiś dławik filtru zasilacza z telewizora typ dfzk-2 ale on ma chyba tylko 0.75H. Z tym przełącznikiem wejść to nie głupi pomysł. Tylko zastanawiam się czy to odłączanie i dołączanie lamp nie będzie wpływało na nap anodowe zbytnio. Przecież będzie się zmieniać obciążenie zasilacza.


    Jak odłączysz wyjście przedwzmacniacza od dalszych stopni to nic się w poborze prądu nie zmieni. A zawsze możesz zrobić stabilizator napięcie na odpowiednim stabilitronie (jarzeniówce stabilizacyjnej)

    Konsul napisał:
    Rozumiem, że ten drugi pomysł z odłączanym rezystorem katodowym czyli zmienianym wzmocnieniem oznaczałby że stopień na ecc byłby zawsze włączony tylko ew za pomocą tego rezystora jego wzmocnienie byłoby znacznie redukowane. I jeszcze jedno jak wyprowadza się wyjście liniowe?


    Jeden stopień na triodze to będzie za mało na wzmocnienie sygnału z gitary (jak to rzeczywiście są pojedyńcze miliwolty) do poziomu wejścia liniowego. Największe zmocnienie ma ECC83 (100), co da w praktyce jakieś 70V/V wzmocnienia. Musisz użyć albo dwóch stopni na triodach, albo pentody (np. EF86 - do audio dobra i tania).

    A wyjście liniowe podłączasz do wyjścia przewdzmacniacza, ewentualnie dla porządku separując je wtórnikiem katodowym (chodzi o zmniejezenie rezystancji wyjściowej).
  • Poziom 25  
    Zmiana zasilania w granicach parunastu wolt praktycznie nie wplynie na punkt pracy wiec tym bym sie nie przejmowal.
    I uwaga do tgo trafa, jesli chcesz je zastosowac to nie na PCL86 bedzie wzmacniacz tylko na ECL86, bo 'E' maja zarzenie 6,3V.
  • Poziom 23  
    No ale dając po jednej ecc i pcl na kanał miałbym trzy triody na kanał do wstępnego wzmocnienia tak? To chyba by starczyło. Z tym odłączaniem stopni wzmacniających to miało być bez odłącznia zasilania poszczególnych lamp tak? Bo ja myślałem, że lampy będą całkowicie rozłączane wraz z zasilaniem anodowym. Co do tego dławiku to mam też cewke na grubym drucie 3mH ma ona dziure o średnicy 3cm bo jest powietrzna. Wsadzałem do tej dziury grube śruby stalowe i indukcyjność podnosiła się. Czy gdybym wsadził jakiś duży rdzeń to jest szansa na uzystkanie indukcyjności rzędu henrów?

    Przecież pisałem że pcl żarzył bym z dodatkowego trafo bo te nawet by sobie nie dało rady prądowo gdyby były jeszcze ecc.
  • Specjalista-oldradio
    Konsul napisał:
    No ale dając po jednej ecc i pcl na kanał miałbym trzy triody na kanał do wstępnego wzmocnienia tak? To chyba by starczyło.


    Oczywiście, (o ile tych ECC nie połączysz równolegle, jak w twoim schemacie).

    Konsul napisał:
    Z tym odłączaniem stopni wzmacniających to miało być bez odłącznia zasilaniaposzczególnych lamp tak? Bo ja myślałem, że lampy będą całkowicie rozłączane wraz z zasilaniem anodowym.


    Nie ma sensu odłączanie napięcia anodowego, po prostu przełączj sygnał na końcówkę - albo z przedwzmacniacza, albo z wejścia liniowego.

    Konsul napisał:
    Co do tego dławiku to mam też cewke na grubym drucie 3mH ma ona dziure o średnicy 3cm bo jest powietrzna. Wsadzałem do tej dziury grube śruby stalowe i indukcyjność podnosiła się. Czy gdybym wsadził jakiś duży rdzeń to jest szansa na uzystkanie indukcyjności rzędu henrów?


    Nie, tą droigą nic nie osiągniesz. Dławik wygląda jak transformator, jest nawijany na takim samym rdzeniu (ale ze szczeliną), jego rozmiar zalezy od indukcyjności i prądu dławika, nie może być zbyt mały, bo dławik się nasyci. Możesz użyć np. pierwotnego uzwojenia transformatora, ale musisz wyjąć z niego blaszki i pukładać tak, aby uzyskać szczelinę.
  • Poziom 23  
    No to dławik mam w tym momencie tylko ten o którym pisałem czyli mały 0.75H. Z wyglądu to on jest w sumie całkiem spory ale niestety ma tylko taką indukcyjność. W jakim celu te triody są połączone równolegle na tym schemacie?

    Zmierzyłem napięcia na trafo i tak:
    -w kontakcie mam 240v!!!
    -na jednym z wtórnych też prawie 240v (to chyba to uzwojenie na którym miało być 190v), po obciążeniu opornikiem 320kOhm praktycznie nic się nie zmienia
    -na drugim wtórnym troche ponad 7.5V, po obciążeniu opornikiem ok 7 Ohm mam z 7.4V
    Martwi mnie troche to moje napięcie w sieci i to nap na wyjściu trafo aż 240v. Mam kondensatory na 350v i powoli zbliżam się do tej granicy :(.
    Czy bezpiecznie będzie ich użyć? Nie chciałbym doświadczyć jakiegoś wybuchu :(.