Witam.
Chciałbym zaprezentować mój projekt świąteczny, bo do tego celu został zaprojektowany, aczkolwiek może równie dobrze być zastosowany do innych celów zdalnego sterowania.
Projekt powstał z potrzeby chwili, choć obiecywałem sobie zrobienie go od kilku lat jak się zbliżał czas dekoracji domu na Święta.
Chodzi o to, że dekorując balkon, a właściwie jego długą balustradę dysponuję na balkonie dla jej źródłem zasilania (230V AC), ale nie mam sterowania aby synchronizować to oświetlenie z pozostałym. Reszta oświetlenia świątecznego jest zasilana z obwodów oświetlenia ogrodu, a to jest załączane automatycznie z nadejściem zmroku (czujnik zmierzchowy). W związku z tym musiałem ręcznie załączać oświetlenie balkonu jak załączały się pozostałe dekoracje. A nie zawsze byłem w tym czasie w domu lub po prostu zapominałem o włączeniu.
Zaprojektowany układ może nie jest specjalnie spektakularny, bo nie dostrzeżecie żadnej migającej diody, jak to bywa w zgłaszanych projektach świątecznych, ale doskonale spełnia swoją rolę.
Jego zadanie jest stosunkowo proste.
Jak układ nadajnika wykryje napięcie zasilające 230VAC, po krótkiej zwłoce podaje na ok 2 sekundy zasilanie nadajnika TX433, który w tym czasie generuje sygnał. Sygnał ten jest odbierany przez odbiornik RX433, który załącza obwód roboczy podając tym samym zasilanie do kurtyny LED na balkonie.
Taki stan jest utrzymywany do czasu zaniku napięcia oświetlenia ogrodu, co jest również wykrywane przez układ nadajnika, który w następstwie podaje kolejny impuls wyłączający zdalnie oświetlenie.
Układ posiada na stałe ustalony kod dla układów HT12E i HT12D, gdyż praca sterowania ogranicza się do kilku tygodni w roku, więc nie było potrzeby stosowania ustawiania kodu na życzenie. Jak ktoś ma taką potrzebę, wystarczy dołączyć do ww. układów po jednym przełączniku DIP-switch. Z drugiej strony zupełny brak kodowania sygnału mógłby powodować zakłócenia lub być sam zakłócany. W okolicy sąsiedzi otwierają pilotami bramy wjazdowe na posesję oraz do garażu.
Jeszcze krótka uwaga odnośnie projektu pcb oraz obudów. Obudowy są oczywiście w pełni hermetyczne ze zrozumiałych względów. Obudowa odbiornika chyba nie wymaga komentarzy. Widać wszystko na zdjęciach. Obudowa nadajnika została wykonana z kawałka rury kanalizacyjnej fi 32, aby można było ją ukryć w nodze typowej lampy ogrodowej, wykonanej także z rury PCV o większej średnicy. Takie rozwiązanie zabezpiecza układ nadajnika przed opadami atmosferycznymi, bo już samo umieszczenie nadajnika w rurze (nodze lampy) gwarantuje brak kontaktu z opadami deszczu i śniegu, a poza tym sama obudowa nadajnika też jest szczelna. Z tą myślą została zaprojektowana płytka układu nadajnika aby zmieściła się w tej rurze.
Układ logiki nadajnika jest zasilany z sieci, a sam nadajnik z baterii 9V. Wszystkie układy są w technologii CMOS, więc pobierają bardzo mało prądu. Natomiast sam obwód nadajnika jest izolowany galwanicznie od sieci. Pobór prądu z baterii odbywa się wyłącznie w czasie generowania impulsów sterujących załączanie i wyłączanie oświetlenia, które są nie dłuższe niż 2 sekundy.
W nadajniku i odbiorniku zastosowałem układ mieszany tj. zarówno przewlekany jak i powierzchniowy, w zależności od sytuacji, co było w danym momencie wygodniejsze z punktu widzenia projektowego.
Załączam zdjęcia i projekty obu płytek i zapraszam do komentowania i ocen oczywiście, wszak to projekt na konkurs.
Fajne? Ranking DIY
