Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Test samochodu Nissan Leaf

sanfran 04 Gru 2017 22:32 11403 86
  • #31
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #32
    sanfran
    Poziom 39  
    Dacia to bije wszelkie rekordy budzetowosci i tandety. Kiedyś na lotnisku dali mi Dustera. Od tego czasu rezerwuje samochody tylko z automatycznymi skrzynkami biegów, bo dacia nie wie co to takiego.
    Kolego Eidemis, nawet nie biorąc pod uwagę różnicy w napędzie porównanie starego Clio do Leafa to nadużycie. Porównaj do Nissana coś co ma jego wielkość, wyposażenie, automatyczną przekładnię i komfort jazdy. I wtedy wyskakuj z cenami.
  • #33
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Właśnie prrzeczytałem analizę kosztów przejazdu/bez kosztów zakupu/ firmy Renault.
    Wyceniono je na poziomie zuźycia 7l benzyny /100km.
    Czyli zero oszczędności a tylko idea i prestiź.
  • #34
    Eidems
    Poziom 29  
    Pong.Chu napisał:
    Eidems napisał:
    Tak drogie auto a ma tandetne wykończenie? Jak można o takim aucie powiedzieć budżetowe? Budżetowa to jest dacia za 29 900zł a nie taki nissan w którym nawet nie ma w standardzie podgrzewanych lusterek a płacimy ładne pieniądze za to cudo;)

    Drogie auto to Tesla. A ludzie w Polsce zarabiają grosze - dlatego wydaje Ci się że to jest drogie auto.


    Dobrze ale Nissan Leaf nie jest autem klasy premium a koszt nowego 128000 - 160000 zł. Przejechanie 100km to koszt ok. 7,4zł tak twierdzi nissan. Dacia to tylko przykład, możemy kupić za połowę tej kwoty np. Rapida z fabrycznym LPG w najbogatszej wersji. Po drugie faktycznie Leaf nie jest drogim autem ale to że jest elektryczne nie oznacza że jeździmy za darmo.
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    wnoto
    Poziom 32  
    We Wrocławiu wystartował carsharing Vozilla z 200 autkami leaf :)
    Wybrałem się do Wrocka i potestowałem autko.

    Wrażenia z jazdy świetne. Fajnie się siedzi. Bardzo dobre przyspieszenie. Cisza. Extra w mieście ... na trasie jeszcze nie wiem - za krótko jeżdziłem.
    Jazda jak to automatem - uproszczona.
    Auto nowe , 2600 km miało na liczniku.
    Koszt 1 min to 75gr. Warto spróbować. Można jeżdzić po buspasach.
  • #37
    servicemen
    Poziom 28  
    wnoto napisał:
    Koszt 1 min to 75gr.

    Auta są wynajmowane na godziny a nie na przejechane kilometry?
  • #39
    also
    Poziom 15  
    Zakup samochodu elektrycznego nawet przy cenie 10 zł za litr paliwa nie miałby sensu.
  • #41
    sanfran
    Poziom 39  
    A tymczasem moje autko zbliża się do wieku trzech latek i trzeba go było zaprowadzić na pierwszy przegląd rejestracyjny. Diagnosta się trochę zastanawiał, gdzie mu wetknąć sondę do badania spalin, bo się zasugerował przyklejoną z tylu nalepką.

    Test samochodu Nissan Leaf

    Potem mi mówił, że tak go w konia nikt jeszcze nie zrobił jak mi się dzisiaj udało.
  • #42
    sanfran
    Poziom 39  
    Hamulce w samochodzie żyją własnym życiem, a życie mają bogate!
    Zaczęło się od tego, że przy cofaniu autko się turlało popiskując lekko i czasem czuć, że któreś kółko złapie. Do przodu turlanie czy jazda przechodzi bez efektów. Ponieważ się kończy gwarancja na elementy typowo samochodowe (na baterię trakcyjną, silnik, przekładnię, elektrykę HV jest jeszcze 2 lata) pojechałem do autoryzowanego serwisu. Tam mi powiedzieli, że hamulce są ok, może trochę brudne i jak chcę, to mi mogą wyczyścić za GBP129 + VAT (20%). Grzecznie podziękowałem, bo za taką kwotę to ja im mogę hamulce czyścić i to nawet na dwie zmiany. Poczekam jeszcze kilka tygodni i w jakiś ciepły dzień sobie zrobię przegląd elementów hamulcowych.
    Co jeszcze?
    Na przykład pedał hamulca sobie wchodzi do podłogi, dokładnie jak sprzęgło, tylko nieco ciężej. W tym samochodzie jest normalny objaw. Podobno. I podobno normalne jest również to, że otwierasz drzwi, sadowisz się, muskając nogą pedał hamulca zasadniczego a on cię kopnie w nogę. Bo tak. Tak już ze 3 razy mnie kopnął.
    Ze dobrych objawów jest to, że pojazd o wadze GrandScenica po jeździe miejskiej ma zimne hamulce. Jest to zasługa hamowania elektrodynamicznego. Elektryczne serwo posyła ciśnienie na zaciski wtedy, kiedy hamowanie silnikiem (generowanie prądu) jest już nieefektywne.

    Cieszę się, że Nissan zrezygnował z elektronicznego modułu hamulca parkingowego, bo to upraszcza i ułatwia życie. W Grandzie wyźej wspomnianym elektryczny ręczny mi już wystarczająco zdrowia napsuł.

    Z ciekawostek to kupiłem program LeafSpy i teraz na tablecie mogę sobie posprawdzać, co tam jest nie tak. Bateria trakcyjna pokazuje SOH (stan zdrowia) na 90.26%, wszystkie cele sprawne, rozrzut napięć pomiędzy wszystkimi 96 celami to 15mV. Z ciekawych rzeczy to z poziomu programu można wyłączyć dziwięk VSP (taki wkurzający szumo-pisk generowany przy wolnej jeździe), zaprogramować zamek centralnego, czujnik zmierzchowy, czujniki ciśnienia opon i wiele innych rzeczy.
  • #43
    sanfran
    Poziom 39  
    Wczoraj było ciepło na podwórku to zamiast sprzątać w domu stwierdziłem, że zabiorę się za rozkręcanie hamulców.

    Generalnie już wiem dlaczego fachmani nie chciały się za to brać - hamulec postojowy w tym samochodzie jest dosyć nietypowy, aczkolwiek widziałem już takie rozwiązanie w mercedesach z lat 80.
    Tarcza hamulca tylnego jest jednocześnie bębnem hamulca parkingowego.

    Test samochodu Nissan Leaf

    Dobrać się do środka problemem zbyt wielkim nie było, należało tylko zrzucić jarzmo zacisku. W tarczy/bębnie jest zatkany gumowym korkiem otwór służący do nastawy wstępnej rozpieracza, czym się reguluje głębokość wpadania pedału hamulca postojowego (w tym samochodzie hamulec postojowy uruchamia się lewą nogą jak w wozach amerykańskich dlatego konsekwentnie unikam słowa „ręczny”).

    Dwa rodzaje hamulców na jednym kole zdaje się wymusiły zastosowanie tylnej tarczy wentylowanej - ewenement w samochodach popularnych.

    Test samochodu Nissan Leaf

    Jednoczesnie w oczy mi się rzuciła duża pusta przestrzeń pod podłogą bagażnika. Zapewne pomyślana jako miejsce na koło zapasowe (którego w tym pojeździe brak) lub dodatkowe baterie.

    Test samochodu Nissan Leaf

    Po skończonej zabawie z hamulcami zabrałem się do zrzucania zderzaka aby zainstalować z tylu czujniki parkingowe. Kamera cofania niby jest, ale gdy jest zachlapana po jeździe na mokrej drodze przestaje spełniać swoje zadanie. Nasila się to zwłaszcza gdy jest ciemno. Czujniki parkingowe działające niezależnie zapewniają dodatkowe bezpieczeństwo, zwłaszcza podczas cofania, kiedy samochód toczy się w absolutnej ciszy.
    Zderzak się ściąga bardzo łatwo, nieco więcej problemów było z wymierzeniem miejsc na czujniki, bo od tylu zderzaka nie ma żadnych punktów orientacyjnych (w niektórych autach są znaczki gdzie należy wiercić). Ale sądzę, ze mi się udało całkiem dobrze.

    Test samochodu Nissan Leaf
  • #44
    kkknc
    Poziom 43  
  • #45
    sanfran
    Poziom 39  
    Tego nie widać na zdjęciu, ale tam, gdzie są czujniki zewnętrzne to zderzak jest już bardzo zakrzywiony. A nie chciałem aby piszczał gdy się parkuję tyłem pomiędzy inne samochody. W każdym bądź razie na przeszkodę z boku reaguje prawidłowo.
  • #46
    tzok
    Moderator Samochody
    sanfran napisał:
    Ale sądzę, ze mi się udało całkiem dobrze.
    No średnio... nie potrzebnie starałeś się je mocować w jednej linii. Dobry układ to dwa nad tablicą rejestracyjną (mniej więcej w narożnikach) i dwa mniej więcej w połowie wysokości tablicy, nad odblaskami w dolnej części zderzaka (poszukaj zdjęcia np. Alfa-Romeo Giulietta, podobny "układ" zderzaka i fabrycznie ma czujniki).
  • #47
    sanfran
    Poziom 39  
    Heh, tak się. Je da w tym samochodzie. Nad tablicą rejestracyjną jest moduł lampy oświetlenia tablicy, przy wymianie żarówek (tam są żarówki 5W a nie LEDy) należy go wyjąć. Z kolei na wysokości tablicy leci sobie belka zderzaka.
  • #48
    szachu41
    Poziom 12  
    Witam.
    Samochody elektryczne... BAJKA :) Nie dla ekonomii (aczkolwiek coraz bardziej się opłaca), nie dla ekologii (nie mamy w PL źródeł odnawialnych), ale jak naciskasz gaz... głowa od razu leci do tyłu :) niesamowite przyspieszenie :)
    Do ślubu jechałem Teslą model S... Kierowca nie dotykał kierownicy, auto samo skręcało :) No i wyprzedzanie... lekko ponad 3 sek do setki robi wrażenie :)
    W razie jakby ktoś chciał zobaczyć, dowiedzieć się czegoś więcej o autach elektrycznych to zapraszam: https://ekozlot.pl/
    Jeżeli złamałem jakiś regulamin wklejając ten link to przepraszam
    Pozdrawiam
  • #49
    kkknc
    Poziom 43  
  • #50
    T5
    Admin grupy Samochody
    @sanfran A jak wygląda sprawa z oponami? Nie ma z nimi problemu tak jak w tesli?
  • #51
    sanfran
    Poziom 39  
    Pytanie z zaskoczenia, aż musiałem sobie Google zapuścić co się z Teslą dzieje.
    W „mydelniczce” jak pieszczotliwie zacząłem nazywać to autko, nic złego się nie dzieje. Przebieg to 13.5 tyś mil (21 tyś km).
    Możliwe dlatego, że samochód nie jest zbytnio obciążony - jeśli moje baterie ważą nieco ponad 200kg to w 100 kW/h tesli będą się zbliżać pod tonę; może dlatego, źe moment obrotowy generowany przez silnik jest umiarkowany (280 Nm).
    Na pół roku używania samochodu tylko raz skorzystałem z szybkiej ładowarki, tak to się samochód ładuje pod domkiem.
  • #53
    sanfran
    Poziom 39  
    Testy płynnie przeszły w codzienną eksploatację.
    Letnią porą zasięg się wybitnie zwiększył, bo układ „climate control” pobiera mało energii.
    Mechanicznie - auto sprawne, nie ma się do czego przyczepić.
  • #54
    sanfran
    Poziom 39  
    Czas na podsumowanie roczne. Obawiałem się trochę, jaka będzie kondycja baterii. Aby w miarę dokładnie się o tym przekonać zakupiłem oprogramowanie LeafSPY, które potrafi to i owo.
    Pierwszy zrzut to zaraz kiedy ów program nabyłem - 7 luty.
    Test samochodu Nissan Leaf

    Jak widać stan baterii SOH to ponad 90%. Każdy słupek przedstawia jedno ogniwo, których w samochodzie jest 96. Czerwony słupek oznacza, że zrobione jest coś, aby lepiej zbilansować baterie.
    Cytat:
    The center of the screen shows a bar chart of the voltage of each of the 96 cell pairs making up the High Voltage battery pack. In the upper right corner is the voltage difference between the highest and lowest cell in millivolts(mV). Tap the top of the chart to zoom out and bottom to zoom in. A Red colored voltage bar indicates a small bleeder load is being applied to that cell in order to drain energy from it to better balance it with the other cells.


    Wraz z upływem czasu SOH zaczęła spadać. Tutaj 3 czerwca i SOH 88%.
    Test samochodu Nissan Leaf

    Ale po dwóch miesiącach stan baterii się podniósł do 89% - 31 lipca:
    Test samochodu Nissan Leaf


    A dzisiaj SOH jest 90.5%
    Test samochodu Nissan Leaf

    Ze zrzutów można odczytać przebieg pojazdu oraz ilość ładowań. Poprzedni właściciele korzystali często z ładowarek szybkich - u mnie przez rok skorzystałem zaledwie kilka razy, samochód się ładuje pod domkiem i to zawsze do 100% - w oprogramowaniu jest zaimplementowana opcja 80% niby dla oszczędności baterii, ale w/g producenta nie ma to wpływu na baterie i w nowszych egzemplarzach oprogramowanie już nie przewiduje takiej opcji.
    Samochód ma 3 i pół roku, przebieg zbiża się do 30 tyś km. Przednie klocki hamulcowe prawie nie ruszone, na tarczy także nie widać zużycia. O tylnych tarczach i klockach nawet nie ma co mówić.
    Dalej podczas cofania dobiegają stuki z ręcznego - szczęki się ocierają o bęben (proszę zajrzeć wyżej jak tylne hamulce są zbudowane), podczas jazdy do przodu wszystko jest ok.
    Opony w porządku, po zimie planuje zamianę przód na tył.
    Auto jeździ i nie ma na co narzekać.
  • #55
    sanfran
    Poziom 39  
    Zrobiłem sobie bilans roczny.
    Pojazd przejechał 8 tyś mil (ok 13 tys km). Zużyłem ok 2000 kWh - tyle wychodzi z obliczeń komputera pokładowego jak i z różnicy zużycia energii w domu. Cena energii to 15.4p za kWh + 18p opłaty dziennej, ale jej nie wliczam. Czyli wychodzi 308 GBP - miesięcznie za 25GBP.

    W porównaniu do auta benzynowego. Już nie żłopiącego scenica ale znacznie oszczędniejszej Hondy Civic. Tutaj sobie policzymy 8 litrów na setkę, bo tyle w mieście wychodzi. Na podobnym dystansie spalimy 1040 litrów, po średniej cenie 1.2 GBP czyli 1250. Do tego podatek drogowy 180. Razem to 120 GBP na miesiąc.

    W kieszeni zostanie 1150 GBP rocznie.
  • #56
    Slak68
    Poziom 21  
    Wg mnie ładowanie powolne ma "dobroczynny" wpływ na baterie Li-ion, dlatego SOC się trochę poprawia, jeśli wcześniej było głównie ładowanie szybkie.
  • #57
    żałosna udręka
    Poziom 33  
    Wynik testu zależy od temperatury. Drugi pomiar zrobiłeś w lipcu, wiec nie był bym taki pewien. Ładowanie mniejszym prądem to ładowanie impulsowe, takie jak lubią wszystkie ogniwa. Duży prąd to większe wypełnienie przebiegu. Pewnie jak we wszystkich innych typach ogniw obrastają w kryształy przy ładowaniu stałym prądem. Mocne impulsy do pewnego stopnia je rozpuszczają. Może stąd jest poprawa?
  • #58
    tzok
    Moderator Samochody
    SoH to rezystancja wewnętrzna (prąd max) w funkcji temperatury, SoC to napięcie nieobciążonego ogniwa w funkcji temperatury. Obydwa parametry mają charakter poglądowy i są obliczane na podstawie standaryzowanych wzorców. Żaden z nich nie mówi o pojemności. Nie raz widziałem akumulator który pokazywał SoC 100%, SoH 100% a na pomiarze pojemności wychodziła 1/2 albo 1/3 pojemności znamionowej...
  • #59
    sanfran
    Poziom 39  
    Powoli dobiega drugi rok użytkowania samochodu. Na liczniku prawie 40 tys km. Jak nie patrzeć - roczna średnia „spalania” to 16kWh na 100km. Bateria trzyma pojemność - staną zdrowia wykazał 88%.
    Reszta samochodu trzyma się dzielnie, na wiosnę zaczęło rzucać kierownicą, ale pomogło przerzucenie kół z przodu na tył. Na jesień czekają mnie wydatki związane z kupnem nowego kompletu opon - ten co mam jest od nowości. Klocki i tarcze hamulcowe zgodnie z przewidywaniami nie wykazują śladów zużycia. Układ klimatyzacji grzeje i chłodzi tak jako powinien, skanowanie komputera nie wykazuje błędów.
  • #60
    sanfran
    Poziom 39  
    40 tys. już dawno przekroczone.
    Czas na pierwszą wymianę opon. Te nie były aż tak bardzo zużyte, ale idzie zima, a samochód jeździ przez las, więc zrezygnowałem z opon letnich na rzecz opon całorocznych. Wybór padł na Michelin CrossClimate+:

    Test samochodu Nissan Leaf

    Mogę powiedzieć, że są bardzo ciche, o wiele w porównaniu do poprzednich (Michelin Energy), czego bym nie przypuszczał patrząc na traktorowaty bieżnik.

    W najbliższą sobotę podobno będzie ciepło, to się zabiorę za czyszczenie i regulację hamulca ręcznego, bo znowu stuka i blokuje przy cofaniu.
    Przy okazji zajrzę do przednich klocków, ale te nie wykazują oznak zużycia w odróżnieniu od Civic'a - lżejszego o 250 kg, z tym samym przebiegiem, gdzie klocki powoli trzeba będzie wymieniać.