Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Test samochodu Nissan Leaf

sanfran 05 Oct 2020 19:22 21117 128
Texa Poland
  • #91
    andrzej20001
    Level 43  
    Ile masz wzrostu i jak ustawisz fotel kierowcy "pod siebie " jak z miejscem z tyłu. Waham sie kona czy leaf.
  • Texa Poland
  • #93
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Dzisiaj musiałem się gdzieś skoczyć (trasa 45km) a baterii mogłoby zabraknąć, bo już było mało. Nie było za bardzo czasu podjechać do domu aby zmienić auto, więc wpadłem na szybkie, 15 minutowe ładowanie.
    Objechałem co trzeba a tu przyszedł mail z rachunkiem:

    Test samochodu Nissan Leaf

    Do tej pory było za darmo, a teraz już kasują za prąd.
    Wychodzi ok 0.20 GBP za kWh, nieco więcej jak ładowanie przy domu, gdzie cena za kilowatogodzinę to 0.14-0.16 w zależności od taryfy.
    W sumie ok, bo do tej pory ładowarki były nadużywane przez tutejszych Januszy (czyli Jayson’ów ;-), którzy co dzień rano podpinali samochód do tego samego kabla, wsiadali w autobus i jechali do roboty.
  • Texa Poland
  • #94
    vodiczka
    Level 43  
    sanfran wrote:
    Do tej pory było za darmo, a teraz już kasują za prąd.
    I bardzo dobrze. Od początku powinni kasować za prąd normalną cenę a ewentualna dopłata powinna być tylko do kosztów utrzymania punktów ładowania.
    Dokładnie wychodzi 0,22 GBP/kWh, przy tańszym prądzie domowym po 0,14 to ponad 50% drożej. 0,22/0,14 = 1,57
    Trochę za drogo ale skoro to szybkie ładowanie, można przeboleć.
  • #96
    vodiczka
    Level 43  
    Czy on sumuje kolejne zużycia kWh jak zwykły licznik energii czy jest w stanie pokazać oddzielnie całkowitą ilość kWh i ilość kWh zużytych podczas ostatniego ładowania.
  • #97
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Tylko jak zwykły licznik, bez możliwości resetu.

    Teoretycznie takie rzeczy kontroluje punkt dostępowy, który można podłączyć do WiFi. Ale z jakiś przyczyn, pomimo wielu próśb, nie mam wglądu w moje własne dane, które ustrojstwo wysyłało do siedziby firmy, więc je odłączyłem od internetu.
  • #98
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Dzwonił do mnie diler, chce mi sprzedać nowe auto. Fabrycznie nowe. Pojechałem obejrzeć Leaf 2. Autko niby fajne, zbajerowane. Bateria dwa i pół razy większa czyli realny zasięg powinien podejść powyżej 300 ale są „ALE”.

    Auto waży prawie 2300kg. Duuuużo. Nawet w porównaniu do obecnego Leafa - ok 1700kg. Da porównania Civic kombi -1200.
    Zakładam, że opony w „dwójce” będą szły w oczach.
    Drugie „ALE”. Za mojego zaproponowali mi nędzny ochłap - około połowę jego wartości.

    Wnioski nasuwają się same.
  • #99
    andrzej20001
    Level 43  
    Waham sie na razie, jeździłem eniro i zajebisty ale poza naszym budżetem.Żyjemy pod wzgl zarobków w pier...3 swiecie w naszym kraju.. Pozostaje kona i poczekam na izerę i dacię. Przez 3 lata wydałem 15tys, na paliwo. Serwis u siebie to odpada robota no oleje klocki filtry z 2 tys. Hmm.. Ostatnio przeliczyłem to za 1200km statystyczne na miesiąc elektrykiem zrobiłbym 4600. Ładując z gniazdka bez PV. A mam już PV. Pozostaje spokojnie poczekać .
  • #100
    vodiczka
    Level 43  
    andrzej20001 wrote:
    Przez 3 lata wydałem 15tys, na paliwo.
    Dużo jeździsz to dużo wydajesz. Czy oszacowałeś ile kosztuje cię 1 km jazdy? Chodzi mi o oszacowanie wszystkich kosztów, łącznie z amortyzacją pojazdu, ubezpieczeniem, przeglądami itp. Potem przelicz to na jazdę elektrykiem.
    Ja (licząc paliwo po 4,50 zł/l) wydałem w ciągu 16 lat niespełna 30 000 zł. Siłą rzeczy, całkowity koszt przejechania 1 km jest u mnie wysoki nie z powodu ceny paliwa a bateria w elektryku chyba szybciej padłaby ze starości niż z powodu przejechanych kilometrów.
  • #101
    tzok
    Moderator of Cars
    andrzej20001 wrote:
    Żyjemy pod wzgl zarobków w pier...3 swiecie w naszym kraju.
    Nie mogę przejść obojętnie obok takich wpisów... w 3-cim świecie, to "poza swoim budżetem" miałbyś parę butów. Nie masz pojęcia, o czym piszesz.

    vodiczka wrote:
    Dużo jeździsz to dużo wydajesz.
    Zależy ile mu auto pali, ale to wychodzi jakieś 20 tys. km rocznie, nie powiedziałbym, żeby to było dużo.
  • #105
    Janusz_kk
    Level 34  
    To ta inna skala mnie zmyliła, patrzyłem na słupki a nie na wartości :)
  • #107
    vodiczka
    Level 43  
    tzok wrote:
    Zależy ile mu auto pali, ale to wychodzi jakieś 20 tys. km rocznie, nie powiedziałbym, żeby to było dużo.
    Ponad dwa razy więcej niż samochód kolegi sanfran
    sanfran wrote:
    Samochód skończył 6 lat. Przebieg 32500 mil (52 tys. km).
  • #108
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Teraz krótkie podsumowanie roku.
    Przez zamontowanie całorocznych (wielosezonowych) opon lekko spadł zasięg pojazdu, ale ostatnie tygodnie z zasypanymi śniegiem ulicami potwierdziły, że był to wybór słuszny. Opony "energy saving" nie miały takiej przyczepności, ale jak to w życiu: albo rybki, albo akwarium - dwóch rzeczy mieć nie możesz.

    Na ostatnim przeglądzie magicznie się naprawiły hamulce - już nie są skorodowane. Może nie do końca magicznie, ale trzeba było nad tym pomyśleć. W zeszłym roku pojazd sobie jeździł po trasie nie używając ciernych hamulców wcale. W tym roku na kilka dni przed przeglądem postanowiłem "odkurzyć" hamulce, po przez kilkukrotne zjazdy z górki "na luzie" (wtedy też nie hamuje silnikiem). Hamulce się oczyściły, odzyskały blask i skuteczność hamowania. Warto o tym pamiętać.

    Jako porada wyskoczyło coś takiego:
    Test samochodu Nissan Leaf

    Trzeba będzie zajrzeć pod spód.
    Przez ostatni rok narzekałem na hamulec parkingowy, wymieniłem jedną linkę, ale czuję, że trzeba tam zajrzeć jeszcze raz.

    Teraz to, na co niektórzy czekają: jak wygląda stan baterii. Pokrótce - podobnie jak ostatnio. Dalej 12 kreseczek (tych wąskich, z prawej strony) na wyświetlaczu i 89% stanu zdrowia.

    Test samochodu Nissan Leaf Test samochodu Nissan Leaf

    Z ciekawości sobie oglądam ogłoszenia o sprzedaży tych samochodów. Nigdzie nie widziałem raportu o stanie baterii, a w niewielu ogłoszeniach zdjęcie kreseczek ze stanem baterii.
  • #109
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Nadszedł czas na wymianę drugiej linki.
    Problem ten sam: blokowanie przy przejściu przez aluminiową końcówkę, więc hamulec nie odbijał.

    Test samochodu Nissan Leaf

    Jak zrobić w konia sprzedawcę części? Kazać mu sprawdzić ile kosztuje wydech do Leaf’a.
    Wysłuchiwanie komentarzy - ale dlaczego nic nie mamy, te (do kolegi) pomóż mi sprawdzić - bezcenne ;-)
  • #110
    kkknc
    Level 43  
    Mogę ci wydech z niedzeweczki zrobić. Wreszcie na przeglądzie diagnosta będzie miał gdzie końcówkę sondy pomiarowej włożyć. Tylko jak ty gazu dodasz do pomiaru. 😁
  • #113
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Przednie hamulce proszą się już o wymianę. W końcu to już 6 lat i prawie 60 tyś km przebiegu.
    Na razie mam cyrk z zamówieniami i zwrotami części.
    W UK jest tak, że podajesz w sklepie rejestracje a system sam sprawdza rodzaj i wersję auta i dobiera części.
    No ale nie u mnie (albo u akurat tego sprzedawcy).
    Jak się okazuje mogę mieć kombinacje przednich hamulców bo komponenty są takie:
    Tarcze 283mm lub 296mm
    Klocki (długość) 164mm lub 142 mm

    Nie wiem dlaczego, ale mam większe tarcze i mniejsze klocki, a przysłano mi mniejsze tarcze i większe klocki.
    Z forum dowiedziałem się, że podobno duże klocki i tarcze też występują w cięższych wersjach (30kWh).
    Wiec jeśli ktoś ma mydelniczkę albo ma klienta z hamulcami w mydelniczce to trzeba sprawdzić przed zamówieniem.

    Test samochodu Nissan Leaf Test samochodu Nissan Leaf
  • #114
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Twórcom oprogramowania do Leaf’a należałoby nakopać do dudy.
    No ale po kolei.

    Zabrałem się za zmianę hamulców. Autko podniesione tylko z jednej strony - jak zawsze. Wypadałoby zapewnić sobie możliwość kręcenia przednim kołem, wiec trzeba „włączyć zapłon” i wrzucić na N (wyłączyć blokadę parkingową).

    Dłubie, dłubie nie spiesząc się zbytnio a tu mi auto piszczeć zaczyna.
    Na wyświetlaczu pojawił się komunikat „T/M malfunction. Contact dealer” (chyba od koksu)

    Podłączyłem komputer diagnostyczny - wyskoczyło z milion rożnych błędów.
    W skrócie - poziom baterii trakcyjnej niedostępny, choinka na wyświetlaczu (brak wspomagania kierownicy, hamulców, ABS, ładowania baterii pokładowej, inwerter nie startuje).
    Kabel 240V do gniazdka - nic, ładowarka samochodowa nie reaguje.

    Nagle spojrzałem na lampkę wewnętrzną - żółta jakaś. Multimetr w łapkę i mierze napięcie na baterii rozrządu - 7.2V. Aha.

    Pamiętając wesoły obrazek z instrukcji, że gdy Leaf nie chce „odpalić” to trzeba mu podłączyć kabelki z innego auta.
    Obok stoi UAZ. Zapinam kabelki. Bateria trakcyjna zaczęła pokazywać swój poziom, ale auto dalej nie stratuje. Czyżby je na dobre diabli wzięli?
    Myśle, myśle i sprawdzam napięcie jeszcze raz. Ciut lepiej 10.8V. Może to dalej mało. Uaza jakoś startować nie chce, boje się ewentualnych igiełek napięciowych z zapłonu. Trzeba naładować baterie rozrządu w Leaf’ie. Odpinam klemę, wrzucam prostownik. Po 2 godzinach podpinam klemę, sprawdzam napięcie - 12.6V. Wchodzę do środka, naciskam guziczek - czyściuteńki start pojazdu.

    KURRRRR…tyna, zamiast zaszyć w oprogramowaniu informację o zbyt niskim napięciu na baterii ten mnie od razu dilerem straszy.

    Odnośnie hamulców - jarzmo (gdzie są klocki osadzone) coś się zabrudziło i jeden klocek zjechał się do zera, więc był czas.
  • #115
    Janusz_kk
    Level 34  
    Niestety jest coraz więcej takich 'perełek' w oprogramowaniu, ja ostatnio usiłowałem wprowadzić dom do systemu kontroli czym się pali i jaki piec, niestety nie udało się :( System nie pozwolił wpisać miasta a wybrać też nie dał :(

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy też słynne rachunki od operatorów że masz dług na koncie i masz zapłacić 0,00 zł, bo jakiś matoł zrobił porównanie do liczby przed zaokrągleniem i ma 'ogon' który mu daje wynik >0 :(
  • #116
    andrzej20001
    Level 43  
    Niro przechodzi w eco mode i jest info.
  • #118
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Taka ciekawostka - przeprosiny za rozbicie naszego auta.
    Test samochodu Nissan Leaf

    Ubezpieczyciel dał znać, że druga strona przyjęła pełną odpowiedzialność za wypadek. Nie chciałem ryzykować i nie potwierdziłem, że auto jest „jeżdżące” ponieważ istnieje możliwość przestawienia belki skrętnej oraz możliwości pęknięcia alusa czego nie mogę wykluczyć oględzinami z zewnątrz. W tygodniu przyjedzie laweta zabrać czerwonego na naprawę. W międzyczasie auto z wypożyczalni na koszt sprawcy.
  • #119
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Taki mały updejt.
    Na razie jeździmy insygnią z wypożyczalni.
    Naprawa samochodu wyceniona na 5k GBP. Bałem się, że pojazd mi zezłomują i będzie to koniec wątku, ale naprawiają.
    To dobrze, bo jest cholerny problem z kupnem auta teraz, brak czegokolwiek.

    Kilka słów, jak się załatwia sprawę.
    Wszystko załatwiam ze SWOIM ubezpieczycielem, podając dane i ubezpieczenie sprawcy.

    Naprawa jest przeprowadzana przez MOJEGO ubezpieczyciela, więc nie idą na skróty.
    Potem mój ubezpieczyciel robi sobie regres z ubezpieczenia sprawcy.

    Generalnie nie należy się zgadzać na żadne oferty naprawy auta prywatnie, czy przez ubezpieczenie sprawcy, bo zawsze są to ich pieniądze.
  • #120
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Dokładnie po 92 dniach otrzymałem samochód z powrotem. Tłumaczono się brakiem części z centrali Nissana. Przez ten czas mieliśmy z wypożyczalni (na koszt ubezpieczyciela) Opla (dokładniej to Vauxhall’a) Insygnię a potem Crossland X z tej samej stajni. Jako ciekawostka to ten drugi to był „plug-in hybrid” z napędem 4x4 i tak sobie wybierał podczas jazdy czy napędzać tylne, przednie a może obie osie, dla ciekawskich wyświetlał podczas jazdy ładną animację różnymi kolorami na tym monitorku:
    Test samochodu Nissan Leaf

    A co do mojego „złomka”. Oddałem auto z baterią naładowaną do 50% aby się jak najmniej zdegradowała. Musiał się chyba dogrzewać w zimne dni bo gdy odbierałem to było jedynie 25%, ale jakoś do domu dojechałem.

    Dzisiaj auto idzie na przegląd rejestracyjny (u nas się to nazywa MOT) i poproszę inspektora aby zajrzał czy jest dobrze wyklepany.

    Gdyby się ktoś zastanawiał ile kosztowała ta cała impreza to proszę:

    Test samochodu Nissan Leaf

    Do tego należy dodać jeszcze koszty wypożyczenia samochodu na 3 miesiące.