logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Porsche Panamera S4 4.8 V8 - Opadło przednie zawieszenie, błędy 789 i 788

andexp 30 Gru 2016 16:55 12438 9
REKLAMA
  • #1 16160905
    andexp
    Poziom 22  
    Porsche Panamera S4 4.8 V8

    Problem polega na tym, że opadło przednie zawieszenie i samochód z przodu "siedzi".
    Diagnostyka wykazała następujące błędy:
    789 - Regulacja poziomu (usterka permanentna). Org. kod usterki 315. Samochód w trybie podnośnikowym, zablokowana regulacja poziomu aby zapobiec uszkodzeniu amortyzatorów. (opis oryginalny)
    788 - Zasilania czujnika (usterka sporadyczna) tzn. pojawia się od czasu do czasu po jej wykasowaniu.

    Parametry bieżące pokazują wartości realne i na chwilę obecną nie ma się do czego przyczepić. Odchyłki wysokości zawieszenia, prądy zaworów powietrza, statusy zaworów, ciśnienie w zbiorniku powietrza, czujniki przyspieszenia tzn. jak dla mnie są realne
    Znalazłem spalony bezpiecznik w bagażniku MAXI 40A od zasilania kompresora, wymieniłem, ale sterownik nadal nie steruje przekaźnikiem kompresora. Zmostkowany na krótko działa, ale ciśnienie w zbiorniku się zmniejsza, z 3.5 Bar spadło do 2.9 Bar.
    Przewody przeglądnięte i nie widać nigdzie uszkodzeń, podobnie przy czujnikach poziomu.
    Próba aktywacji i dezaktywacji trybu podnośnikowego nie przynosi żadnego skutku, samochód nie reaguje na jego naciskanie przycisku poziomu. W chwili obecnej na zegarach pojawia się opis Extremely high level. Odchyłki poziomów zawieszenia to dla tyłu +45 mm, dla przodu - 55 mm, po podniesieniu samochodu do góry na podnośniku łapowym, przed podniesieniem było -20 mm z tyłu i -55 mm z przodu.

    Czy macie jakieś pomysły w jakim kierunku pójść w tej kwesti. Problemem jest dość enigmatyczny opis usterek jak i ich kody, niestety dysponuję tylko MegaMacs 66. Dzisiaj już nic nie wymyślę, mam nadzieję, że ktoś z Was spotkał się z tym problemem i może mnie nakierować na rozwiązanie.

    Właściciel powiedział, że wieczorem samochód przyjechał, a rano już był obniżony i się nie podniósł.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 16161956
    żałosna udręka
    Poziom 34  
    Tutaj goście twierdza ze winne są uszczelki kompresora. Są jakieś zestawy naprawcze. Link
  • REKLAMA
  • #4 16162162
    andexp
    Poziom 22  
    T5 napisał:
    Z przodu masz -55 jak stoi i jak jest podniesiony.
    Czujnik poziomu? :)


    Czujniki poziomu reagują prawidłowo. Podczas unoszenia zmieniają wartości. Chodziło mi o to, że przed uniesieniem samochodu na podnośniku przód leżał całkowicie, a tył był lekko opuszczony. Po uniesieniu aby zdjąć osłony podwozia i ponownym całkowitym opuszczeniu, przód jak stał tak stoi natomiast tył w cudowny sposób się podniósł do poziomu + 45 mm od prawidłowego.
    Wysterowanie na krótko kompresora powoduje jego pracę natomiast ciśnienie w zbiorniku powietrza spada. Nie wiem czy fizycznie wytwarza ciśnienie, słychać że pracuje i nie generuje niepokojących dźwieków.
  • Pomocny post
    #5 16162348
    manta
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Masz za niskie ciśnienie, dlatego układ nie wstaje. W cheyene podałem ciśnienie z kompresora warsztatowego, skasowałem błędy, auto się podniosło, przy okazji wyszło że miech z prawej strony do wymiany. W czasie próby, musisz mieć podłączony elektrycznie kompresor auta.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #7 16163749
    milejow
    Poziom 43  
    Miałem podobny przypadek z Tuaregiem po podniesieniu bez aktywnego trybu serwisowego. W moim przypadku siedział prawą stroną max w górze i nie chciał się wyrównać(opuszczał powietrze tylko z lewych miechów, prawe cały czas max w górze), też były jakieś błędy(nie pamiętam już jakie) Upuściłem mechanicznie(wyciąga się rurkę i wciska zaworek cienkim wkrętakiem który siedzi w gnieździe rurki w miechu) ciśnienie z miechów prawej strony, pokasowałem błędy VCDSem i po tym zabiegu zaczął się opuszczać i podnosić wszystkimi stronami.
    W sieci znalazłem info, że te zaworki lubią się przyciąć i jak je odbezpieczyć.
  • #8 16171291
    andexp
    Poziom 22  
    Samochód naprawiony. Napisze pokrótce co było przyczyną.

    Układ zawieszenia pneumatycznego w tym samochodzie jest układem zamkniętym, kompresor służy tylko do ew. korekty ciśnienia w układzie. W korpusie kompresora znajdują się dwa zawory sterujące kierunkiem przepływu powietrza. Jeden jest odpowiedzialny za napompowanie akumulatora ciśnienia i drugi za podanie ciśnienia z akumulatora na rozdzielacz. Generalnie kompresor nie pompuje bezpośrednio miechów. Na początku wyprowadziło mnie to na manowce, po podłączeniu kompresora na wyjściu nie pojawiało się ciśnienie, coś tam dmuchało ale bez żadnej rewelacji. Po wymontowaniu kompresora i jego obróceniu wylałem z niego trochę wody, z uwagi na jego konstrukcję prawdopodobnie nie podlega on rozebraniu. Osuszyłem go na tyle ile mogłem. Zawory sterowane są klasycznie 12V. Czarny przewód to masa, pozostałe dwa to poszczególne zawory. Jest jeszcze prawdopodobnie czujnik temp. na tej samej kostce (zamocowany poza korpusem kompresora, jakby mierzył temp. powietrza). Po otwarciu zaworów i uruchomieniu kompresora przedmuchałem go jeszcze na tyle na ile mogłem. Dodatkowo przed zaworami w kompresorze znajduje się mały zbiornik ciśnienia (plastikowa rura z tworzywa o fi około 30 mm i długości 100 mm, coś jak łącznik lub mały bufor), więc jeżeli ktoś będzie próbował rozpołowić kompresor z nabitym ciśnieniem to może mu powyrywać oringi uszczelniające z gniazd i będzie miał problem, trzeba na to uważać. Zbiornik ten znajduje się zaraz za cylindrem kompresora.
    Po poskładaniu wszystkiego z powrotem, sprawdzeniu przewodu z filtra powietrza, samochód nadal się nie podnosił, zapisywał ten sam błąd. Okazało się, ze muszą być zamknięte drzwi, maska silnika i klapa bagażnika oraz zaciągnięty hamulec ręczny. Dopiero wtedy dało się wyłączyć tryb podnośnikowy i samochód po kilkudziesięciu sekundach wyrównał poziom zawieszenia.

    Woda w kompresorze wyjaśniła spalony bezpiecznik. W nocy był mróz co spowodowało zablokowanie kompresora i spalenie bezpiecznika. Po wymontowaniu akumulatora ciśnienia okazało się, że nie ma w nim wody. Ile ten kompresor jeszcze będzie działał nie wiem, klient został o wszystkim poinformowany. Został zamówiony jeszcze filtr powietrza do kompresora. Skąd się wzięła woda w kompresorze? Nie wiem, nie udało mi się ustalić przyczyny, prawdopodobnie skropliła się para wodna. Po nocy regulacja poziomu działała prawidłowo. Jazda próbna tez nie wykazała jakichś nieprawidłowości w działaniu układu, przejście z różnych trybów (sport, super sport, comfort) zajmuje max. 3 sekundy.

    Chciałbym podziękować wszystkim którzy udzielili się w temacie co przyczyniło się do rozwiązania problemu. Tematu jeszcze nie zamykam, może ktoś będzie miał jakieś uwagi.
  • REKLAMA
  • #9 17134583
    autopracus
    Poziom 1  
    Witam serdecznie, mam bardzo podobny problem. To również Panamera. Przyjechała z leżącym tyłem. Po paru ładnych godzinach i pomocnym w tym temacie opisie znalazłem nieszczelność na wezyku. Dodam że, wszystko o czym piszesz jest prawdą jednak PASM pracuje nie na powietrzu, tylko na azocie. W związku z czym konieczne jest nabicie układu tym gazem. Pomimo tej wiedzy mam pytanie - jak udało Ci się zbudować dostateczne cisnienie, że auto zaczęło się podnosić?
    Jak do mnie przyjechała miała 2 błędy 789 i 808, na obecną chwilę po wymianie wezyka jest tylko 808 - zbyt małe cisnienie w ukladzie.
    Sprzętu do nabijania azotem nie posiadam, jednak chciałbym aby auto podnosilo się na powietrzu, aby móc je bezpiecznie przetransportować do nabicia. Pozdrawiam.
  • #10 18472964
    hausmajster
    Poziom 6  
    Powietrze składa się w 78% z azotu... Jaki negatywny wpływ może mieć napełnienie układu powietrzem?
REKLAMA