Ukształtowanie tego pomieszczenia jest bardzo !!! przyjazne odsłuchom. Te „łamane” powierzchnie z pewnością pomogą przy odsłuchu. Odrobina pomocy (elementy rozpraszające i niewielkie pułapki basowe), pomogą w ukształtowaniu przestrzeni dźwiękowej.
Proszę zwrócić uwagę na stwierdzenie
nowackahelena napisał: Mocniejsze kolumny z tyłu. NIEE.
Nie ma czegoś takiego, jak mocniejsze kolumny. Nazwa - Altus 140 sugeruje, że przy dostarczaniu ciągłej mocy, równej: 140W, cały zestaw nie ulegnie uszkodzeniu. Kolumna głośnikowa jest urządzeniem biernym, tak jak ma to miejsce w przypadku żarówki. Dlatego nie ma znaczenia, co kolega ustawi za uszami, a co przed oczami, biorąc pod uwagę parametry mówiące o „bezpieczeństwie” sprzętu jako takiego.
Już widzę tych, co to mówią – „setka” świeci mocniej niż „dwudziestka”. Wszystko dlatego, że zarówno 100, jak i 20: dostają prąd bez ograniczeń. Kiedy używamy wzmacniacza audio – sami decydujemy - ile damy na stopnie końcowe. Jeżeli na końcowych stopniach wzmacniacza będzie 4 X 40 Wat to tyle właśnie dotrze do kolumn Altus-110, jak i do konstrukcji Altus-140. O tym, co zagra głośniej, decyduje efektywność danego układu. Skoro kolega odbiera wspomniane ustawienie, jako przyzwoite to śmiem twierdzić, że tylne kolumny radzą sobie słabiej z materiałem muzycznym (niższa efektywność), poza tym, wcześniej wspomniane, ukształtowanie pokoju odsłuchowego również ma niebagatelny wpływ na ostateczny odbiór wrażeń przestrzennych.
Kolega posiada cztery kolumny głośnikowe?
Dwa razy 25cm, dwa razy 30cm, cztery (rzekomo), średnio tonowe, cztery razy – chyba: tubowe gwizdki. Może z pomocą takiej armii kolega ma ochotę stworzyć/zrobić coś, co da naprawdę prawdziwy - bas, średnicę, szkiełko?