Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

VICTORIA 20/20 , dwufukncyjny - Płytka sterowania padła

xxxpila 04 Jan 2017 17:46 4485 5
  • #1
    xxxpila
    Level 10  
    Witam moi rodzice posiadają piec TORUS VICTORIA 20/20 . Jakiś czas temu zaczął się problem z uruchamianiem pieca czy na to na ogrzewanie mieszkania czy na ciepłą wodę. Na początku pomagało resetowanie a czasem coraz częściej . Serwisant był stwierdził że płytka sterowania do wymiany. Piec można było uruchomić jedynie jak się podgrzało suszarką prze chwilę tą płytkę szczególnie w miejscu gdzie jest " transformator zapłonu" więc tak sobie radzili . Ktoś podpowiedział żeby dać do serwisu elektronicznego, że to jakieś zimne luty może , wiec dali do serwisu w serwisie coś tam porobili ale jak oddali to już prawie w ogóle nie pali, suszenie nie pomaga. Ale przechodząc do sedna sprawy . SZUKAM takiej używanej płytki, może ktoś demontował taki piec i ma działająca płytkę ?? Nowa podobno kosztuje 600-800 zł :/ to duży wydatek więc staram się znaleźć używaną po taniości, wiecie może gdzie tego szukać ?? Allegro, olx i miejscowi instalatorzy przepytani . Dzięki za wszelką pomoc VICTORIA 20/20 , dwufukncyjny - Płytka sterowania padła VICTORIA 20/20 , dwufukncyjny - Płytka sterowania padła
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    T.ZIOMO
    Level 12  
    Ale coś w ogóle świeci? jeżeli nie to sprawa zasilenia samej płytki, podgrzewanie mogło pomagać jeżeli był zimny lut, ale po serwisie mogli uszkodzić jakiś smd co się zdarza i teraz nie ma przejścia lub uwalona ścieżka. Proponowałbym miernik w rękę i posprawdzać elementy w zasileniu.
  • #3
    xxxpila
    Level 10  
    Tak świeci. Jak się zawiesza to zapala się czerowona lampka oraz zielone Lampki kodów 40-70-90. Motyw z suszarką znów dziala, jakiś paproch z tyłu płytki zawierał dwa styki dlatego po powrocie od elektronika coś było nie tak. Ale tak czy siak potrzebna niby nowa płytka bo tego się nie naprawi.
  • #4
    Rysio4001
    Heating systems specialist
    Witam.
    T.ZIOMO wrote:
    Proponował bym miernik w rękę i ...
    Modułów elektronicznych od kotłów, które kontrolują palnik, odpowiadają za zapłon, otwieranie gazu, kontrolę zabezpieczeń krytycznych, itp. NIE NAPRAWIA SIĘ, ponieważ jest to niebezpieczne. Wyobraź sobie że nieudolna naprawa, albo nie pełna (pozornie moduł został naprawiony i zaczął działać, ale w rzeczywistości ma jeszcze jakieś usterki, które się nie ujawniają), może doprowadzić że moduł np: otworzy gaz i nie odpali palnika, a układ kontroli płomienia nie zadziała - I CO WTEDY ? Albo nie zadziałają jakieś inne bardzo ważne zabezpieczenia?

    xxxpila wrote:
    jakiś paproch z tyłu płytki zawierał dwa styki dlatego po powrocie od elektronika coś było nie tak
    I tu właśnie mamy przykład nieudolnej naprawy, która mogła by się być może okazać katastrofalna w skutkach. Kto wie czy ta płyta nie ma teraz już, jeszcze innych niespodzianek!
    Dlatego właśnie:
    xxxpila wrote:
    tego się nie naprawi.

    Pozdrawiam.
  • #5
    T.ZIOMO
    Level 12  
    Rozumiem że bezpieczeństwo na pierwszym miejscu ale po zakupie nowego co zaszkodzi sprawdzić stary sterownik ,przecież jeżeli po podgrzaniu działa prawidłowo to oznacza że siedzi jakiś mały mankament . Jeżeli uda się znaleźć usterkę można płytkę przetestować i będzie na zapasie lub do kosza.A i wiemy jak działają inne serwisy.
  • #6
    Rysio4001
    Heating systems specialist
    Witam.
    T.ZIOMO wrote:
    co zaszkodzi sprawdzić stary sterownik ,przecież jeżeli po podgrzaniu działa prawidłowo to oznacza że siedzi jakiś mały mankament . Jeżeli uda się znaleźć usterkę można płytkę przetestować i będzie na zapasie
    Nie wiem czy kolega kiedykolwiek miał w rękach takie moduły, i miał okazję się im przyjrzeć. Najbardziej prawdopodobną przyczyną tej usterki, jest utrata pojemności kondensatorów elektrolitycznych, a po podgrzaniu częściowo odzyskują swoje właściwości. Niby wymiana kondensatorów rozwiązała by problem, i moduł mógłby pracować po takiej naprawie całkiem poprawnie, tyle że w takich modułach zwykle jedne kondensatory są bardzo dobrej jakości, i bardzo trwałe, a inne są mniej trwałe, i jak one już skończą swój żywot, to te lepszej jakości mają się jeszcze bardzo dobrze. Zdarza się że w tym samym module są kondensatory na takie same napięcie i o takiej samej pojemności, tyle że właśnie jedne dużo lepsze.
    I taki dobór tych elementów jest celowy właśnie ze względów bezpieczeństwa. Te lepsze jakościowo są montowane w obwodach modułu, w których ich awaria mogłaby wywołać bardzo niebezpieczne zachowanie się urządzenia np: niekontrolowane puszczenie gazu, brak kontroli płomienia, czy nieprawidłowa kontrola innych zabezpieczeń krytycznych.
    W miarę starzenia się modułu, dzięki takiemu doborowi elementów, pierw wysiądzie ten gorszy jakościowo element, który grzecznie i bezpiecznie unieruchomi urządzenie, zanim wysiadł by ten element, który mógłby spowodować zagrożenie, lub zdarzenie.
    Taki dobór dotyczy nie tylko kondensatorów, ale również innych elementów.
    Teraz wyobraź sobie, że wymieniasz uszkodzony element na nowy, i po takiej naprawie ten element przeżyje tamten, który z przyczyn bezpieczeństwa miał być trwalszy.
    I co wtedy?
    Niestety miałem okazie być przy urządzeniach, gdzie doszło do bardzo poważnych zdarzeń wywołanych właśnie takimi naprawami.
    Dlatego nie wolno naprawiać podzespołów kotła, od których zależy bezpieczeństwo !
    Ta sama zasada dotyczy wielu innych urządzeń, nie tylko kotłów.
    Pozdrawiam.