Witam wszystkich, mam poważny problem, auto nie zapali za chiny, rozrusznik kręci, akumulator ok, autem jeżdżę od 5 lat, jak zima to zawsze był problem ale jakoś to było do teraz- przywaliło 23 stopnie i koniec, teraz jest -7 I kręci ale nie chwyci, paliwo dochodzi także nie zamarzło, na kompie jak jeszcze palił nie było błędów, jeden wtrysk dawkował więcej- teraz go wyciągnąłem a że miałem przygotowaną oryginalną końcówkę założyłem, zanim zapalił to ze 3 razy ładowałem akumulator, chodził nie równo i gasł na wolnych obrotach, trzeba go było trzymać na gazie, wyciągnąłem ten wtrysk i założyłem starą końcówkę i koniec już nie nie odezwie do teraz, wykręciłem wtryski, zakręciłem do rozdzielacza, podpiąłem tylko dwa przewody prądowe bo reszta nie dostała, kręcę rozrusznikiem i paliwo wychodzi przelewami ale żadnego rozpylenia- końcówki wtrysków suche, można kręcić i kręcić, prąd na mierniku na wtyczkach do wtrysków 5.3 V, dlaczego nie rozpyla? jakieś pomysły co sprawdzać?