Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opinia na temat oscyloskopu Kikusui COS5100TM

macgyver96 10 Sty 2017 17:26 942 15
  • #1 10 Sty 2017 17:26
    macgyver96
    Poziom 16  

    Witam
    Od jakiegoś czasu planuję zakup oscyloskopu, skłaniałem się ku rigolowi ds1054z lecz jest drogi jak na pierwszy sprzęt, tak po prawdzie boję się, że go upale przypadkowo bo z oscyloskopu korzystałem tylko w szkole.

    Zdaję sobie sprawę, że tego typu tematów była masa lecz nikt nie chce wydawać bądź co bądź sporej kwoty bez 100% słuszności zakupu.

    Na temat w/w oscyloskopu niestety nie znalazłem żadnych opinii, na popularnym serwisie aukcyjnym bez problemów można odszukać aukcję którą jestem zainteresowany, sprzęt ma 2 kanały 100MHz pasma przenoszenia oraz jest świeżo skalibrowany w dobrym stanie, tylko pytanie czy za kwotę prawie 800zł warto się na niego skusić?

    W razie ewentualnej naprawy pewnie będzie ciężko, nie jest to popularna firma a i o schematy na internecie trudno.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

    0 15
  • #2 12 Sty 2017 21:13
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Sprzedający - "pewniak" godny zaufania.
    Co do Kikusui:
    -problem z częściami ( jeśli są układy hybrydowe)
    -brak serwisówek
    -lubią mieć problemy z przełącznikami
    Ten model jest bardzo fajny - pytanie czy będziesz korzystał z jego bogatych funkcji.
    Jak dla mnie ten model nie jest wart 700 zł .
    Jeśli masz się "uczyć" obsługi - kup sobie na początek jakiś oscyloskop w granicy 300 zł i się naucz obsługi.
    Zbieraj w tym czasie na Rigola - a kupionego analoga sprzedasz.

    1
  • #3 13 Sty 2017 00:17
    macgyver96
    Poziom 16  

    Być może nie wykorzystam na początku wszystkich jego funkcji, właściwie uszkodzić oscyloskop można tylko zwierając poprzez uziemienie, masę oscyloskopu do fazy no i przez przekroczenie zakresu pomiarowego.

    Ogólnie rzecz biorąc stoi przede mną ściana w samodoskonaleniu gdy nie mogę podejrzeć co się dzieje w danym urządzeniu, szczególnie w przypadku przetwornic, audio i układach z mikroprocesorami. Właśnie ta ostatnia kwestia mnie kusi aby zainwestować w cyfrę, boję się trafić na jakiś wypucowany staroć który zaraz po zakupie padnie.

    Mam na przykład nietypowe objawy usterki w telewizorze że przetwornica próbuje wstać, po paru cyklach uruchamia się na moment żeby spowrotem zamilknąć, cały cykl trwa jakieś 10s analogiem tak długiego przebiegu nie zobaczę i zastanawiam sie czy są może jakieś sprytne sposoby na analizę takiego przebiegu? Kiedyś w końcu musieli sobie jakoś radzić z niecyklicznymi zmianami.

    Brak możliwości analizy sygnałów logicznych przeboleję, widziałem ostatnio tani prosty i skuteczny analizator stanów logicznych na lpt.

    Dodam, że wyznaję zasadę że lepiej wydać raz a dobrze zamiast pare razy kupować szajs, w cenie 450zl widziałem również oscyloskop hung chang, konkretnego modelu nie pamiętam, jest na popularnym serwisie aukcyjnym, tylko że ma tylko 20MHz a i jest sporo wątków na elektrodzie z jego naprawą w roli głównej co nie zachęca do zakupu.

    Najlepszym kompromisem byłby zakup używanej dobrej cyfry, aktualnie ds1054z kosztuje 1700zł nowy, więc używkę za np 1200-1300zł jakby nie był zajechany bym wziął bez zastanowienia, tylko albo ja nie potrafię szukać albo w ogóle jest bardzo mało sensownych ogłoszeń w internecie, mógłbyś polecić jeszcze jakieś źródło poza oczywistym portalem, olx i forum?

    //edit: Widzę, że ktoś już zgarnął tego kikusui, został tylko niższy model z pasmem 60MHz za bagatela 800zł więc odpada

    0
  • #4 13 Sty 2017 06:13
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    hung chang - to bardzo proste "szkolne" oscyloskopy.
    Ciężko taki poprawnie skalibrować dla wszystkich zakresów toru Y i X.
    Jakością nie powalają ale do większości prac są wystarczające.
    W granicach około 400 -500 zł można kupić Hamega HM203-6 HM203-7 które w tym samym zakresie cenowym biją na głowę hung chang.
    Co do uszkodzeń oscyloskopów to polecam kupić transformator separaujący i uważać na masy zimne i gorące.
    Jeśli chodzi o diagnozowanie przetwornic - nie potrzebujesz wcale oglądać całego przebiegu "startowania".
    Podpinasz się oscyloskopem pod konkretne punkty włączasz urządzenie, mierzysz i wyciągasz wnioski ( i tak kilka razy).
    Najczęściej w przetwornicach masz gdzieś "zwarcie" elementu ( w samej -przetwornicy, lub na wyjściu) powszechne są problemy z kondensatorami ( zarówno elektrolitycznymi jak i "stałymi"), cewki i dławiki, czasami uszkadzają się transformatory itp.
    Ja do diagnozy i naprawy przetwornic używam :
    -oscyloskop ( najczęściej analogowy - szybka reakcja na podanie sygnału - czasami wyciągam skopometr)
    -miernik elementów elektronicznych ( do pomiaru ESR elektrolitów i sprawdzania tranzystorów )
    -zwykły miernik uniwersalny
    -czasami mostek RLC ( do dławików, cewek itp)
    -sztuczne obciążenie
    -żarówka wpinana w szereg z zasilaniem 230V
    -transformator separujący
    -tester rezonansowy transformatorów
    Czasami wali się głową w mur i trzeba mieć mieć trochę elementów na podmianę.

    1
  • #5 13 Sty 2017 16:38
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    @rubens Hamega HM203-6 HM203-7 za 500zł a Kikusui 100MHz 700zł nie wart, ja wiem że ty lubisz Hamegi, ale to Kikusui to kilka klas lepszy oscyloskop.

    20MHz, a 100MHz,
    2 kanały, a 3 kanały
    jedna podstawa czasu, a dwie podstawy czasu

    Jeśli za 20MHz Hamega 500zł to Kikusui musiałby kosztować z 2000zł, więc zejdźmy na ziemię.

    Ten hybryd nie ma, to Kikusui, nie Panasonic, przełączniki trzeszczą się tak samo jak w 20-30 letnich hamegach, HP, czy Tektronixach, to się nazywa starość.

    @macgyver96 Hung-Hang i jego milion klonów to porażka, 100zł max.

    1
  • #6 13 Sty 2017 17:42
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    ciasteczkowypotwor - Do Hamega, Tektronixa są części i serwisówki.
    Do wspomnianego Kikusui nie ma schematów a i z częściami może być kłopot ( choć nie będę upierał się że tak jest - bo nie wiem co jest w tym modelu w środku).
    W cenie 700 zł można kupić Tektronixa 475 2x200Mhz do którego są części i dokumentacja.
    Cena sprzętu nie idzie logarytmicznie warz z pasmem.
    Hamegi serii 203 sprzedają się w kwotach 400-500 zł a Tektronixy 465 lub lepsze 475 w kwotach 500-700 zł.
    Ten Kikusui nie jest tyle wart co Tektronix 475.

    0
  • #7 13 Sty 2017 18:00
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    @rubens Kikusui jest na normalnych częściach. Skalibrowane 475 po 700zł, biorę, daj źródło.

    Szaleńczych cen hamega, nie będę podważał, ale dla mnie są absurdalne w przełożeniu cena-jakość.

    0
  • #8 13 Sty 2017 19:08
    macgyver96
    Poziom 16  

    To teraz zaczynam żałować, ze nie skusiłem się od razu na tego kikusui, coś czuję że ostatecznie i tak odłożę na rigola, jednak nowy to nowy a z tych aukcji co aktualnie wiszą na znanym portalu nie bardzo widzę czegokolwiek interesującego, na elektrodzie w temacie z oscyloskopami nic się nie dzieje a na olx sprzedają w 90% ludzie nie wiedzący nawet co sprzedają albo udają żeby w razie roszczeń sie tym zasłonić nie mówiąc nawet o transakcjach na odległość.

    0
  • #9 13 Sty 2017 19:29
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    @macgyver96 Mam jeszcze tektronixa 2225.

    0
  • #10 13 Sty 2017 22:09
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Kup cyfrowego. Masz gwarancję.
    Kiedyś kupiłem analoga. Nie minęło pół roku a zimne luty mnie zestresowały. Udało się naprawić. Rok i zwarcie na płycie zasilacza. Naprawiłem. Przełączniki ... psikanie to ... srebro się mści.
    Pomijam fakt mycia go w jakimś denaturaksie. Wietrzał rok :D
    Teraz jest bo jest pomiary do du...y tylko jako wskaźnik przebiegów.

    A mając pewny oscyloskop nic nie stanie na drodze by sobie kupić za 100zł hamega zrobić pod siebie i skalibrować pod cyfrowy. Szału nie będzie ale radocha z wyszykowania tak.

    To wszystko to głównie elektrośmieci. Polak się łasi że zarobi 100zł drugi kupuje pokręci popsika i opyla za 500zł. A potem zostajesz sam sobie z tym bajzlem.

    1
  • #11 14 Sty 2017 10:06
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    zdzisiek1979 - analogowy naprawisz za psie pieniądze i masz sprawny.
    Jak ci coś padnie w cyfrowym to masz pozamiatane.
    Uwierz mi - jak coś ci padnie w cyfrowym na gwarancji to większość uszkodzeń jest klasyfikowana jako przepięcie lub niewłaściwe użytkowanie.
    Oscyloskop cyfrowy składa się z obudowy, zasilacza, płyty głównej i wyświetlacza.
    Serwisy nie bawią się w szukanie i wymianę pojedynczych elementów- musisz płacić i płakać.
    Kupiłem kiedyś dla siebie Tektronixa TDS210 miał raptem 30 włączeń - po kilku miesiącach padł wyświetlacz ( nie do naprawy), koszt około 400 zł - ucieszyłem się że tak tanio ( do modelu wyższego kosztował ponad 1000 zł).
    Dobrze, że Tespol sprzedał mi część zamienną.
    Dlatego uważam, że pierwszy oscyloskop powinien być analogowy - jak coś się uszkodzi niskie są koszty naprawy.
    W domu mam kilka BDB klasy analogów i cyfrowych - wolę używać analogowych bo wady cyfrowych mnie denerwują, jednak bez wątpienia wygodniej jest używać cyfrówki.

    1
  • #12 14 Sty 2017 10:25
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    rubens napisał:
    zdzisiek1979 - analogowy naprawisz za psie pieniądze i masz sprawny.
    Jak ci coś padnie w cyfrowym to masz pozamiatane.
    Uwierz mi - jak coś ci padnie w cyfrowym na gwarancji to większość uszkodzeń jest klasyfikowana jako przepięcie lub niewłaściwe użytkowanie.
    Oscyloskop cyfrowy składa się z obudowy, zasilacza, płyty głównej i wyświetlacza.
    Serwisy nie bawią się w szukanie i wymianę pojedynczych elementów- musisz płacić i płakać.
    Kupiłem kiedyś dla siebie Tektronixa TDS210 miał raptem 30 włączeń - po kilku miesiącach padł wyświetlacz ( nie do naprawy), koszt około 400 zł - ucieszyłem się że tak tanio ( do modelu wyższego kosztował ponad 1000 zł).
    Dobrze, że Tespol sprzedał mi część zamienną.
    Dlatego uważam, że pierwszy oscyloskop powinien być analogowy - jak coś się uszkodzi niskie są koszty naprawy.
    W domu mam kilka BDB klasy analogów i cyfrowych - wolę używać analogowych bo wady cyfrowych mnie denerwują, jednak bez wątpienia wygodniej jest używać cyfrówki.


    Tu się zgadzam w 100%.

    0
  • #13 14 Sty 2017 11:06
    zdzisiek1979
    Poziom 37  

    Tak tez się zgodzę tylko jest małe ale.
    Jak to jedyny oscyloskop jaki się posiada to co po naprawie?
    Swojego bym rozmontował poczyścił jak należy przełączniki nawet bym to se powoli robił przez miesiąc cały ale co potem? Wobec czego go skalibruję jaki przyjmę punkt odniesienia?
    Wam jest łatwo bo macie sprzętu masę i macie punkt odniesienia ale hobbista amator niema.
    Dlatego pisząc uwzględniam ten poziom. Oczywiście tylko to moje zdanie.

    Mając punkt odniesienia można się bawić. Owszem zaraz można powiedzieć że punkt odniesienia po roku dwóch może przekłamywać. Nie wiem jak jest z kalibracją rigola ale wobec czegoś trza się odnieść. Baterii 1.5V :D

    1
  • #14 14 Sty 2017 11:15
    macgyver96
    Poziom 16  

    Od biedy w razie takiej sytuacji można by było wykorzystać trafo separujące z odpowiednim dzielnikiem lub nawet na ne555 i na szybko wykonać generator prostokąta ;)

    0
  • #15 14 Sty 2017 11:29
    ciasteczkowypotwor
    Poziom 41  

    Panowie dobry oscyloskop to odchyłki rzędu 1%, poza tym w tym budżecie to są wskaźniki nie mierniki.

    0
  • #16 14 Sty 2017 15:36
    macgyver96
    Poziom 16  

    Ostatecznie kupiłem tektronixa 2225 od ciasteczkowego potwora także temat do zamknięcia.

    0