Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

VW Lupo 1.0 all - Nie odpala - nie akumulator

radassz 10 Jan 2017 20:45 10911 10
  • #1
    radassz
    Level 10  
    Lupo 1.0 (silnik ALL - Polo, Ibiza, Fox, Arosa)
    Nagle przestał odpalać.
    Akumulator dobry (12.4V), zupełny brak błędów (VCDS), po przekręceniu kluczyka w zapłon słychać przez chwilę jak pracuje pompka i..
    nie odpala. Kręci jak szalony i zero odzewu. Ani nie próbuje załapać.
    Stało się to nagle. Wcześniej zawsze palił na dotyk.
    Najpierw próbowałem odpalać drugim kluczem (moźe to immobilizer ?) bez skutku. Sprawdziłem świece. Była iskra, (choć świece przy okazji profilaktycznie też wymieniłem) czyli cewka, palec, kopułka prawdopodobnie sprawne.
    Po wykręceniu świec, przy włączaniu zapłonu, z gniazd po świecach pryskało paliwo, czyli układ zasilania paliwem prawdopodobnie sprawny.
    Próbowałem odpalić przy pomocy wpsikiwania samostartu, bez skutku.
    Próbowałem również sprawdzić (niestety tylko palcem ;D - przytykając do gniazda po wykręconej świecy) czy jest kompresja przy uruchomianiu zapłonu. Z uwagi na słaby dostęp, mróz ..etc,etc stwierdziłem, że pulsowało powietrze, choć osoba która mi pomagała twierdzi, że zbyt słabo i stąd problem. Po prostu za mała kompresja i mróz który obkurczył pierścienie jest przyczyną nie odpalania.
    Czy to możliwe ?
    Ktoś powiedział mi, że może to być problem przeskoczonego paska rozrządu. Możliwe ?
    A może to przyczyna uszkodzonego czujnika położenia wału korbowego ? A może inny czujnik ? (VCDS nie wykrywa błędów
  • #2
    Dawid W
    Level 15  
    Jeśli silnik kręci ,,lżej,, niż zwykle to może być to wina paska rozrządu. co do mrozu to zdecydowanie odpada, wszyscy powinniśmy mieć teraz problemy z odpaleniem aut. Przepływka nie lubi takich substancji jak plak czy samostart wiec proponuję psikać za tym urządzeniem. Spróbował bym odpiąć przepływkę i zobaczyć co to da. Miałem już przypadek że auto niby już paliło puszczałeś kluczyk i gasło. Winny był przepływomierz.
  • #3
    diablo23248
    Level 27  
    Gdyby padł czujnik położenia wału nie byłoby iskry. Rozrząd do sprawdzenia to na początek. Kompresja jako druga, ale nie palcem tylko manometrem :)
  • #4
    radassz
    Level 10  
    Gdy mróz zelżał Lupo odpaliło.
    Lecz to chyba nie rozwiązuje problemu. Skoro już raz tak zaniemogło, to mam obawy, że znów problem się powtórzy. I to w najmniej oczekiwanym momencie.
    Skoro odpaliło a silnik chodzi stabilnie, to wykluczam przestawiony rozrząd.
    Sprawdziłem również kompresję. Jej wartość na każdym cylindrze to m/w 14 bar. Czyli kondycja samego silnika chyba też OK ?
    I tu skończyły się pomysły co było przyczyną nie palenia.
    Czy mógł to być mróz ? ( choć wcześniej na mrozie palił bez problemu).
    Jeśli tak to co mogło zamarznąć ?
  • #5
    matimon22
    Level 25  
    Gęsty olej, za duże ciśnienie oleju, zastany zawór zwrotny w pompie oleju i takie problemy mogą być. Oczywiście to tylko przemyślenia. Za mało danych podczas wystąpienia usterki.
  • #6
    paulinka25042
    Level 9  
    Witam. Podpinam się pod temat, bo mam ten sam problem. Lupo 1.0 MPI Dzisiaj rano, przy mrozie auto nie odpaliło, a dokładniej odpala na sekundę i momentalnie gaśnie, tak jakby się dusił. Po zgaszeniu silnika, pod maską, przy kolektorze słychać syk. Błędów nie wywala, do tej pory palił od strzała. Paliwo podaje, silnik suchy, olej w normie. Ktoś ma jakieś pomysły, co to może być?
  • #7
    radassz
    Level 10  
    Minął rok, znowu spadła temp poniżej 0 i znowu problem. Lupo nie chce palić. Choć nie zawsze.
    Dwa tygodnie temu pierwszy raz. Odczekałem kilka dni, temp podskoczyła do +5*C, naładowałem aku, kręciłem wieleee razy, w końcu odpalił. Kupa białego dymu z rury (może zalałem). Przytrzymując nogę na gazie poczekałem aż obroty się ustabilizują, dym odpuścił i lupo paliło do teraz.
    Dzisiaj znowu odmówiło żonie posłuszeństwa. Poszedłem, kręcę, faktycznie nie pali. Podłączyłem kompa, błędy standartowe (całoroczne) t.j.
    Address 01: Engine Labels: Redir Fail!
    Part No: 030 906 027 AH
    Component: MOTRONIC MP 9.0 2263
    Shop #: 1037357498
    VCID: 54A79ADBA40E94BE60B-4B00
    2 Faults Found:
    01087 - Basic Setting Not Performed
    16-00 - Signal Outside Specifications
    00533 - Idle Speed Regulation
    08-10 - Control Limit Surpassed - Intermittent
    Readiness: N/A

    Wykasowałem, błąd wrócił, wykasowałem, błąd wrócił, wykasowałem i błąd nie powrócił.
    Kręcę rozrusznikiem, czuję, że są chęci do odpalenia. Jeszcze kilka prób i odpalił, choć muszę trzymać nogę na gazie bo gaśnie. Kolejna próba, odpalił i pali.
    Ale to nie rozwiązuje problemu. Zawodzi w najmniej oczekiwanym momencie !
    Dodam, że ostatnio wlałem jakiegoś drogiego specyfiku do wiązania wody w paliwie. Czyli wykluczam zamarzanie samego paliwa.
    Ktoś powiedział mi, że może być czujnik płynu chłodzącego silnik.
    Ktoś inny, że to może jednak zamarzająca odma.
    A może wymienić kable (świece wymienione) ?
    A może to sprawa powiązana z w/w błędem ? Parokrotnie czyściłem przepustnice. Błąd wcześniej czy później powraca, niestety.
    Poradźcie co robić !
    Żona w nerwach, boi się jechać, że jej zgaśnie. Ja w nerwach, tak ogólnie na tego malucha...
  • #9
    pit_1989
    Level 1  
    mam takie same objawy z lupo 1,0 mpi, czy udało Ci się naprawić usterkę?

    Moderated By CameR:

    Reg. 3.1.19. Z racji szacunku do pytającego załóż własny temat. Możesz dopisać tylko sposób rozwiązania problemu.

  • #10
    radassz
    Level 10  
    nie, nie udalo, bo cieplo. a jak cieplo to objawow brak.
    ale mysle, ze to wina odmu i zawalenia jej mulem
  • #11
    rafnov
    Level 7  
    Mam to samo. Odpalał na kilka razy w zimnie i wilgoci, wczoraj padł akumulator, ale odpalił na starterze, dziś z dwoma starterami NIC. Kręcone ze 20 razy.
    Dwa dodatkowe objawy:
    Wcześniej jak był problem to silnik na chwilę dosłownie ułamek sekundy słabł na obrotach jakby zacinał się a wtedy od maską słychać było: cyk cyk cyk jakby jakaś iskra przeskakiwała.
    Dziś przy problemie słychać było pisk jakby z balonika powietrze spuszczać.

    Czy problem pytającego rozwiązano?