Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak działa przekładnik prądowy?

atom1477 18 Lip 2005 21:24 5713 6
  • #1 18 Lip 2005 21:24
    atom1477
    Poziom 43  

    Wiem że przekładnik prądowy to taki transformator, w którym parametrem wejściowym jest prąd. Ale nie wiem co będzie na wyjściu. Czy uzyskam tam (zmienne) napięcie proporcjonalne do (zmiennego) pradu na wejścu? Czy to napięcie będzie liniowo zależne od prądu? Czy będzie przesunięte w fazie o 90°?

    Czy może na wyjściu też będzie prąd? Jak na wyjściu będzie prąd to jak mam go zmierzyć? Mam na wyjściu wstawić jakiś rezystor o małej rezystancji żeby umożliwic tam w ogóle przepływ prądu, a potem mierzyć napięcie na tym rezystorze?

    Bawiłem się już małym transformatorem 220V/6V, w którym mierzony prąd przepływał przez uzwojenie 6V, a ja za mierzyłem napięcie AC na uzwojeniu 220V. I mierzone napięcie było rzędu kilku mV! A jak mierzyłem prad to prawie nic tam nie było (może kilka uA)!
    Gdy na rdzeń tego samego trafa nawinołem 4 zwoje grubego drutu i przez niego puszczałem mierzony prąd, to rezyltat był jeszcze gorszy.

    Czy dla zwiększenia prądu i napięcia może trzeba zmniejszyć przekładnie, z tej co teraz czyli 6/220 do na przykład 6/6?

    Mierzyłem prąd płynący przez lutownicę pistoletową 220V/60W jakby co.


    (Bezpośredni pomiar prądu poprzez rezystor o małej wartości odpada, dlatego pytam o przekładnik)

    Z góry bardzo dziękuję!

    0 6
  • Pomocny post
    #2 18 Lip 2005 22:37
    nemo07
    Poziom 36  

    Przekładnik prądowy, to transformator w swoim elemencie i pracuje on zawsze z pewną rezystancją Rm w obwodzie wtórnym. A więc: Dla transformatora z uzwojeniami liczącymi n1 i n2 zwojów napięcia przekładają się wg wzoru U1/U2 = n1/n2, prądy I1/I2 = n2/n1, a oporności (ogólnie impedancje, te sobie darujemy) R1/R2 = n1²/n2².
    Prosty przekładnik np. 1:10 ma odpowiednio n1 i n2=n1•10 zwojów. Jeśli na zaciski n2 zapniesz rezystor Rm = 1Ω, jest on widziany po stronie pierwotnej jak 1Ω/10² = 0,01Ω. Jeśli przez uzwojenie pierwotne płynie prąd 10A, to na rezystancji 0,01Ω wytworzy spadek 0,1V. Ta wartość przetransformowana na n2 będzie wynosiła 10•0,1V = 1V. Można więc powiedzieć, że woltomierz zapięty na wtórną stronę takiego układu będzie wskazywał prąd płynący przez uzwojenie pierwotne w skali 1V/10A = 0,1V/A. Wartość rezystancji Rm jest na tyle mała, aby przekładnik minimalnie wpływał na układ mierzony. I to jest cała istota przekładnika prądowego.
    Twój trafo jest przekładnikiem 6:220, czyli blisko 1:40. To duża wartość. Jeśli zapniesz stronę wtórną rezystorem ca. 1600Ω, uzyskasz po stronie pierwotnej ekwiwalentną oporność ca. 1Ω. Przy prądzie 0,5A po stronie pierwotnej spadek napięcia będzie 0,5V, a przetransformowany na stronę wtórną wyniesie ca. 0,5V•220/6 = 18V. Tyle powinieneś mierzyć. Dla większych napięć na wyjściu potrzeba wyższego przełożenia. okidoki? Pozdro
    PS: Oczywiście mowa była o transformatorze idealnym. Praktycznie oporności uzwojeń muszą być uwzględnione, podobie indukcyjności rozproszenia, pojemności pasożytnicze etc., ale to już inny temat.

    1
  • #3 18 Lip 2005 23:59
    atom1477
    Poziom 43  

    Oki!
    Aleś namieszał! :Ale o dziwo troszeczkę zrozumiałem!
    Napisałeś: "Dla większych napięć na wyjściu potrzeba wyższego przełożenia." A mogę też dać większą rezystancję na uzwojeniu wtórnym?
    I juz zrozumiałem o co mi chodziło z tymi bzdetami ( bo sam nie rozumiałem) i innymi obliczeniami i takimi tam: Nie dokońca ja nic nie liczę, tylko czytając, przynajmniej kiedyś EdW nauczyłem się w prosty sposób i intuicyjnie dobierac pewne wartości elementów, a do niektórych spraw podchodzic na chłopski rozum. I chyba przydało by mi się coś takiego o przekądniku...
    Wielkie dzięki!!! Może coś z tego będzie!

    Dodano po 5 [minuty]:

    A jeszcze jedno: wcześniej mierzyłem napięcie bez rezystora na uzwojeniu wtórnym, więc powiniemem uzystak bardzo duże napięcie chyba. A jednak nie miałem. A lutownica pobierała przecierz z 0,4A. Jak to możliwe?

    A tak na marginesie to mi nie potrzeba zmieniać prądu czy coś. Przekłądnia może byc i 1/1, oby obwód prądu był ogdzielony galwaicznie od obwodu pomiarowego.

    Dodano po 8 [minuty]:

    A co z fazą? Gdy prąd na wejściu przechodzi przez zero, to na wyjściu jak z napieciem?

    0
  • Pomocny post
    #4 19 Lip 2005 00:40
    nemo07
    Poziom 36  

    atom1477 napisał:
    A jeszcze jedno: wcześniej mierzyłem napięcie bez rezystora na uzwojeniu wtórnym, więc powiniemem uzystak bardzo duże napięcie chyba. A jednak nie miałem. A lutownica pobierała przecierz z 0,4A. Jak to możliwe?
    A co z fazą? Gdy prąd na wejściu przechodzi przez zero, to na wyjściu jak z napieciem?
    Jeśli dasz większą rezystancję na wtórne, to również większa wartość przełoży się na wejście, czego się normalnie nie robi, bo włączenie jakiejś oporności szeregowo w układzie mierzonym wpływa na pomiar (zmniejsza prąd w układzie). Podobnie jest, kiedy nie zapniesz nic po stronie wtórnej, czyli, upraszczając, nieskończoność --> transformuje się na nieskończoność po stronie pierwotnej i jedyne, co widzi układ mierzony jest reaktancja uzwojenia pierwotnego Xl = 2•Π•f•L1, gdzie f - częstotliwość, a L1 indukcyjność uzwojenia pierwotnego (n1). Ponieważ są tu dwa czynniki, f i L1 oraz nieskończona impedancja, taki układ nie nadaje się do pomiarów. Przy tym występuje tu przesunięcie fazy, tzn. napięcie na uzwojeniu pierwotnym (czyt. reaktancji indukcyjnej) wyprzedza prąd o 90°. To napięcie jest transformowane w stosunku n2/n1 na wyjście, z fazą tą samą lub odwróconą o 180° (jak to w trafie). To napięcie można oszacować. Jeśli indukcyjność L1 (strony 6V w tym trafie) wyniesie przykładowo 20mH, to Xl≈6•50•0,02=6Ω. Napięcie przy 0,5A będzie 3V, a po stronie wtórnaj uzyskasz 110V - oczywiście tylko pod warunkiem, że woltomierz, którym mierzysz ma dużą impedancję! Z tego, co policzyliśmy dla obydwu przypadków (1600Ω i nieskończoność) wynika, że jeśli mierzyłeś prawie zero, był jakiś błąd w pomiarze.
    W normalnie pracującym przekładniku (tzn. obciążonym rezystorem) przesunięcie fazy jest (przynajmniej teoretycznie) zero względnie 180°. Pozdro

    1
  • #5 19 Lip 2005 13:09
    atom1477
    Poziom 43  

    Acha.
    No to zmierzę jeszcze raz, może coś będzie.
    Narazie wielkie dzięki!!!

    0
  • Pomocny post
    #6 19 Lip 2005 15:08
    lechoo
    Poziom 39  

    Przekładnik prądowy jest transformatorem pracującym w stanie zwarcia i podczas normalniej pracy powinien być obciążony amperomierzem lub (jeśli chcemy odłaczyć amperomierz) mieć zwarte zaciski wyjściowe.
    Przekładniki prądowe większej mocy budowane są jako elementy nawlekane na kabel lub szynę prądową.

    0
  • Pomocny post
    #7 20 Lip 2005 11:28
    Wlodek83
    Poziom 17  

    Tak jak mowil kolega lechoo - przekladnik pradowy musi pracowac w stanie zwarcia. Jezeli zaciski wyjsciowe beda rozwarte to na nich bedzie wysokie napiecie, poniewaz taki przekladnik dziala jak zrodlo pradowe.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo