Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Bojler - jak będzie taniej? - Pojemnościowy elektryczny ogrzewacz wody

16 Jan 2017 20:58 4866 25
  • #1
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #2
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    k0x123456 wrote:
    Witam, posiadam pojemnościowy elektryczny ogrzewacz wody. Powiedzcie mi proszę czy wyjdzie mi taniej włączanie bojlera tylko w te dni, w które jestem w domu czy trzymanie go non stop włączonego?

    Można to sprawdzić podłączając do gniazdka (o ile bojler podłączony jest przez gniazdko) miernik zużytej energii.
    Wtedy po 2 tygodniach jest kolega w stanie sprawdzić czy się opłaci zostawiać czy nagrzewać kilka razy.
    Choć mi się wydaje, że utrzymanie temperatury to mniejsza strata energii niż ponowne nagrzewanie. Oczywiście przy dobrej izolacji bojlera.
  • Helpful post
    #3
    Waldemar z Kaszub
    Level 29  
    k0x123456 wrote:
    Powiedzcie mi proszę czy wyjdzie mi taniej włączanie bojlera tylko w te dni, w które jestem w domu czy trzymanie go non stop włączonego?


    Taniej będzie włączając go tylko w czasie gdy jesteś w domu. Unikniesz strat energii wynikających ze stygnięcia wody. Taki bojler wystarczająco szybko nagrzewa wodę zatem będzie to korzystniejsze.
  • Helpful post
    #4
    mawerix123
    Level 39  
    Waldemar z Kaszub wrote:
    Taki bojler wystarczająco szybko nagrzewa wodę zatem będzie to korzystniejsze.


    Jaki bojler jakiej mocy :?: nic nie wiemy o urządzeniu autora żeby ocenić co będzie lepsze...

    Pamiętam z domu rodzinnego że bojler 120l nagrzewał się kilka ładnych godzin.

    Chyba najbardziej miarodajny będzie wspomniany miernik zużycia energii: tydzień grzanie non stop, drugi tydzień grzanie tylko podczas obecności w mieszkaniu. Porównanie zużycia jednej i drugiej opcji da wynik co jest oszczędniejsze.
  • Helpful post
    #5
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    mawerix123 wrote:
    Chyba najbardziej miarodajny będzie wspomniany miernik zużycia energii tydzień grzanie non stop drugi tydzień grzanie tylko podczas obecności w mieszkaniu.

    Plus ew. termostat na wyregulowanie optymalnej temperatury utrzymania ciepła.
  • Helpful post
    #7
    Waldemar z Kaszub
    Level 29  
    mawerix123 wrote:
    Oczywiście chyba w jednej i drugiej opcji najlepiej ustawić temperaturę o optymalnej wartości.

    Użytkuję takie bojlery od wielu lat. I doprawdy nie ustawia się w nich temperaturę mając na względzie oszczędności, tylko taką jaka jest nam potrzebna w codziennym życiu.
  • Helpful post
    #8
    mawerix123
    Level 39  
    Waldemar z Kaszub wrote:
    Użytkuję takie bojlery od wielu lat. I doprawdy nie ustawia się w nich temperaturę mając na względzie oszczędności


    To temat bez sensu w takim razie bo nic nie da się zaoszczędzić z urzędu.
  • Helpful post
    #9
    zbich70
    Level 43  
    k0x123456 wrote:
    W domu jestem w poniedziałki, środy i niedziele.

    Najtaniej to wyjdzie II taryfa z weekendem (G12w) plus zegar sterujący bojlerem zgodnie ze strefami czasowymi licznika.
    Zależnie jaki bojler (pojemność, moc, izolacja termiczna) oraz intensywność zużycia ciepłej wody, to w poniedziałek i środę może trzeba będzie uszczknąć trochę z droższej taryfy.
  • Helpful post
    #10
    anet870
    Level 26  
    Jaka pojemność zbiornika?
  • #11
    User removed account
    User removed account  
  • #12
    mawerix123
    Level 39  
    rubeno wrote:
    Przecież to oczywiste bez zbędnych 'pomiarów'. Grzejesz wodę i zużywasz. Przechowywanie w stanie gorącym = starty, tak trudno to wywnioskować ?


    To podaj ile czasu i ile zużyje energii bojler kiedy nagrzewa wodę zimną do optymalnej temperatury i drugi wynik ile zużyje przy dogrzewaniu w jeden dzień kiedy nikogo niema w domu.

    Jak już zmienia się koncepcja na regulację taryfą (nie wiemy jaką autor ma taryfę) to może podgrzewacz przepływowy, płaci tylko za to co zużyje w danej chwili.
  • #13
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #14
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    rubeno wrote:
    Tyle samo

    Raczej nie.

    rubeno wrote:
    TY podaj ile energi straci zimna woda w bojlerze, a ile gorąca...

    Utrzymanie ciepła a podgrzanie wody od zera to inna rozmowa.
    To tak jakbyś dodawał trochę gazu aby utrzymać prędkość samochodu. Chyba, że zużywasz mniej paliwa gdy samochód się zatrzyma i znowu musisz dobić do danej prędkości.

    Gorąca woda i owszem traci energię, stąd wymagana jest dobra izolacja aby tej energii za szybko nie tracić.
    Natomiast nagrzewając wodę od zera musisz zużyć bardzo dużo tej energii na osiągnięcie punktu o odpowiedniej temperaturze. W trakcie tego nagrzewania też tracona jest energia na straty.

    Moim zdaniem optymalnym rozwiązaniem jest utrzymanie jakiejś temperatury (niekoniecznie maksymalnej) aby po powrocie dogrzać "do pełna".
    Po co w innym wypadku tracić kasę na izolację bojlera i produkty typu termostat?

    Przykładowe straty energii dla zbiornika izolowanego 100L to 102 Wh/dobę (1,02 kWh/dobę).
  • #15
    mawerix123
    Level 39  
    rubeno wrote:
    mawerix123 wrote:

    To podaj ile czasu i ile zużyje energii bojler kiedy nagrzewa wodę zimną do optymalnej temperatury i drugi wynik ile zużyje przy dogrzewaniu w jeden dzień kiedy nikogo niema w domu.
    W drugim więcej. Ewidentnie nie wiesz, o czym piszesz, w drugim swoim przypadku chyba liczysz na to, że krasnoludki pomogą... Ty podaj ile energii straci zimna woda w bojlerze, a ile gorąca...


    Może trochę więcej kultury w dyskusji .... Nie rozumie aluzje z krasnoludkami, proszę o objaśnienie. Piszesz żebym podał jakieś wartości odnśnie wody otóż nie podam bo nie znam z kolei podałeś ze wyniki zużycia są oczywiste więc porosilem szczeguły.
  • Helpful post
    #16
    lukiiiii
    Level 28  
    Autor musi nastawić taką temperaturę, żeby będąc w domu zużył cały bojler.

    Sterowanie czasowe bądź ręcznie: jak autor jest w domu, nagrzewa bojler do nastawionej temperatury i koniec, następne grzanie jest za 2 dni.

    Wtedy zniknie problem wyboru: czy podtrzymywać czy grzać od zera bo i tak będzie ta woda wytracona.

    Ps. Nic nie wiemy o pojemności bojlera, taryfie, preferencjach autora co do temperatury wody, zwyczajach itp.

    Dodam jeszcze na koniec, że samo podtrzymywanie temperatury wody o temperaturze około 60 stopnie przez 80l (2kW)bojler to jakieś 40min grzania na dobę.
  • Helpful post
    #17
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #18
    Darom
    Electrician specialist
    lukiiiii wrote:
    Ps. Nic nie wiemy o pojemności bojlera, taryfie, preferencjach autora co do temperatury wody, zwyczajach itp.


    Autor pyta sie o strategie załączania bojlera - z tego punktu widzenia pojemność bojlera czy temperatura ciepłej wody są nieistotne. Tak samo jak w jakim kolorze są w łazience ściany.

    Jeśli z bojlera nie jest pobierana woda, to straty chwilowe określa różnica między temperaturą ciepłej wody i temperaturą pomieszczenia w której jest bojler. Fizyka się kłania - nie potrzeba do tego żadnego miernika energii. Jednoznacznie z tego wynika, że utrzymywanie cały czas ciepłej wody na stałej temperaturze (oczywiście większej niż temperatura pomieszczenia) maksymalizuje straty. Zyskiem jest tylko to, że w każdej chwili możemy skorzystać z ciepłej wody.

    Warto zwrócić uwagę, że kol. Zbich70 proponuje sprytniejsze strategie z wykorzystaniem tańszych taryf. Wtedy jeszcze możemy zminimalizować koszty uzywania ciepłej wody.

    lukiiiii wrote:
    Dodam jeszcze na koniec, że samo podtrzymywanie temperatury wody o temperaturze około 60 stopnie przez 80l (2kW)bojler to jakieś 40min grzania na dobę.
    Jest to bardzo prawdopodobne. Jeśli byśmy przyjęli, że temperatura pomieszczenia (łazienki) wynosi np. 20 stopni Celsjusza, to dane podane przez kol. lukiiiii są wystarczające do oreślenia właściwości termicznych tego bojlera. Można wtedy dokładnie policzyć koszty energii dla cyklu dwudniowego (co drugi dzień woda jest zużyta) i określić różnicę co do jednego dżula.

    Powiem więcej - możemy dla tego bojlera (kol. lukiiii) określić, czy strategia kol. Zbich70 (grzanie w tańszej taryfie) jest w każdym wypadku korzystna. Chodzi mi o potrzymanie od momentu zakończenia tańszej taryfy do momentu użycia wody.

    pzdr
    -DAREK-
  • Helpful post
    #19
    grzeskk
    Level 34  
    To ja napiszę jak jest u mnie. Bojler 100l grzałka 1,5kW. Aby woda nadawała się do kąpania pod prysznicem wymaga grzania min. 3godz. i tak grzejemy - sterowanie zagarem, sprawdzone że przy codziennym użytkowaniu nie opłaca się utrzymywać stałej temp. gdy potrzebna jest ciepła woda około 20.00. Od roku przeszliśmy na taryfę G12w i niestety rachunki podskoczyły - planujemy powrót do G11. Niestety cena dzienna wynosi około 35gr/kWh, nocna 25gr/kWh, a w G11 30gr/kWh. Żeby się opłacało należałoby zużywać minimum 2x tyle na nocnej co na dziennej, co w naszym przypadku jest to nieosiągalne i jesteśmy (byliśmy) niewolnikami zegarków aby pralkę włączyć o odpowiedniej godzinie itp.
  • Helpful post
    #20
    zbich70
    Level 43  
    grzeskk wrote:
    To ja napiszę jak jest u mnie.

    Kolega użytkuje ciepłą wodę 24/7. Autor tematu trzy dni w tygodniu. To zupełnie inna para butów.
    grzeskk wrote:
    gdy potrzebna jest ciepła woda około 20.00. Od roku przeszliśmy na taryfę G12w i niestety rachunki podskoczyły - planujemy powrót do G11.

    Nic dziwnego. Jeżeli najbardziej prądożerny odbiornik używany jest w droższej taryfie, to opłaty wzrastają.
    Ideą taryf wielostrefowych jest zachęcenie odbiorców do zużywania energii w dolinie obciążenia KSE, żeby odciążyć szczyt.
    grzeskk wrote:
    Żeby się opłacało należałoby zużywać minimum 2x tyle na nocnej co na dziennej

    Kolega podał ceny samej energii od sprzedawcy. Dystrybucja może mieć inne proporcje, więc trzeba sumować jedno i drugie. Mi zawsze wychodził próg opłacalności G12w w okolicy 30% zużycia w II taryfie.
    Taryf na 2017 nie analizowalem.
  • Helpful post
    #21
    lukiiiii
    Level 28  
    @grzeskk
    Coś pokręciłeś.
    Ja mam G12 bez "w" i sobie chwale, z moich wieloletnich obliczeń wynika że aby się opłacało to zużycie na taryfie dziennej nie może przekroczyć 70%, więc bardzo dużo.
    Cena za kWh (Enea)
    kWh dzień: 0,6353
    kWh noc: 0,2747
    Natomiast całodobowa to bym musiał dorwać kogoś rachunek i policzyć, ale chyba to jakieś ~50gr.

    U mnie bojler pracuję od 4:30 do 6:00 oraz 14:00 do 15:00.
    Pralka od 13:00
  • #22
    mawerix123
    Level 39  
    lukiiiii wrote:
    Coś pokręciłeś.


    Nic nie pokręcił ale zmienił na G12 i użytkuje bojler na I taryfie, z tego na pewno oszczędności nie będzie :D może u niego opłacało by się jednak jedynie dogrzewać wodę na II taryfie a oszczędności pewnie wtedy były by widoczne ;) ja też mam G12 i również jak kolega sobie chwalę.
  • Helpful post
    #23
    teskot
    Level 34  
    Ja też mam G12W i również sobie chwalę. Bojler 40L z grzałką 1,5kW dogrzewa wodę jedynie w "tańszych" godzinach i to w zupełności wystarcza. W wekendy, kiedy przebywamy w domu cały dzień energia jest również tańsza i zegar bojlera pozwala na dłuższą jego pracę poza godzinami 22-6 i 13-15. Dzisiaj analizowałem zużycie energii i wyszło mi średnio (z ostatniego roku) około 17% w dziennej taryfie i 83% w "nocnej". Pralka, zmywarka, bojler, ogrzewanie (bardziej wspomaganie elektryczne ogrzewania) pracują wyłącznie w II taryfie. Oczywiście trochę czasu zajęło zanim opracowaliśmy grafik, ale do prawdy, nie wpłynęło to jakoś negatywnie na komfort życia. A rachunki za energię nie spędzają snu z powiek.
    Szczegółowe wyliczenie uwzględniające opłaty przesyłowe i wszystkie inne składniki rachunku dały odpowiednio cenę 65gr/kWh w taryfie dziennej i 35gr/kWh w nocnej. Z mojego punktu widzenia nie ma żadnego sensu utrzymywać ciepłej wody w bojlerze pod nieobecność domowników korzystając z droższego prądu.
  • Helpful post
    #24
    Ibuprom
    Level 26  
    Ja posiadam bojler 250L. Taryfa G12w. Ustawione mam dogrzewanie jedynie w godzinach tańszych przez max 4 godziny na dobę. Grzałka 2kW. Nad ranem dogrzewam do 35 st aby było jako użytkowa w dzień, po południu dogrzewam do 47st do kąpieli. Łączny dobowy czas pracy grzałki wynosi 2 - 3,5 godziny. Ze względu na utrzymywanie przez większość doby temperatury niewiele wyższej od temp. otoczenia strat mam niewiele. Dlatego jak już, to proponowałbym jakieś RaspberryPi i konfigurować skrypt temperatury zależnie od godziny i dnia. Przy dłuższych przerwach (2-3 dni) zaprzestać całkowicie podgrzewania, natomiast w pozostałe utrzymywać wodę ciepłą do użytku bieżącego, a przed wieczorem w tańszym prądzie gdy mamy zamiar urzędować w mieszkaniu to dogrzewać do kąpieli.
    Dodano po 7 [minuty]:
    I jeszcze jedno - zależy czy bojler jest stojący czy leżący. W leżącym trzeba niestety bardziej grzać bo woda zimna szybciej się miesza z ciepłą i ciężko jest odzyskać całą pojemność bojlera ciepłej wody. I tu faktycznie straty z różnic temperatury między bojlerem a otoczenie mogą być spore. Niemniej jednak sterowanie temperaturą zależnie od pory dnia pozwoli najwięcej zaoszczędzić na energii.
  • #25
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #26
    Ibuprom
    Level 26  
    Więc zostaje Ci sterowanie wg mojego opisu, tyle że ze zmodyfikowanymi godzinami jak nie musisz się dostosowywać do tańszej taryfy. Albo jak wspomniałem RPi + skrypt, albo 2 wyłączniki czasowe + 2 termostaty elektroniczne dla odp. temperatur. Oczywiście trzeba policzyć koszty i spodziewane oszczędności. Bo może się okazać że w ciągu roku dodatkowa aparatura się nie zwróci w stosunku do zwykłego zegara typu włącz wyłącz i termostatu w bojlerze. Bo podane straty energii podane są dla jakiejś określonej różnicy temperatur, natomiast przy utrzymywaniu niższych temperatur straty automatycznie są niższe. I nie daj się zwieść "Legionellą". Owszem - jest groźna - ale dla rzadko używanych bojlerów i stojącej wody. Gdy wodę wykorzystujesz i woda często się w bojlerze wymienia to nie ma obaw. A mając 40L pojemności to naprawdę musiałbyś się "postarać" aby się zalęgła.