Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kogeneracja paneli fotowoltaicznych z pompą ciepła.

ZwieZak90 15 Mar 2018 10:11 22002 194
  • #181
    prose
    Poziom 33  
    @ZwieZak90
    Tak przy okazji ile liczą za metr studni?
  • Relpol przekaźniki
  • #182
    Erbit
    Poziom 34  
    prose napisał:
    @ZwieZak90
    Tak przy okazji ile liczą za metr studni?


    ZwieZak90 napisał:
    Witam po długiej przerwie...
    W między czasie znalazłem firmę która wykona odwierty pod pompę ciepła.
    60zł/m odwiertu,...

    Post #178
  • Relpol przekaźniki
  • #183
    prose
    Poziom 33  
    Mi chodzi o studnie do wody, inaczej liczą chyba że policzyli mu wszystko po 60 zł
  • #184
    ZwieZak90
    Poziom 9  
    kiziorxxx napisał:
    Skad jest firma, która robi Ci odwierty i jak nazywa się?
    Pozdr


    Nie chcę kogoś pozbawiać chleba więc nie powiem. Dla inwestorów radzę wymagać przedstawienia pełnego projektu kompletnymi wyliczeniami przepływów i mocy nie tylko projektu prac geologicznych.
    Dodano po 19 [minuty]:
    idepopizze napisał:
    A najważniejsza sprawa.
    Robiłeś już testy ogrzewania domu?
    Wyliczenia swoją drogą, ale fizyka weryfikuje to co się tam chciało osiągnąć. Z fotek widziałem, że wyspawałeś bufor. Zima była kiepska, ale przez chwilę można było robić testy, bo było zimno. Z jakimś tam ciepłomierzem można było przetestować rzeczywiste zapotrzebowanie domu używając bufora.

    Miałbyś jednoczesny test ocieplenia domu i ogrzewania w swoich warunkach. Z taką wiedzą masz pewność co do pompy itd

    Rekuperacja lekko podprawi sytuacje energetyczną, o ile będzie prawidłowo zrobiona.


    Wiem jaką moc ma kocioł którego używałem i wiem ile godzin potrzebowałem palić mroźną zimą żeby było ciepło prawie 12h przy 18kW niestety nie na pełnej mocy bo było za gorąco. sprawdziłem ile dżuli czy inaczej kWh ciepła zmieści się do zbiornika 2000l który już miałem.

    Jeżeli chodzi o straty to owszem są większe ale rekompensuje to mniejsze spalanie(dokładnie nie mierzyłem ale różnica jest widoczna)

    Mam za to pewność że pompa raczej na pewno będzie zbyt mała żeby zagrzać dom przy -20*C ale do tego mam jeszcze kocioł.
    jak będą problemy to on pomoże :-) a inna moc pompy ciepła niż zapotrzebowanie to też nie problem bo odbiornikiem jest bufor :-)

    Testy w praktyce były by przydatne ale no niema mnie w domu a rodzicom nie chcę wrzucać tego na głowę, wystarczająco ich stresuje :-)

    Dodano po 4 [minuty]:

    prose napisał:
    Mi chodzi o studnie do wody, inaczej liczą chyba że policzyli mu wszystko po 60 zł


    Chciał bym :-) ....160zł/m jest ok 17m do wywiercenia

    Dodano po 13 [minuty]:

    Dzisiaj wywiercili już jeden odwiert jutro pora na drugi.
    Nie wrzucam zdjęć bo nic w sumie ciekawego na nich nie ma, wrzucę kolejne jak będę podłączał rury.
  • #185
    ZwieZak90
    Poziom 9  
    Witam po długiej przerwie... zdążyłem przez ten czas zmienić samochód, kobietę i zdobyłem kilka szczytów :-P

    A w projekcie sytuacja wygląda tak że przez zimę miałem sporo problemów gdyż albo było zimno w domu albo pompa ciepła wyłączała się np w nocy ze względu na wysokie ciśnienie i do rana miałem w domu "lodówkę".
    Walczyłem z tym na różne sposoby ale nie wiele da się zrobić gdyż moje grzejniki przy 48*C nie grzeją wystarczająco żeby zagrzać dom, a górny limit pompy to 50-52*C potem pompa się wyłącza.
    Jedyne remedium jakie przychodzi mi do głowy to rozbudować grzejniki o kolejne żeberka albo założyć wentylatorki od komputera i zrobić z grzejników klima-konwektory.
    Grzejniki mam prawie nowe więc szkoda mi ich wyrzucać a podłogówka zrujnowała by mi dom. do tego drewniany szkielet podłogi bardzo by mi utrudniał sprawę podłogówki.

    co do pompy obawiałem się o temperaturę dolnego źródła czy nie zacznie mi zamarzać odwiert ale najniższa temperatura jaką zanotowałem to +2*C
    Kogeneracja paneli fotowoltaicznych z pompą ciepła.
    To ten kolektor który ponoć był nie wykonalny i nie opłacalny a wszystko wyszło ekstra.
    Jedyne co to to że skręcałem na pakuły+pasta uszczelniająca.
    Okazało się że pasta jest ciągle lekko wilgotna

    Po zamontowaniu pompy ciepła znacznie zwiększyło się zużycie prądu więc za półrocze przyszło zapłacić jakieś 400zł
    Czego się spodziewałem z wczesnych kalkulacji.

    W kwietniu więc podjąłem decyzję o rozbudowie instalacji fotowoltaicznej o kolejne 1.5kWp
    Kogeneracja paneli fotowoltaicznych z pompą ciepła.
    Kogeneracja paneli fotowoltaicznych z pompą ciepła.Kogeneracja paneli fotowoltaicznych z pompą ciepła.

    Dalszy etap prac to montaż wentylacji mechanicznej wraz z modułem chłodzenia pasywnego oraz modułu chłodzenia instalacji CO tak aby używać także grzejników do chłodzenia

    W dalszym ciągu przerabiam różne schematy żeby wybrać ten właściwy dla mnie.

    Taki system także służy regeneracji dolnego źródła.
    Postaram się to zrobić w tym roku.
  • #186
    kasperek21
    Poziom 12  
    Hej
    Jak Ci się sprawują te tuby solarne w poziomie?
    Wszędzie widziałem w pionie, że tak powiem.
    Pozdrawiam
  • #187
    idepopizze
    Poziom 32  
    Właściwie to całą to przygodę powinieneś zacząć od sprawdzenia jaką masz w tym domu wilgotność zimą. Drugim krokiem powinno być kupienie takiego małego prostego osuszacza, za kilka stówek i wstawienie go do któregoś pokoju w zimie żeby sobie pochodził.
    Zmierzam do tego, że w takich domach podstawowym problemem który objawia się tym, że w zimie i jest zimno w domu to wentylacja, a właściwie to jej brak bądź pozapychanie wszystkiego "żeby było cieplej". Po testach mogłoby by się okazać ze rozwiązaniem twoich problemów jest rekuperacja.
  • #188
    hostii
    Poziom 23  
    idepopizze napisał:
    domu wilgotność zimą


    Ja miałem ten problem i w większym stopniu sobie poradziłem, oczywiście wentylacji brak tylko w łazience jest dziura. Więc zamontowałem w niej wentylator z higrostatem co prawda na 12V (komputerowa 12x12cm z regulacją obrotów) bo taką też mam instalacje PV no i kupę taniej niż oryginalne do tego w każdym pokoju higrometr i już mam 3 odwilżacze. Jeden łazienka, drugi do suszenia prania, trzeci kuchnia. Dodam że dom stary...

    idepopizze napisał:
    twoich problemów jest rekuperacja

    tak ale trudno dobrą zamontować w takim domu, wyjściem są te pojedyńcze w ścianę, ale wołają dużo kasy za jednego. U mnie ten wentylator się dobrze sprawdza zimą, bo wyciąga wilgoć z domu a wiadomo okna pozamykane, ale nie ma super szczelnych okien więc coś zawsze wyciągnie
    ZwieZak90 napisał:
    założyć wentylatorki od komputera i zrobić z grzejników klima-konwektory.

    ja próbowałem i nic u mnie nic ie daje może dlatego że woda na zasilaniu ma 35-40st. Ale zobacz na budowę klimakonwektora ma dużo cienkich blaszek które oddają dużo ciepła, zwykły grzejnik purmo ma kilka ...
  • #189
    idepopizze
    Poziom 32  
    @hostii
    Myślę że da się to wszystko rozwiązać samodzielnie bez tych pojedynczych rekuperatorów przez ścianę. Widziałem jedno ciekawe rozwiązanie.
  • #190
    hostii
    Poziom 23  
    idepopizze napisał:
    Widziałem jedno ciekawe rozwiązanie.


    nooo sam jestem ciekaw :). Najlepsze rozwiązanie jest takie które jest tanie i nie trzeba za dużo w domu rozwalać.Ja bardzo chętnie rekuperacje bym założył tym bardziej że mieszkam przy ruchliwej drodze i otworzyć okna nie mogę bo zaraz mam pobudkę wcześnie rano.A tak tylko przycisk i dom przewietrzony
  • #191
    idepopizze
    Poziom 32  
    Oczywiście to rekuperacja, ale niezbyt droga.
  • #192
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Tak poczytałem od początku cały temat i wychodzi mi wniosek trochę nieekologiczny ale wynikły z pieniądza - bez dofinansowania zewnętrznego rzecz (przynajmniej jeśli idzie o moją sytuację, ale jest ona dość standardowa) jest nieco na wyrost.
    Biorąc pod uwagę tylko ogrzewanie - przy instalacji z gruntową pompą ciepła wychodzi kolegom koszt przeciętnie 35-40 Kzł (o gigantycznym nakładzie pracy DIY nie wspomnę - wynajęcie ekip podliftowałoby koszta o kolejne 10 Kzł). Dochodzi koszt prądu i ew. napraw.
    U mnie (dom klasyczny gierkowy klocek po termomodernizacji na styropianie 12 i wymieniona część okien na 3 szybówki, ale było to robione dość dawno i wyniosło niecałe 15 tys, bez niej moje rozważanie oczywiście nie miało by sensu) chałupa ma 160 m2 powierzchni grzejnej, grzeję gazem ziemnym (zdaję sobie sprawę że nie każdy ma do takowego dostęp i wtedy orze jak może). Piec starej generacji, bez kondensacji. Koszt grzania roczny wynosi ok.2500-2700 zł (mam rozliczenia kwartalne właściwie całość to 2 kwartały zimowe po 1200 - 1300 zł za kwartał, kuchenki gazowej nie liczę...). Przy srogich zimach (temp poniżej -10 c) dogrzewam drewnem (mam równolegle do gazowego automatycznie dołączany piec Optima Comfort Eco) ale ostatnio takie mrozy rzadkość.
    Więc osobiście uważam pchanie się w coś co zwróci mi się po 20-30 a jak dobrze pójdzie po 15 latach - nieco bez sensu.
    Niektóre wynikłe z w/w technologi rzeczy byłyby niezłe - np możliwość chłodzenia domu latem za pośrednictwem instalacji grzejnej, ale czas amortyzacji całości (do emerytury albo i zgonu) podważa sens inwestycji.

    Przy 100 procent wkładu własnego osobiście poszedłbym w fotowoltaikę (i myślę nad tym) - ceny prądu są niezależne od pory roku, są spore i rosną...) oraz - jeśli budowałbym nową chatę - w rekupercję powietrzną ( w przypadku mojej starożytnej chałupy przebudowa wentylacji na wymuszoną byłaby nieco kosztowna).
  • #193
    idepopizze
    Poziom 32  
    @kotbury
    Zapomniałeś jeszcze o jednej sprawie przy pompie ciepła. Ten sprzęt ma określoną długość życia. Jak założysz, że będzie to 15-20 lat to do tego czasu powinieneś mieć uskładane kolejne z 15 tysięcy (albo i więcej) na nowy sprzęt więc przy grzaniu pompą tego tysiąca rocznie do kosztu grzania trzeba doliczyć. Oczywiście to samo tyczy się innych źródeł, ale ze względu na znacznie większy koszt pompy trzeba o tym pamiętać.

    PV to chyba niestety niedługo będzie konieczność - gdy pojawią się nowe rachuneczki za prąd.
  • #194
    kotbury
    specjalista -automatyka bramowa
    Dla tego piszę - bez dofinansowania te konstrukcję to sztuka dla sztuki (i udowodnienia umiejętności DIY ich właścicieli).

    Dodam że nosiłem się też z zamiarem zamontowania kolektorów słonecznych CW, (było dofinansowanie nawet do 70 procent) ale sprawa się rypła jak okazało się że dofinansowanie dotyczy TYLKO kolektorów płaskich i z montażem przez uprawnionego instalatora - i to wskazanego przez urząd miasta.

    Kolektory płaskie w naszym klimacie o kant d. pobić (chyba że ktoś ma pralnię :) ). W lecie pobór ciepłej wody mam minimalny (tylko mycie naczyń, wodę w prysznicu raczej schładzam niż grzeję, woda grzana przepływówką wbudowaną w piec gazowy, grzanie prądem kosztowałoby pewnie ze 3 razy drożej).Kolektory płaskie działają właściwie tylko przy temp powietrza grubo powyżej zera i dobrym nasłonecznieniu (o co w Polsce w zimie trudno - to nie alpy) a wtedy, kiedy trzeba duzo ciepłej wody czyli w zimie - płaskie właściwie nie działają, chyba że w tych 3 dniach w miesiącu kiedy jest słoneczko i śnieg się skrzy. A kolektory rurowe, które jako tako działają i przez chmury i w niskich temperaturach - dofinansowane NIE SĄ.

    Montaż kosztuje czasem 2x tyle co kolektor, więc jeśli sam bym zakupił i zamontował rurówki - nawet wziąwszy pod uwagę ich większy koszt - wyszłoby to samo co montaż płaskich z dofinansowaniem...
  • #195
    idepopizze
    Poziom 32  
    Temat jest szeroki i zależy od indywidualnych uwarunkowań.

    Kolektory płaskie wcale nie są bezużyteczne i piszę to z własnego przykładu. Od wiosny do jesieni mam darmową ciepłą wodę (nie licząc oczywiście wkładu prądu). Zmontowałem to sam i sobie chwalę, gdybym miał to wydać "w firmie" to pewnie też zrzędziłbym jak 2 moich znajomych którzy wywalili naście tysięcy na grzanie CWU i bycie eko.
    Na marginesie można wspomnieć, że tu wcale nie chodzi o ekologię tylko po prostu o biznes. Gdyby chodziło o ekologię to nie byłoby takiego kłopotu z kupnem pralki z dwoma kranikami na ciepłą i zimną wodę. Oczywiście w sklepach są tylko pod zimną.

    Grzanie domu gazem jest ekonomiczne. Oczywiście przy założeniu że w domu ma się podłogówkę i kocił kondensacyjny. Dyskusyjne jest oczywiście samo pojęcie grzania, bo jednemu wystarcza w domu 18, drugi musi miec 26, a gdzie indziej w mrozy grzeją i mają kilkanaście stopni.

    Duże znaczenie ma też wilgotność w domu. Brak wentylacji wcale nie pomaga, a wręcz szkodzi i obniża temperaturę w mieszkaniu na termometrze. Z tzw "temperaturą odczuwalną przy dużej wilgotności (70%-80%) jest jeszcze gorzej.
    Zastanawiam się jaki sens ma zakładanie bardzo szczelnych okien, ocieplanie domu i brak wentylacji. Przecież ta cała wilgoć z samego oddychania domowników musi gdzieś sie podziać. Jak nie zostanie usunięta to idze w meble, ściany, rano na parapetach są kałuże, ubierane rano ubrania są zimne, pościel jest coraz cięższa itd itd.

    Tak jak już zauważyłeś na czele tematyki grzania jest pieniądz.

    Gdy kiedyś liczyłem to dofinansowanie nie miało najmniejszego sensu. Przy postawionych ograniczeniach i narzuconych wymaganiach nie ma sensu branie sobie na głowę takiego garba. Zarabiają na tym wszyscy inni poza osiołkiem który to u siebie zamontuje.

    Są też dofinansowania gdzie wkład własny to 25% instalacji, ale wtedy to całe OZE zakłada się hurtem w całej gminie.