Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bojler elektryczny - Ogrzewanie wody w starym bloku (jaki bojler?)

a.pe 19 Sty 2017 09:25 2334 8
  • #1 19 Sty 2017 09:25
    a.pe
    Poziom 2  

    Dzień dobry,
    mieszkam w bloku z lat 60, w którym woda ogrzewana jest za pomocą przepływowych piecyków gazowych, ja osobiście posiadam Junkersa, który był w mieszkaniu, gdy je kupowałam 5 lat temu. W tym roku piecyk był dwukrotnie serwisowany. Nie uchroniło mnie to jednak przed problemami z tlenkiem węgla (raz zemdlałam podczas kąpieli, raz prawie zemdlałam, za trzecim razem, czujnik wykrył czad na poziomie 150 ppm). W bloku jest wentylacja grawitacyjna, która działa tylko, gdy jednocześnie są rozszczelnione/uchylone okna i drzwi do łazienki. W innym wypadku zimne powietrze z kanałów wentylacyjnych i komina cofa się do mieszkania. Administracja twierdzi, że tak jest i będzie i mam otwierać okna, kiedy używam ciepłej wody.

    W związku z tym postanowiłam zmienić sposób ogrzewania i kupić bojler elektryczny. I tu pojawia się pytanie - jaka firma, jaka pojemność?
    Mieszkam sama z dzieckiem. W domu mam trzy punkty poboru ciepłej wody (umywalka i prysznic oraz zlewozmywak w sporo oddalonej kuchni).

    Chciałabym się też dowiedzieć, czy taki typowy bojler elektryczny sprawdzi się w mieszkaniu ze starą instalacją (gdy włączam jednocześnie suszarkę i pralkę, wyskakują korki, to samo działo się przy próbie podłączenia przepływowego podgrzewacza, ale on miał chyba moc 3500)?

    Dodam jeszcze, że w tym roku mają nam zakładać podłączenie ciepłej wody z sieci, więc nie chciałabym inwestować zbyt dużo pieniędzy w rozwiązanie na kilka miesięcy.


    Będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.

    0 8
  • #2 19 Sty 2017 09:47
    krisxxl
    Poziom 27  

    Witam

    Z opisu instalacji elektrycznej wynika, że bojler elektryczny to będzie pomyłka i generator problemów. Ta instalacja może nie dać sobie rady a i pozostaje kwestia ochrony przeciwporażeniowej. Obawiam się, że bezkosztowo się tutaj nie obędzie. nie wspomnę już o zużyciu energii elektrycznej.

    Jeśli chodzi o opisane problemy z gazowym ogrzewaczem wody, to wygląda to na zbyt szczelne mieszkanie, tj. szczelne drzwi wejściowe i brak mikrowentylacji w okach. Co można tutaj zrobić?: tak, jak było wspomniane, doraźnie otwierać, a przynajmniej rozszczelniać okna, wykonać porządny przegląd przegląd instalacji kominowej i wentylacyjnej, założyć porządną kratkę w drzwiach od łazienki jesli jej nie ma no i zainwestować w dobry detektor tlenku węgla. To wszystko należy wykonać mając w perspektywie kilku miesięcy instalację ciepłej wody.

    Pozdrawiam

    Krystian

    0
  • #3 19 Sty 2017 10:53
    a.pe
    Poziom 2  

    Dziękuję bardzo za odpowiedź, niestety sprawa komplikuje się, bo:

    administracja twierdzi, że mam otwierać/rozszczelniać okna i wentylacja będzie działać. Dodatkowo muszę otwierać drzwi do łazienki, bo mimo wywierconych otworów w drzwiach, wentylacja działa dopiero wtedy (sprawdzałam to przykładając kartkę do kratki wentylacyjnej). Kominiarze z ramienia administracji dokonywali kontroli i faktycznie przy otwartych oknach wszystko działa (tylko przy -10C na zewnątrz ciężko brać prysznic/myć dziecko przy otwartych oknach i drzwiach do łazienki).

    serwisant Junkersa powiedział, że nawet jeśli piecyk jest sprawny (a podejrzewam, że nie jest, bo przestał wyłączać się, pomimo cofania się spalin), nie dopuści go do użytkowania, jeśli nie ma sprawnej wentylacji i jego nie obchodzi zdanie ludzi z administracji - ma działać także przy zamkniętych oknach. W administracji natomiast usłyszałam, że serwisanci piecyków nie znają się i wprowadzają ludzi w błąd.

    W czujnik się już zaopatrzyłam, właśnie dzięki niemu po raz ostatni wykryłam wydobywanie się tlenku węgla na poziomie 150 ppm - przyjechała straż pożarna i zakazała używać piecyka, dopóki nie dostanę zgody serwisanta.

    W ten sposób kółko się zamyka. Stąd pomysł na bojler elektryczny :/

    0
  • #4 19 Sty 2017 11:08
    krisxxl
    Poziom 27  

    Witam

    No to jeżeli tak jest, to pozostaje wezwanie wykwalifikowanego elektryka, który sprawdzi stan instalacji w lokalu i odpowie na pytanie: czy można tutaj bezpiecznie eksploatować bojler. Bez tego ciężko iść dalej. Bojler to obciążenie od 1500 watów w górę, więc instalacja musi być sprawna. Ale najważniejsza jest ochrona przeciwporażeniowa - jeśli nie będzie zapewniona, to nie ma możliwości eksploatacji bojlera.

    Pozdrawiam

    Krystian

    0
  • #5 19 Sty 2017 13:52
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Żaden elektryczny podgrzewacz wody się nie sprawdzi. Po pierwsze - instalacja elektryczna. Bojler musi mieć dużą pojemność, czyli zajmuje dużo miejsca. Podgrzanie całego bojlera też trwa - grzałka to zwykle 1500 lub 2000 W i nagrzanie całego np. 80-litrowego zbiornika, to parę godzin (ale nagrzanie aż do 80 stopni, by starczyło na prysznic dla więcej niż jednej osoby). Przepływowy elektryczny podgrzewacz wody -nie ma mowy. By zapewnić komfort użytkowania ciepłej wody, musiałby mieć ogromną moc (przynajmniej 18 kW), a to wymaga wręcz przemysłowego zasilania elektrycznego (nie tylko 3-fazowe, ale odpowiednia moc). Powinien zostać Junkers, ale trzeba w oknach dorobić tzw. nawietrzaki a kominiarze powinni usunąć usterkę instalacji kominowej.
    Czy to włączanie jednoczesne pralki i suszarki to chodziło o suszarkę do włosów? Suszarka pracuje krótko, ale obecne miewają nieraz sporą moc. W blokach z lat 60-tych był w mieszkaniu jeden obwód na światło i jeden na wszystkie gniazda wtyczkowe, przy czym zarówno obwód oświetlenia, jak i obwód gniazd wtyczkowych był zabezpieczany bezpiecznikiem 10 A. O ile na światło 10 A to znacznie więcej niż trzeba, o tyle na gniazda wtyczkowe jest to zdecydowanie za mało. Ja miałem kiedyś problem z pralką automatyczną, polegający na tym, że jak prało się na programie wymagającym nieco wyższych temperatur (dłuższa praca pralki z włączoną grzałką), to wyskakiwał bezpiecznik automatyczny, choćby jednocześnie z pralką była włączona tylko lodówka (lodówki się nie wyłącza z gniazdka, poza jej odszranianiem). Pralka miała 2260 W, a prąd miał wówczas napięcie 220 V (dziś 230), czyli 10 A to było wówczas 2200 W. Czyli sama pralka już przekroczyła 10 A. Lodówka - pewnie jakieś 150 W. Pytałem się dawnego konserwatora osiedla (technika-elektryka), czy dałoby się dać bezpieczniki 16 A. Powiedział, że przewody mają pewną rezerwę, ale sugerował, by tego 16 A nie obciążać do końca, gdyż 16 A da tych przewodów to już zupełnie bez rezerwy. Zmieniłem bezpiecznik (sam - trzeba było też szczypcami izolowanymi wykręcić wstawkę kalibrową i zmienić na taką do bezpieczników 16 A - to był bezpiecznik automatyczny wkręcany, nie eska) i teraz mam to 16 A (przewody mają chyba 1,5 mm2). Uważam, by jednocześnie z praniem nie szedł komputer, a nawet unikam wtedy włączanie telewizora (by nie obciążać instalacji) i nie ma mowy o włączaniu razem z pralką klimatyzatora. Teraz buduje się inaczej (w jednym mieszkaniu jest więcej obwodów elektrycznych na gniazda wtyczkowe) i dobrze, gdyż ówczesne budownictwo pod względem instalacji elektrycznych dziś się nie sprawdza. Notabene, bezpiecznik 10 A można wysadzić np. czajnikiem elektrycznym włączonym razem z innym odbiornikiem prądu. A dziś gniazdka są dostosowane do 16 A (wtedy produkowano gniazdka na 10 A), czyli - nominalnie - dziś jedno gniazdko wtyczkowe wytrzyma większe obciążenie niż ówczesny cały obwód elektrycznych wszystkich gniazd wtyczkowych w mieszkaniu.

    0
  • #6 19 Sty 2017 16:07
    kortyleski
    Poziom 41  

    Zbigniew Rusek napisał:
    Żaden elektryczny podgrzewacz wody się nie sprawdzi. Po pierwsze - instalacja elektryczna. Bojler musi mieć dużą pojemność, czyli zajmuje dużo miejsca. Podgrzanie całego bojlera też trwa - grzałka to zwykle 1500 lub 2000 W i nagrzanie całego np. 80-litrowego zbiornika, to parę godzin (ale nagrzanie aż do 80 stopni, by starczyło na prysznic dla więcej niż jednej osoby). Przepływowy elektryczny podgrzewacz wody -nie ma mowy. By zapewnić komfort użytkowania ciepłej wody, musiałby mieć ogromną moc (przynajmniej 18 kW), a to wymaga wręcz przemysłowego zasilania elektrycznego (nie tylko 3-fazowe, ale odpowiednia moc). Powinien zostać Junkers, ale trzeba w oknach dorobić tzw. nawietrzaki a kominiarze powinni usunąć usterkę instalacji kominowej.
    Czy to włączanie jednoczesne pralki i suszarki to chodziło o suszarkę do włosów? Suszarka pracuje krótko, ale obecne miewają nieraz sporą moc. W blokach z lat 60-tych był w mieszkaniu jeden obwód na światło i jeden na wszystkie gniazda wtyczkowe, przy czym zarówno obwód oświetlenia, jak i obwód gniazd wtyczkowych był zabezpieczany bezpiecznikiem 10 A. O ile na światło 10 A to znacznie więcej niż trzeba, o tyle na gniazda wtyczkowe jest to zdecydowanie za mało. Ja miałem kiedyś problem z pralką automatyczną, polegający na tym, że jak prało się na programie wymagającym nieco wyższych temperatur (dłuższa praca pralki z włączoną grzałką), to wyskakiwał bezpiecznik automatyczny, choćby jednocześnie z pralką była włączona tylko lodówka (lodówki się nie wyłącza z gniazdka, poza jej odszranianiem). Pralka miała 2260 W, a prąd miał wówczas napięcie 220 V (dziś 230), czyli 10 A to było wówczas 2200 W. Czyli sama pralka już przekroczyła 10 A. Lodówka - pewnie jakieś 150 W. Pytałem się dawnego konserwatora osiedla (technika-elektryka), czy dałoby się dać bezpieczniki 16 A. Powiedział, że przewody mają pewną rezerwę, ale sugerował, by tego 16 A nie obciążać do końca, gdyż 16 A da tych przewodów to już zupełnie bez rezerwy. Zmieniłem bezpiecznik (sam - trzeba było też szczypcami izolowanymi wykręcić wstawkę kalibrową i zmienić na taką do bezpieczników 16 A - to był bezpiecznik automatyczny wkręcany, nie eska) i teraz mam to 16 A (przewody mają chyba 1,5 mm2). Uważam, by jednocześnie z praniem nie szedł komputer, a nawet unikam wtedy włączanie telewizora (by nie obciążać instalacji) i nie ma mowy o włączaniu razem z pralką klimatyzatora. Teraz buduje się inaczej (w jednym mieszkaniu jest więcej obwodów elektrycznych na gniazda wtyczkowe) i dobrze, gdyż ówczesne budownictwo pod względem instalacji elektrycznych dziś się nie sprawdza. Notabene, bezpiecznik 10 A można wysadzić np. czajnikiem elektrycznym włączonym razem z innym odbiornikiem prądu. A dziś gniazdka są dostosowane do 16 A (wtedy produkowano gniazdka na 10 A), czyli - nominalnie - dziś jedno gniazdko wtyczkowe wytrzyma większe obciążenie niż ówczesny cały obwód elektrycznych wszystkich gniazd wtyczkowych w mieszkaniu.


    Kolego nie pisz bzdur. Przy przewodzie 1,5 mm max zabezpieczenie to 10A. Wymiana na większe jest później wspominana w TV pod hasłem pożar.
    Autorce proponuję spotkanie z elektrykiem i być może dobudowanie osobnego obwodu do boilera. Prąd zawsze bezpieczniejszy od czadu, bo co, przy każdym użyciu ciepłej wody będziesz okna otwierać?

    0
  • #7 20 Sty 2017 13:22
    a.pe
    Poziom 2  

    Z tego, co dowiedziałam się w Spółdzielni, instalacja elektryczna w mieszkaniu jest dostosowana do 4kW. Zastanawiam się więc, czy przy założeniu, że bojler ma moc 1,5-2 kW i nie korzystaniu w tym samym czasie z pralki/zmywarki/suszarki/żelazka, obecna instalacja powinna być ok?

    Przyznam szczerze, że nie chcę generować kosztów, bo to rozwiązanie tymczasowe, na kilka najbliższych miesięcy (stąd nie bardzo chciałabym tworzyć zupełnie nowy obwód pod bojler).

    Jeśli chodzi o samo urządzenie, to rozważałam zakup bojlera o pojemności 50l. Czy jest jakaś firma godna polecenia? Słyszałam o Kospel, Lemecie i Galmecie - może ktoś z Państwa ma doświadczenia związane z urządzeniami tych firm? A może w tym konkretnym przypadku warto kupić używany bojler ?

    Kolejna kwestia to koszty energii elektrycznej. Ciepła woda tak naprawdę jest mi potrzebna 2 razy dziennie - rano szybki prysznic, wieczorem prysznic dla mnie i dziecka. Czy ktoś z Państwa mógłby mi pomóc obliczyć orientacyjne koszty zużytej energii w systemie jednotaryfowym ?
    Chciałabym też zapytać o korzystanie z tego typu urządzenia - czy przy powyższych potrzebach bardziej opłaca się włączać bojler na około 2-3 godziny przed kąpielą, czy utrzymywać stałą temperaturę wody na poziomie ok 45 stopni? Wiem, że można zaopatrzyć się w programator czasowy, ale to kolejny koszt, którego na ten moment chcę uniknąć.

    Będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, gdyż jestem kompletnym laikiem w tym temacie.

    0
  • #8 20 Sty 2017 13:41
    vodiczka
    Poziom 43  

    a.pe napisał:
    Chciałabym też zapytać o korzystanie z tego typu urządzenia - czy przy powyższych potrzebach bardziej opłaca się włączać bojler na około 2-3 godziny przed kąpielą, czy utrzymywać stałą temperaturę wody na poziomie ok 45 stopni?
    Trudno odpowiedzieć bo to zależy od izolacji termicznej zbiornika. Teoretycznie, zawsze bardziej jest opłacalne włączanie tylko przed kąpielą ale przy dobrej izolacji termicznej zbiornika i temp. wody nie przekraczającej 45°C , różnice w kosztach będą minimalne. Mam 60l bojler na działce, włączam go przed myciem i dogrzewam do 40-42 stopni. Wody wystarczy do umycia (prysznic) dwóch osób i jeszcze zostaje nieco ciepłej w bojlerze. Minus rozwiązania - czasem zapomnę włączyć o odpowiedniej porze :(

    0
  • #9 20 Sty 2017 15:06
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    kortyleski napisał:


    Kolego nie pisz bzdur. Przy przewodzie 1,5 mm max zabezpieczenie to 10A. Wymiana na większe jest później wspominana w TV pod hasłem pożar.
    Autorce proponuję spotkanie z elektrykiem i być może dobudowanie osobnego obwodu do boilera. Prąd zawsze bezpieczniejszy od czadu, bo co, przy każdym użyciu ciepłej wody będziesz okna otwierać?

    Dlatego ten elektryk (technik-elektryk) przestrzegał mnie, że gdy dam ten bezpiecznik 16A na obwód gniazd wtyczkowych, by nie wykorzystywać do maksimum tego natężenia 16A, gdyż przy tym przekroju przewodów byłoby to bez rezerwy. Niestety, takie było budownictwo, że na całe mieszkanie (nie tylko 1 pokój z kuchnią, ale np. 3-pokoje z kuchnią) dawano jeden obwód elektryczny na wszystkie gniazda wtyczkowe, z zabezpieczeniem 10A (przewody 1,5mm2; dla oświetlenia są chyba przewody 1mm2 i bezpiecznik 10 A, ale na oświetlenie to nawet za dużo). Można powiedzieć, że z dzisiejszego punktu widzenia, taka instalacja elektryczna nie nadaje się do użytku (bezpiecznik 10 A może wysadzić pralka pracująca razem z lodówką). Ja tak miałem przed tą zmianą bezpiecznika - tylko pranie w 40 stopniach (krótkie) odbywało się bez wywalenia bezpiecznika 10 A - już pranie 50 czy 60 stopni powodowało wywalanie bezpiecznika, a co dopiero pranie w temperaturze 90 stopni. Wtedy, gdy oddano do użytku ten blok (1963 r., czyli mnie nie było na świecie), pralki automatyczne były nieznane, przeciętny odkurzacz miał poniżej 200-300 W, góra 400 W, żelazko - góra 600 W, ale przeciętny telewizor - 200 W (a dziś 50 W). A czajników elektrycznych nie było (pierwsze miały 1000 W - te ceramiczne, a obecne zwykle mają 2000 i więcej W mocy - w supermarkecie widziałem raz czajnik o mocy 3000 W).

    0