Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zdublowanie układu zabezpieczającego akumulatora Li-Ion

19 Sty 2017 14:52 558 3
  • Poziom 7  
    Witam,

    W baterii od starodawnego telefonu komórkowego rzekomo profesjonalny serwis wymienił 5 połączonych szeregowo ogniw 1,2V Ni-MH, które dawały w sumie 6V na, nie tyle ogniwa co na dwie gotowe baterie Li-Ion przeznaczone do innego telefonu komórkowego, o napięciach 3,6V połączonych szeregowo, tak, że dają 7,2V.

    Domyślam się, że każda z tych gotowych baterii Li-Ion, posiada wbudowany układ zabezpieczający.

    Normalnie w baterii Li-Ion z układem zabezpieczającym, za pośrednictwem którego następuje też ładowanie ogniw, połączone są nie tylko skrajne elektrody pakietu połączonych szeregowo ogniw Li-Ion ale również odprowadzenia od połączeń pomiędzy ogniwami, żeby kontrolować napięcia indywidualnych ogniw.

    Po tej wymianie ogniw Ni-MH, całe baterie Li-Ion zostały połączone zwyczajnie szeregowo i tylko skrajnymi dwoma wyprowadzeniami tak powstałego pakietu szeregowego, podłączone bezpośrednio, beż żadnych dodatkowych układów, do styków „dużej” baterii.

    Bateria co prawda działa, ładuje się, rozładowuje i zasila telefon ale poziom naładowania baterii w telefonie pokazuje przez 95% czasu 4 na 4 możliwe kreski a w ostatniej chwili nagle poziom spada na zaledwie jedną kreskę, po czym niebawem telefon całkowicie się wyłącza.

    Dlatego pomyślałem, że może poziom rozładowania baterii byłby sygnalizowany prawidłowo gdybym przełożył do tej baterii układ zasilający od innego modelu baterii przeznaczonej do tego telefonu, fabrycznie litowo-jonowej o napięciu 7,2V i podłączył do układu zabezpieczającego również trzeci środkowy styk spomiędzy dwóch szeregowo połączonych baterii Li-Ion. Na pewno taki układ działałby dobrze z ogniwami Li-Ion, bo ten sam serwis wymienił też stare ogniwa Li-Ion na nowe ogniwa Li-ion w innej baterii litowej do pokrewnego telefonu ale posiadającej te same parametry jak bateria litowa do tego telefonu i wszystko działa dobrze. Tylko, że w sytuacji baterii, którą chcę przerobić, układ zabezpieczający zostałby zdublowany, bo nie byłyby do niego podłączone "gołe" ogniwa Li-Ion tylko już ogniwa zaopatrzone we własne układy zabezpieczające. Czy jest szansa, że bateria będzie działać i to lepiej niż obecnie czy nie? A może jest zagrożenie dużo gorszym działaniem, brakiem działania lub nawet grzaniem się układu zasilającego lub baterii, zapaleniem lub wybuchem baterii litowej?

    Pozdrawiam
    sonycollector

    Dodano po 13 [minuty]:

    Coś czuję, że dziś do wieczora nikt może nie odpowiedzieć na moje pytanie a dziś wieczorem, w zasadzie już za 2 godziny, zamierzam przelutować ten układ zabezpieczający z baterii litowej. Zaryzykuję i przekonam się eksperymentalnie, bo obecnie i tak bateria działa tak, że trudno korzystać z telefonu - wyczerpanie baterii nie jest wcześniej sygnalizowane.
  • Poziom 37  
    Witam,
    te zmiany nic nie dadzą.
    Poziom naładowania baterii monitoruje układ w telefonie, który "dopasowany" jest do oryginalnej baterii o znacznie niższym napięciu. Nawiasem mówiąc, te ogniwa litowo- jonowe, przy napięciu 6 V z groszami są permanentnie na skraju rozładowania, naładowane ogniwo tego typu ma napięcie 4.2 - 4.3 V, więc dwa szeregowo około 8.5 V. Aktualnie "naładowane" mają około 3 V na sztukę, więc są niemal na granicy rozładowania.
    Trochę jednak proteza.
    Ja bym jednak zaproponował serwisowi wymianę na 5 ogniw 1.2 V, są dostępne w odpowiedniej technologii, będą niewątpliwie lepiej dopasowane do układu ładowania i monitorowania w telefonie.

    Pozdrawiam
  • Poziom 7  
    W pierwszej chwili też tak pomyślałem. Ale uzmysłowiłem sobie po chwili, co z resztą napisałem w moim pierwszym wpisie, że do tego telefonu były produkowane oryginalnie zarówno baterie Ni-MH 6V jak i Li-Ion 7,2V

    www.ebay.pl/itm/252587371021

    www.ebay.pl/itm/252521729369

    Chociaż...telefon może rozpoznawać, która bateria jest do niego podłączona, właśnie dzięki temu układowi elektronicznemu zawartemu w baterii litowej, albo jakiejś różnicy oporności pomiędzy obiema bateriami, więc tym bardziej wmontowanie układu z baterii litowej powinno pomóc.

    Bez odpowiedzi pozostaje tylko pytanie, czy połączone wręcz dosłownie szeregowo dwa układy ładująco-zabezpieczające do baterii litowych będą ze sobą współpracować bezkonfliktowo?

    Dodano po 19 [minuty]:

    Co do ogniw Ni-MH to też myślałem o ich użyciu. Ale bateria miałaby mniejszą pojemność (a i tak nie jest za wysoka) i musiałbym zawsze rozładowywać ją do zera przed ładowanie, co jest dość męczące
  • Poziom 7  
    Dokonalem juz przerobki i wszystko dziala pieknie. Bateria sie laduje, rozladowuje i wskaznik w telefonie pokazuje realny stan-slowem sukces!