Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa wzmacniacza-uzupełnienie wiedzy

20 Sty 2017 20:28 465 18
  • Poziom 9  
    Witam. Noszę się z zamiarem zrobienia wzmacniacza audio na STK 4182 i mam kilka pytań odnośnie wykonania.
    1.Z noty katalogowej wynika, że układ może pracować przy głosnikach R4 i wtedy max zasilanie może być 2x30.5 V i moje pytanie jest następujące: czy mogę je przekroczyć o ok 2V?
    2.Czy stosować bezpieczniki na strony zasilania? Jedni mówią, że tak inni znowu, że nie ma to sensu. Proszę o wypowiedzi.
    3. Czy konieczne jest zastosowanie podkładki izolacyjnej pod scalak? Gdzieś czytałem że stk jest wewnętrznie połączony z masą-czyli wg. mnie nie muszę jej koniecznie stosować.
    4. Czy transformator 120W będzie wystarczający? I czy 2x10000uF w zasilaczu wystarczy?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi i pomoc laikowi :)
  • Poziom 43  
    Stosuj się do zaleceń z karty katalogowej.
    Wnpb napisał:
    Czy transformator 120W będzie wystarczający?
    Do pojedynczego układu - tak.
  • Poziom 43  
    Co do zasilania... Bierzesz pod uwagę, że podawane jest napięcie w stanie jałowym (bez sygnału na wejściu) i napięciu pracy?
    Pamiętasz, że transformator nieobciążony daje wyższe napięcie niż przy obciążeniu nominalnym?
  • Poziom 9  
    Tak. Będzie to jeden scalak teoretycznie 2x45W przy 8R.
    Tak zdaje sobie sprawę, że napięcie zasilania spadnie ale wzmacniacz chyba nie jest obciążeniem statycznym a zastosowanie kondensatorów w zasilaczu gromadzi trochę "mocy" więc zakładam, że nie będą to duże spadki. Czy tak?

    Dodano po 5 [minuty]:

    Dodaję notę katalogową.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Wnpb napisał:
    napięcie zasilania spadnie ale wzmacniacz chyba nie jest obciążeniem statycznym a zastosowanie kondensatorów w zasilaczu gromadzi trochę "mocy" więc zakładam że nie będą to duże spadki. Czy tak?
    Czy spadki będą duże czy nie - w dużej mierze zależy od "sztywności" samego transformatora. W większosci sprzętów z tego okresu w którym królowaly STK jako końcówki mocy transformatory były "miękkie" - napięcie jałowe było dość wysokie (przeważnie w okolicy max dla danego obciążenia), ale z racji na mniejszą niż by to wynikało z obliczeń moc transformatora dość silnie "siadało" podczas grania z dużą głośnością. Co prawda na mniejszych mocach uzyskiwany był duży zapas mocy (w impulsie) i wzmacniacz taki potrafił zagrać naprawdę dynamicznie, to przy dużych głośnościach słychać już było kompresję mocy wynikającą ze zbyt małej mocy transformatora, którego napięcie potrafiło spaść dużo poniżej podawanej w DS jako "napięcie operacyjne". Miało to i zalety (prócz niewątpliwych oszczędności w produkcji) - nawet przesterowany STK nie miał powodu by się uszkodzić - napięcie spadło na tyle, ze moc tracona nie była większa od nominalnej (oczywiście w pewnym zakresie - granie notoryczne na przesterze musiało skończyć się tragicznie...).
    W wykorzystywaniu STK'ów w domowych sprzętach DiY przeważnie młody zdolny konstruktor nie wgłębiał się w szczegóły DS i zakładał napięcie max = napięciu dla pracy jałowej, a często nawet (zakładając że wzmacniacz ma pracować z 4 omami obciążenia) dodawał napięcie jałowe dla obciążenia 8 omów! Dodając do tego "zapas" mocy w transformatorze (np dla 2x45W wystarczy łby z powodzeniem transformator 100W, a stosował np. 150 lub nawet 200W) często dochodziło do uszkodzeń wynikających z przegrzania STK. Jeśłi chociaż taki wzmacniacz byłby wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem (jako typowo DOMOWY wzmacniacz, to jeszcze pół biedy, gorzej gdy "młody zdolny" urządzał na nim domówki.... Czemu w ogóle o tym piszę? Bo jednak STK ma coś w sobie jeśli chodzi o jakość brzmienia (miałem sprawdzałem, słuchałem...) i byłoby szkoda...
    Dobrym rozwiązaniem jest dołożenie do samej aplikacji układu zabezpieczającego przed nadmiernym prądem wyjściowym. Na pewno znacznie bardziej zabezpieczy hybrydę taki dodatkowy układ niż czujność jej właściciela.
  • Poziom 9  
    Dzięki za naprawdę ciekawy wykład:)
    Transformator po wyprostowaniu daje +/-31V czyli końcówka powinna wytrzymać?
    120 W mocy transformatora to jest moc teoretyczna wyliczona z jego rdzenia. Poczytałem wczoraj transformator który posiadam ma 100W. Wiec powinno być ok.
    I jeszcze jedno dla mnie ważne.
    Konieczne jest stosowanie tej przekładki izolacyjnej pod radiator? Będzie on połączony z obudową do której będzie podpięte uziemienie i masa.
  • Poziom 43  
    Wnpb napisał:
    transformator który posiadam ma 100W. Wiec powinno być ok.
    Do chwilowego spokojnego grania wystarczy, lecz do długiego grania z pełna mocą na pewno nie.
  • Poziom 43  
    Wnpb napisał:
    Konieczne jest stosowanie tej przekładki izolacyjnej pod radiator? Będzie on połączony z obudową do której będzie podpięte uziemienie i masa.

    Możesz to prosto sprawdzić:
    Jeżeli jakakolwiek końcówka (nóżka) układu ma połączenie z wkładką radiatorową (blachą aluminiową układu hybrydowego) podkładka być musi. Jeżeli nie ma - można przykręcać bezpośrednio. O ile dobrze pamiętam STK z założenia nie miały połączenia z wkładką, ale lepiej sprawdzić.
  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    O ile dobrze pamiętam STK z założenia nie miały połączenia z wkładką, ale lepiej sprawdzić
    Źle pamiętasz :), zobacz do DS.
  • Poziom 9  
    Dziękuję.
    Trochę problem ze zdobyciem tej przekładki ale muszę poszukać.
    Transformator to dokładnie ts100/5 z tego co piszą w internecie pochodzi ze wzmacniacza ws-303 bardzo możliwe bo znalazłem sporo części z tego wzmacniacza na strychu. :)
  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    Jeżeli jakakolwiek końcówka (nóżka) układu ma połączenie z wkładką radiatorową (blachą aluminiową układu hybrydowego) podkładka być musi.
    Tylko po co, skoro wkładka jest połączona z masą?
  • Poziom 43  
    No, więc widocznie źle pamiętałem. Zadowolony?
  • Poziom 9  
    Dzięki bardzo.
    A tak na marginesie to jakie są wasze odczucia/doświadczenia związane z tą kostką?
    Gra to w miarę ładnie?
  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    STK ma coś w sobie jeśli chodzi o jakość brzmienia (miałem sprawdzałem, słuchałem...)
  • Poziom 9  
    Czyli że gra kiepsko? No trudno zrobię to będę wiedział jak gra :)
    Dzięki jeszcze raz pozdrawiam. :)
  • Poziom 43  
    Wnpb napisał:
    Czyli że gra kiepsko?
    Nic takiego nie napisałem. Gra jak dobra końcówka mocy. Biorąc pod uwagę, ze STK (cała rodzina) powstawała dość dawno temu, mogę powiedzieć, że gra bardzo poprawnie. Większość współcześnie produkowanych wzmacniaczy nie ma takiego brzmienia. (ale to już skutek wszechobecnej "cyfryzacji" ).
    Dawno temu zrobiłem na bazie jednego z STK wzmacniacz do domku, który służył jakieś 5 lat i bardzo miło go wspominam. Później postanowiłem zrobić coś lepszego i ten na STK'ach poszedł do Kolegi i (z tego co wiem) służy mu do dziś.
  • Poziom 9  
    Fajnie to słyszeć. Zrobiłem jeden wzmacniacz na tda7294 ale niestety nie była to udana konstrukcja i nie grał tak jak powinien :/
    Później zrobiłem wzmacniacz na kd502 i mam go nadal ale ma jedynie 40W i jest mono wiec teraz czas na stk mam nadzieje że nie zawiedzie moich oczekiwań. :)
  • Poziom 43  
    Wnpb napisał:
    zrobiłem wzmacniacz na kd502 i mam go nadal ale ma jedynie 40W
    Różnica pomiędzy 40 a 45W to Nic. Niezauważalna. Zero. Dlaczego nie zrobisz drugiego kanału do tego co już masz? Wystarczyłoby skopiować pierwszy...?
    Ale - Twoja wola - na STK się nie zawiedziesz; oczywiście o ile nie popełnisz błędu w montażu... A tak na marginesie: TDA 7294 - piszesz, że "nie grał jak powinien" - nie bardzo rozumiem - jak na taką malutką kostkę i stosunkowo prostą aplikację to naprawdę bardzo dobry wzmacniacz. Robiłem na tej kości kilka konstrukcji i ZAWSZE pracowały prawidłowo - oczywiście tu również należy najpierw 5 razy sprawdzić układ zanim się zacznie go oceniać, bo w większosci wypadków złe działanie spowodowane jest przez samego konstruktora...
  • Poziom 9  
    Chce mieć 2 wzmacniacze. Ten na kd bedzie trochę zmodyfikowany i będzie napędzał suba.
    Co do tda to było kilka błędów konstrukcyjnych z mojej strony , a później nie chciało mi się bawić i końcówka poszła do szafy.