Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audi 100 C3 2.3 - Czy warto brać?

22 Sty 2017 15:42 3630 44
  • Poziom 33  
    Witam

    Od dłuższego czasu szukam w miarę bezproblemowego auta. Takiego, który za przystępną cenę nie będzie drogi w eksploatacji i zbytnio awaryjny - by dało radę dojechać do celu, liczę się z sypiącymi się drobiazgami. Wiem też, że na dzień dobry czeka mnie sporo pracy. Niskie ceny części i duża prostota są dla mnie bardzo ważne. Fajnie, jakby to był jakiś już zbliżający się do statusu youngtimera.

    Moja uwagę przykuły przede wszystkim auta marki Audi z lat 80 i 90. M.in. 100 C3. Mam tutaj w okolicy jeden bardzo ładny wizualnie egzemplarz, który jak na razie z zewnątrz na kołach oglądałem i w środku. Rocznik 1987, przebieg 445 tys. km., totalny golas (jedynie szyberdach i zapewne wspomaganie kierownicy), szczeliny równe, praktycznie zero rdzy - podwozie chciałem jeszcze gruntownie obejrzec na podnośniku. Przebieg wydaje się autentyczny - lekko przetarte żłobienia kierownicy, nakładki pedałów. Niewielkie rozdarcie tapicerki na boczku fotela przy drzwiach kierowcy. Poza tym uszkodzeniem obszycia to wygląda lepiej od mojego Golfa III, który ma niby nieco ponad 300 000 i oczywiście wyzerowany po tej trzysetce licznik - pewnie kręcony jak nic.
    Żeby nie było kolorowo (ale to też uważam za dobre argumenty do bardzo mocnego zbicia ceny) - auta nie ma jak przetestować, gdyż wtrysk mechaniczny jest uszkodzony, wg. właściciela falował na niskich obrotach i ma do wymiany rozdzielacz wtrysku (ma jakąś instalację LPG, więc pewnie klapka się uszkodziła od wystrzału) oraz przeguby do kupienia (tutaj kolejna wskazówka dla tego przebiegu, raz jechałem 80 B4 mającą niby 370 tys. na liczniku, ale domniemałem 480 tys. i przeguby na skrętach już terkotały).
    Właściciel podał, że ok. rok temu uszczelka pod głowicą, amortyzatory tylne chyba nawet ze sprężynami oraz sprzęgło były robione. Chce za to auto 3 400 zł, a ja optuję za bardzo mocną negocjacją nawet do 1 800. Czy to dobra cena? W zasadzie auto kupuję w ciemno, bo nawet silnika dokładnie nie sprawdzę poza jakimiś oznakami i nie czuję dawać w ogóle więcej. Wiem też, że w przypadku napraw i regulacji wtrysku mogę tylko na siebie liczyć...

    Każda osoba, z którą rozmawiam nie jest za tym autem, ale z niektórymi to wystarczy powiedzieć rocznik to już kręcą głową. Z drugiej strony czytam w wielu miejscach opinie o starych Audi w rodzaju "kupiłem za 2000 zł i tylko eksploatacyjne rzeczy robię i leję paliwo". Mam dwóch mechaników samochodowych w rodzinie i jeden usilnie mi wciska Scenica, a drugi jak usłyszał taki przebieg to się zaśmiał i mowił, żebym sobie darował (a mówi, że jeśli takie auto ma ok. 200 tys. to można brać - ciekawe skąd takie wezmę). Tylko tutaj jednej rzeczy nie rozumiem. Skoro tutaj nie ma co się rozkraczyć pozs tym wtryskiem, karoseria byłaby zdrowa (a na rynku pełno kaszan), jeżeli zawieszenie faktycznie doinwestowane to czemu nie brać? Francuza nie chcę (ot Peugeota 406 bardzo chętnie, ale pewnie będzie tak samo zajechanie jak większość tych "perełek unikatowych" Audi z ogłoszeń).

    A jaka jest wasza opinia? Warto, nie warto ryzykować? Wiele rzeczy chcę w tym aucie zrobić sam i z pomocą taty, mechanika. W zasadzie poza eksploatacyjnymi rzeczami to jest K-Jetronic do ogarnięcia, uruchomienie gazu wraz z założeniem BLOSa i emulatora, wymiana myślę najlepiej całych półosi i ew. pompa wspomagania (na razie kupiłbym nowy tani zamiennik). Z pozoru na początek do uruchomienia wiele do kupienia nie ma, a czas się znajdzie na zrobienie. ;)
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Moderator Samochody
    30-to letni samochód z przebiegiem blisko 0,5mln. km? Daj sobie spokój. Skarbonka.
    PZ IX napisał:
    uruchomienie gazu wraz z założeniem BLOSa i emulatora

    Tak, jeszcze turbo i nitro. Naprawdę nie wiesz, na co się porywasz.
    K-Jetronic nie nadawał się w ogóle do gazu, mimo to był nim "gwałcony" -ze szkodą dla mechanicznego wtrysku, który zawsze wcześniej czy później szlag trafiał. Do tych samochodów własnie powstawały instalacje LPG 3-generacji, których chyba nawet już nie uświadczysz na rynku.
  • Poziom 33  
    robokop napisał:
    30-to letni samochód z przebiegiem blisko 0,5mln. km? Daj sobie spokój. Skarbonka.
    PZ IX napisał:
    uruchomienie gazu wraz z założeniem BLOSa i emulatora

    Tak, jeszcze turbo i nitro. Naprawdę nie wiesz, na co się porywasz.
    K-Jetronic nie nadawał się w ogóle do gazu, mimo to był nim "gwałcony" -ze szkodą dla mechanicznego wtrysku, który zawsze wcześniej czy później szlag trafiał. Do tych samochodów własnie powstawały instalacje LPG 3-generacji, których chyba nawet już nie uświadczysz na rynku.


    Hm, a co kolega w zamian zaproponuje? ;) 80 B4 z okolic 1994 na jednopunkcie to dobra opcja? Z tym, że nadal nie znamy przebiegu rzeczywistego... A stan wielu sztuk wystawionych na sprzedaż to szpachla, szpachla, szpachla... Pytałem, dzwoniłem i boleśnie o tym się przekonałem... Tutaj mam auto do obejrzenia raptem 2 km od siebie i szpachli się dopatrzeć nie mogę, a rdza prawie w tym aucie nie istnieje - przegląd zawieszenia i konstrukcji karoserii jak wspomniałem potem na podnośniku chcę przed samym kupnem zrobić.

    Kolego, czy to co napisałeś jesteś w stanie podeprzeć konkretnymi przykładami. Uprzedzam, że to nie złośliwość. Po prostu jak pisałem wcześniej, dużo, wręcz bardzo dużo czytam dobrego o tych właśnie starych autach z Ingolstadt. Nawet ze sporymi przebiegami i wieloma latami na karku. O Blosie też nie widziałem nic negatywnego.

    Poza Audi nie widzę nic ciekawego do po prostu jeżdżenia. 80 też może będę oglądał - koszty utrzymania na poziomie mojego obecnego Golfa są bardzo zachęcające. Tutaj z kolei znam parę osób, które takie auto miały lub mają nadal i opinia jest bardzo dobra.

    Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam!
  • Moderator Samochody
    Jak chcesz stare niezawodne Audi tolerujące LPG to ostatnie wypusty B3 1.8S. Tylko że jak ktoś ma takie nie zdewastowane to nie chce sprzedać.
  • Poziom 24  
    Nawet jeśli silnik jest do niczego w oglądanym egzemplarzu, to mając na podorędziu dwóch mechaników, trochę czasu, gotówki i wiedzy, można przecież wymienić cały silnik na zdrowszą sztukę. Grunt to zdrowa buda, mechanikę tak czy owak się ogarnie, kwestia subiektywnej opłacalności.
  • Poziom 12  
    Negocjuj ostro i bierz to proste i wdzięczne auto i jeśli jest jak piszesz to będziesz jeszcze jeździł.
    Weź jakiegoś mechanika - blacharza niech to zobaczy razem z Tobą
  • Poziom 33  
    Widzę, że co osoba to inne zdanie. :) Tylko tutaj dwaj ostatni koledzy mają podobny pogląd.
    ociz napisał:
    Jak chcesz stare niezawodne Audi tolerujące LPG to ostatnie wypusty B3 1.8S. Tylko że jak ktoś ma takie nie zdewastowane to nie chce sprzedać

    Z tym 80 1.8S to taka sytuacja jak chyba z większością starych Audi - dobrego za bardzo nie sprzedają...
    A właśnie przypomnę, że poza tym nieszczęsnym K-Jetem wydaje się naprawdę okej i jakiś czas temu się dowiedziałem, że dużo części jest współdzielonych z innymi modelami np. skrzynię biegów nawet ktoś pasował z A4 i działała, a wspomniana wyżej pompa wspomagania jest na Allegro tania (pewnie podła, ale na początek starczy), jak i droższe.
    wichurewicz napisał:
    - Czy warto brać?
    Nawet jeśli silnik jest do niczego w oglądanym egzemplarzu, to mając na podorędziu dwóch mechaników, trochę czasu, gotówki i wiedzy, można przecież wymienić cały silnik na zdrowszą sztukę. Grunt to zdrowa buda, mechanikę tak czy owak się ogarnie, kwestia subiektywnej opłacalności.

    Jeden mechanik pomoże - ojciec. Drugi już się zajmuje tylko dużo prostszymi naprawami, acz kiedyś robił wiele. Myślę, że to się jeszcze opłaci robić to auto, oby tylko sprzedawca był chętny mocno zejść z ceny, jak to nie zrobi to nie chcę mieć z takim gościem do czynienia. Przy tym aucie jest duuuużo roboty i pewnie sam na jego miejscu bym grubo zszedł z ceny. Sam zresztą po swoim VW widzę, że zawsze coś się sypnie - ale to właśnie takie typowe eksploatacyjne zużycie, płacę grosze (których mi naprawdę już na to strasznie przerdzewiałe auto szkoda) i jadę dalej. A unieruchomienia były efektem jedynie ignorancji.
    aleksander1963 napisał:
    Negocjuj ostro i bierz to proste i wdzięczne auto i jeśli jest jak piszesz to będziesz jeszcze jeździł.
    Weź jakiegoś mechanika - blacharza niech to zobaczy razem z Tobą

    O ile tata będzie chciał oglądać to pewnie. :)
    I tak zrobię. A K-Jeta może wymienię na elektroniczny...?

    Wielkie dzięki za odpowiedzi!!
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 24  
    Przecież Audi 100 C3 to żaden kosmos technologiczny, żeby bez komputera i ASO nie dało się dolać płynu do spryskiwaczy. Jeśli podoba ci się ten model, masz okazję dostać sensowną bazę blacharską i możliwości, żeby pogrzebać w mechanice to ja bym próbował. Pytanie czy udźwigniesz finanse w przypadku porażki lub nieprzewidzianych wydatków?
  • Poziom 39  
    K-jeta może uda ci się zastąpić elektronicznym wtryskiem ale w tej chwili ten k-Jet to karta przetargowa przy negocjacji ceny -solidna naprawa jest droga nawet jeśli klapa jes cała.
    Jeśli w ogóle go kupisz to spodziewaj się remontu mechaniki co chwilę, jak nie łożysko to amortyzator a potem dwójka zgrzytanie, to znowu coś pod maskà itd. Jeśli nawet buda jest zdrowa to należy to auto traktować jako bazę do odbudowy czyli wielka skarbonka.
  • Poziom 43  
    Fajne oszczedne silniki. Auto niezawodne i proste. Ale z lpg trzeba umieć tym jeździć bo klapa już ciężko dostepna dobra😀 a blosa nie zmiescisz.
  • Poziom 24  
    kwok napisał:
    Jeśli w ogóle go kupisz to spodziewaj się remontu mechaniki co chwilę, jak nie łożysko to amortyzator a potem dwójka zgrzytanie, to znowu coś pod maskà itd. Jeśli nawet buda jest zdrowa to należy to auto traktować jako bazę do odbudowy czyli wielka skarbonka.

    Z tym się trzeba liczyć od samego początku, porywając się na trzydziestoletni samochód.
  • Poziom 33  
    Witam
    Bardzo dziękuję jeszcze raz za posty! Jednakże temat tego egzemplarza 100 C3 umarł. Gość nie chce zejść poniżej 2800 zł, a jak powiedziałem 2000 to ripostą było stwierdzenie, że za tyle kupię Matiza (zapomniał dodać, że sprawnego). Żałosne moim zdaniem. Ale rady nie idą na marne.
    W dodatku akurat tak się złożyło, że mam trochę problemy w dodatkowej mojej pracy, która miała mi zapewnić pieniążki na auto ( z wypłatą oczywiście nie będzie kłopotu). Wobec tego zacząłem szukać nawet w 80 B3.
    ociz napisał:

    Jak chcesz stare niezawodne Audi tolerujące LPG to ostatnie wypusty B3 1.8S. Tylko że jak ktoś ma takie nie zdewastowane to nie chce sprzedać.

    No właśnie - niedaleko mnie za te 1800 zł stoi 1.8S na gazie z mechanicznym wtryskiem, sprzedawca odpowiada - chodzi i na benzynie i na LPG bez zarzutu. Najlepsze jest to, że czytam opinie o gazie na tym Jetronicu i o dziwo nie są złe. :) Warunek to poprawnie zrobiona instalacja. W dodatku pewna niepraktyczność nadwozia B3 i jak na razie kiepski image w oczach myślę wielu ludzi jest dla mnie zaletą, gdyż to raczej tłumaczy ogólnie niskie ceny tych aut i podejrzewam, że to chyba jedno z niewielu naprawdę niezłych aut, gdzie jest szansa je kupić tanio we względnie niezłym stanie - opinii o rewelacyjnej jakości jest pełno. O dziwo, nawet B4 tyle ich nie zebrało.
    Panowie, w czym tkwiłby szkopuł, że 4-cylinder na tym Jetronicu ponoć dogaduje się z gazem, a R5 już gorzej? Czy może to być kwestia mniejszej pojemności dolotu (ponoć bardzo mocno wpływająca cecha na ryzyko wystrzału)?
    A co z zapobieganiem zatarciu wtrysku? Czy rozbieg na benzynie powiedzmy 2-3 km może temu zapobiec? Może też wykonać odłączanie pompy paliwa i zaworów zwrotnych po przełączaniu na LPG, by benzyna utrzymywała się w rozdzielaczu?
  • Poziom 43  
    PZ IX napisał:
    Gość nie chce zejść poniżej 2800 zł, a jak powiedziałem 2000 to ripostą było stwierdzenie, że za tyle kupię Matiza (zapomniał dodać, że sprawnego). Żałosne moim zdaniem


    Właśnie to mnie dziwi czemu chcesz kupić 30 letniego złoma , bo o perełkach nie mówimy?
    Kup Matiza za 1800 będzie do jazdy i gaz toleruje.
    Dziwne trochę wtrysk mechaniczny i gaz to nie będzie happy end.
  • Moderator Samochody
    Mi chodziło o te na jednopunktowym wtrysku.
    W KE-Jetronic też jest trochę lepiej, bo nie trzeba całkowicie odcinać benzyny, tylko obniżyć jej ciśnienie do minimum sterując regulatorem ciśnienia. Ale warunkiem są szczelne wtryskiwacze, bo inaczej będzie podpijać benzynę razem z LPG.
  • Poziom 33  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    PZ IX napisał:
    Gość nie chce zejść poniżej 2800 zł, a jak powiedziałem 2000 to ripostą było stwierdzenie, że za tyle kupię Matiza (zapomniał dodać, że sprawnego). Żałosne moim zdaniem


    Właśnie to mnie dziwi czemu chcesz kupić 30 letniego złoma , bo o perełkach nie mówimy?
    Kup Matiza za 1800 będzie do jazdy i gaz toleruje.
    Dziwne trochę wtrysk mechaniczny i gaz to nie będzie happy end.


    Nie no hehe z tym Matizem to tak na poważnie? :D Jak tak to niestety Kolego, ale byle Audica z tamtych lat przeżyła 2 Matizy. Co najmniej. Założę się, że jeszcze dodatkowo kilka ich przejeździ pod warunkiem systematycznej dbałości o mechanikę.
    A C3 mnie interesował ze względu na wygląd, ocynk, dobrą mechanikę i dużą przestrzeń.
    Zresztą z Golfa 3 na Matiza się przesiadać to byłby baaaardzo mocny downgrade.
  • Admin grupy Samochody
    PZ IX napisał:
    Chce za to auto 3 400 zł, a ja optuję za bardzo mocną negocjacją nawet do 1 800.


    Za 3000 zł kupiłem vectrę po opłatach do rejestracji, dołożyłem ok 1500zł (rozrząd, oleje, parę pierdół) przelatała 15tkm, bez otwierania maski.

    Nie pchaj się ruinę, nie warto. Chyba, że masz dużo czasu i lubisz codziennie grzebać przy aucie.
  • Poziom 33  
    ociz, dzięki za wyjaśnienie. To już pewne rzeczy tłumaczy.
    Pozdrawiam

    Dodano po 2 [minuty]:

    T5 napisał:
    PZ IX napisał:
    Chce za to auto 3 400 zł, a ja optuję za bardzo mocną negocjacją nawet do 1 800.


    Za 3000 zł kupiłem vectrę po opłatach do rejestracji, dołożyłem ok 1500zł (rozrząd, oleje, parę pierdół) przelatała 15tkm, bez otwierania maski.

    Nie pchaj się ruinę, nie warto. Chyba, że masz dużo czasu i lubisz codziennie grzebać przy aucie.


    Już ten temat jest nieaktualny. Postanowiłem, że w opcji "słaba kasa" wolę kupić 80 B3. Przede wszystkim na chodzie, a nie kot w worku. :) Nieco wyżej napisałem czemu akurat B3. Nieskładana kanapa i obecnie niezbyt interesujący wygląd auta mi nie przeszkadza. Opinii dużo naczytałem - to dobre auto.
    Swoją drogą stare Ople też są niezłe. :)
  • Poziom 33  
    Niedawno ponownie się kontaktowałowałem z gościem i za tę C3 może wziąć i 2000 zł. Jednak ostatecznie kupiłem 115 konną 80 B4 Avant. Stan niezły, parę mankamentów kwestii do ogarnięcia, ale jeżdżąca. Od spodu wszystko w porządku, kilka ognisk korozji niegroźnych, ale będę je robił. Za to auto z gazem II generacji dałem 3300 zł... W przyszłości planuję włożyć sekwencję. Od samego kupna użytkowany non stop.
  • Poziom 6  
    Szkoda ze nie kupiles c3. Jest bardziej komfortowe. No ale za 2-3tys to raczej takie na czesci jest. Ja jestem szczesliwym posiadaczem od 3 miesiecy audi 100c3 oczywiscie 5cylindrowe 2.3l przebieg 145tyskm. No ale nie kosztowalo 3tys tylko sporo wiecej. Wiem jedno warto bylo. Kiedys mialem juz c3 niepamietam ktory rok, ale mialo tą stara deske rozdzielcza. Nje mialem z nia zadnych problemow. Potem mialem 2x audi v8 i ty byly same problemy. Dlatego postanowilem wróć do audi 100 c3 2.3. Rok czasu szukalem odpowiedniego egzemplarza no i prosze jest. Audi 100 C3 2.3 - Czy warto brać?Audi 100 C3 2.3 - Czy warto brać?Audi 100 C3 2.3 - Czy warto brać?
  • Poziom 33  
    Od 1,5 roku jeżdżę tą B4 i w sumie jest to bardzo fajny, w miarę komfortowy samochód. W zasadzie Audi to jedyna sensowna propozycja wśród starszych aut. Moje ma 25 lat i obecnie już nic mu poważniejszego nie dolega. Co najwyżej sprzęgło będzie do zrobienia, bo już tarcza szczęka przy puszczaniu pedału. W planach remont głowicy- przy okazji wymiany pasków. Przy przebiegu 388 tys. km należy mu się. Teraz tylko jeżdżę, dolewam trochę oliwy i dalej jadę.

    Niestety, to co się widziało na oględzinach to był tylko wierzchołek góry lodowej. W praktyce przez rok z większych rzeczy zrobiłem kompletny remont układu chłodzenia (felerny korek z Allegro "tylko" to przyspieszył), demontaż II generacji LPG i założenie Staga 4 Eco, wymiana panewek (w zasadzie niepotrzebna), pompa oleju zmieniona, zregenerowane tylne zaciski hamulcowe, wymiana poduszek silnika i skrzyni. Wiele z tych kwestii to niedbalstwo. Nawet nie wiem jak to nazwać - brak kultury technicznej, niechlujstwo? Bo jak wytłumaczyć płyn hamulcowy tak brudny, że aż niemal czarny? Pewnie olej też byle jaki wlewany i wymieniani jak najrzadziej.
    Dziś nie mam absolutnie żadnych problemów z ubytkiem płynów i mam zamiar autko dalej dopracowywać. Wbrew niektórym tutaj poradom wcale nie jest fajniej mieć francuski samochód, problemem jest zaniedbanie niemieckich aut, duży przebieg nie musi dyskwalifikować, ale należy się liczyć z drobnymi usterkami mimo wymian na czas (np. wiązka klapy bagażnika, ciężej pracujący zamek drzwi kierowcy, urwane cięgno maski, wyrobione ślizgi foteli). W zamian za naprawy Audi odwdzięcza się brakiem awarii w trasie i przyzwoitym komfortem. Może wyciszenie i wytłumienie drobnych dziur nie jest jego specjalnością jak w Mercedesie, za to kierownica i skrzynia pracują wyjątkowo precyzyjnie. Jakość wykonania wnętrza jest świetna. A ocynk dopełnia tej całości, pomimo, że przednie błotniki i tylna klapa to elementy standardowo korodujące w tym aucie. Za to reszta blach i podwozie absolutnie bez zarzutu. Dzięki temu bezpieczeństwo bierne nie spada w istotnym stopniu pomimo wieku.

    Jak ktoś ma zaplecze i siłę, by takie auto ogarnąć - polecam.

    T5 napisał:
    Za 3000 zł kupiłem vectrę po opłatach do rejestracji, dołożyłem ok 1500zł (rozrząd, oleje, parę pierdół) przelatała 15tkm, bez otwierania maski.


    No jasne, można i tak - tylko dosłownie za kilka lat Vectra się skończy, a legenda Audi dalej będzie na kołach i to przyzwoicie jeżdżąca.

    @Mikut1982 masz rację - w rodzinie Żony jest jedno Audi z bardzo niskim przebiegiem, co prawda jest to A3 8L rok 2002, za to świetnie daje do zrozumienia, że warto dołożyć i kupić droższy egzemplarz. Praktycznie zero problemów, jeździ jak nówka.
    W mojej sytuacji nie było na tamtą chwilę wielu pieniędzy, a jeszcze musiał to być kombi, więc w bardzo zadbanych starszych Audi w tej karoserii chyba nie ma za bardzo co wybierać... Sedany wydają się już od razu bardziej zadbane i mniej zajeżdżone.

    Audi kiedyś stało jakościowo moim zdaniem na poziomie Japonii.
  • Poziom 6  
    Jedyne problemy jakie ja mam to dwa wgniotki, ale zrobie je. No i podsufitowka, wlasnie ogarniam temat. Pewno potem cos wyjdzie. Ale bede o nie dbal. Audi ma orginalny przebieg i lakier. Upatrzylem inne, jest na gieldzie klasykow ma 86tys przebiegu. Cena 20tys. Lecz nie to bylo problemem tylko to ze jest na zabytkowych tablicach a takowego niechcialem. Szkoda ze nie wkleiles fotek audiczki. Ale czasem żałuję ze jej nie kupilem. I wtedy mowie sobie, ciesz sie chopie z tego co masz bo mogłeś nie miec nic!
  • Poziom 30  
    Mikut miałem identyczną(kolor) 1987r 2.0 5cylindrow w dieslu - pięknie zadbane wnętrze miała wspomaganie, centralny, hak, niesamowity zapach w środku - kupiłem ją zagranicą w 2004r - stare liczniki gdzie przebieg wskazywał w okolicach 200tyś km - zero problemów z rdzą.
    Dostałem kupę części zapasowych- z których nigdy nie skorzystałem - jest to auto które sprzedałem za grosze i oprócz audi quattro z 87r b2 coupe najbardziej żałuję sprzedaży za bezcen w późniejszych latach.
    Podczas użytkowania zdazyla się jedna usterka ktora prawie unieruchomila mi auto na trasie - z paska napędu pompy wtryskowej zaczęły znikać zeby - ale i tak pozwoliła dojechać mi 30km na parking pod serwis i zakupić pasek.
    P.s. jak to możliwe że po wciśnięciu gazu 5 cylindrów tak podniosło maskę - przód do góry jak by chciał wyrwać silnik do góry- hahah.
    Pozdrawiam.
  • Moderator Samochody
    W moim Passacie B2 z 5 garowym 2.2 koledzy zawsze żartowali że tylko skrzydeł brakuje żeby poleciał. :) Niestety to nie zaleta tylko wada, był za szybki w stosunku do tego jak się drogi (nie)trzymał.
  • Poziom 33  
    Audi 100 C3 2.3 - Czy warto brać?

    Tak wygląda moja. W tym roku jazda z wymianą maski i lewego błotnika, dodatkowo trochę zaprawek, częściowa konserwacja, chlapacze tył i na zimę gotowy.

    Mikut1982 napisał:
    Potem mialem 2x audi v8 i ty byly same problemy

    No to kiepsko o nich raczej świadczy... V8 to akurat upatrzony przeze mnie model, ale widzę, że jak to w motoryzacyjnych marzeniach kolejna wielka skarbonka. Zresztą jak widzę ten napęd rozrządu... to chyba koszmary o jego samodzielnej wymianie bym miał. :-D Kto by to robił?

    Z tak zadbanej C3 jak masz to nie pozostaje nic jak tylko dopracowywać i się cieszyć. Takich aut już nie produkują i prawdopodobnie już nie będą.
    Te felgi co w nim masz to chyba najładniejsze jakie można w nim zamontować.

    Mikut1982 napisał:
    Szkoda ze nie kupiles c3

    Z jednej strony tak, ale z drugiej - czy te części są tak łatwo do niego dostępne. C3 ma niesamowity klimat, szczególnie ze środkiem w drewnie, climatronic i obowiązkowo silnik 5-cyl. i szyberdach, ale co by było jakby np. pompa wspomagania wymagała regeneracji. Silniki te są też trudne do pogodzenia z LPG przy pozostawieniu Boscha, a EFI "świnka" to kolejne 1600 zł wydane na auto.
    Ostatnia ważna sprawa - gdzie ja znajdę zadbanego Avanta C3 w dość normalnej cenie?

    Rozważałem tez C4, ale... trochę duża (w sumie C3 też, za to B4 jest taki dość zwarty i bardzo ładnie się manewruje w mieście) i za podobny pieniądz pewnie jeszcze bardziej zapuszczona. Teraz już mi szkoda opychać B4 nawet za 5 lat i kupować ostatnią 100tkę.

    Dodano po 5 [minuty]:

    ociz napisał:
    W moim Passacie B2 z 5 garowym 2.2 koledzy zawsze żartowali że tylko skrzydeł brakuje żeby poleciał. :) Niestety to nie zaleta tylko wada, był za szybki w stosunku do tego jak się drogi (nie)trzymał.

    No, trudno od tak wiekowej konstrukcji wymagać wiele. Owszem z tamtych lat auta niemieckie nie miały wyrafinowanej techniki resorowania, za to są bardzo proste i niedrogie w serwisie.
  • Poziom 6  
    Czesci do c3 sa dostępne i nie drogie. Za rozrzad zapłaciłem 300zl i to za górną półkę.. Pasek rolka napinacz. Reszta czesci to śmieszna kasa. Amortyzator tył 150zl za górną półkę.. Gaz do c3. Odpada nie chce niszczyc auta. Ja mam 2.3benzyna 5 cylindrow. Jezdze po miescie i troche trasa i za 50zl spokojnie robie 100km. Wiec po co gaz. Dobre egzemplarze zaczynaja sie od 8tys. Co by nie bylo zawsze jest jakis wklad. Ale naprawde grosze. Frajda super, 6 cylindrów fajnie brzmi przy orginalnym tlumiku a takowy jeszcze posiadam. Moj egzemplarz to 90% orginał. Bo zmienilem amortyzatory tyl bo jeden troszke był słaby. Mechanik nie kazał ruszac ale chciałem jezdzic bezpiecznie. Naprawde czesci do c3 są bardzo tanie. Ale ja kupuje te z gornej półki, lepiej dołożyć i miec firmowe. Mam orginalna konserwacje podwozia, tam jest pare ognisk korozji ale niewiele i to tskie małe centki. Wkoncu ma 30lat. A na karoseri można chodzic z lupą i nie ma nigdzie rdzy. Ja chcialem opcje full bieda. Jak najmniej elektryki. Naped quattro tez odpada. Choc frajda z quattro w moim audi v8 d11 byla rewelacyjna. Polecam audi 100 c3. Mało awaryjne autko. Niedrogie w utrzymaniu.
  • Poziom 33  
    No właśnie - jako codzienne auto odpada, bo benzyna wychodzi drogo. Ja na sekwencji za 30 zł robię 100 km przy obecnych cenach gazu, więc na co dzień się to odczuwa. Z mechanicznym wtryskiem można pogodzić tylko BLOSa (i do tego oczywiście KE-Stop), a i tak ryzyko strzału jest. Chyba, że cudem się dostanie III generację, a montaż elektronicznego wtrysku to też nie taka fajna sprawa, bo jak trzeba będzie coś naprawić to u kogoś, kto dobrze dany system zna.
    Jako drugie auto albo jak ktoś mało jeździ to niezła opcja moim zdaniem. W innym razie lepiej mieć coś bardziej ekonomicznego.

    W swoim ABK jak przyjdzie wymienić to na dzień dzisiejszy za napęd rozrządu zapłacę ok. 130 zł. Ogólnie z tego co przeglądałem niektóre części w 100 są droższe niż w 80, a niektóre podobne cenowo.
  • Poziom 6  
    Ja na benzynie 2.3l za 50zl robie 100km spokojnie.. Nie ma tragedi... I kupuje tylko najlepsze części. Takie na ktire mnie stac.. Chinszczyzny nie kupuje. Lepiej zawsze dołożyć i kupic konkretne czesci...u mnie rozrząd tez byl duzo tanszy nawet o połowę ale wybralem sprawdzoną firme. Contintech te części ida ma pierwszy montaż. Nie ma co oszczędzać. Ja uzywam auta co drugi trzeci dzien.. Jestem zadowolony bo tu za 50zl walne 100km a w poprzednich audi z silnikiem v8 4.2l 32v za 100zl nie zrobilem 100km. Wiec dla mnie to i tak mało. Gaz fakt mniej spali ale chce tym autem trochę pojezdzic i nie chce wkładać tam gazu. No niedlugo zabieram sie za moje cygaro, takie male pieszczoty. Podsufitowka, malne 2 elementy bo sa male wgnioty. Wyglusze auto matami butylowymi. I nic aby smigac...

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wstaw fote swojej 80.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wstaw fote swojej 80.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Audi to audi. Takie moje zdanie. 80 też fajna. Nie moge sie doczekać ciepla jak założę felgi bo tak lepiej wyglada. Ten wgniot mnie meczy na przednim blotniku, drugi jest z drugiej strony pod tylna lamna. Ale nie ma rdzy.
  • Poziom 6  
    Nie mam tez idealnego audi, zawsze jest cos do zrobienia.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Jezdzi moze ktos z was do dobrzycy kolo pleszewa na rajd zabytkowych aut???

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    https://youtu.be/ca6cvonW8Fg
  • Poziom 33  
    No pewnie, stare Audi to niesamowity klimat, a ocynk to bardzo solidne dopeĺnienie całości. :) Gdzieś tam z tyłu głowy siedzi mi nadal C3 i C4, ale jak teraz mam 80 to już aż tak o tym poważnie nie myślę. No, D11 to chętnie bym nabył, ale pewnie utrzymanie tego to koszmar, a poziom skomplikowania psuje całą otoczkę starszego Audi jako auta niedrogiego w eksploatacji i prostego, a przy tym komfortowego.

    A co się działo z Twoimi V8? Czy miałeś je dobrze utrzymane, czy kupione jako dobra baza i mimo ogarniania coś i tak się sypało?
  • Poziom 6  
    V8 mialem dwie.. Jedna to 92r 4.2l manual 6 biegowy. Stan kiepski.. Nic przez 2 lata ie robiłem przy niej i sprzedalem. Potem kupilem tez 92r 4.2l automat... Komfort jazdy byl niesamowity.. Skrzynia chodziła bez zarzutu. No ale bralo olej jedno i drugie. Postanowilem zrobic remont silnika. Przez rok bylo ok. Nie bralo nic no prawie nicbo to v8 i moze brało nie wielką ilość ale przynajmniej nie dymiło z rury. Zawieszenie było już do remontu, szyby przestały sie otwierac. I znow zaczęło dymic. Jak chcesz kupic v8 d11 to nie kupuj w polsce... Tu sa same wyżyłowane do granic mozliwosci.. I potem masz skarbonke bez dna.. Ale brzmienie silnika naped quattro, bryła v8 rekompensuje wszystko. Trzeba znalesc model godnu uwagi. Modele za 10-15tys jak kupisz to okaze sie ze zlom. Trzeba szukać poza granicami polski. A tam już są ceny.... Jak ktos ma dużo kaski to może sobie pozwolić.... Czasem brakuje mi ryku v8, była to naprawde fajna gablota. Czasem moze być tak jak pojechałem oglądać c3. Pytam goscia co tam jest do roboty a on mowi,, proszę pana NIC,,, i pojechalem. Na zdjeciach igla.. Mozna ją obejrzeć na stronie giełda klasykow.. Kolor błękitny.. Widac że silnik był myty. Obejrzyj i napisz czy byś takiej nie kupił. A jak ją zobaczyłem to,, na kazdym elemencie coś. A to szpachel, a to zaprawka zrobiona pedzelkiem, różne roznosci na lakierze. Takicerka odpadła, konserwacja podwozia wisiała. Tlumik jakbym kopnął to by odleciał.. Nie bylo nawet mozliwosci jazdy próbnej. Cena coś koło 12tys... I gość mówi, w takim stanie z takim przebiegiem nie znajdzie pan. To ja na to jutro jade oglądać tańsze i z mniejszym przebiegiem.. No i pojechałem. Także ciężko coś trafić. Zamiast v8 to brałbym audi 200 20v turbo quattro.. 220km.. Silnik 5 cylindrów i dużo mniejsze problemy.. Bryła 100c3 tylko ładniejsze światła i zderzaki. No i na wypasie. Kto wi może nastepne wlasnie takie kupie.