Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego rachunki za prąd wzrastają po wymianie licznika na elektroniczny?

eurotips 06 Lut 2018 10:59 50421 81
  • #61
    acieslin
    Poziom 1  
    Z artykułu w PDFie wynika, że wszystkiemu są winne pieniądze (jak zwykle)...
    Stosowane rozwiązania do pomiaru prądu w licznikach cyfrowych to: cewka Rogowskiego, czujnik Halla oraz (najdroższy) przekładnik prądowy.
    Miernik z przekładnikiem jest najbardziej dokładny, czujnik Halla przy zniekształconych przebiegach zaniża a cewka pokazuje kosmos, w szczególności w przypadku zniekształconego przebiegu i dużej wartości przesunięcia fazowego pomiędzy prądem a napięciem.
    Może warto zgłębić budowę samego licznika?
    Kolega który narzekał na zawyżone zużycie może ma właśnie jakiś tani licznik oparty o cewkę Rogowskiego. Wszystkie liczniki zapewne są zalegalizowane, ale procedura ich sprawdzenia i dopuszczenia zapewne opiera się tylko i wyłącznie na pomiarach "czystych" sinusoid, przy których każdy licznik liczy dobrze...
  • OptexOptex
  • #63
    eurotips
    Poziom 36  
    Mam właśnie takiego Coraxa z Apatora, jednofazowy, sam będziesz mógł porównać ze starym.
  • #64
    vodiczka
    Poziom 43  
    eurotips napisał:
    sam będziesz mógł porównać ze starym.
    Raczej nie bo stary zabrali :)
    Oczywiście jeżeli różnice wskazań będą rzędu 20% in plus lub in minus lub większe to wychwycę.
  • #65
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    Raczej nie bo stary zabrali :)
    Oczywiście jeżeli różnice wskazań będą rzędu 20% in plus lub in minus lub większe to wychwycę.

    Raczej bebechy są te same co w poprzednim, zmieniła się tylko obudowa i nazwa, soft może być nowszy, nic poza tym.
  • OptexOptex
  • #66
    vodiczka
    Poziom 43  
    zbich70 napisał:
    zmieniła się tylko obudowa i nazwa
    Piszesz o zmianie w stosunku do 12EA5gw firmy Pafal czy do CORAX1 Apatora.?
    Teraz mam CORAX1(prim) który według producenta jest tożsamy z NORAX1 a obudową różni się od CORAX1.
  • #67
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    Pafal od 2004 jest w grupie Apator.
    Czyli to ta sama "stajnia".
  • #68
    vodiczka
    Poziom 43  
    OK ale doprecyzuj, który poprzedni licznik miałeś na myśli pisząc:
    zbich70 napisał:
    Raczej bebechy są te same co w poprzednim,
  • #69
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    OK ale doprecyzuj, który poprzedni licznik miałeś na myśli pisząc:
    zbich70 napisał:
    Raczej bebechy są te same co w poprzednim,

    Miałem na myśli licznik serii 12EA. Corax i Norax bazują na tych samych przetwornikach a/c. Pewności nie mam, tak wspominał znajomy "licznikowiec".
  • #70
    manski
    Poziom 21  
    Mi kilka lat temu licznik elektroniczny " przeskoczył " o jakieś 47 tys zł do przodu , chyba w czasie burzy . I chyba nie wybroniłbym się od tego , gdyby nie fakt że miałem licznik dwutaryfowy . Licznik taki pokazuje sekwencyjnie zużycie na 1 taryfie , zużycie na 2 taryfie i sumę , no i ta suma została prawidłowa , natomiast zużycie na 1 i drugiej taryfie było mocno zawyżone . Ciekawe było także to że inkasent ( pan od odczytu licznika ) odczytał wskazania 1 i 2 taryfy , ale nie zdziwiło go to zarówno wskazanie 1 jak i 2 taryfy mocno przekracza sumę obu taryf , ale może ten pan ma płacone od odczytu , nie ważne jak głupiego . Potem przyszło rozliczenie na 47 tys zł ( żona się ucieszyła ) , i dopiero po złożeniu reklamacji jak licznik poszedł do ekspertyzy producenta ta wykazała "uszkodzenie pamięci FRAM" , a rozliczenie zostało skorygowane do prawidłowych wartości . Teraz nadal mam licznik elektroniczny , ale latem robię zdjęcia jego wskazań co miesiąc na wszelki wypadek , gdyby znów "przeskoczył "
  • #71
    vodiczka
    Poziom 43  
    manski napisał:
    ale może ten pan ma płacone od odczytu , nie ważne jak głupiego .
    Jeżeli "ten pan" odczytuje przyrządem to nie patrzy na wskazania licznika tylko przykłada przyrząd.
  • #72
    Xantix
    Poziom 40  
    manski napisał:
    Mi kilka lat temu licznik elektroniczny " przeskoczył " o jakieś 47 tys zł do przodu , chyba w czasie burzy . I chyba nie wybroniłbym się od tego , gdyby nie fakt że miałem licznik dwutaryfowy .

    No racjonalnie podchodząc do sprawy to nawet ZE powinien się "skapnąć" że to za duża kwota, bo 47 tysięcy PLN to jest jakieś 86 000 kWh przez np. pół roku (u mnie co pół roku spisują liczniki, nie wiem jak u Ciebie) daje pobór non stop całą dobę prawie 20 kW - a wątpie, czy twoje przyłącze w ogóle byłoby w stanie taką moc przenieść.
  • #73
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    manski napisał:
    ale może ten pan ma płacone od odczytu , nie ważne jak głupiego .
    Jeżeli "ten pan" odczytuje przyrządem to nie patrzy na wskazania licznika tylko przykłada przyrząd.

    Nie jestem całkiem na bieżąco w temacie liczników, przez ostatnie lata mogło się wiele zmienić. Ale nie sądzę by sczytanie bieżących wskazań przez port optyczny (razem z nawiązaniem komunikacji) trwało krócej niż odczyt wyświetlacza oczami i wklepanie palcami do urządzenia mobilnego.
    Nic mi nie wiadomo aby ZE robiły cokolwiek by ułatwić pracę inkasentów, wręcz przeciwnie - chcą się ich pozbyć wdrażając odczyty zdalne.
    Faktem jest, że wynagrodzenie inkasenta zależy od ilości odczytów, więc buble i przekłamania, które nie rzucają się wyraźnie w oczy są niezauważone.
  • #74
    Xantix
    Poziom 40  
    zbich70 napisał:
    Ale nie sądzę by sczytanie bieżących wskazań przez port optyczny (razem z nawiązaniem komunikacji) trwało krócej niż odczyt wyświetlacza oczami i wklepanie palcami do urządzenia mobilnego.

    U mnie inkasent mimo że ZE w rejonie wymienił już wszystkie liczniki na elektroniczne z portem IR to nadal odczytuje "ręcznie".
  • #75
    vodiczka
    Poziom 43  
    zbich70 napisał:
    Ale nie sądzę by sczytanie bieżących wskazań przez port optyczny (razem z nawiązaniem komunikacji) trwało krócej niż odczyt wyświetlacza oczami i wklepanie palcami do urządzenia mobilnego.
    Zdecydowanie krócej, moim zdaniem o ok. 50%. Przy odczycie "organoleptycznym" poza tym co napisałeś, trzeba odczekać na odpowiedni moment lub wybrać go ręcznie.
    Xantix napisał:
    U mnie inkasent mimo że ZE w rejonie wymienił już wszystkie liczniki na elektroniczne z portem IR to nadal odczytuje "ręcznie
    U mnie jeszcze ciekawiej, przez kilka lat po wymianie licznika inkasent używał czytnika a od dwóch-trzech znów czyta "ręcznie".
    Gdzie te czasy gdy inkasent przychodził z księgą grubą jak trzy książki telefoniczne, spisywał jednocześnie prąd i gaz oraz inkasował opłatę :)
  • #76
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    Xantix napisał:
    U mnie inkasent mimo że ZE w rejonie wymienił już wszystkie liczniki na elektroniczne z portem IR to nadal odczytuje "ręcznie
    U mnie jeszcze ciekawiej, przez kilka lat po wymianie licznika inkasent używał czytnika a od dwóch-trzech znów czyta "ręcznie".

    To właśnie potwierdza to, co pisałem wcześniej. Port IR służy do zadań serwisowych wykonywanych sporadycznie. Głowica katowana kilkadziesiąt/set razy na dobę, prędzej czy później wyzionie ducha. Zanim wyzionie, zdąży napsuć sporo krwi problemami ze skomunikowaniem czy zerwaniem transmisji w trakcie.
    Więc prościej i szybciej jest przewinąć wyświetlacz (albo poczekać chwilę gdy nie ma scrolla) i sczytać oczami.
  • #77
    chester8
    Poziom 19  
    Witam wszystkich
    Dawno się tu nie pojawiałem ale postanowiłem podzielić się tematem liczników energii elektrycznej
    Mam trochę inną sytuację a mianowicie zwykle moje rachunki za energię były w widełkach 450-550 zł za dwa miesiące więc około 220-270 miesięcznie, dwa lata temu zaczął się generalny remont domu który trwał około roku a rachunki były bardzo zróżnicowane jak wiadomo od intensywności prac. Wprowadziłem się w grudniu 2016 na święta i od tego czasu pojawiły się dziwne wachania zużycia.
    Rachunki w wysokości od 300 do 550 zł miesięcznie a nic w domu się nie zmieniało, co ciekawe wróciły na poziom 250zł miesięcznie w okresie od listopada 2017 a w tym czasie została uruchomiona własna studnia z pompą oraz pojawił się okres grzewczy gdzie doszły dwie pompy obiegowe do CO. Co powinno wręcz podwyższyć zużycie.
    Aktualnie zainstalowałem w tablicy własny licznik 3faz i będę porównywał odczyty z licznikiem Taurona.
    Historia nieco dziwna i wytłumaczenia na chwile obecną nie znalazłem.
    Pozdrawiam
  • #78
    wnoto
    Poziom 32  
    chester8 napisał:
    Rachunki w wysokości od 300 do 550 zł miesięcznie

    Rachunki czy zaliczki ? Wiele osób to myli. Dlatego lepiej posługiwać się ilością kWh w okresie czasu.
  • #79
    chester8
    Poziom 19  
    Tak rachunki. Podaję odczyt co 2 miesiące i przysyłają fakturę.
  • #80
    stonka567
    Poziom 3  
    65469 napisał:
    Od pewnego czasu zauważyłem u siebie w domu pewne "zjawisko". Mianowicie w nocy (w dzień może też tylko trudniej je zauważyć przy świetle dziennym) żarówki LED w jednym z pokoi (mam podzielone obwody w domu na różne fazy) błyskają na ułamek sekundy jak stroboskop. Czasami są to pojedyncze błyski, innym razem naliczyłem kilka kolejnych błysków w odstępach około 20 sekund. Czasami błysk jest słabszy innym razem silniejszy.


    Ja również mam taki problem u siebie, Żarówki są ledowe, podłączone na 3 fazy, jedne zwyczajnie inne są podpięte jeszcze do czujnika ruchu. I to z tymi ostatnimi jest najczęściej problem. Niby w stanie spoczynku, nikt nie łazi i ich nie odpala, a co kilka sekund jest błysk.
  • #81
    chester8
    Poziom 19  
    Może być to spowodowane tym że czujniki ruchu wykonywane są czasem w układzie 3-przewodowym gdzie czujnik jest osobno zasilany z przewodu fazowego i neutralnego a czasem w układzie 2-przewodowym gdzie czujnik zasilany jest przez żarówkę.te drugie powodują mruganie żarówek ponieważ cały czas płynie przez nie mały prąd który co jakiś czas ładuje pojemność która jest w środku żarówki i żarówka błyska.
    wymiana czujnika na 3-przewodowy powinna załatwić sprawę.
  • #82
    eurotips
    Poziom 36  
    W dużym mieście to normalne zjawisko z błyskaniem żarówek LED.
    Nawet lampka z wyjętym kablem zasilającym z gniazdka potrafi się tlić i błyskać.
    Te 2 metry kabla dział jak antena i zbiera całe spektrum w.cz. które zasila LED.
    WiFi jest na pierwszym miejscu tych śmieci które wyłapuje drut.

    Zerknijcie na foto.
    Na pająka skleciłem układ do pomiaru zużycia na układzie ADE7755,
    pomiar z bocznika w postaci 5cm drutu którym jest kawałek przewodu którym zasilanie wchodzi na bezpieczniki, nawet nie ma potrzeby go ciąć, krokodylkami wystarczy że podepnę, taki sposób podaje nota tego układu.

    Próbuję go skalibrować tak aby na 1kWh błyskał tyle samo razy co mój Corax na klatce. Przedstawię Wam efekty, sam jestem ciekaw.

    Dlaczego rachunki za prąd wzrastają po wymianie licznika na elektroniczny?

    Oczywiście zdaję sobie sprawę z dużej niedokładności porównania ale zakładam że zmieszczę się w 10%, a skok zużycia, jak pisałem, odnotowałem 100% po wymianie licznika, więc porównanie jak najbardziej będzie możliwe.