Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

alan 87 wady i zalety

19 Lip 2005 16:42 15954 37
  • Poziom 14  
    Witam! Chciałbym znać podstawowe wady i zalety tego radia. Dzisiaj pytałem się w eterze to zdania były bardzo podzielone. Od jednego kolegi słyszałem że te radio wciąż produkują. Ogólnie radio te jest tanie w eksploatacji głównie chodzi mi o serwis i zakup. A czy jest dobre? Wiadomo że lincolnowi nie dorówna, ale czy ogólnie praca w eterze za jego pomocą jest dość dobra? Pozdrawiam! 73
  • flexghzflexghz
  • Poziom 20  
    Bardzo dobre radyjko,masywne ,proste i przyjemne w obsłudze.Jakoś nigdy nie miałem przekonania do cb cyfrowych.Ma sporą moc.
    W internecie jest kilka stronek opisujących to CB.Polecam -dla mnie na równi z presidentem jacksonem.
  • Poziom 40  
    Moje subiektywne zdanie o tym KNOCIE - niechlujnie wykonane zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie, nieergonomiczne, niestabilne termicznie ,
    wykonane z kiepskich elementów (kondensatory) - ot taka kiepska konkurencja dla PR. Jacksona. Od lat się dziwię czemu ludzie pieją z zachwytu nad tym urządzeniem.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    sq6ade napisał:
    Moje subiektywne zdanie o tym KNOCIE - niechlujnie wykonane zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie, nieergonomiczne, niestabilne termicznie ,
    wykonane z kiepskich elementów (kondensatory) - ot taka kiepska konkurencja dla PR. Jacksona. Od lat się dziwię czemu ludzie pieją z zachwytu nad tym urządzeniem.


    I tu się z tobą zgadzam :)
    Dołączmy jeszcze wszystkie klony oparte na tej samej płycie głównej: rangery, apache, super ciotki itp )
    Oczywiście można z tego zrobić niezły sprzęt, bo robiłem, ale po co....
    Michał
  • Poziom 14  
    Cóż mogę dopowiedzieć? Koledzy dość trafnie opisali radio. Jednak wielu użytkowników jest bardzo zadowolonych z posiadania tego sprzętu. Radio działa i nie tak znowu źle. Jednak polecił bym Jacksona chociaż problem z wymianą końcówki (w razie draki) jednak istnieje i nie jest to mały wydatek. Jednak president znacznie lepiej tłumi sygnały z sąsiednich kanałów i "piątek". Tego nie da się przecenić przy występującej powszechnie propagacji. W Jacksonie jest cisza kiedy w 87 słyszysz sporo śmieci. A i moc z Presidenta wyciągniesz większą. Ja nie miałem problemów z osiągnięciem 40W w AM. Radio trzeba lekko zmodyfikować ale za to power jest. Warto założyć potencjometr do regulacji mocy co by nie przeginać. Trochę nie podoba mi się odsłuch. Dokładniej, jak na mnie, dźwięk z głośnika ma za dużo niskich tonów przy braku średnich. Wymieniałem kilka kondensatorów w torze m.cz. i było dużo lepiej.
    W Alanie musisz unikać dotykania gałek tłustymi palcami. Zastosowana na nich guma jest kiepskiej jakości co owocuje jej pęcznieniem. Gumowe nakładki wyciągają się i obracają się na plastikowej gałce. Nie wspomnę o nieciekawym wyglądzie. Dość często w alanach haczyły się wskaźniki wychyłowe. Nie miałem okazji pracować na dłuższą metę na alanie więc nie było okazji dokładniej przetestować tego modelu. Dlatego też nie podam większej ilości konkretów.
    Zważywszy na zbliżoną cenę obu modeli i podobny sposób obsługi wybrał bym Jacksona. Zdecydowanie.
  • Poziom 14  
    no właśnie słyszałem że końcówka do jacksona kosztuje 180 zł czyli kosmiczna sumka. Do 87 20zł także 9 krotna różnica. A można by było wiedzieć co ile mniej więcej należy się spodziewać wymiany końcówki mocy w tych dwóch modelach?
  • Poziom 18  
    Przy poprawnej eksploatacji nigdy.
  • Poziom 14  
    no to chyba żeczywiście odejdę od 87, a może lepiej wybrać Lincolna? No to teraz przynajmniej wiem że 87 to nie jest żadne cudo, ale czy się chce czy nie części do niego tańsze. A może jakiś inny model np. Emperror TS5010 ???
  • flexghzflexghz
  • Poziom 18  
    Ja mam granta i jest ok.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    president_bartek napisał:
    no to chyba żeczywiście odejdę od 87, a może lepiej wybrać Lincolna? No to teraz przynajmniej wiem że 87 to nie jest żadne cudo, ale czy się chce czy nie części do niego tańsze. A może jakiś inny model np. Emperror TS5010 ???

    Lincolna. Zapomnij o emperorze,
    Michał
  • Poziom 14  
    a można wiedzieć ile kosztuje końcówka do lincolna? Acha i jak się ona nazywa bo ja coś słyszałem o MRF412.

    Dodano po 2 [godziny] 4 [minuty]:

    no to możecie powiedzieć mi o tych końcówkach do lincolna? Bo do jacksona to już wiem 180zł, a do lincolna?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jest taka sama.
    Od lat 15 użytkowałem różne lincolny i nigdy mi MRF nie padł :)
    Michał
  • Poziom 40  
    president_bartek napisał:
    a można wiedzieć ile kosztuje końcówka do lincolna? Acha i jak się ona nazywa bo ja coś słyszałem o MRF412.

    Dodano po 2 [godziny] 4 [minuty]:

    no to możecie powiedzieć mi o tych końcówkach do lincolna? Bo do jacksona to już wiem 180zł, a do lincolna?


    Jeśli kryterium wyboru ma być cena częsci zamiennej to wybierz Alana.

    Ekstremalnym porównaniem może być brzydka ale tania w utrzymaniu dziewczyna w porównaniu do extra modelki z zachciankami...... no nie wiem czy mi to dobrze wyszło ale coś w ten deseń.
  • Poziom 14  
    Ja w ubiegłym roku miałem dwa Lincolny z ugotowanymi końcówkami do zrobienia. Właściwie jeden nie miał końcówki. Ktoś amputował. Nie wiem co było przyczyną padnięcia właśnie tego. Drugiego załatwił mój kumpel. Padł mu zasilacz. Podawał zdrowo ponad 20V a nieświadomy oerator zawzięcie nadawał. Dziwiło go tylko dlaczego tak jasno radio świeci. Trochę czasu trwało zanim tranzystor się ugotował.
    Aktualnie mam do naprawy Euro CB model Cleantone z tym samym problemem. Jednak potwierdzam, że trzeba się postarać aby to spsuć.
    Sam miałem onegdaj Jacksona i chodził bez problemu na mocach rzędu 40W w AM. Co prawda tylko kiedy była taka potrzeba ale jednak pracował.
  • Poziom 28  
    Ktoś na początq napisał, że alan 87 jest przyjemny w obsłudze. Moje pytanie, a co tam jest przyjemnego? Obracające się gumki na pokrętłach, brak wyświetlania częstotliwości (praca na SSB tragiczna bo z tabelką w dłoni). Tylko trzeba sobie szczerze powiedzieć, że za taką kasiorkę (można już za 300PLN śmigane kupić) to zawsze można pośmigać na wstążkach... a że komfort dziadowski, szumofon, to już inna sprawa
  • Poziom 21  
    a co jest dobre? Lincoln? Z 1 mieszaczem na jednym tranzystorku jak w radyjku "Koliber" z początku lat 60-tych? Nawet nie powinno stać na tej samej półce co np. Alan28. Albo czy ktoś widział coś równie głupiego jak płynna reg. mocy nadajnika oraz nie płynna a skokowa regulacja czułości?
  • Poziom 14  
    Z regulacją czułości (tak odsłuchu jak i mikrofonu) się zgodzę. Płynna reg. mocy jednak dobra sprawa.
    A 300zł to cena nie koniecznie za radio trefne. Takie czasy. Pamiętajmy, że większość tych radyjek ma ponad 10 lat więc i cena musi być odpowiednia.
    Ja jednak wybrał bym Jacksona. Lubię gałki. Lepszy od 87 a podobny w obsłudze. Dla lubiących moc to, jak by nie było, daje 2 razy więcej od 87 (40W w AM). Na szczęście nie wszyscy mają podobne preferencje. Pewnie nie miałbym szans na zakup radia w rozsądnej cenie.
  • Poziom 21  
    Płynna moc - wybacz dosadność ale zupełnie bez sensu. Albo kitujesz ile wlezie bo warunki kiepskie, albo lokalnie nie chcesz nikomu z boku przeszkadzać i wtedy minimum. I tu ma sens reg. skokowa. Pewnie ze jak płynna reg. mocy to nie błąd, ale ZAMIAST Rf-Gain?
  • Poziom 14  
    Nie twierdzę, że zamiast rg-fain. I dlatego jednak Jackson. Z tyłu dorabiałem. Jednak idąc twoim tropem myślowym na pewno się zgodzę. Mogli dać podwójne potencjometry. Pewnie jednak chodziło o wygląd radia.
  • Poziom 19  
    Miałem i jedno i drugie (87-Jackson).
    Zalezy do czego to chcesz używać.
    Jak do zabawy w DX to weź...Lincolna
    Jak nie masz ambicji DX ( choć od czasu do czasu coś tam postukasz) to Jacksona (standartowo poukładane podstawowe 40.- przyzwoity odbiornik, ale np: kiepski orginalny mic).
    Jak finansowo nie wydolisz to bierz te 87. Też chodzi.
    Choć dla mnie były wada te nie standartowe rozłożenie kanałów (zawsze się trza było zastanawaiać...)
    Jak ma to chodzić w aucie to odpuścić sobie i kupić.....jakiś szumofon.
    Ps. Też należę do szczęśliwców którym padł MRF w Jacksonie- jakieś 10 lat temu, oj bolało finansowo bo pensję miałem na poziomie wtedy 400zł a cena była podobna.
    Dlaczego padło- nie wiadomo, inne radia chodziły bez problemu.
  • Poziom 21  
    W każdym z tych wynalazków nalezy wywalić tranz.wejściowy, RG-Dain, i I mieszacz z otoczeniem. Wsadzić w to miejsce mosfeta np.bf966"s", dorobić tłumik na PiN oraz zrobić mieszacz na UL1203 a wtedy zrobi się z tego naprawde odjazdowe radio (bez znaczenia czy to Lincoln, Jackson, czy 87.
  • Poziom 11  
    JESLI CHODZI O 87 I JACKSONA TO JACKSON, PIERWSZE MIEJSCE ZAJMUJE LINCOLN, TO WDZIECZNE RADYJKO, SPRAWDZA SIE SUPER, ZWŁASZCZA NA WSTEGACH I W TYM MO0MECIE BEZ PORÓWNANIA DO GAŁKOWYTCH RADII !!! LEPIEJ DOŁOZYC TROCHE KASY I ZAIWESTOWAC W LINCOLNA, NAPEWNO POSŁUŻY PRZEZ WIELE LAT...
  • Poziom 21  
    Przestarzały układowo gniot aspirujacy do tego czym nigdy nie będzie.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Żytni napisał:
    Przestarzały układowo gniot aspirujacy do tego czym nigdy nie będzie.

    Oj nie przesadzaj :)
    Ja po kilku latach na sprzętach z poczwórną przemianą, filtrami Inrada i DSP w pośredniej z rozrzewnieniem słucham eteru na Jacksonie, czy Lincolnie :)
    To nie radio robi łączności. Antena jest dużo ważniejsza.
    Ale to zbacza na OT.
    Michał
  • Poziom 21  
    Nie miej urazy. Przyznać muszę że w przeciwieństwie do innych "sprzętów" na CB akurat Lincoln (i niektóre Jackskon zależnie od firmy i roku prod.) nie są robione z odpadów = cześci pozagatunkowych, takich co to są firmy "Noname". Nie zmienia to jednak faktu że układfowo:
    - Samo wejście jest wadliwe (także ARW i RF-Gain)
    -mieszacz skandaliczny (nie ma porównania choćby z Alan28)
    - i tandetny filtr p.cz. (a wiadomo że radio dorabia się do filtra wiec też filtr o radiu świadczy ;) )
    Dokładnie tak samo są skonstruowane inne "sprzęty" ale one nie udają super nowoczesnego urządzenia jak Lincoln. Nadajnik też w nim pozostawia wiele do życzenia gdyż takie parametryjak w "L" można osiągnąć w tańszy sposób (inny schemat) a nie dzieki tranzystorom wyjątkowo liniowym i przez to sakramencko drogim, na dodatek od dawna nie produkowanym zdaje się. To mniej wiecej miałem na myśli robiąc ową "miażdżącą" krytykę Lincolna - mam za złe udawanie nowoczesnego urządzenia gdy tak niewiele trzeba by rzeczywiście to było dobre radio.
  • Poziom 11  
    BEZ WZGLEDU NA TO JAK ZBUDOWANE SA W SRODKU, TO NAPEWNO LEPIEJ (...) PRACUJE SIE NA LINCOLNIE, PEZ PORÓWNANIA DO WIECZNIE ZASMIECONEGO I ZASZUMIONEGO I TRZESZCZACEGO ALANA 87 I NIE TYLKO. . I W CENIE DO 450ZŁ NIE MA LEPSZEGO TRX-A NIZ PRESIDENT LINCOLN.. DZIEKI LINCOLN POSIADAM OKOŁO 140 RÓZNYCH PAŃSTW POTWOERDZONYCH KARTAMI QSL. POTWIERDZEN Z NAJDALSZYCH ZAKATKÓW ŚWIATA I NIE TYLKO. SUPER RADIO, OBECNIE ZOSTAŁA MI TYLKO ANTENY NA DACHU (ANTRON-99DX) ORAZ(SIRTEL S-2000 GOLD) TA PIERWSZA TO NAJBARDZIEJ POPULARNA ANTENA PIONOWA NA ŚWIECIE!!! ....................POZDRO.
  • Poziom 40  
    Żytni napisał:
    - Samo wejście jest wadliwe (także ARW i RF-Gain)
    -mieszacz skandaliczny (nie ma porównania choćby z Alan28)
    - i tandetny filtr p.cz. (a wiadomo że radio dorabia się do filtra wiec też filtr o radiu świadczy ;) )
    .

    Też pamiętam różne "patenty" na poprawki odbiornika - kiedyś chodziło o to aby sąsiad z bloku obok nie zakłócał tak bardzo pracując kilka kanałów obok. Ale dziś kiedy CB stacjonarne przeszło już raczej do lamusa nie jest już to takie istotne.
  • Poziom 21  
    Motokles, dla jednego jest istotne czy auto ma chromowane błotniki i kolor lakieru, dla drugiego silnik, zawieszenie hamulce itd. "lepiej pracuje się" jest terminem z zakresu ergonometrii nie łączności.
    sq6ade, Nie o to idzie. Idzie o mit że Lincoln to dobre radio. A to takie samo byle co (układowo), tylko ładnie zapakowane i z komputerowymi "bajerami" Dla wielu, jak widac, staje się jakimś wzorcem, i w tym sensie ów mit jest szkodliwy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Żytni napisał:
    Idzie o mit że Lincoln to dobre radio. A to takie samo byle co (układowo), tylko ładnie zapakowane i z komputerowymi "bajerami" Dla wielu, jak widac, staje się jakimś wzorcem, i w tym sensie ów mit jest szkodliwy.

    Hmm. Nie rozjeżdża się jak 87 i pochodne.
    Odbiornik ma lepszy.
    Jest wdzięczniejszy do modyfikowania.
    W swoim życiu przerabiałem kilkanaście 87 i pochodnych - wejście, mieszacz, p.cz.; filtry na obu pośrednich, mcz.; tor mikrofonowy itd.
    Zrobiłem również 4 Lincolny. Odbiorczo nie chodziły na 10m gorzej od Icoma 746, którego wtedy używałem.
    Nie ma idealnego radia.
    Nawet w urządzeniach za 2k$ jest coś do poprawienia.
    Michał
  • Poziom 21  
    Podobne opinie słyszałem o tych które ja przerabiałem. Rzeczywiście Lincoln jest wdzięczny w przeróbkach bo:
    Skopany jest koncertowo od strony układu, więc po zrobieniu wejścia, RF-Gain i 1-go mieszacza jest świetnie rzeczywiście. W 87 cheetach czy podobnych często trzeba było dodatkowo wymieniać niektóre półprzewodniki na mniej szumiące co było i uciążliwe i czasochłonne a klient i tak rzadko docenił to co dostał do rąk. Robiłem tłumik na wejściu na PiN, odpinałem ARW od tr. wejściowego, wymieniałem tranz.wej. na BF966S + korekcja obw. rez., wywalałem niepotrzebne już diody obcinacza napięcia i w miejsce mieszacza wsadzałem cały układ (na bazie UL1203) z własną automatyką i dodatkową selektywnością co zabezpieczało i 2-gi mieszcz przed problemami. Robiło się pieruńsko czułe i niemal nie do zarżnięcia radio.