Witam, zamierzam kupić przenośną konsolę PSP bo przez długi czas będę przebywał w miejscu, gdzie nie będzie dostępu do stacjonarnego sprzętu. Jednocześnie też chciałbym mieć na czym pograć. 90% gier, w które gram pochodzi z okresu 2000-2009 więc jestem na co dzień ze starszymi grami (z wyboru, nie z przymusu). Gram na PS2 i na PC i ciężko mi sobie wyobrazić jedno bez drugiego. Długo by się rozpisywać, ale standardowego laptopa, ani netbooka nie mogę wziąć, po krótce - jest to za duże. W mojej myśli technicznej powstał nawet projekt przenośnego PS2, ale ostatecznie raczej odpada ze względów praktycznych. Tak więc zostaje PSP, konsola najbliższa tamtej i tania zarazem; plus ma odtwarzacz multimediów więc nie musiałbym kupować go osobno. Konsola to jednak nie całkowite rozwiązanie na moje potrzeby i kombinowałem cały czas, jak by tu zabrać cokolwiek z Windowsem. No i wymyśliłem pewne rozwiązanie.
Istnieje coś takiego jak komputerki HDMI Stick z Windowsem 10. Są to komputerki o wyglądzie i rozmiarze podobnym do nośnika USB. Normalnie wkłada się je do wejścia HDMI telewizora i podpina do prądu; i działa jak normalny komputer. Ma też porty USB na peryferia. Z kolei PSP z odpowiednim programem ma możliwość wyświetlania ekranu komputera jako monitor i obsługiwania go padem dzięki przesyłowi USB. Trzeba zainstalować odpowiedni program ze sterownikiem na komputerze, żeby zaczął on przesyłać wyjściem USB obraz z komputera do PSP. Komputer wykrywa podłączone PSP jako zewnętrzny monitor, a soft w PSP wyświetla obraz na konsoli i pozwala na sterowanie myszką i klawiszami za pomocą pada. Dzięki czemu można obsługiwać w pewnym stopniu komputer z poziomu konsoli. Coś takiego to bodajże streaming. Dzięki istnieniu takiego streamingu można chyba skonfigurować HDMI Stick i PSP, żeby razem się zgrały i stworzyły działający przenośny komputerek.
Oczywiście dla przeciętnego człowieka coś takiego nie ma większego sensu bo można kupić tablet. Dla mnie to raczej jedyne wyjście. Ograniczenia są największe jeśli chodzi o ekran bo PSP ma ekran o rozdzielczości 480x272, czyli ciężko by zauważyć szczegóły choćby przy rozdzielczości komputera 800x600 (choć program umożliwia przybliżanie ekranu) i brak normalnej klawiatury oraz myszki (niby można doczepić, ale warunki skrajnie minimalistyczne). Myślę jednak, że na gry "klikane" i co niektóre inne prostsze dałoby się to przeżyć. Plus że przy "warunkach polowych" nie ma co wybrzydzać. Pytanie tylko - czy mój pomysł ma techniczny sens? Niby HDMI Stick to to samo co zwykły pecet, no ale jednak wolałbym wiedzieć, czy nie ma jakichś dziur w moim pomyśle - w końcu jest mocno kombinatorski i nie mam jeszcze ani konsoli ani komputerka żeby to przetestować. Chciałbym, żeby po początkowej konfiguracji nie było potem problemów z codziennym uruchamianiem komputerka z konsolą na wyjściu. Ktoś się wypowie na ten temat?
Istnieje coś takiego jak komputerki HDMI Stick z Windowsem 10. Są to komputerki o wyglądzie i rozmiarze podobnym do nośnika USB. Normalnie wkłada się je do wejścia HDMI telewizora i podpina do prądu; i działa jak normalny komputer. Ma też porty USB na peryferia. Z kolei PSP z odpowiednim programem ma możliwość wyświetlania ekranu komputera jako monitor i obsługiwania go padem dzięki przesyłowi USB. Trzeba zainstalować odpowiedni program ze sterownikiem na komputerze, żeby zaczął on przesyłać wyjściem USB obraz z komputera do PSP. Komputer wykrywa podłączone PSP jako zewnętrzny monitor, a soft w PSP wyświetla obraz na konsoli i pozwala na sterowanie myszką i klawiszami za pomocą pada. Dzięki czemu można obsługiwać w pewnym stopniu komputer z poziomu konsoli. Coś takiego to bodajże streaming. Dzięki istnieniu takiego streamingu można chyba skonfigurować HDMI Stick i PSP, żeby razem się zgrały i stworzyły działający przenośny komputerek.
Oczywiście dla przeciętnego człowieka coś takiego nie ma większego sensu bo można kupić tablet. Dla mnie to raczej jedyne wyjście. Ograniczenia są największe jeśli chodzi o ekran bo PSP ma ekran o rozdzielczości 480x272, czyli ciężko by zauważyć szczegóły choćby przy rozdzielczości komputera 800x600 (choć program umożliwia przybliżanie ekranu) i brak normalnej klawiatury oraz myszki (niby można doczepić, ale warunki skrajnie minimalistyczne). Myślę jednak, że na gry "klikane" i co niektóre inne prostsze dałoby się to przeżyć. Plus że przy "warunkach polowych" nie ma co wybrzydzać. Pytanie tylko - czy mój pomysł ma techniczny sens? Niby HDMI Stick to to samo co zwykły pecet, no ale jednak wolałbym wiedzieć, czy nie ma jakichś dziur w moim pomyśle - w końcu jest mocno kombinatorski i nie mam jeszcze ani konsoli ani komputerka żeby to przetestować. Chciałbym, żeby po początkowej konfiguracji nie było potem problemów z codziennym uruchamianiem komputerka z konsolą na wyjściu. Ktoś się wypowie na ten temat?
