Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik elektryczny, czy da się przerobić go na małą prądnicę, wklejając magnesy.

dextert2 26 Sty 2017 19:35 4362 65
  • #31
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    klamocik napisał:
    Twój wirnik jest obudową składał się z blach magnetycznych poprzetykanych miedzią, (zwarte zwoje) silnik asynchroniczny, zrobisz prądnicę tylko pamiętaj że za magnesami też pole magnetyczne musi się zamknąć chyba że to ma być zabawka.
    Akurat zupełnie słusznie, tyle tylko, ze gdyby nasz Kolega nie rozmontował tego silnika za pomocą młotka, tylko zostawił jak było, to po odpowiednim przezwojeniu, dodaniu jednego kondensatora i zainstalowaniu łopat turbiny wiatrowej, uzyskał by zupełnie sensowne i działające urządzenie (prądnicę wiatrową asynchroniczną).
  • #32
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Krzysiek27 napisał:
    Malutkie obroty duża wydajność prądowa . A alternator to uuu sprawność na poziomie 45 %


    Aha , a dyi prądnice mają mniejszą sprawność i nikt nie wyje z tego powodu.
  • #33
    dextert2
    Poziom 5  
    Krzysztof bez obrazy wiele o tym było na forum silnik asynchroniczny plus kondensator ok wiem to działa ale jak to będzie napędzać silnik spalinowy o stałych obrotach a nie wiatrak taka prądnica asynchroniczna wymaga raczej wyższych obr niż nominalne no i nie zawsze sie wzbudza ,czy nie lepszym rozwiązaniem są już te stałe magnesu w tym przypadku akurat ,bo może sie mylę ale przewijanie ,kondensatory plus wysokie obroty aby sie wzbudziło to też w sumie loteria,dlaczego nie robi nikt pralkowców na kondensatorach lub 3 fazowych a synchronów do małych elw.bo to sie nie sprawdza,500 obr na wiatraku z przekładnią to już jest wyczyn
  • #34
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Aha , a dyi prądnice mają mniejszą sprawność i nikt nie wyje z tego powodu.

    Dokladnie, szczególnie ta sławna ,,Amerykanka" Totalne overunity :D
  • #35
    pawel1148
    Poziom 21  
    Tak na marginesie zastanawia mnie 1 rzecz, więc zapytam bardziej obeznanych. W jaki sposób taki silnik ma zasilane uzwojenia?? Bo 8 to w żaden sposób nie wielokrotność 3jki. Któreś z uzwojeń są dodatkowe ?? Co do generatorów indukcyjnych to warunkiem samowzbudzenia jest oprócz kondensatorów jeszcze magnetyzm szczątkowy, tutaj występował, więc z jakąś małą sprawnością powinien pracować jako samowzbudna. Co do obrotów potrzebnych do samowzbudzenia to mam przed sobą swoje własne pomiary samowzbudzenia i wynika z nich, że zwykły generator wzbudzi się już przy 2/3 obrotów znamionowych, ale by go móc obciążyć, należy go jeszcze rozpędzić. Swoją drogą jak zamierzasz go podłączyć jako prądnice po zamontowaniu magnesów, bo to jest dla mnie troszeczkę zagadką.
  • #36
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    pawel1148 napisał:
    W jaki sposób taki silnik ma zasilane uzwojenia?? Bo 8 to w żaden sposób nie wielokrotność 3jki


    To jest silnik 1 fazowy ze zwarta fazą pomocniczą wolnoobrotowy.
  • #37
    arelektroda
    Poziom 22  
    Kolega @dextert2 w pierwszym poście wyraźnie napisał, że ma maszynę w której stojanem jest uzwojony wirnik a rotorem obudowa tej maszyny jaka by ona nie była. W kolejnym poście przypomina "mądrzejszym" od siebie, że stojan czyli ten uzwojony wirnik będzie na stałe zamocowany do masztu a obracać się ma się obudowa maszyny z przykręconymi do niej łopatami.
    Nie widzę żadnej przeszkody aby nasz kolega posiadający już zakupione magnesy neodymowe 40x18x10 na początek wkleił co najmniej dwa po przeciwległych stronach wewnątrz ruchomej obudowy z biegunowością N i S i wykonał próbę takiej maszyny mierząc napięcia np. na każdym uzwojeniu po ich rozpięciu. Kleić można żywicą epoksydową lub podobnym środkiem bo podczas obrotu rotora czyli obudowy siła odśrodkowa będzie magnesy dociskała do niej i raczej nie odlecą.
    Kolega @dextert2 w jednym z postów zapytał nas jaki wpływ na pracę będzie miało rozmieszczenie magnesów a konkretnie na poskoki maszyny i czy nie rozmieścić ich skośnie co jest słusznym pytaniem.
    W tej chwili należy stwierdzić, że ilość magnesów identyczna jak ilość biegunów oraz ich równoległe rozmieszczenie nie jest właściwe ale do tego nasz kolega sam dojdzie o ile nie zostanie przez niektórych zniechęcony.
    Jestem przekonany, że po wykonaniu próby z dwoma magnesami i wykonaniu pomiarów każdej z cewek stojana przyjdzie czas na refleksję czy te cewki nie mają zwarć, jak je później połączyć i inne rzeczy.
    Życzę powodzenia.
  • #38
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    arelektroda napisał:
    siła odśrodkowa będzie magnesy dociskała do niej i raczej nie odlecą


    Człowieku o czym ty piszesz, jakby siła odśrodkowa była większa niż oddziaływanie magnetyczne magnesów
    arelektroda napisał:
    W tej chwili należy stwierdzić, że ilość magnesów identyczna jak ilość biegunów oraz ich równoległe rozmieszczenie nie jest właściwe
    z rdzeniem to g..... by się wyindukowało w uzwojeniach.



    Magnesów ma być tyle co cewek lub 2 x więcej . Wtedy częstotliwość tylko się zwiększy.
    Nie można sobie wklejać jak i gdzie się chce.
  • #39
    arelektroda
    Poziom 22  
    Kolego @Strumień.... kto mówi, że siła odśrodkowa jest większa. Nie jest to wprost tematem wątku ale przy zamontowaniu magnesów po wewnętrznej stronie obracającego się walca siła odśrodkowa nie nakłada się lecz odejmuje od siły działania magnesów i to jest korzystne dla ich mechanicznego mocowania oczywiście po przyklejeniu co wyraźnie napisałem.
    Co do Twojego jeszcze przez duże "T" "g..... by się wyindukowało w uzwojeniach" nie wypowiem się bo mamy chyba inne poziomy kultury.
    O dwóch magnesach "na początek" napisałem jako propozycję aby nie zniechęcić naszego kolegi do działania i zdobywania wiedzy. Jest to działanie proste i pouczające. Po co kleić wszystkie magnesy nie mając pełnej wiedzy o budowie prądnicy.
    Nigdzie nie napisałem "Nie można sobie wklejać jak i gdzie się chce".
    Kolego @Strumień.... na jakiej podstawie twierdzisz, że "Magnesów ma być tyle co cewek lub 2 x więcej ". Zamiast zamieszczać w swoich postach złote myśli "Trzymam się z dala od dekli." może zejdź na ziemię i się trochę przewietrz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jeżeli zbierasz punkty to mogę kilka podarować. Pozdrawiam
  • #40
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    arelektroda napisał:
    na jakiej podstawie twierdzisz, że "Magnesów ma być tyle co cewek lub 2 x więcej ".


    To proste w każdej chwili musi być strumień magnetyczny na każdej cewce taki sam .
    Zresztą po co się wypowiadam w ogóle w temacie, gdzie lamery projektują prądnice AC metodą ... chałupniczą.
    Wszystko co chcesz znajdziesz w internecie tylko trza poszukać, dużo jest na akademickich stronach.
    Mnie to nic nie grzeje bo wolę zaadoptować optymalizowaną konstrukcję do swoich potrzeb.
    Albo alternator, albo silnik Dc, albo silnik pierścieniowy, ale nie mam ani czasu na to a zysk z konstrukcji mniejszy od 0 zł.

    A Amerykanka to jawny gwałt na konstrukcji maszyn elektrycznych.
    Jakby była coś warta , cokolwiek to ABB Siemens czy GE by ją produkowało w milonach sztuk.
    Nie oszukujmy się to gusła stworzyły tę konstrukcję.

    Po trzecie nie wiem jakie śmigła macie ale , na mojej uczelni xx lat temu był wiatrak śmigło 2 łopatowe jakieś 2,5m całkowitej wysokości na dachu 2 piętra i potrafiło to napędzać normalny alternator i produkowało energię i to ponoć sporo.
    Aż pewnego razu podczas wiatru rozwaliło układ hamulca urwało się i przeleciało ok 300m w powietrzu.
    Więc czemu Wasze konstrukcję nie napędzą alternatora?

    Tam był napęd paskiem zębatym.
  • #41
    dextert2
    Poziom 5  
    Dziękuję za wpisy ,dziś sprawdzę z magnesami na początek z 2po przeciwnych stronach i pomierzę napięcia, mam jeszcze pytanie do szanownych kolegów,na chwileczkę zmienił bym temat ,mam w domu silnik 3f sprawny nie duży tabliczka znamionowa nie czytelna ale myślę że nie ma więcej jak 2kw,rozkręciłem go i sprawa ma sie następująco ,żłobki 24 ,jedna cewka zajmuje 8żłobków średnica wirnika 82mm,moje pytanie do was koledzy czy gdybym zaadaptował ten silnik na prądnice to ile magnesów musi znaleźdz sie na stoczonym wirniku ma to tak wyglądać ?24 cewki dzielimy 3fazy mamy 8cewek na fazę i to razy 2magn na jedną cewkę daje 16 magnesów czy dobrze rozumuję ?nie skupiajmy sie na obrotach ,przewijaniu uzwojeń chodzi mi na tą chwile ile byście w takim wypadku magnesów zastosowali
  • #43
    dextert2
    Poziom 5  
    Kolego Strumień czyli radzisz dać 24 magnesy ?bo tyle jest żłobków czy mój pomysł 16 magnesami jest zły?
  • #44
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    WYmiar szerokości jednego bieguna magnesów musi być równy szerokości w cewki na stojanie i rozstąpiony .

    Zresztą daj obrazek w paincie to ci dorysuje magnesy.
  • #46
    dextert2
    Poziom 5  
    Co do pierwszej konstrukcji mam poglądowe dane oczywiście eksperymentalne na tą chwile przy tak rozłożonych magnesach jak na foto 2cewki dają do 40 volt kręcąc ręką żarówka 100 W 230v żarzy sie
  • #48
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    dextert2 napisał:
    Przepraszam to jest foto do pomiarów których dokonałem

    Masz wkleić po 2 magnesy jednoimiennie naprzeciw cewek, oczywiście każda para następne odwrócona biegunowość.

    Dodano po 2 [minuty]:

    A i z wirnika trzeba wyciąć uzwojenie zwarte bo chyba jeszcze jest bo wirnik brudny jakbyś to ze złomu wyciągnął.

    Dodano po 1 [minuty]:

    dextert2 napisał:
    Co do pierwszej konstrukcji mam poglądowe dane oczywiście eksperymentalne na tą chwile przy tak rozłożonych magnesach jak na foto 2cewki dają do 40 volt kręcąc ręką żarówka 100 W 230v żarzy sie


    Takie zdjęcie co na nim cewek nie widać , zrób tak żeby cewki było widać.
  • #49
    dextert2
    Poziom 5  
    Męczę sie układam te magnesy na sucho to mnie przerasta ułożyłem 3magnesy działające w tym samym kierunku podzieliłem stojan na 3 równe cześci tak aby miedzy magnesami było 7wolnych żłobków czyli 7×3daje 21 wolnych żłobków i 3 na które działają włożone tam magnesy tylko tak otrzymuje jakieś sensowne napięcie z odczepu zerowego zwartego w 3 i z jednej fazy 2volt kręcąc palcami
  • #52
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Szanowny Kolego. To co zamieściłeś na ostatnich fotografiach, to są totalnie bzdurne eksperymenty :cry: ! O ile Twój pierwszy silnik (ten z wirującym stojanem), po usunięciu pakietu rdzenia wirnika i odpowiednim wstawieniu tam magnesów miał szanse zostać ,,Generatorem Wiatrowym dla Ubogich" :D -(pisałem o tym), tak to, co obecnie robisz jest zupełnie bez sensu. Chcesz zrobić z silnika asynchronicznego prądnicę synchroniczna z magnesami trwałymi ? Oczywiście ze się da, ale wymaga to wykonania wirnika od podstaw.
  • #53
    dextert2
    Poziom 5  
    Też dla tego szukam pomocy ,nie wiem nie jestem w tym obeznany błądzę,liczyłem że ktoś napisze no.że masz 24 żłobki to np.na całym okręgu wirnika musisz umieścić tyle i tyle magnesów o takim a nie innym kierunku działania, zostawiam ten temat otwarty może ktoś robił coś podobnego i zasugeruje jakieś konkretne ułożenie tego wirnika,za dotychczasową pomoc wszystkim dziekuje
  • #55
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Na wirniku trzeba umieścić 1 parę biegunów o szerokości cewki czyli 7 nabiegunników.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Możesz je wskazać ?


    Sam sobie zobacz, zaraz obok cewek głównych na końcu rdzenia, dwie są wydłubane pozostałe są obecne.
  • #56
    dextert2
    Poziom 5  
    Koledzy dziekuje wam za poświęcony czas no cóż wiem jak to wygląda z tamtej strony koleś nie ma zielonego pojęcia a sie za to zabiera,bo taka jest prawda coś tam wiem jeszcze więcej nie,niewiem czy to źle czy dobrze do tego silnika po wielu prubacj okazał sie najlepszym rozwiązaniem 12magnesów wklejonych równomiernie po obwodzie stoczonego wirnika wirnik ma długość ok 9 cm starczyło mi magnesów na połowę wirnika bo miałem 12szt 40 10 8 i mimo że były tylko sklejone izolacją pomiary jak dla mnie laika bardzo dobre ,zamówię brakujące magnesy opiszę wszystko,zaskoczyła mnie prądnica która była tematem tego wątka po jednym magnesie na cewkę i kręcąc ręką żarówka 100W 220 wolt pali sie ,znawcy tematu powiedzą że cieszę sie w sómie z niczego bo nie podałem amper idt jednak dla mnie to już coś ,turbina wiatrowa o średnicy 4m kreci sie już u mnie prawie rok bezczynnie wiec pora żeby coś napędzała ,dziękuję za pomoc ogulnie wszystkim,i proszę o wyrozumiałość w imieniu takich amatorów jak ja ,bo to wszystko hobby i takie wpisy że kolega bierze sie za coś o czym nie ma pojęcia demotywują ,nikt uczony sie nie narodził,a eksperymentować i pytać na takim forum każdy może,pozdrawiam
  • #57
    jkk
    Poziom 19  
    Witam. tak jak już Koledzy wyżej napisali - to BYŁ silnik z wirnikiem płaszczowym najprawdopodobniej z wentylatora (prawdopodobnie niemiecka konstrukcja, oni się w nich wręcz w takich lubowali). Największy jaki znam - miał 20-tonowy wirnik płaszczowy - udostępniony zresztą do obejrzenia w zabytkowej Elektrowni Wodnej Struga koło Bytowa na Pomorzu, najstarszej czynnej elektrowni wodnej w Europie. Tam ten generator stoi sobie odstawiony jako eksponat - dzięki temu można sobie spokojnie obejrzeć wszystkie szczegóły takiej konstrukcji i to w dużej skali. Szkoda, że kolega zdemontował elektromagnes w zewnętrznym wirniku, tym bardziej, ze z opisu wynika, ze charakteryzował się on magnetyzmem szczątkowym. Mógł być niezłą prądnica w takim stanie jak był (na elektrodzie jest wiele opisów - jak to zrobić. ) na dodatek względnie wolnoobrotowy, co widać z opisu biegunów - a więc w sam raz do małego wiatraka :( . Jednak jak widać - "to se nevrati" jak mawiają Czesi. Możesz Kolego spróbować odbudować ten wirnik płaszczowy umieszczając w nim taką ilość magnesów - ile było 1/2 nabiegunników w owym wirniku, dbając jednocześnie o jak najmniejszą szczelinę między wirnikem a statorem owej maszyny (tu chodzi o sprawność). Dzięki temu może uda się Ci uzyskać nieco kapryśną prądnicę prądu zmiennego. Szkoda, że tabliczka znamionowa się nie zachowała - z niej wynikały by wszystkie parametry.
  • #58
    dextert2
    Poziom 5  
    Kolego jkk po zdobyciu tego silnika i przed jego rozebraniem sam nie do końca wiedziałem co do dokładnie czy silnik czy prądnica ,będąc na złomie żucił mi sie w oczy dla tego go kupiłem ,w intrenecie jest filmik polski gdzie ktoś ma turbinę orgilalną takie samego wyglądu praktycznie którą dostał lub sie na coś wymienił nie ważne ,na filmie tym rozbiera ją i widać dokładnie opaskę z magnesów oczywiście nie dzielonych tak jak teraz u mnie po wklejeniu tylko jest to magneto z kilku sekcji owalnych magnesów pięknie wkomponowanych w wewnętrzną stronę obudowy zewnętrznej,po zakupie oczywiście sprawdziłem czy nie indukuje jakiegoś napięcia nie było nic nawet mini woltach,dla tego też postanowiłem zakupić magnesy i wkleić je tam,nie dopadłem do niej z młotkiem i przecinakiem rozwalając wszysko a potem myśląc co zrobiłem i czy da sie z tego teraz coś zrobić (jak to niektórzy tutaj pisali),moje działanie było zamierzone bo skoro nie było tam pola magnetycznego (według mnie)które coś by zdziałało wiec musiałem gdzieś po obwodzie tej obudowy wygospodarować miejsce na magnesy wiec wybiłem ten pakiet blach,tak sie zastanawiam dlaczego piszecie że te blachy wybiłem nie potrzebnie przecież one miały w tym silniku to samo zadanie co blachy w zwykłym wirniku silnika od pralki oczywiście jest tam szczątkowe pole magnetyczne które rośnie kiedy zostanie podane napięcie na cewki silnika a jakoś nie słyszałem o tym żeby ktoś zostawił orginalny wirnik wpralkowcu i przy małych obrotach coś uzyskał,
  • #59
    kortyleski
    Poziom 42  
    Zainteresuj się alternatorem z motocykla, takim co pracuje w oleju. Na magnesach stałych. Generuje prawie od zera obrotów. Zostaje tylko mechanika do zrobienia.
  • #60
    jkk
    Poziom 19  
    Idea z magnesami stałymi jest niezła, i gdzieś na elektrodzie jest nawet wątek dotyczący wklejania magnesów w istniejący wirnik ze zwartą fazą (w przypadku Kolegi wirnik płaszczowy) tak, by poprawić wzbudzenie maszyny magnetyzmem szczątkowym. Co do złomu - to wykopałem kiedyś na zapomnianym wiejskim złomowisku alternator od rosyjskiego gąsienicowego ciągnika rolniczego (Det vel staliniec). Owo cudo miało właśnie - wirnik w formie kilkubiegunowego magnesu stałego (chyba był to jakiś stop chromoniklowy), magnes jako taki nie był rewelacyjnie silny -płaski klucz 13 -15 łatwo było oderwać ręką od jego biegunów. Owo cudo miało sześciofazowe uzwojenie połączone w gwiazdę (omomierz prawdę Ci powie) i jasno rozświetlało samochodową żarówkę reflektorową H4 na każdym z uzwojeń (uzwojenie - środek gwiazdy) kręcone silnikem elektrycznym (bodajże 230V 1kW 1450 rpm) napięcie bardzo zależało od obrotów. Ów alternator nie miał oczywiście pierścieni ślizgowych (bo i po co?) - nie zachowała się również płytka z diodami, ciekawe też jak rozwiązano regulator napięcia w takim układzie? W planach było użycie go w zestawie z trzema transformatorami sieciowymi od OTVC Rubin i silnikiem od motoroweru Komar jako awaryjnego agregatu. Na planach się jednak skończyło - bo ów ruski alternator ostatecznie pojechał do kolegi, który planował wiatrak - i utknął u niego w garażu... Opowiastkę przytaczam jako zachętę do doświadczeń - bo zawsze coś można się nauczyć - Znaleziony przez Kolegę silnik nie był przecież nowy i nie ma co go żałować (nie wiadomo w jakim stanie są uzwojenia - a także coś z nim się jeszcze uda zrobić) - a doświadczenie Kolegi, podobnie jak powyższa dyskusja w wątku - jest bezcenne.