Witam,
Potrzebowałem ostatnio przegrać dużą ilość danych z mojego komputera na inny, więc odpiąłem swój dysk twardy HDD (Dysk Seagate 1TB 3,5" SATAIII, 7200RPM) i podłączyłem go do innego komputera. Operacja się udała, natomiast miałem problem przy ponownym podłączeniu dysku do mojego komputera. Wpiąłem kable SATA, włączyłem komputer i doszło do zwarcia,kabel SATA zasilający dysk zaczął się topić i dymić. Minęły może 2 sekundy nim dopadłem włącznik od zasilacza. Plastik na końcówce kabla SATA się stopił (jak na zdjęciu), blaszki od zasilania na dysku wyglądają jak na zdjęciu.
Co mogło być przyczyną takiej sytuacji? Czy zasilacz nie powinien sam odłączyć zasilania? Od tego czasu mam też problem z USB, zdarza się, że w trakcie pracy komputer przerywa połączenie z myszką/klawiaturą/kartą sieciową, które są podłączone właśnie do USB. Czy to może być wina zasilacza?
Zasilacz: Zalman ZM500-GS
Z góry dziękuję za pomoc.
Potrzebowałem ostatnio przegrać dużą ilość danych z mojego komputera na inny, więc odpiąłem swój dysk twardy HDD (Dysk Seagate 1TB 3,5" SATAIII, 7200RPM) i podłączyłem go do innego komputera. Operacja się udała, natomiast miałem problem przy ponownym podłączeniu dysku do mojego komputera. Wpiąłem kable SATA, włączyłem komputer i doszło do zwarcia,kabel SATA zasilający dysk zaczął się topić i dymić. Minęły może 2 sekundy nim dopadłem włącznik od zasilacza. Plastik na końcówce kabla SATA się stopił (jak na zdjęciu), blaszki od zasilania na dysku wyglądają jak na zdjęciu.
Co mogło być przyczyną takiej sytuacji? Czy zasilacz nie powinien sam odłączyć zasilania? Od tego czasu mam też problem z USB, zdarza się, że w trakcie pracy komputer przerywa połączenie z myszką/klawiaturą/kartą sieciową, które są podłączone właśnie do USB. Czy to może być wina zasilacza?
Zasilacz: Zalman ZM500-GS
Z góry dziękuję za pomoc.