Witam wszystkich. Około miesiąca temu kupiłem samochód z silnikiem jak w temacie i nie mogę się uporać z problemem, który występuje od samego początku. Gdy auto postoi noc i odpalam je z rana ( zimny silnik ) to od razu po uruchomieniu lubi czasem zgasnąć, lecz gdy już się uruchomi i ze ssania przejdzie na normalne obroty to skaczą tak mocno, że telepie całym samochodem (od ok 680 do 860 obr/min). Dzieje się tak głównie na biegu jałowym i częściowo podczas jazdy na zimnym silniku. Czasem tuż po odpaleniu zdarza się, że gdy próbuje wejść na ssanie to trzyma około 680 obr/min i pali się Check Engine. Dopiero gdy dodam trochę gazu i puszczę to lampka gaśnie i na ssaniu jest stałe 1100 obr/min. Auto na zimnym silniku podczas przyspieszania ma niewielkie spadki mocy, ale gdy już się rozgrzeje w moim odczuciu przyspiesza bardzo dobrze a objawy skakania obrotów na biegu jałowym są praktycznie niezauważalne.
Samochód ma przebieg 154 tys. km. Po zakupie wymieniłem cały rozrząd, cewki, świece, filtry, oleje i usunąłem drobną nieszczelność na przewodach od chłodnicy. Mimo tych zabiegów problem dalej występował. Zdecydowałem się znaleźć kogoś kto ma VCDS i po podpięciu wyskoczył błąd o następującej treści, który pojawił się w elektronice silnika:
"Klapa kolektora ssącego - Sterowanie strumienia powietrza - Brak/Nieprawidłowa regulacja podstawowa"
Mechanik powiedział, że wystarczy tylko wyczyścić kolektor. Tak też zrobiłem lecz niestety problem pozostał. Kazał mi więc kupić zapasowy kolektor na wymianę, żeby mógł sprawdzić czy to wina kolektora, ale podziękowałem mu za taką diagnostykę. Poszedłem więc do innego diagnosty, który posiadał oryginalny VCDS. Błąd pokazał się taki sam lecz ten powiedział mi, że klapy można ustawić z poziomu komputera. Gdy próbował to zrobić powiedział, że klapy otwierają i zamykają się całkowicie lecz nie można ich zaadoptować z powodu błędu. Zaczął więc sprawdzać auto dalej i zaniepokoiła go bardzo duża rozbieżność parametrów zapłonu. Nie powiem teraz jak profesjonalnie nazywał się ten parametr, ale wahał się od wartości -2.5 do 17.1. Próbował wtedy połączyć się z komputerem auta, żeby zrobić adaptację przepustnicy (która notabene była czyszczona przy okazji wymiany rozrządu i całej reszty) lecz jego sprzęt nie mógł skomunikować się z samochodem. Diagnosta stwierdził, że wachlowanie obrotów może zależeć od braku podstawowych ustawień przepustnicy i klap kolektora, a brak komunikacji z komputerem może wynikać prawdopodobnie z uszkodzonego czujnika wałka rozrządu. Próbował mi tłumaczyć, że taka usterka jest usterką mechaniczną, której żadnej komputer nie pokaże, a która może być przyczyną niemożności ustawienia przepustnicy i klap kolektora oraz złą pracą zapłonu.
Nie znam się na samochodach więc zwracam się z prośbą o Wasze zdanie na ten temat, bo nie chciałbym ładować pieniędzy na wymianę sprawnej części na sprawną. Być może diagnosta się nie myli ale chciałbym poznać Wasze zdanie i opinie na ten temat. Za wszelka pomoc z góry dziękuję.
Samochód ma przebieg 154 tys. km. Po zakupie wymieniłem cały rozrząd, cewki, świece, filtry, oleje i usunąłem drobną nieszczelność na przewodach od chłodnicy. Mimo tych zabiegów problem dalej występował. Zdecydowałem się znaleźć kogoś kto ma VCDS i po podpięciu wyskoczył błąd o następującej treści, który pojawił się w elektronice silnika:
"Klapa kolektora ssącego - Sterowanie strumienia powietrza - Brak/Nieprawidłowa regulacja podstawowa"
Mechanik powiedział, że wystarczy tylko wyczyścić kolektor. Tak też zrobiłem lecz niestety problem pozostał. Kazał mi więc kupić zapasowy kolektor na wymianę, żeby mógł sprawdzić czy to wina kolektora, ale podziękowałem mu za taką diagnostykę. Poszedłem więc do innego diagnosty, który posiadał oryginalny VCDS. Błąd pokazał się taki sam lecz ten powiedział mi, że klapy można ustawić z poziomu komputera. Gdy próbował to zrobić powiedział, że klapy otwierają i zamykają się całkowicie lecz nie można ich zaadoptować z powodu błędu. Zaczął więc sprawdzać auto dalej i zaniepokoiła go bardzo duża rozbieżność parametrów zapłonu. Nie powiem teraz jak profesjonalnie nazywał się ten parametr, ale wahał się od wartości -2.5 do 17.1. Próbował wtedy połączyć się z komputerem auta, żeby zrobić adaptację przepustnicy (która notabene była czyszczona przy okazji wymiany rozrządu i całej reszty) lecz jego sprzęt nie mógł skomunikować się z samochodem. Diagnosta stwierdził, że wachlowanie obrotów może zależeć od braku podstawowych ustawień przepustnicy i klap kolektora, a brak komunikacji z komputerem może wynikać prawdopodobnie z uszkodzonego czujnika wałka rozrządu. Próbował mi tłumaczyć, że taka usterka jest usterką mechaniczną, której żadnej komputer nie pokaże, a która może być przyczyną niemożności ustawienia przepustnicy i klap kolektora oraz złą pracą zapłonu.
Nie znam się na samochodach więc zwracam się z prośbą o Wasze zdanie na ten temat, bo nie chciałbym ładować pieniędzy na wymianę sprawnej części na sprawną. Być może diagnosta się nie myli ale chciałbym poznać Wasze zdanie i opinie na ten temat. Za wszelka pomoc z góry dziękuję.