Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Konica-Minolta C253 - Zawiesza się

04 Lut 2017 11:23 1005 18
  • Poziom 5  
    Witam,
    Ostatnio ksero miało problemy z podniesieniem się i ktoś mi powiedział ze jest to wina pamięci wiec spróbowałem pozamieniać miejscami pamięci i na chwile za działało ale w przy włączaniu ekran i przyciski na nic nie reagują i nie wiem czym jest to spowodowane. Czasami wystarczy włączyć i wyłączyć jeszcze raz ksero ale czasami nie.
  • Poziom 20  
    Diagnoza dobra. Ale niestety przynajmniej jedna kość do wymiany.
    M.
  • Poziom 5  
    A nvram recovery? bo gdzieś czytałem że ewentualnie może pomoć.
    Dziwne to jest bo ekran reaguje na np. otworzenie klapy głównej ale na nic innego nie i fizyczne przyciski też.
  • Poziom 24  
    Niestety wygląda to na płytę zespoloną (cały tyłek w blachach ), a przynajmniej lewą płytę prn :cry:
    Nvram bardziej nie zaszkodzi raczej Jak ruszy możesz mieć zabawę z licencją, ale może ruszy!
  • Poziom 5  
    To teraz pozostaje mi pytanie jak zrobić nvram recovery bo szczerze jeszcze sam nie robiłem.
    Byłby ktoś w stanie podesłać co i jak mam zrobić?
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Z maszyny jak da się wejść w kody to zrób jej reset (nvram) z palca
    Z Karty flash, tool instalujesz na kompie, nagrywasz na kartę co trzeba, kartę ładujesz do kopiarki
  • Poziom 5  
    wiem że jak uczniak się pytam ale w którym dokładnie miejscu w menu serwisowym jest nvram recovery?
    bo szczerze chce się tego sam nauczyć bo w pracy mamy 3 takie urządzenia i chce coś o nich wiedzieć.
  • Poziom 24  
    Shadryss napisał:
    wiem że jak uczniak się pytam ale w którym dokładnie miejscu w menu serwisowym jest nvram recovery?
    bo szczerze chce się tego sam nauczyć bo w pracy mamy 3 takie urządzenia i chce coś o nich wiedzieć.

    Masz dokumentację serwisową do niej? Czytałeś?
    Zaraz, zaraz! Ty to użytkownik czy serwisant? Myślałem że serwisant?
    Bez urazy ale w serwis jak nie wiesz czy nie masz doświadczenia lepiej nie wchodź i nie mieszaj Można nabroić sobie gorzej Chociaż jak płyta i tak już zeszła? :roll: :-?
  • Poziom 5  
    wiesz serwis powiedział mi 1000zł i może zadziała może nie... wiec wole sam coś zrobić.
  • Poziom 24  
    Shadryss napisał:
    wiesz serwis powiedział mi 1000zł i może zadziała może nie... wiec wole sam coś zrobić.

    To nie dużo krzyknął! Powiedział bym nawet dziwnie tanio :oops:
    Pytanie zasadnicze do ciebie Czy w twojej branży (ciężkiej pracy) jak ktoś sam sobie coś robi (próbuje sam robić) i nie chce ci nic zapłacić za twą wiedzę, usługi, produkt lub (najcenniejsze) doświadczenie jesteś zainteresowany mu to zaserwować ot, tak, gratis?
    Mówimy oczywiście o normalnej ciężkiej pracy, komercyjnej, nie o polityce lub stanowiskach administracji publicznej! :oops: :D
  • Poziom 5  
    Tak ale stwierdzenie może nie działać a i tak masz zapłacić jest nie na miejscu ;)
    Defacto nie nie ma gratis ale tak jak powiedziałem zapłaciłbym gdybym wiedział że będzie działało tym bardziej iż maszyna ma swoje lata i tak naprawdę teraz mi się bardziej opłaca kupić nową niż wywalić w błoto 1000zł ot tak ;)
  • Poziom 24  
    No, to jest ryzyko. Przypuszczać tylko mogę że panowie krzyknęli 1000zł za samą operację z Nvramem plus cała potem reszta (regulacja i poustawianie) w kopiarce rzeczy. Czyli za samą usługę, która jak sam zauważyłeś bardziej już chyba nie zaszkodzi, ale może pomóc.
    Przypuszczam, że u mnie w zespole chłopaki za taką operację zaproponowali by pewnie tyle samo albo lepiej Dojechać do klienta także trzeba Nie zawsze to 5 minut Czasem to i 2 lub 3 godziny Chłopaki ze stolicy opowiadają że potrafią stać w korkach 2-3 godziny, a naprawa trwa czasem śmieszne 15-20 minut :lol: Dziwnie to wygląda ale ponoć się zdarza.
    Za wymianę na drugą płytę prn (dajmy na to z innej maszyny) wraz z: inicjalizacjami, regulacjami, tak że maszyna po wymianie (z płytą) będzie żyła i robiła wydruk pewnie wyszło by ok 1600- 1800zł I masz w tedy pewność Pytanie czy to mało czy dużo (i masz bez ryzyka)? 8-) Płacisz jak maszyna ożyje :D
  • Poziom 5  
    Wiem wiem. Dyskutowałem z szefem i prawdopodobnie oddamy to ksero i weźmiemy nowsze. A serwis zawsze na części będzie miał ;)

    nawiasem ja serwisy/informatyków unikam jak ognia bo wiem ze niestety potrafią strzyc bardziej niż fryzjer wiec dlatego się uczę sam naprawiać ;) bez obrazy ofc ;)
  • Poziom 24  
    Shadryss napisał:
    Wiem wiem. Dyskutowałem z szefem i prawdopodobnie oddamy to ksero i weźmiemy nowsze. A serwis zawsze na części będzie miał ;)

    nawiasem ja serwisy/informatyków unikam jak ognia bo wiem ze niestety potrafią strzyc bardziej niż fryzjer wiec dlatego się uczę sam naprawiać ;) bez obrazy ofc ;)


    A, może zostawcie sobie sprzęt (choćby jako dawca/ magazyn materiałów) Weźcie (przecież tańszy) taki sam model tylko w pełni sprawny z jakąś gwarancją Znacie już ten model, wiecie co i jak, nie potrzeba w zasadzie nic na nowo ustawiać, nie trzeba się uczyć itd :!:


    U nas był informatyk na zlecenia za: 35zł/ h Tak robił, robił i robił u klientów, że zamiast zrobić szybko i jak należy siedział nie wiadomo ile i nie zawsze było dobrze zrobione Szef teraz bierze czasem informatyka co woła i dostaje: 350zł/h (czyli:10 x więcej) Jak wpada do klienta po 15 minutach wychodzi i zrobione Zresztą ostatnio tak właśnie było Aż nam koparki pospadały To jest informatyk! My się do kompów klientów już raczej nie dotykamy Naszą domeną są: drukarki, kopiarki, a jego komputery Klient płaci i wymaga Ale płaci!
    Znać się na wszystkim = na niczym!

    W trasie padł mi super pikny służbowy samochód Podniosłem klapę i się zdziwiłem Byłem jak dziecko we mgle. Nic nie zrobię Tylko hol i do serwisu Pomoc drogowa skasowałaby podobno 350zł za paręnaście km do serwisu Wierz czemu? Bo to ich domena, robią to profesjonalnie Na szczęście znalazł się dobry człowiek (życzliwy) co mnie pociągnął ten kawałek do warsztatu W warsztacie co? Koszty, koszty, koszty Aż głowa puchnie Bo to auto wcale nie tak stare Jak bym jechał Polonezem sam bym pewnie na poboczu coś tam zrobił :lol:
    Takie czasy :cry:
  • Poziom 5  
    Jestem Krakusem ;) wiec wiesz optymalizacja kosztów jak najbardziej się tylko da ;) hahahhaha

    a co do ksera to po prostu może się uda oddać a jak nie to kupienie nawet "nowego" to rząd max 2,500 zł -3000zł plus zostają bębny itp na podmiankę ;)

  • Poziom 36  
    Powiem ci tak tutaj koledzy piszą ile kosztują serwisy autoryzowane jednak nikt nie wspomina o tym jakie ponoszą koszty.
    Pracowników wysyła się na szkolenia nie na elektrodę zapewniam iż to nie jest tania przyjemność.
    Ja osobiście nie specjalnie lubię mieszkać w hotelu w Warszawie po 3 dni.
    Dodatkowo zaliczamy egzaminy przez internet oraz ponosimy koszty dostępu do wsparcia technicznego (nie są niskie i oczywiście w Euro).
    Więc jeśli chcecie profesjonalny serwis a nie franka z garażu zdajcie sobie sprawę że nie będzie za darmo jednak z gwarancją.
    Z pełnym poważaniem dla naszych klientów.
  • Poziom 24  
    Shadryss napisał:

    a co do ksera to po prostu może się uda oddać a jak nie to kupienie nawet "nowego" to rząd max 2,500 zł -3000zł plus zostają bębny itp na podmiankę ;)

    Też tak mi wpadło do łba :idea: Zostawić to na magazynie bo pieniędzy się za nią w tym stanie już nie dostanie ale materiały będą pod rękoma zawsze. Kupić (nie nowe), a używane jakieś c203/ c253/ c353 ale w pełni sprawne i jechać dalej.
    Nowych takich (c253) już nie znajdziesz w magazynach chyba. Teraz są w sprzedaży raczej: 307/ 308, a koszty zakupu to wszystko po wyżej 13 000 zł. Może gdzieś jeszcze by znalazł gdzieś nowe: 224e, może za ok 10 000zł, nie wiem Od 224/ 224e już materiały nie pasują do c253! W pełni sprawną : c203 /c253 można za 3 000zł znaleźć To chyba rozsądny trop!
  • Poziom 5  
    Wiem ze autoryzowani serwisanci to inna liga :)

    Dokładnie jutro dzwonie żeby dostać nowe ksero a może nawet się uda barter ;)

    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi:)
  • Poziom 24  
    Ricoh_220 napisał:
    Powiem ci tak tutaj koledzy piszą ile kosztują serwisy autoryzowane jednak nikt nie wspomina o tym jakie ponoszą koszty.
    Pracowników wysyła się na szkolenia nie na elektrodę zapewniam iż to nie jest tania przyjemność.
    Ja osobiście nie specjalnie lubię mieszkać w hotelu w Warszawie po 3 dni.
    Dodatkowo zaliczamy egzaminy przez internet oraz ponosimy koszty dostępu do wsparcia technicznego (nie są niskie i oczywiście w Euro).
    Więc jeśli chcecie profesjonalny serwis a nie franka z garażu zdajcie sobie sprawę że nie będzie za darmo jednak z gwarancją.
    Z pełnym poważaniem dla naszych klientów.

    Niestety to prawda Rzeczywistość wewnętrzna serwisów nie jest łatwa! Utrzymanie choć jednego serwisanta to kupa szmalu I to wcale nie jest jednorazowy wydatek! Ciągłe koszty, a skąd kasa? Pewnie że od klientów!
    A, tak na marginesie. Hotele w stolicy (W Krakowie zresztą też) wcale nie są tanie! Niby tani można wyhaczyć po za miastem, ale potem okazuje się, że plus dodatki Ja mam mety u kolegów, też serwisantów kopiarek Jak nocuję walę w dym. Mam kumpla w stolicy (pod W-wą), w Gdyni i w Katowicach. Odwdzięczam się tym samym jak mogę Jakoś się wspieramy Ciężka, bardzo ciężka praca!