Shadryss napisał: Wiem wiem. Dyskutowałem z szefem i prawdopodobnie oddamy to ksero i weźmiemy nowsze. A serwis zawsze na części będzie miał
nawiasem ja serwisy/informatyków unikam jak ognia bo wiem ze niestety potrafią strzyc bardziej niż fryzjer wiec dlatego się uczę sam naprawiać

bez obrazy ofc

A, może zostawcie sobie sprzęt (choćby jako dawca/ magazyn materiałów) Weźcie (przecież tańszy) taki sam model tylko w pełni sprawny z jakąś gwarancją Znacie już ten model, wiecie co i jak, nie potrzeba w zasadzie nic na nowo ustawiać, nie trzeba się uczyć itd
U nas był informatyk na zlecenia za: 35zł/ h Tak robił, robił i robił u klientów, że zamiast zrobić szybko i jak należy siedział nie wiadomo ile i nie zawsze było dobrze zrobione Szef teraz bierze czasem informatyka co woła i dostaje: 350zł/h (czyli:10 x więcej) Jak wpada do klienta po 15 minutach wychodzi i zrobione Zresztą ostatnio tak właśnie było Aż nam koparki pospadały To jest informatyk! My się do kompów klientów już raczej nie dotykamy Naszą domeną są: drukarki, kopiarki, a jego komputery Klient płaci i wymaga Ale płaci!
Znać się na wszystkim = na niczym!
W trasie padł mi super pikny służbowy samochód Podniosłem klapę i się zdziwiłem Byłem jak dziecko we mgle. Nic nie zrobię Tylko hol i do serwisu Pomoc drogowa skasowałaby podobno 350zł za paręnaście km do serwisu Wierz czemu? Bo to ich domena, robią to profesjonalnie Na szczęście znalazł się dobry człowiek (życzliwy) co mnie pociągnął ten kawałek do warsztatu W warsztacie co? Koszty, koszty, koszty Aż głowa puchnie Bo to auto wcale nie tak stare Jak bym jechał Polonezem sam bym pewnie na poboczu coś tam zrobił
Takie czasy
