Witam,
mój Ricoh SP100e drukuje paski jak na zdjęciu:
Sytuacja zaczęła się niedawno, gdy po raz 2 wymieniłem toner.
Pierwsze najbardziej widoczne paski są gdy toneru było mało, ostatni wydruk, ten ciemny, jest po moich zabiegach i zasypaniu nowym tonerem.
Zacznijmy od początku:
Kończy się toner, widać paski. Okej, kupuję nowy, zasypuję, dalej są. No nic, rozbieram całość wysypuje toner, czyszczę bęben, elektrodę. Obracam mechanizmem i widzę, że na pierwszej rolce już nie jest poprawnie rozłożony, widać paski. Zdejmuję tę metalową ostrą listwę, nie wiem jak się nazywa, na sucho przetarłem, no zakładam z powrotem i na rolce dalej widzę dozowane paski tylko już nie tak mocne. Złożyłem, zasypałem na nowo i jak na ostatnim ciemnym wydruku, dalej coś tam widać.
Niestety by zasypać toner, zawsze muszę zdejmować lewy endcap, bo nie mam otworu od zasypu na górze, może przez jakiś syf jest wyszczerbiona ta metalowa listwa dozująca?
Nowy kartridż kosztuje 80zł, na swoim zauważyłem już ubytek na zielonej powierzchni, może faktycznie lepiej kupić nowy, nie wiem czy to zamiennik, czy jak. Czy może lepiej przeczyścić jeszcze raz te listwę jakimś alkoholem? Bo obecnie przejechałem na sucho...
mój Ricoh SP100e drukuje paski jak na zdjęciu:
Sytuacja zaczęła się niedawno, gdy po raz 2 wymieniłem toner.
Pierwsze najbardziej widoczne paski są gdy toneru było mało, ostatni wydruk, ten ciemny, jest po moich zabiegach i zasypaniu nowym tonerem.
Zacznijmy od początku:
Kończy się toner, widać paski. Okej, kupuję nowy, zasypuję, dalej są. No nic, rozbieram całość wysypuje toner, czyszczę bęben, elektrodę. Obracam mechanizmem i widzę, że na pierwszej rolce już nie jest poprawnie rozłożony, widać paski. Zdejmuję tę metalową ostrą listwę, nie wiem jak się nazywa, na sucho przetarłem, no zakładam z powrotem i na rolce dalej widzę dozowane paski tylko już nie tak mocne. Złożyłem, zasypałem na nowo i jak na ostatnim ciemnym wydruku, dalej coś tam widać.
Niestety by zasypać toner, zawsze muszę zdejmować lewy endcap, bo nie mam otworu od zasypu na górze, może przez jakiś syf jest wyszczerbiona ta metalowa listwa dozująca?
Nowy kartridż kosztuje 80zł, na swoim zauważyłem już ubytek na zielonej powierzchni, może faktycznie lepiej kupić nowy, nie wiem czy to zamiennik, czy jak. Czy może lepiej przeczyścić jeszcze raz te listwę jakimś alkoholem? Bo obecnie przejechałem na sucho...
